120 kilometrów od wybrzeży Antarktydy i 14 tysięcy kilometrów od Polski, na wyspie Króla Jerzego powstaje Polska Stacja Antarktyczna imienia Henryka Arctowskiego, która zastąpi przestarzały kompleks z końca lat 70. Budowa realizowana według koncepcji pracowni Kuryłowicz + Architekci powoli wkracza na ostatnią prostą, pomimo ekstremalnych warunków pogodowych i trudności logistycznych. Czy „Arctowski” otworzy się na czas?
Projekt Polskiej Stacji Antarktycznej imienia Henryka Arctowskiego na Wyspie Króla Jerzego zaczął powstawać w 2015 roku, kiedy Instytut Biochemii i Biofizyki Polskiej Akademii Nauk poprosił pracownię Kuryłowicz + Architekci (wówczas Kuryłowicz & Associates) o przygotowanie koncepcji dla nowego budynku głównego. Polscy naukowcy pracujący na wyspie położonej 120 kilometrów od wybrzeży Antarktydy, korzystają jak dotąd z kilku obiektów, składających się na kompleks, który powstawał na przestrzeni 20 lat, począwszy od 1977 roku. Przestarzała infrastruktura, będąca w rzeczywistości zespołem zaadaptowanych kontenerów budowlanych, nie przystaje do współczesnych standardów i potrzeb. Ta sytuacja na szczęście już niebawem ulegnie zmianie, ponieważ po ponad dekadzie od zainicjowania projektu, budowa Polskiej Stacji Antarktycznej jest już na ostatniej prostej.
Polska Stacja Badawcza imienia Henryka Arctowskiego
Nowy budynek Polskiej Stacji Antarktycznej powstanie w pobliżu dotychczasowych obiektów, położonych w obrębie Zatoki Admiralicji, jako wielokierunkowa bryła o trzech skrzydłach przylegających do siebie we wspólnym punkcie. Z perspektywy lotu ptaka całość przypominać będzie trójramienną gwiazdę, wirnik albo śmigło samolotu. Jak czytamy na stronie pracowni, taki układ został opracowany:
[...] na podstawie programu opracowanego przez Inwestora, został stworzony schemat funkcjonalny naturalnie narzucający trójpodział funkcji, określający wymagania dla poszczególnych pomieszczeń. Uwzględniono w nim m.in. widoczność terenu stacji i otaczającej zatoki, warunki nasłonecznienia i zacieniania, kierunki wiatru, narzucony warunkami klimatycznymi sposób wchodzenia do wnętrza stacji, wzajemne relacje przestrzeni wewnętrznych przeznaczonych na pracę, wypoczynek oraz na technologię.
– pisze pracownia Kuryłowicz + Architekci, która opracowała koncepcję Polskiej Stacji Antarktycznej imienia Henryka Arctowskiego.
Dzięki modułowej konstrukcji, każde ze skrzydeł można dodatkowo przedłużyć, co umożliwi rozbudowę stacji w przyszłości.
Budynek Główny Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego
proj.: Kuryłowicz + Architekci, fot.: Konsorcjum Dekpol Budownictwo i Andrewex Construction
podniebna architektura
W sezonie zimowym poziom śniegu na niektórych obszarach Wyspy Króla Jerzego może przekroczyć wysokość trzech metrów. Nowy budynek polskiej stacji badawczej na Antarktyce stanie więc na punktowych platformach, dzięki czemu nawet obfite opady śniegu nie zablokują wejścia do wnętrza stacji ani nie przykryją jej całkowicie, blokując dostęp do światła we wnętrzach. Chociaż rejon, w którym powstaje stacja badawcza imienia Henryka Arctowskiego, nie zawsze pokryty jest śniegiem, to silny wiatr wieje tam niemal bez przerwy, niosąc ze sobą niewielkie kamienie, drobiny lodu i piasku. Podobnie jak biały puch, również i one swobodnie przetoczą się pod bryłą nowego budynku polskiej stacji badawczej.
Budynek Główny Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego
proj.: Kuryłowicz + Architekci, fot.: Konsorcjum Dekpol Budownictwo i Andrewex Construction
polska stacja badawcza jak skrzydło samolotu
Podniesienie trójramiennego budynku wygenerowało jednak kolejny problem. Wiatr, którego prędkość w porywach sięga nawet 288 kilometrów na godzinę (podmuchy o prędkości 150 kilometrów na godzinę są w tym rejonie normą) mógłby z łatwością oderwać budynek od ziemi. By znaleźć wyjście z tej sytuacji, zespół pracowni Kuryłowicz + Architekci zbudował specjalny symulator, składający się z makiety budynku oraz kilkunastu wentylatorów, których praca miała naśladować działanie wiatrów na Wyspie Króla Jerzego. W efekcie przeprowadzonych testów, bryła budynku została podcięta zarówno od spodu, jak i z wierzchu, co finalnie ma ogromne znaczenie dla statyki obiektu:
[...] przekrój poprzeczny budynku został zaprojektowany jak odwrócone „skrzydło samolotu”, aby opływający go wiatr generował siłę docisku zmniejszając w ten sposób gabaryty niezbędnych fundamentów i eliminując zagrożenia statyki obiektu wywołane podmuchami wiatru.
