Wybierz Nagrodę Publiczności w konkursie „Najlepszy Dyplom WNĘTRZA”
Wybierz Nagrodę Publiczności w konkursie „Najlepszy Dyplom WNĘTRZA”

Street food we Wrocławiu. Restauracja Dragon Box projektu pracowni klu

Ola Kloc
21 czerwca '21

Dragon Box, niewielki lokal przy ulicy Piotra Skargi we Wrocławiu serwujący azjatyckie dania — na miejscu i na wynos — przeszedł niedawno totalną metamorfozę pod czujnym okiem Klaudii Utracik, Pauliny Sobczyk i Pauliny Wolniak, projektantek z pracowni klu. W efekcie skromnych rozmiarów wnętrze wypełnione jest nasyconymi kolorami i zróżnicowanymi fakturami, a całość, niczym na działających nocą targach street foodu, oświetlają neony.

ażurowa ścianka
oddzielająca kuchnię od strefy dla klientów        czerwone akcenty we wnętrzu

po lewej: ażurowa ścianka oddzielająca kuchnię od strefy dla klientów; po prawej: czerwone akcenty we wnętrzu

fot: migdał studio

Tło dla aranżacji wnętrza lokalu stanowi pokrywająca sufit, ściany i podłogę zielona powłoka. W tym samym, intensywnym kolorze wykonana jest lada, którą zdobi neon z logo restauracji. W ów zielony box wpisane są elementy wyposażenia wnętrza — intensywnie czerwone krzesła, blaty, grzejniki, a także ażurowa, geometryczna konstrukcja lamp i ścianki oddzielającej kuchnię od strefy dla klientów. Całość oświetlają okrągłe lampy i neony.

 
Ola Kloc
: W projekcie restauracji z kuchnią azjatycką postawiliście na dwa intensywne kolory — od podłogi aż po sufit króluje turkusowa zieleń zestawiona z wyposażeniem i dodatkami w soczyście czerwonym odcieniu. Co wpłynęło na taki wybór i zestawienie barw?

Klaudia Utracik: Metoda prób i błędów. Chciałyśmy zaproponować dwa mocne kolory i te dwa ostatecznie wygrały. Siłą tego projektu jest kontrast. Istotnym elementem oprócz czerwieni i zieleni jest oświetlenie, które dopełnia dwukolorową całość. Inwestorom zależało na nawiązaniu do nocnego streetfoodu, dlatego we wnętrzu pojawiły się neony.

wnętrze
restauracji Dragon Box        czerwone krzesła

po lewej: wnętrze restauracji Dragon Box; po prawej: czerwone krzesła

fot: migdał studio

 
Ola: Powierzchnia lokalu jest niewielka, jak funkcjonalnie rozwiązaliście zastaną przestrzeń?

Klaudia: Tak to prawda, powierzchnia jest niewielka. Spora część klientów zamawia na wynos, dlatego stworzyłyśmy strefę komfortowego oczekiwania na boxa. Stoły są modułowe, możemy je dowolnie z sobą zestawiać i usiąść wygodnie w większym gronie. Inwestorom zależało na tym, żeby głodny człowiek nie czuł się skrępowany, przychodząc w pojedynkę. Dlatego właśnie pojawiła się cześć z hokerami, gdzie możemy usiąść twarzą w stronę okna.

 
Ola
: Projekt dotyczył remontu istniejącego lokalu, z jakimi wyzwaniami wiązało się to przedsięwzięcie? Co było w nim najtrudniejsze?

Klaudia: Zakres prac był spory. Najtrudniejsze zwykle jest uwzględnienie w projekcie zastanych elementów. Na szczęście tu inwestorzy nie byli do niczego przywiązani. Zaczęliśmy remont od konkretnej demolki. Wymienione zostały instalacja elektryczna, podłoga i wszystkie elementy wyposażenia.

od podłogi aż po
sufit króluje turkusowa zieleń        wnętrze doświetlają neony

po lewej: od podłogi aż po sufit króluje turkusowa zieleń; po prawej: wnętrze doświetlają neony

fot: migdał studio

 
Ola
: Co było priorytetem dla inwestorów, a jaki efekt chciałyście uzyskać jako projektantki wnętrza?

Klaudia: Efekt, obok którego nie da się przejść obojętnie! Chciałyśmy, żeby po wejściu do lokalu nawet na chwilę, po odbiór zamówienia, wystrój zapadał głęboko w pamięć. I chyba się udało.

Ola: Dziękuję za rozmowę!

 
rozmawiała:
Ola Kloc

Głos został już oddany

Tydzień z Archicad 25 w Multibim
Biblioteka BIM Wiśniowski - bramy, okna, drzwi, ogrodzenia
Konkurs City & Rest - Wspólna Przestrzeń Miasta