Czy zdegradowana przestrzeń poprzemysłowa może stać się miejscem kultury, spotkania i międzypokoleniowej integracji? Projekt dyplomowy Stanisława Rochali z Politechniki Łódzkiej pokazuje, jak historię miejsca można przełożyć na współczesną formę architektoniczną, wykorzystując przy tym parametryczne narzędzia projektowe.
analizy, lokalizacja
© Stanisław Rochala
Wyspa Jaskółcza na nowo
Projekt „Centrum Kultury w Szczecinie jako reinterpretacja przestrzeni industrialnej” powstał na Wyspie Jaskółczej, w sąsiedztwie Szczecińskiej Wenecji. Autor, Stanisław Rochala, student architektury i urbanistyki Politechniki Łódzkiej, podjął temat rewitalizacji obszaru, którego tożsamość przez lata kształtował przemysł, kolej i transport wodny.
Historia tego miejsca jest ściśle związana z rozwojem Szczecina. Szczególne znaczenie miał rok 1843, kiedy do miasta doprowadzono pierwszą linię kolejową z Berlina. Wyspa Jaskółcza stała się wówczas częścią intensywnie rozwijającego się układu logistyczno-produkcyjnego. Z czasem przemiany technologiczne i gospodarcze doprowadziły jednak do utraty pierwotnych funkcji. Opuszczona infrastruktura, brak inwestycji i problemy hydrologiczne przyczyniły się do degradacji tego obszaru.
Jednocześnie zachowały się tu ważne świadectwa historii, między innymi zabytkowa podstacja prostownikowa z 1921 roku oraz nitowy most inż. Hermanna Scholla. To właśnie przemysłowa przeszłość i wyjątkowe położenie nad Odrą stały się punktem wyjścia dla koncepcji nowego centrum kultury.
przekrój A-A
© Stanisław Rochala
architektura jako maszyna do przeżywania
Głównym założeniem projektu jest stworzenie otwartego, bezpłatnego i inkluzywnego centrum kultury, które pozwoli ponownie włączyć Wyspę Jaskółczą w życie miasta. W programie znalazły się przestrzenie wystawiennicze, pracownie warsztatowe, miejsca przeznaczone dla lokalnych artystów oraz wielofunkcyjna sala z kuchnią typu pop-up, która może stać się miejscem prezentowania kultur i tradycji mniejszości etnicznych.
Budynek został pomyślany jako „maszyna do funkcjonowania i przeżywania”. Droga użytkownika prowadzi od ogólnodostępnego parteru, przez monumentalny komin, aż po najwyżej położone przestrzenie wystawowe. Kolejne poziomy budują stopniowo napięcie i zmieniają sposób odbioru architektury.
Istotną rolę odgrywa także relacja pomiędzy nową formą a historycznym otoczeniem. Projekt wykorzystuje strategię „konfliktu” Bernarda Tschumiego, zestawiając współczesną, wyrazistą bryłę z istniejącą tkanką. Kontrast nie oznacza jednak zerwania z kontekstem. Skala, materiały i sposób wpisania obiektu w układ urbanistyczny pozwalają na stworzenie dialogu pomiędzy industrialną przeszłością a współczesnością.
plan zagospodarowania terenu
© Stanisław Rochala
parowóz zapisany w geometrii
Jednym z najbardziej interesujących elementów projektu jest sposób, w jaki Stanisław Rochala przełożył historię miejsca na język architektury. Inspiracją nie stał się bezpośredni wizerunek parowozu, lecz mechanizm jego działania.
Autor przeanalizował system napędowy pociągu, zwracając uwagę na ruch kół, wahaczy i korbowodów. Następnie wykorzystał narzędzia parametryczne Rhino i Grasshopper, aby przełożyć dynamikę mechanizmu na przestrzenną kompozycję.
Ruch został najpierw zapisany matematycznie, a następnie „zamrożony” w określonych momentach. Linie wynikające z pracy mechanizmu przekształcono w trójwymiarowe bryły. W ten sposób kinetyczna energia maszyny stała się podstawą formy architektonicznej.
© Stanisław Rochala
Rezultatem jest dynamiczna kompozycja, w której poszczególne elementy sprawiają wrażenie pozostających w ruchu. Centralnym punktem założenia jest masywny, ścięty cylinder interpretujący koło silnikowe. Pełni on jednocześnie funkcję głównego wejścia, elementu wentylacji oraz przestrzennego zawiasu całej kompozycji.
Nad parterem zawieszona została długa bryła wystawiennicza otoczona metalową siatką. Jej forma sprawia wrażenie, jakby mogła obracać się wokół centralnego walca. Całość uzupełniają organiczne klatki schodowe, zielony taras oraz schody prowadzące bezpośrednio nad Odrę.
© Stanisław Rochala
kultura dostępna dla wszystkich
Projekt nie ogranicza się do stworzenia efektownego obiektu. Jego ważnym elementem jest społeczny wymiar rewitalizacji. Centrum ma być miejscem, które nie wyklucza żadnej grupy użytkowników i pozwala na różne sposoby korzystania z przestrzeni.
Program łączy kulturę, edukację, sztukę i gastronomię. Wystawy mogą prezentować twórczość lokalnych artystów, pracownie umożliwiają prowadzenie warsztatów, a wielofunkcyjna sala może służyć wydarzeniom i spotkaniom. Z kolei kuchnia pop-up otwiera przestrzeń na wielokulturowość i wymianę doświadczeń.
Tak zaprojektowana funkcja ma nie tylko przyciągać użytkowników, ale również budować nową tożsamość miejsca.
© Stanisław Rochala
industrialna historia zakodowana w formie
Projekt Rochali jest przykładem podejścia, w którym parametryczne projektowanie nie służy wyłącznie poszukiwaniu efektownej geometrii. Staje się narzędziem pozwalającym zakodować historię miejsca w strukturze współczesnej architektury.
Jak podkreśla promotor projektu, dr inż. arch. Filip Zamiatnin, szczególnie wartościowe jest właśnie połączenie analizy mechanizmów kolei z narzędziami parametrycznymi. Dzięki temu przemysłowy charakter Wyspy Jaskółczej nie został przedstawiony w sposób dosłowny, lecz przełożony na język współczesnej formy.
Na szczególną uwagę zasługuje sama idea kompozycji formy architektonicznej, która opiera się na zrozumieniu działania mechanizmów kolei i zastosowaniu narzędzi parametrycznych przekładających ten sposób działania na kreację kompozycji bryłowej – dr inż. arch. Filip Zamiatnin, promotor projektu.
Promotor zwraca również uwagę na klarowną strukturę funkcjonalno-przestrzenną, przemyślane rozwiązania konstrukcyjne, instalacyjne i przeciwpożarowe oraz bardzo dobre opanowanie przez autora warsztatu inżynierskiego. Podkreśla także samodzielność Stanisława Rochali w procesie projektowym i ponadprzeciętną wrażliwość estetyczną widoczną w opracowaniu graficznym.
© Stanisław Rochala
„Centrum Kultury w Szczecinie jako reinterpretacja przestrzeni industrialnej” pokazuje, że rewitalizacja nie musi oznaczać powrotu do dawnej formy. Może być procesem twórczego przepisania historii miejsca na nowy język. Na Wyspie Jaskółczej przemysłowa przeszłość zostaje więc nie tyle zachowana w niezmienionej postaci, ile zakodowana w architekturze, która ma szansę nadać temu obszarowi nowe życie.










































