Niby ta sama, ale jednak inna. Taka ma być za kilka lat poznańska Palmiarnia — ważny budynek na mapie miasta. Podniesie się standard, będzie wygodniej. Projekt wybrano jednak nie w konkursie, a w przetargu. Interweniował poznański SARP. Jego prezes mówi nam o szansach, które dałby konkurs.
Popularna poznańska Palmiarnia stoi na skraju zabytkowego parku Wilsona w dzielnicy Łazarz, blisko Dworca Głównego i Międzynarodowych Targów Poznańskich. Bogata kolekcja interesujących roślin (1100 gatunków, w tym okazy rzadkie, wiekowe i zagrożone wyginięciem) oraz uroda miejsca sprawiają, że jest to jedno z najbardziej lubianych miejsc mieszkańców oraz przyjezdnych.
palmiarnia w poznańskim parku Wilsona
fot.: Jakub Głaz
czas na czwartą wersję
Palmiarnia istnieje od 114 lat, choć jej obecny kształt to już trzecia wersja budynku. Pierwszy, dość niewielki obiekt domknął park od strony północnej z okazji Wystawy Wschodnioniemieckiej w 1911 roku. Był jednym z kilku stałych budynków ekspozycji, która zajęła tereny późniejszych Międzynarodowych Targów Poznańskich oraz ich przyległości z parkiem Wilsona włącznie (wówczas jeszcze miejskim ogrodem botanicznym).
palmiarnia w poznańskim parku Wilsona — stan z roku 1926 (wtedy jeszcze w Ogrodzie Botanicznym), budynek z roku 1911
źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe, audiovis.nac.gov.pl
Druga, znacznie rozbudowana i prostsza wizualnie wersja powstała w roku 1929 — także jako część wielkiej ekspozycji: Powszechnej Wystawy Krajowej. Za projekt rozbudowy odpowiadał wzięty poznański architekt Stefan Cybichowski, autor między innymi kilku znaczących targowych budynków.
palmiarnia w poznańskim parku Wilsona — stan z roku 1937 po rozbudowie wg projektu Stefana Cybichowskiego w 1929 roku
źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe, audiovis.nac.gov.pl
Trzecia rozbudowa trwała całą kryzysową dekadę lat 80. XX wieku i dobiegła końca w 1992 roku. Budynek podzielony na 10 segmentów o różnej wysokości (w każdym prezentowana jest inna strefa klimatyczna), rozciąga się na całą szerokość parku — od ul. Matejki do ul. Parkowej. Główne wejście znajduje się na osi symetrycznego założenia francuskiej części parku oraz naprzeciw muszli koncertowej z 1935 roku. Zarówno park, jak i Palmiarnia znajdują się pod opieką konserwatorską. Przebudowa budynku ma zacząć się zimą, po 34 latach od ostatniego przeobrażenia.
palmiarnia w poznańskim parku Wilsona — widok z drona znad ul. Matejki (po prawej za kadrem park Wilsona), w perspektywie centrum miasta
źródło: Poznańskie Inwestycje Miejskie; pim.poznan.pl
taka sama, ale większa
Inwestycję prowadzi miejska spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie (PIM), która informuje i pokazuje na swojej stronie, że obiekt jest w złym stanie, pochłania i traci wiele energii oraz wymaga dostosowania do aktualnych przepisów, technologii oraz standardów (w tym dostępności) typowych dla tego typu kompleksów w Polsce i Europie.
palmiarnia w poznańskim parku Wilsona — stan obecny, konstrukcja z przełomu lat 80 i 90. XX w.
źródło: Poznańskie Inwestycje Miejskie; pim.poznan.pl
palmiarnia w poznańskim parku Wilsona — stan obecny
źródło: Poznańskie Inwestycje Miejskie; pim.poznan.pl
PIM informuje o szczegółach:
Powierzchnia i kubatura pawilonów szklarniowych z roślinami nie zmienia się, niemniej kompleks zostanie rozbudowany między innymi w strefie obsługi zwiedzających i administracyjnej, a także o nowe akwarium i kawiarnię. Obecna powierzchnia zabudowy wszystkich obiektów Palmiarni to blisko 5,5 tys. m kw., natomiast projektowana — 6,2 tys. m kw. Z kolei aktualna kubatura to 52,7 tys. m sześc., a planowana — 68,6 tys. m sześc. […] Wymiana oszklenia pawilonów wystawienniczych wpłynie na wzrost dostępu światła naturalnego, przy jednoczesnym zmniejszeniu energochłonności budynku […]. Ponadto plan zmian obejmuje przebudowę wejścia głównego, a także rozbiórkę i budowę na nowo kawiarni oraz budynku akwarium z wielkokubaturowymi zbiornikami, w których możliwe będzie eksponowanie m.in. dużych ryb rzecznych z Ameryki Południowej.
