Fettucine, pierogi, samosy... A może ramen, frytki lub grecka pita? W Kulinarnej Kamienicy w Poznaniu każdemu ze smaków odpowiada wnętrze, które może przemienić zwykły posiłek w synestetyczne doświadczenie. To kulinarno-architektoniczna podróż po detalach, fakturach, geograficznych i historycznych nawiązaniach. Za koncepcje wnętrz nowego food hallu w Poznaniu odpowiadają pracownie M19 Architekci oraz Biuro Kreacja. Która ze stacji „poznańskiego Orient Expressu” najmocniej przyciąga wzrok?
Secesyjne kamienice, położone u zbiegu ulic Szkolnej i Podgórnej w ścisłym centrum Poznania, wiele przeszły w swojej historii. Szybko stały się częścią szpitala im. Strusia, który wchłonął je w swoje struktury, rozciągające się od połowy XIX wieku w kwartale pomiędzy ulicami Szkolną, Podgórną i Kozią. Wydarzenia drugiej wojny światowej nie oszczędziły lecznicy, a przy tym rzeczonych kamienic — w wyniku bombardowań zniszczono aż 65% zabudowań staromiejskiego szpitala.
Okres PRL również nie był łaskawy dla niegdyś zdobnych budynków. Odtworzono je w uproszczonych, pozbawionych misternych dekoracji formach. Mimo atrakcyjnej lokalizacji, budynki przez lata popadały w zapomnienie — w parterach dominowały niewielkie okna, które do czasu wprowadzenia uchwały krajobrazowej licznie przesłaniały reklamy. W 2021 roku dla niegdyś reprezentacyjnych budynków pojawiła się nadzieja pod postacią planowanej rewitalizacji, mającej przekształcić je w Kamienicę Wiedeńską:
„Kamienica Wiedeńska” (na rogu Szkolnej i placu Wiosny Ludów) otrzymają z zewnątrz formy bliższe pierwotnym rozwiązaniom. Zachowanym elewacjom przywrócony będzie bardziej dekoracyjny charakter, bez dokonanych po wojnie uproszczeń, pojawi się kilka współczesnych akcentów. Ożyją martwe od dekad partery — przeznaczone na gastronomię. Za fasadami — podobnie jak w przypadku szpitala — powstaje nowa konstrukcja.
— pisał Jakub Głaz dla portalu Architektura&Biznes w 2022 roku.
Po trzech latach budowa zakończyła się, a elewacje kamienic przy Szkolnej i Podgórnej odzyskały dawny, przedwojenny blask. W ich wnętrzach zaaranżowano apartamenty oraz nową kulinarną przestrzeń na mapie Poznania. I choć po tych wszystkich latach adres wciąż jest ten sam, a mury elewacji nie ruszyły się nawet o centymetr, to wewnątrz można poczuć się jak w środku pędzącego Orient Expressu.
Kulinarna Kamienica w Poznaniu — proj.: Biuro Kreacja, M19 Architekci
fot.: Alka Murat
secesja w poznańskim Orient Expressie
Restauracyjny kompleks składa się z pięciu stref rozlokowanych w parterze i na piętrze. Kulinarna podróż zaczyna się już na pierwszej kondygnacji, od wejścia zlokalizowanego w narożnym ryzalicie przy skrzyżowaniu Szkolnej i Podgórnej. Tam zaplanowano strefę „secesji”, której aranżacja bezpośrednio odwołuje się do stylistycznego rodowodu kamienicy z początku XX wieku.
Kulinarna Kamienica w Poznaniu — proj.: Biuro Kreacja, M19 Architekci
fot.: Alka Murat
Pierwotnie były tutaj lokale usługowe. To była kamienica handlowa, w stylu kamienic wiedeńskich. Po wojnie to nie zostało nigdy odbudowane. Dopiero ta rewitalizacja pozwoliła na przywrócenie pierwotnych funkcji. Nawiązanie do secesji, które wita gości od wejścia, to hołd dla tych dawnych wnętrz
— tłumaczy Dorota Terlecka z Biuro Kreacja.
Kulinarna Kamienica w Poznaniu — proj.: Biuro Kreacja, M19 Architekci
fot.: Alka Murat
Reprezentacyjna przestrzeń „piano nobile” otwiera się na klientów centralnie umiejscowionym barem o zaokrąglonych bokach, wykończonym przy pomocy ciemnego orzechowego forniru. Oprócz baru, pod wysokimi sufitami pomieszczeń strefy secesyjnej mieszczą się stoliki z krzesłami z giętego drewna i mnóstwo detalu — od okrągłych kinkietów rodem z epoki, przez historyzujące posadzki, aż po sztukaterie i ręcznie malowane polichromie w stylu art nouveau. Podziały we wnętrzu rozwiązano przy pomocy rozlokowanych wzdłuż baru portali wieńczonych łukami odcinkowymi, typowymi dla architektury secesyjnej.
