Urban Egg,
projekt: U.GA Architects
Urban Egg działa jak ochronna skorupa – tłumi miejski gwar i daje gościom chwilę wytchnienia. U.GA Architects ukryli butikowy obiekt noclegowy i przestrzenie usługowe za masywną fasadą z fakturowanego betonu. Dopiero na najwyższych kondygnacjach budynek otwiera się na otoczenie: najpierw na niebo nad owalnym basenem, a później na panoramę Busan.
Wycięcia w betonowej bryle tworzą półotwarte przejścia i tarasy — ©Sang-in Nam
od przemysłowego zaułka do modnej dzielnicy
Jeonpo-dong przez lata należało do przemysłowego zaplecza Busan. O charakterze okolicy decydowały niewielkie warsztaty, metalowe rolety i odgłosy pracujących maszyn. Z czasem dawne zakłady zaczęły ustępować kawiarniom, sklepom i lokalom przyciągającym młodych mieszkańców. Tak narodziła się Jeollidan-gil – jedna z najbardziej rozpoznawalnych części dzielnicy, w której ślady produkcyjnej przeszłości sąsiadują dziś z nową architekturą i intensywnym życiem ulicznym. Urban Egg stanął właśnie na styku tych dwóch porządków. Budynek mieści butikowe pokoje oraz usługi skierowane również do okolicznych mieszkańców, ale jego fasada nie przypomina typowej oprawy obiektu komercyjnego. Zamiast dużych przeszkleń, jaskrawych szyldów i wnętrz wystawionych na widok przechodniów U.GA Architects zaproponowali ciężką, niemal zamkniętą osłonę.
Niemal zamknięta, betonowa fasada nadaje budynkowi charakter ochronnej skorupy — ©Sang-in Nam
beton zamiast kolejnej witryny
Elewację wykonano z betonu architektonicznego odlewanego w deskowaniu z desek sosnowych. Na jego powierzchni pozostał wyraźny rysunek drewna, który przełamuje surowość materiału. Powłoka wygląda masywnie, ale nie jest zupełnie jednorodna – zmienia się pod wpływem światła, a odciśnięte słoje przypominają o procesie jej powstawania. Wybór betonu odnosi się do przemysłowej historii Jeonpo-dong, natomiast faktura drewna wprowadza do architektury bardziej naturalny element. Podobny kontrast pojawia się w środku. Twarde powierzchnie zestawiono z cieplejszymi wykończeniami w miejscach, z którymi użytkownicy mają bezpośredni kontakt. Dzięki temu wnętrza zachowują oszczędny charakter, ale nie sprawiają wrażenia chłodnych ani nieprzystępnych. Betonowa osłona pełni przy tym nie tylko funkcję estetyczną. Ogranicza liczbę bodźców docierających z ruchliwej ulicy i pozwala stopniowo zmienić tempo. Po przekroczeniu progu gwar Jeonpo-daero ustępuje półmrokowi, zawężonym widokom i uważnie dozowanemu światłu dziennemu.
Betonowe ściany tarasu kadrują widoki na niebo i zabudowę Busan — ©Sang-in Nam
droga na górę jest częścią projektu
U.GA Architects potraktowali komunikację nie jako neutralne zaplecze budynku, lecz jako wprowadzenie do jego najważniejszych wnętrz. Korytarze przypominają wąskie miejskie zaułki. Nie odsłaniają od razu całej przestrzeni, lecz kierują spojrzenie na wybrane fragmenty i budują napięcie przed wejściem na kolejne kondygnacje. Świetliki wyznaczają dalszą drogę, a zmieniające się w ciągu dnia oświetlenie sprawia, że ta sama trasa za każdym razem wygląda nieco inaczej. Sekwencja została oparta na stopniowym przechodzeniu od zamknięcia ku otwarciu. Najpełniej widać to na dwóch najwyższych piętrach, których nazwy – „OA” oraz „SYS” – utworzono z fragmentów angielskiego słowa „oasis”. Każde z nich proponuje jednak zupełnie inny sposób odpoczynku.
Owalny basen otwiera się bezpośrednio na niebo — ©Sang-in Nam
basen pod niebem i taras nad Busan
Czwartą kondygnację niemal całkowicie odizolowano od otoczenia. W jej centrum umieszczono owalny basen, nad którym pozostawiono duży otwór w stropie. Zamiast panoramy miasta pojawia się tu wyłącznie fragment nieba, odbijający się w wodzie i zmieniający wraz z pogodą oraz porą dnia. Zamknięte ściany wzmacniają poczucie odosobnienia, podczas gdy światło wpadające z góry nie pozwala całkowicie stracić kontaktu ze światem zewnętrznym. Piętro wyżej relacja z otoczeniem zostaje odwrócona. Strefa „SYS” otwiera się na taras i rozległy widok na Busan. Za dnia można obserwować stąd zwartą zabudowę dzielnicy, nocą natomiast pierwszoplanową rolę przejmują światła miasta. Proste podziały oraz dyskretne oświetlenie wnętrza tworzą spokojne tło, dzięki czemu to zmieniający się krajobraz staje się najważniejszym elementem aranżacji. Architekci porównują układ obu kondygnacji do wdechu i wydechu. Pierwsza pozwala wycofać się do środka, druga ponownie kieruje uwagę na zewnątrz. W Urban Egg odpoczynek nie oznacza więc całkowitej ucieczki od otoczenia. Budynek najpierw wycisza obecność miasta, a następnie pozwala spojrzeć na nie z innej perspektywy.





































