Czy miejsce, przez które każdego dnia przechodzą tysiące osób, może stać się czymś więcej niż tylko punktem tranzytowym? Projekt Bazaru Kaliskiego Aleksandra Strzelczyka, Julii Krynicy i Marty Kubiś z Politechniki Łódzkiej proponuje niewielki pawilon targowy, który wykorzystuje potencjał jednego z najbardziej ruchliwych fragmentów Łodzi, łącząc codzienne zakupy, lokalną produkcję i życie społeczne.
elewacje
© Aleksander Strzelczyk, Julia Krynica, Marta Kubiś
Rejon dworca Łódź Kaliska to przede wszystkim miejsce ruchu. Pasażerowie kolei, użytkownicy komunikacji miejskiej, piesi i osoby przesiadające się pomiędzy różnymi środkami transportu tworzą przestrzeń, w której trudno zatrzymać się na dłużej. Infrastruktura podporządkowana jest przemieszczaniu się, a funkcje codziennego życia pozostają gdzieś na dalszym planie. Bazar Kaliska odwraca tę sytuację, proponując wprowadzenie w ten intensywnie użytkowany obszar funkcji, która może stać się częścią codziennego rytmu miasta. Projekt powstał na III roku, VI semestrze architektury w ramach przedmiotu Projektowanie i budowa formy architektonicznej, prowadzonego przez dr. hab. Aleksandra Serafina.
aksonometria © Aleksander Strzelczyk, Julia Krynica, Marta Kubiś
zakupy po drodze
Nazwa projektu bezpośrednio odnosi się do lokalizacji i charakteru proponowanej funkcji. Bazar Kaliska ma być współczesną interpretacją miejskiego targowiska – miejsca dostępnego, codziennego i bliskiego mieszkańcom. Jego lokalizacja przy ważnym węźle komunikacyjnym nie jest przypadkowa. Pawilon ma odpowiadać na brak lokalnych usług w tej części miasta, a jednocześnie wykorzystać naturalny przepływ ludzi.
Idea jest prosta – zrobić zakupy przy okazji codziennej podróży. Bez samochodu, bez dodatkowej wyprawy na drugi koniec miasta. Po drodze do pracy, szkoły, domu albo podczas przesiadki można kupić produkty od lokalnych rolników i rzemieślników.
To niewielka zmiana w organizacji przestrzeni, ale jednocześnie propozycja innego sposobu myślenia o miejskiej infrastrukturze. Węzeł komunikacyjny nie musi być wyłącznie miejscem, które jak najszybciej opuszczamy. Może również oferować funkcje odpowiadające na codzienne potrzeby użytkowników.
aksonometria © Aleksander Strzelczyk, Julia Krynica, Marta Kubiś
lokalność w miejscu tranzytu
Jednym z ważniejszych tematów projektu jest lokalność. Współczesne miasta coraz częściej szukają sposobów na wzmacnianie krótkich łańcuchów dostaw i tworzenie warunków dla lokalnych producentów. Bazar Kaliska wpisuje tę ideę w przestrzeń transportową.
Pawilon ma stworzyć miejsce sprzedaży ekologicznych produktów pochodzących od lokalnych rolników oraz wyrobów rzemieślniczych. Dzięki temu funkcja handlowa staje się jednocześnie elementem budowania relacji pomiędzy producentem, mieszkańcem i miastem.
przekrój © Aleksander Strzelczyk, Julia Krynica, Marta Kubiś
Bazar nie jest tutaj jedynie sklepem. Ma być punktem, w którym lokalna produkcja staje się widoczna w przestrzeni publicznej.
To szczególnie interesujące w kontekście Łodzi, której przestrzeń miejska w wielu miejscach została ukształtowana przez przemysł, transport i intensywną urbanizację. Wprowadzenie niewielkiej, lekkiej struktury związanej z lokalnym handlem może być sposobem na dodanie do tego krajobrazu bardziej codziennego, ludzkiego wymiaru.
lekka struktura zamiast kolejnego obiektu
Projekt zakłada lekką i modułową konstrukcję. Pawilon nie konkuruje z istniejącą infrastrukturą i nie próbuje dominować nad otoczeniem. Jego forma ma być raczej uzupełnieniem przestrzeni niż kolejnym dużym elementem miejskiego krajobrazu.
Modułowość pozwala również myśleć o obiekcie w sposób bardziej elastyczny. Bazar może reagować na sezonowość sprzedaży, zmieniać sposób organizacji poszczególnych stanowisk i dostosowywać się do aktualnych potrzeb użytkowników.
Istotne znaczenie ma także zieleń. Projekt został pomyślany jako struktura wpisana w zielony charakter otoczenia, a nie oderwany od niego pawilon handlowy. Dzięki temu przestrzeń pomiędzy trasami komunikacyjnymi może zyskać bardziej przyjazną skalę. Architektura ma tutaj nie tyle tworzyć nową dominantę, ile pomóc istniejącemu miejscu stać się bardziej czytelnym i przyjaznym.
© Aleksander Strzelczyk, Julia Krynica, Marta Kubiś
pomiędzy dworcem a miastem
Węzły komunikacyjne mają swoją specyficzną atmosferę. Ludzie pojawiają się w nich na chwilę, przemieszczają się, czekają, zmieniają kierunek. Ich funkcją jest przede wszystkim obsługa ruchu. Problem zaczyna się wtedy, gdy cała przestrzeń zostaje podporządkowana tranzytowi.
Bazar Kaliska proponuje niewielkie przesunięcie akcentu. Zamiast projektować kolejną przestrzeń wyłącznie dla przemieszczających się osób, wprowadza funkcję, która pozwala się zatrzymać. Można tu kupić produkty, spotkać kogoś, porozmawiać, a przede wszystkim na chwilę wyjść z rytmu ciągłego przemieszczania się.
W ten sposób pawilon staje się łącznikiem pomiędzy infrastrukturą a codziennym życiem miasta.
Nie chodzi przy tym o stworzenie miejsca spektakularnego. Przeciwnie – siłą projektu jest jego zwyczajność. Bazar ma działać wtedy, gdy korzystamy z niego bez szczególnego powodu. Ma stać się częścią codziennej trasy, podobnie jak przystanek, piekarnia czy kiosk.
mała architektura, większa zmiana
Projekt Aleksandra Strzelczyka, Julii Krynicy i Marty Kubiś pokazuje, że nawet niewielki obiekt może być punktem wyjścia do szerszego myślenia o mieście. Pawilon targowy nie rozwiąże problemów transportowych ani nie zmieni całego charakteru rejonu Łodzi Kaliskiej. Może jednak wpłynąć na sposób, w jaki użytkownicy odbierają tę przestrzeń.
Wprowadzenie lokalnego handlu, zieleni, sezonowości i miejsca spotkania sprawia, że infrastrukturalny fragment miasta zaczyna pełnić również funkcję społeczną. Przestaje być wyłącznie przestrzenią pomiędzy jednym punktem a drugim.
Bazar Kaliska jest więc propozycją architektury bliskiej codzienności. Nie próbuje przyciągać użytkownika spektakularną formą. Zamiast tego wykorzystuje coś, co już istnieje – ruch ludzi – i proponuje, aby część tego ruchu zamienić w możliwość zatrzymania.
© Aleksander Strzelczyk, Julia Krynica, Marta Kubiś
Być może właśnie na tym polega jego najważniejsza idea. Miasto nie potrzebuje zawsze większych i bardziej skomplikowanych obiektów. Czasem wystarczy niewielki pawilon w odpowiednim miejscu, żeby codzienna droga stała się odrobinę bardziej lokalna, społeczna i ludzka.









