– wyjaśniają autorzy projektu.
Na podstawie modeli i analiz ustalono również lokalizację głównego wejścia, tak aby opady śniegu nie stanowiły problemu, a także otworów okiennych, dzięki czemu do wnętrza budynku stacji wpadnie możliwie dużo światła.
za oknem -30 stopni, a w środku przytulnie, jak w domu
Przez wiele miesięcy dostęp do stacji badawczej jest mocno utrudniony, a momentami — niemożliwy. Naukowcy pozostają wówczas w warunkach zupełnej izolacji, porównywalnej z tymi, które panują na przykład na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS. O ile konstrukcja poruszająca się po orbicie otacza mieszkających w niej astronautów gąszczem przewodów, urządzeń pomiarowych czy konsol sterujących, to w przypadku budynku na Wyspie Króla Jerzego można było pozwolić sobie na nieco większą swobodę w kreowaniu przestrzeni wewnętrznych. Zespół Kuryłowicz + Architekci przeznaczył do wykończenia wnętrz miękkie tkaniny oraz jasną sklejkę, dzięki którym przestrzenie Polskiej Stacji Antarktycznej imienia Henryka Arctowskiego zyskają znacznie bardziej domowego, przyjaznego wyrazu.
Budynek Główny Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego
proj.: Kuryłowicz + Architekci, fot.: Konsorcjum Dekpol Budownictwo i Andrewex Construction
Personel polskiej stacji badawczej na Antarktyce zmienia się w zależności od pory roku. Jego trzon tworzy zespół zimowy, na który składa się od 8 do 10 osób, które zamieszkują budynek przez cały rok. Latem liczba mieszkańców wzrasta do niemal 40. Budynek zaprojektowany przez pracownię Kuryłowicz + Architekci będzie dostosowywał działanie poszczególnych instalacji do aktualnego zapotrzebowania.
W sezonie zimowym stacja będzie dla naukowców z Instytutu IBB PAN „całym światem”, dlatego w jej wnętrzach zmieszczono szeroki program funkcjonalny, wykraczający poza infrastrukturę niezbędną do prowadzenia prac badawczych:
Wnętrza budynku zostały zaprojektowane tak, aby ściśle odpowiadać funkcjom stacji z priorytetem dla integracji jej mieszkańców. Znajdą się w nim prywatne pomieszczenia mieszkalne, pokoje gościnne, laboratoria, a także rozbudowana część wypoczynkowa z siłownią i sauną. Budynek rozrasta się wokół dwukondygnacyjnej przestrzeni wspólnej, która jest sercem obiektu oraz miejscem do organizacji wykładów i spotkań.
– pisze pracownia Kuryłowicz + Architekci.
Ważnym elementem głównego budynku Polskiej Stacji Badawczej imienia Henryka Arctowskiego będzie szklarnia. Chociaż większość terenu Antarktyki, w tym Wyspa Króla Jerzego, objęta jest ścisłą ochroną przyrodniczą, uniemożliwiającą hodowlę roślin na większą skalę, szczelna szklarnia pozwoli badaczom uprawiać podstawowe warzywa, które zapewnią dostęp do dodatkowego pożywienia, a przede wszystkim wspomogą psychiczny dobrostan odizolowanych badaczy. O wypełnienie wolnych chwil zadba również biblioteka.
futurystyczna architektura jak z klocków lego
Wydaje się, że największym wyzwaniem było nie tyle zaprojektowanie budynku, który spełni wymogi IBB PAN, łącząc je z odpowiedzią na warunki, panujące na Wyspie Świętego Jerzego, co opracowanie jego konstrukcji w taki sposób, aby budowa okazała się możliwa w ekstremalnym klimacie wyspy u wybrzeży Antarktyki.
Niezwykle trudne warunki pogodowe na wyspach, na które składają się: silne wiatry katabatyczne, ujemne temperatury i wysoki poziom opadów atmosferycznych, a także brak niezbędnej infrastruktury technicznej na miejscu, sprawiają, że budynek musiał być zaprojektowany jako zestaw składanych na miejscu modułów. [...] Cała struktura budynku musiała więc zostać podporządkowana modularności i być przystosowana do uwarunkowań prefabrykacji, uwzględniającej możliwość upakowania modułów w kontenerach transportowych, nośność dźwigów przekładających poszczególne elementy, wyporność pontonów transportujących moduły ze statku na stały ląd i wreszcie możliwościom montażowym ekipy na miejscu, gdzie nie ma żadnego zaplecza przemysłowego.
– tłumaczy zespół odpowiedzialny za projekt polskiej stacji badawczej na Antarktyce.