Kulinarna Kamienica w Poznaniu — proj.: Biuro Kreacja, M19 Architekci
fot.: Alka Murat
pociągiem w przeszłość
Z krółestwa secesji można dostać się do strefy „industrialnej”, znajdującej się na wewnętrznym, zadaszonym dziedzińcu Kulinarnej Kamienicy. Pierwotnie koncepcja dla tej przestrzeni była zupełnie inna:
Początkowo miał tam być taras zewnętrzny, ale w międzyczasie nastąpiła zmiana planu zagospodarowania przestrzeni i dostaliśmy możliwość zrealizowania zadaszonego tarasu. Najciekawsze jest to, że to miejsce jest nieco oddalone od wejścia i dla restauratorów nie było ono specjalnie atrakcyjne. A nagle się okazało, że ten taras jest serem tego wnętrza i wszyscy chcą tam siedzieć.
— opisuje Dorota Terlecka.
Kulinarna Kamienica w Poznaniu — proj.: Biuro Kreacja, M19 Architekci
fot.: Alka Murat
Wybór industrialnego motywu jest w tym miejscu nieprzypadkowy. We wnętrzu kwartału, w którym znajduje się Kulinarna Kamienica znajdowała się niegdyś willa Hipolita Cegielskiego — założyciela jednego z najważniejszych zakładów przemysłowych Poznania, specjalizującego się w budowie maszyn rolniczych i parowozów.
Kulinarna Kamienica w Poznaniu — proj.: Biuro Kreacja, M19 Architekci
fot.: Alka Murat
W strefie industrialnej dominują szarość i zieleń. Zespoły projektowe zrezygnowały z wykorzystania tynków i sztukaterii, na rzecz odsłonięcia surowego betonu, z którego wykonane są belki i słupy. Te drugie podkreślone są narożnymi, metalowymi listwami w barwie intensywnej czerni. Przestrzeń ożywiają nadwieszone pod sufitem donice, po których spływają paprocie i filodendrony. Światło do wnętrza wpada przez wspomniany już, zadaszony taras, rozjaśniając jedną z betonowych ścian, na której odmalowano mural przedstawiający Hipolita Cegielskiego wraz z maszynami produkowanymi w jego zakładach.
Kulinarna Kamienica w Poznaniu — proj.: Biuro Kreacja, M19 Architekci
fot.: Alka Murat
wabi-sabi z posmakiem wasabi
Z przestrzeni industrialnej można przenieść do dwóch ostatnich stref zlokalizowanych w kondygnacji parteru — „azjatyckiej” i „wschodniej”. W części azjatyckiej czerwień ścian skontrastowano z jasnym drewnem, białymi tkaninami i światłem promieniującym z papierowych lampionów, zawieszonych nad sufitem. Podążając tym tropem, projektanci i projektantki wnętrz Kulinarnej Kamienicy rozwiązali niektóre ze ścian w formie nawiązującej do azjatyckich, papierowych parawanów o regularnych polach, wyznaczanych przez smukłe, drewniane listwy.
Kulinarna Kamienica w Poznaniu — proj.: Biuro Kreacja, M19 Architekci
fot.: Alka Murat
Dalszy spacer przenosi do strefy wschodniej — znacznie bardziej kameralnej, skąpanej w głębokiej, przyciemnionej czerwieni.
W strefie Wschodu pojawiają się nasycone barwy – burgund i oranż – ciemne drewno oraz kolorowe lampiony wykonane z indyjskich tkanin. Przestrzeń nabiera głębi i ciepła, nawiązując do mocnych zapachów i smaków kuchni, które tu goszczą, i domykając narrację wnętrza kontrastem między minimalizmem a zmysłową intensywnością.
— czytamy.
Kulinarna Kamienica w Poznaniu — proj.: Biuro Kreacja, M19 Architekci
fot.: Alka Murat
ostatnia stacja
Ostatni przystanek kulinarnej podróży znajduje się już na piętrze, na które dostać się można schodami prowadzącymi ze strefy Wschodu. Strefa welurowa charakteryzuje się bardziej kameralną atmosferą, łącząc przy tym motywy pojawiające się w poprzednich sekcjach nowego poznańskiego food hallu.
Duszą tej przestrzeni jest delikatnie rzeźbiony bar, wykończony stalą w odcieniu burgundu, który nadaje wnętrzu współczesny akcent i dyskretnie odbija światło. Miękkie tkaniny współistnieją tu z secesyjnymi sztukateriami i szlachetnymi materiałami, a całość dopełnia grafika Barta Sucharskiego
— komentuje Maja Skołysz z M19 Architekci.
Kulinarna Kamienica w Poznaniu — proj.: Biuro Kreacja, M19 Architekci
fot.: Alka Murat
Całość przedsięwzięcia obejmowała zaprojektowanie wnętrz na powierzchni 1500 metrów kwadratowych zlokalizowanych na trzech kondygnacjach — w piwnicach, parterze i na pierwszym piętrze. Współpraca pracowni M19 Architekci i Biuro Kreacja zaowocowała powstaniem konglomeratu estetyk, które spina wspólny motyw kulinarnej przygody. Czy warto skusić się na taką podróż?















