W planach jest również druga kawiarnia — od frontu, z widokiem na park i ogródkiem gastronomicznym po jego stronie. Przewiduje się też wewnętrzny mini amfiteatr oraz — na zewnątrz — odnowę zieleni wokół Palmiarni, ze wskazaniem na rośliny (i sposób ich posadzenia) umożliwiające tzw. małą retencję.
palmiarnia w poznańskim parku Wilsona — wizualizacja przebudowanego wejścia głównego, w zadaszeniu widoczne „wycięcie” na taras widokowy
źródło: Poznańskie Inwestycje Miejskie; pim.poznan.pl
projektant? istnieje!
A jak dokładnie będzie wyglądać Palmiarnia? Aktualne wizualizacje prezentowane przez PIM oddają częściowy obraz przemiany oraz jej charakter. Faktycznie, pawilony będą mieć niemal tę samą formę, choć podziały szklanych ścian nie będą już tak gęste. Najbardziej rzuca się w oczy przebudowane wejście główne. Zniknie niski i dość nijaki pawilon z żółtawej cegły dostawiony od frontu w latach 90. Zastąpi go przedłużenie stromego dachu centralnego pawilonu z wciętym w niego tarasem widokowym.
palmiarnia w poznańskim parku Wilsona — wizualizacja zmian wg projektu Sweco Polska, widok ogólny od strony ul. Matejki, po prawej: park Wilsona
źródło: Poznańskie Inwestycje Miejskie; pim.poznan.pl
Wewnątrz ciekawą nowością będzie ścieżka widokowa na antresoli połączonej z zewnętrznym tarasem, która umożliwi oglądanie górnych partii roślin z bliska. Pomysł ciekawy, choć nie nowy — taką antresolę miała mieć w latach 70. palmiarnia w niezrealizowanej „Zooramie”, czyli centrum edukacyjnym w poznańskim nowym ZOO.
palmiarnia w poznańskim parku Wilsona — wizualizacja zmian wg projektu Sweco Polska
źródło: Poznańskie Inwestycje Miejskie; pim.poznan.pl
Pobieżny ogląd projektu nie budzi więc raczej zastrzeżeń, z wyjątkiem nowej strefy wejścia, której pochyłość kończy się chyba zbyt nisko i przytłacza ścianę z drzwiami. Prawdziwy problem leży jednak gdzie indziej. W tego typu realizacjach niezwykle ważny jest detal, zastosowane systemy techniczne i staranność opracowania wnętrz uzupełniających ekspozycję roślin. Projekt powinien być zatem wysokiej jakości. Tymczasem wybrano go w przetargu, który — jak uczy poznańskie i krajowe doświadczenie — skupia się na kwestiach technicznych i finansowych. Jakość architektury bywa za to sprawą drugorzędną. Zresztą nazwa projektanta pomijana jest w większości komunikatów. O to, kto nim jest oraz o brak konkursu architektonicznego zapytaliśmy zatem miejską spółkę. Na nasze pytania odpowiada Maja Chłopocka-Nowak, dyrektor ds. komunikacji i koordynacji inwestycji PIM:
autorem projektu przebudowy Palmiarni Poznańskiej jest firma Sweco Polska sp. z o.o., projektant ten został wybrany w trybie przetargu nieograniczonego. Pogarszający się stan techniczny pawilonów wiązał się z koniecznością zawarcia umowy na opracowanie koncepcji i kompletnej dokumentacji projektowej na kompleksową modernizację obiektów Palmiarni Poznańskiej obejmującej między innymi wymianę szklanych fasad i poszycia dachowego, rozbudowę budynków administracyjnych oraz modernizację infrastruktury i zagospodarowanie terenu. Obiekt znajduje się pod nadzorem Miejskiego Konserwatora Zabytków, stąd nie zakładano zmiany kubatury i wyglądu pawilonów szklarniowych, a wytyczne konserwatorskie narzucały konieczność nawiązania do istniejącej architektury, dlatego Miasto nie zdecydowało się na ogłoszenie konkursu. Proces koncepcji projektowania od samego początku podlega ścisłym konsultacjom między innymi z Miejskim Konserwatorem Zabytków.
palmiarnia w poznańskim parku Wilsona — wizualizacja po przebudowie wg projektu Sweco Polska, strefa wejścia, nowa kawiarnia na poziomie 1 piętra
źródło: Poznańskie Inwestycje Miejskie; pim.poznan.pl
SARP wołał o konkurs
Po remoncie Palmiarnia będzie zatem nowocześniejsza, bardziej estetyczna i funkcjonalna. Ale czy to nie za mało? W marcu tego roku, po opublikowaniu pierwszych, mniej dokładnych wizualizacji, pismo w tej sprawie skierował do PIM poznański oddział SARP. Czytamy w nim między innymi:
Palmiarnia Poznańska stanowi jeden z kluczowych obiektów architektoniczno-kulturowych miasta. […] Jest ona świadectwem czasów, w których mimo ograniczonych zasobów materiałowych i narzędziowych powstała wybitna konstrukcja, dzięki umiejętnościom rzemieślników o kompetencjach dzisiaj już rzadko spotykanych. […] Jest nie tylko konstrukcją umożliwiającą utrzymanie mikroklimatu dla roślin tropikalnych, lecz także żywym świadectwem epoki rzemieślniczej, która stopniowo odchodzi w zapomnienie. […] Rozumiemy, że w określonych warunkach wymiana konstrukcji może okazać się nieunikniona […]. Tego rodzaju kluczowe decyzje dotyczące tkanki miejskiej powinny być podejmowane w sposób transparentny, poprzez organizację otwartego konkursu architektonicznego. Obecna praktyka Poznańskich Inwestycji Miejskich, polegająca na przedstawianiu gotowego projektu bez wskazania jego autora oraz bez konsultacji z zainteresowanymi stronami, jest niedopuszczalna i budzi nasz stanowczy sprzeciw.
