Aleksandra Widłak z Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej, w swojej pracy dyplomowej „Kaczeńcowe Pole – Projekt Urbanistyczny Zagospodarowania Fragmentu Doliny Dłubni z Uwzględnieniem Młyna Lelitów” pokazuje, że architektura może być narzędziem walki z samotnością i budowania więzi społecznych. Projekt powstał pod kierunkiem dr Piotra Langera.
plan miejscowy
© Aleksandra Widłak
przestrzeń przeciw samotności
„Kaczeńcowe Pole” to nie tylko fragment doliny Dłubni – to przestrzeń emocji, relacji i natury. Projekt skupia się na stworzeniu miejsca spotkań dla mieszkańców Nowej Huty, zwłaszcza osób starszych, które często doświadczają izolacji. W duchu idei „trzeciego miejsca” autorka proponuje przestrzeń pomiędzy domem a pracą, gdzie można po prostu być – porozmawiać, odpocząć, pospacerować.
Centralnym punktem projektu jest teren przy ulicy Kaczeńcowej – dawne pola i staw, które przekształcono w pełną życia przestrzeń rekreacyjną. Symbolika żółtych kaczeńców stała się kluczem dla całego założenia – od koloru ścieżek po detale małej architektury. To właśnie tu architektura spotyka się z naturą w najbardziej dosłowny sposób – poprzez światło, fakturę, zapach i dźwięk otoczenia.
między historią a ekologią
Projekt wyrasta z lokalnego kontekstu. Serce założenia stanowi Młyn Lelitów, historyczny obiekt w dolinie Dłubni, który zyskał nowe życie. Zamiast popadać w ruinę, został przekształcony w centrum warsztatowo-kulturalne – miejsce wspólnych działań, spotkań, warsztatów i wymiany doświadczeń. To rewitalizacja humanistyczna, w której zachowana zostaje pamięć miejsca, a dziedzictwo staje się inspiracją dla współczesności.
Ekologia stanowi fundament projektu. Sad owocowy, brzozowy gaj i ogrody zalewowe wspierają bioróżnorodność i retencję wód. Woda deszczowa jest gromadzona i wykorzystywana ponownie, a lokalne materiały – drewno, kamień i tłuczeń – wpisują się w zasady gospodarki cyrkularnej. Na terenie osiedla powstają trzy budynki pomocnicze – ekocentrum, szklarnia i zaplecze sadu – które wspierają działania edukacyjne i społeczne.
Integralną częścią projektu jest kładka pieszo-rowerowa nad ulicą Kocmyrzowską, łącząca dwie części doliny. Jej forma nawiązuje do przemysłowej historii młyna, tworząc subtelny dialog między dawnym a nowym.
przekrój, detal, wizualizacja
© Aleksandra Widłak
miasto, które słucha ludzi
„Kaczeńcowe Pole” to wizja miasta wrażliwego – takiego, które troszczy się zarówno o naturę, jak i o człowieka. To przestrzeń, gdzie seniorzy, rodziny i młodzież mogą się spotkać, uczyć od siebie i wspólnie tworzyć. Architektura staje się tu narzędziem budowania wspólnoty, przeciwdziałania samotności i pielęgnowania relacji międzyludzkich.
Projekt Aleksandry Widłak pokazuje, że urbanistyka może leczyć – nie tylko przestrzeń, ale także społeczne pęknięcia współczesnych miast. „Kaczeńcowe Pole” to symbol harmonii, empatii i świadomego projektowania dla dobra wspólnego.



![Zobacz Standardowy moduł szklany VELUX do dachu płaskiego [click: artykuł w A&B] Standardowy moduł szklany Velux do dachu płaskiego - Nowoczesne przeszklenia dachów płaskich dostępne dla większej liczby projektów](https://cdn.architekturaibiznes.pl/upload/filemanager/AiB/BANERY/VELUX/METKA-09-2026/Velux-metka_1070x600_2.jpg?1788776738197)



