Jako podstawowy materiał konstrukcyjny wykorzystano...drewno. Drewno klejone jest stosunkowo lekkie, a przy tym sprężyste i niezwykle wytrzymałe. Dodatkowe wzmocnienie konstrukcji zapewniają listwy wykonane ze specjalnego stopu miedzi i aluminium, odpornego na korozję powodowaną przez morskie wiatry, elewacje pokryto zaś blachą w złocistym kolorze, nawiązującym do pokrycia oryginalnego budynku stacji, którego początki sięgają 1977 roku.
Budynek Główny Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego
proj.: Kuryłowicz + Architekci, fot.: Konsorcjum Dekpol Budownictwo i Andrewex Construction
poślizg na Antarktyce
Powstanie koncepcji architektonicznej było dopiero pierwszym etapem polskiego przedsięwzięcia u wybrzeży Antarktyki. Projekt wykonawczy i budowlany przygotowały biura DEMIURG i Home OF Houses, a ich realizację powierzono konsorcjum polskich firm budowlanych Dekpol Budownictwo i Andrewex Construction.
Według wstępnych przewidywań Polska Stacja Antarktyczna imienia Henryka Arctowskiego miała zostać oddana do użytku w latach 2023-2024, mniej więcej dziesięć lat po zainicjowaniu przedsięwzięcia. Chociaż fundamenty powstały planowo, w pierwszej połowie 2022 roku, to już teraz mamy do czynienia z dwuletnim poślizgiem, a do momentu, w którym budowlę zasiedli pierwsza ekipa badawcza wciąż zostało jeszcze sporo czasu. O ile w kontekście inwestycji infrastrukturalnych, powstających w centrach miast, takie opóźnienia wywołują uzasadnioną frustrację, to w przypadku budowy prowadzonej w tak ekstremalnych warunkach Antarktyki, najwięcej do powiedzenia mają nie tylko logistyka, technologie czy sposób organizacji budowy, a klimat.
Budynek Główny Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego
proj.: Kuryłowicz + Architekci, fot.: Konsorcjum Dekpol Budownictwo i Andrewex Construction
wyścig z mrozem
Większość prac budowlanych prowadzona jest w sezonie letnim, który na Antarktyce trwa od listopada do maja. Wówczas temperatury wahają się między 0 a -5 stopni Celsjusza (chociaż, jak pokazał bieżący rok, mogą spadać do -10 stopni), a wiatr nie jest aż tak dużym problemem. Podczas ostatniego okna pogodowego:
[...] zakończono montaż całej konstrukcji budynku, paneli stropowych oraz elewacyjnych, a także wykonano obłożenie elewacji specjalnie dobraną, charakterystyczną blachą o złotawym odcieniu, o wysokiej odporności na trudne warunki atmosferyczne Antarktyki. Równolegle realizowane były prace wewnątrz obiektu. Zamontowano ścianki działowe oraz stolarkę aluminiową, podnośnik hydrauliczny, wykonano montaż komór chłodni i mroźni wraz z agregatami. Znaczący postęp prac zanotowano także w przypadku instalacji: wentylacyjnej, elektrycznej i wodno-kanalizacyjnej.
– czytamy w komunikacie udostępnionym przez wykonawców projektu.
W kolejnych miesiącach — już podczas sezonu zimowego — prace mają być kontynuowane, skupiając się głównie na obszarze wykończenia wnętrz oraz instalacji. Na miejsce trafią między innymi stolarka drewniana czy wykładziny.
Antarktyka bardzo szybko weryfikuje wszystkie założenia projektowe i technologiczne, jednak zastosowane przez nas rozwiązania sprawdziły się zgodnie z oczekiwaniami. Bardzo dobrze zdały egzamin m.in. „pancerne” okna, blacha elewacyjna odporna na wysoką wilgotność i zasolenie oraz piasek niesiony wiatrem, a także odpowiednio zaprojektowane na ekstremalne antarktyczne warunki pogodowe warstwy izolacyjne. Szczególne znaczenie ma również wyniesienie budynku na wysokość około trzech metrów ponad poziom terenu, co pozwala zabezpieczyć swobodny dostęp do budynku głównego w przypadku intensywnych opadów śniegu
– mówi Mateusz Falborski, Kierownik Budowy w Dekpol Budownictwo.
Otwarcie Polskiej Stacji Antarktycznej imienia Henryka Arctowskiego planowane jest na luty 2027 roku, kiedy przypada pięćdziesięciolecie obecności polskich badaczy na Wyspie Króla Jerzego. Czy uda się dotrzymać tego bliskiego terminu?






![Zobacz Standardowy moduł szklany VELUX do dachu płaskiego [click: artykuł w A&B] Standardowy moduł szklany Velux do dachu płaskiego - Nowoczesne przeszklenia dachów płaskich dostępne dla większej liczby projektów](https://cdn.architekturaibiznes.pl/upload/filemanager/AiB/BANERY/VELUX/METKA-09-2026/Velux-metka_1070x600_2.jpg?1788776738197)















