Flyover (Gallery For A Tree),
projekt: Farrell+Wray
Zwykle szkolny łącznik ma po prostu prowadzić z jednego budynku do drugiego. W Marcellin College w Bulleen, na przedmieściach Melbourne, pełni znacznie więcej ról: otwiera się na okazały eukaliptus, eksponuje prace uczniów i opowiada o historii szkoły. Farrell+Wray zamienili istniejącą kładkę w niewielką galerię, której kompozycję podporządkowali żywemu drzewu.
Eliptyczny otwór skupia przestrzeń łącznika wokół eukaliptusa — ©Peter Clarke
łącznik zwrócony ku eukaliptusowi
Flyover powstał pomiędzy dwoma budynkami kampusu Marcellin College w Bulleen, na przedmieściach Melbourne. Od wschodu przylega do najstarszego szkolnego gmachu, wzniesionego w 1963 roku, od zachodu – do części przeznaczonej dla młodszych roczników. Wcześniej oba obiekty łączyła otwarta kładka. Tuż obok, na końcu asfaltowego dziedzińca będącego głównym miejscem spotkań społeczności szkoły, rośnie rozłożysty eukaliptus. To on stał się punktem wyjścia dla całej koncepcji. Na pierwszym szkicu architekci otoczyli pień elipsą, zaznaczając w ten sposób nowy środek założenia. Nie próbowali jednak naśladować nieregularnych linii gałęzi. Wybrali wyraźny kontrast: swobodnej formie drzewa przeciwstawili precyzyjną geometrię, która porządkuje rzut, widoki i sposób poruszania się po budynku.
Otwarta elipsa pozwala obserwować pień i koronę drzewa z wnętrza budynku — ©Peter Clarke
elipsa zamiast zwykłego korytarza
Z zewnątrz łącznik przypomina zwartą bryłę dopasowaną do sąsiednich gmachów. W jej wnętrzu pojawia się eliptyczny otwór obejmujący pień. Na poziomie dziedzińca jego kształt powtarza ogród, którego swobodna roślinność łagodzi rygor architektury. Uczniowie mogą patrzeć w dół na barwne nasadzenia, a po uniesieniu głowy – w koronę eukaliptusa. Łamana ściana dzieli wnętrze na kilka stref, nie przerywając najkrótszej drogi pomiędzy budynkami. W najwęższym miejscu zbliża się do elipsy i tworzy kameralny punkt zatrzymania. Z jednej strony wzrok kieruje się ku pniowi, z drugiej – ku gablotom, w których szkolna pracownia artystyczna prezentuje prace uczniów. Po przeciwnej stronie obniżenie posadzki prowadzi do długiej ławy. Można tu usiąść, poprowadzić mniej formalne zajęcia albo po prostu obserwować drzewo. Jedna krawędź otworu została osłonięta szkłem, druga pozostała otwarta, dzięki czemu eukaliptus nie jest oglądany jak eksponat za szybą – można podejść do niego i dotknąć kory. Po drugiej stronie ściany znalazło się spokojniejsze miejsce z widokiem na dziedziniec i szkolną kaplicę. Okrągły świetlik przesuwa po jego powierzchniach plamę światła, a trójkątny sufit reaguje na nachylenie rampy wyrównującej poziomy sąsiednich budynków. Początkowo niski, stopniowo unosi się i otwiera wnętrze w stronę dwóch dużych, łukowych okien. Zamiast jednostajnego przejścia powstał więc ciąg zwężeń, otwarć i starannie wybranych widoków.
Oświetlenie podkreśla krzywiznę przeszklonego łącznika i szkolną galerię — ©Peter Clarke
najpierw korzenie, potem kolumny
Bliskość drzewa wpłynęła nie tylko na formę, lecz także na sposób budowy. Jeszcze przed rozpoczęciem prac wykonano skan systemu korzeniowego. Dopiero na jego podstawie można było wskazać miejsca dla czterech podpór, a ich ostateczne położenie pozostawało otwarte aż do rozpoczęcia wykopów. Fundamenty wykonywano ręcznie, by ograniczyć ingerencję w grunt, natomiast betonową płytę zaprojektowano jak masywną belkę, pozwalającą przesuwać punkty podparcia. Architektura musiała dostosować się do tego, co zastano pod ziemią – bez ryzyka osłabienia eukaliptusa.
Wzdłuż rampy umieszczono gabloty prezentujące prace uczniów — ©Peter Clarke
od geometrycznej abstrakcji do historii szkoły
Projektując napięcie pomiędzy zewnętrznym prostokątem a wewnętrzną elipsą, Farrell+Wray sięgnęli do prac artystów związanych z geometrycznym minimalizmem, między innymi Ellswortha Kelly'ego, Teda Stamma i Roberta Mangolda. Szczególnie ważne okazały się kompozycje tego ostatniego, w których proste figury niemal się stykają, a relację między nimi podkreśla jednolity kolor i faktura. Podobna zasada działa w szkolnym łączniku: oszczędna paleta materiałów pozwala mocniej wybrzmieć proporcjom, krzywiznom i pustce wokół pnia. Druga warstwa odniesień wiąże obiekt z patronem szkoły i początkiem zgromadzenia marystów. Inspiracją dla głównej elewacji był kamienny łącznik w L'Hermitage we Francji – miejscu związanym ze św. Marcelinem Champagnatem. Jego dwa nierówne łuki, ręcznie opracowane krawędzie, pionowa balustrada i linia terenu opadająca ku jednej stronie stały się podstawą nowej fasady. Pojawiają się w niej dwa otwory różnej wielkości, fazowane ościeża, rytm smukłych żeber oraz dolna krawędź biegnąca po skosie. Historyczny motyw nie został dosłownie odtworzony – ujawnia się dopiero po poznaniu opowieści stojącej za budynkiem. Flyover, nazwany przez architektów także Gallery for a Tree, przestał być wyłącznie drogą pomiędzy szkolnymi salami. To galeria, miejsce zajęć, punkt obserwacyjny i niewielka strefa wyciszenia. Najważniejszym eksponatem pozostaje jednak eukaliptus, którego wygląd zmieniają światło, pogoda i kolejne pory roku.





