SARP poprosił też o udostępnienie dokumentacji projektowej. Odpowiedzią była dość zdawkowa informacja o inwestycji luźno odnosząca się do postulatów środowiska architektonicznego. Prezes poznańskiego oddziału SARP, Wojciech Krawczuk, nie kryje rozczarowania. Mówi nam dzisiaj, że:
Palmiarnia to budynek ważny z powodów historycznych, kulturowych i turystycznych. Wielu poznaniaków darzy ją szczególnym sentymentem. Architektura nacechowana tyloma znaczeniami zasługuje na bardziej kompleksowe podejście. Takie, które nie ogranicza się do poprawy parametrów technicznych oraz kilku drobnych ulepszeń. W tym przypadku wskazany byłby konkurs poprzedzony głębszymi analizami, warsztatami z udziałem mieszkańców, ze starannie przygotowanymi wytycznymi. W ten sposób można było uzyskać wartość dodaną w postaci nowych atrakcji, urządzeń lub pomieszczeń dydaktycznych, niekonwencjonalnych rozwiązań czy też twórczego nawiązania do przeszłości.
palmiarnia w poznańskim parku Wilsona
fot.: Jakub Głaz
muszla koncertowa naprzeciw palmiarni w parku Wilsona w Poznaniu
fot.: Jakub Głaz
szansa na szersze i świeże spojrzenie
Prezes poznańskiego SARP dodaje, że konkurs byłby szansą na przemyślenie powiązań palmiarni z zabytkowym parkiem oraz — opcjonalnie — na pomysły dotyczące samego parku, między innymi muszli koncertowej i znajdującej się przed nią fontanny. W ostatnim czasie zmienił się bowiem otaczający go kontekst. Od wschodu stanęły oryginalne budynki mieszkalne kompleksu o nazwie Perfumiarnia (proj. JEMS Architekci, realizację pokazywaliśmy w 2023 roku), a od roku otwiera się na park tzw. Betonhaus — jedyny zachowany stały pawilon Wystawy Wschodnioniemieckiej. Budynek użytkowany do lat dziesiątych naszego wieku przez Akademię Wychowania Fizycznego jest po pieczołowitej restauracji i przebudowie według projektu pracowni CDF Architekci (pisaliśmy o niej przed rokiem). Mieści dziś trzy lokale gastronomiczne z tarasem wychodzącym na park. Krawczuk dodaje:
Brak szerszej dyskusji społecznej, pomijanie opinii środowiska architektów przez ważną spółkę miejską w przypadku tak znaczących obiektów wydaje się nieroztropne. Służąc głosem doradczym możemy przecież sprawić, że publiczne pieniądze zostaną wydane efektywniej. Tymczasem obowiązuje dyktat najkorzystniejszej ceny. Doświadczenie pokazuje, że tego typu oszczędność mści się w późniejszych latach, czy to ze względu na techniczną jakość zastosowanych rozwiązań, czy też szybkie starzenie się przeciętnej architektury.
Czy stanie się tak i w tym przypadku? Przekonamy się za niemal pięć lat. Zakończenie inwestycji planowane jest na rok 2030 (długi czas trwania wynika między innymi z konieczności zabezpieczenia roślin). W pierwszym etapie (do 2028 roku) Palmiarnia będzie całkowicie zamknięta dla odwiedzających, w drugim — otwarta częściowo. Pozwolenie na budowę zostało wydane niedawno. Obecnie trwa przetarg na wykonawcę prac budowlanych. Inwestycję finansuje Miasto ze wsparciem środków z KPO.













![Zobacz Standardowy moduł szklany VELUX do dachu płaskiego [click: artykuł w A&B] Standardowy moduł szklany Velux do dachu płaskiego - Nowoczesne przeszklenia dachów płaskich dostępne dla większej liczby projektów](https://cdn.architekturaibiznes.pl/upload/filemanager/AiB/BANERY/VELUX/METKA-09-2026/Velux-metka_1070x600_2.jpg?1788776738197)



















