Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize
Zobacz w portalu A&B

„Największym problemem Polski w zakresie gospodarki wodnej w miastach jest brak wyobraźni” – mówi Paula Hanasz

Ola Kloc
17 października '25

Już za kilka dni Wrocław stanie się przestrzenią dyskusji na temat relacji miasta i wody oraz ich wpływie na jakość życia. Po raz siódmy Międzynarodowy Kongres „Miasto – Woda – Jakość życia” organizowany przez Open Eyes Economy i Miasto Wrocław skupiać się będzie na relacjach, które zachodzą między środowiskami wodnym i miejskim oraz poszukiwać sposobów na poradzenie sobie z ich negatywnymi skutkami, zwłaszcza rok po kolejnej powodzi. 

22 października, podczas drugiego dnia kongresu, o sposobach zarządzania wodą z perspektywy stanu Wiktoria w Australii opowiadać będzie Paula Hanasz, doradczyni ministra klimatu i środowiska, której doktorat na Australian National University (ANU) dotyczył konfliktów międzynarodowych i współpracy w zakresie wspólnych zasobów wodnych.

Dla A&B opowiada o tym, w jakim miejscu w procesie troski o nasz klimat jesteśmy i o tym, co jest największym problemem w zakresie gospodarki wodnej w miastach

 
Ola Kloc
: Jest pani ekspertką w dziedzinie bezpieczeństwa wodnego — proszę powiedzieć więcej o tym, czym zajmuje się pani na co dzień, w jakich sytuacjach wykorzystywana jest pani wiedza?

Paula Hanasz: Jak na ekspertkę do spraw wody, bardzo mało czasu w ciągu dnia poświęcam na zajmowanie się wodą! I chociaż mój doktorat dotyczył zarządzania międzynarodowymi rzekami, powiedziałbym, że tak naprawdę jestem ekspertką w zapobieganiu wynikom „zero-jedynkowym” i maksymalizowaniu „wyników dodatnich” z wspólnych, ale ograniczonych zasobów naturalnych. Innymi słowy, zajmuję się tym, jak możemy lepiej zarządzać naszym środowiskiem, aby wszyscy wygrywali, a nikt nie przegrywał.

Z pewnością istnieją sposoby na maksymalizację dobrobytu społecznego i prosperity gospodarczej przy jednoczesnym zmniejszeniu podatności na przyszłe wstrząsy spowodowane zmianami klimatu, a wszystko to przy minimalnym obciążeniu środowiska. Musimy tylko nauczyć się, jak osiągać więcej przy mniejszych nakładach, a woda doskonale pomaga nam skupić się na tym, co naprawdę ważne — nie ma dla niej substytutu, każdy z nas jej potrzebuje każdego dnia. Jeśli więc uda nam się rozwiązać niektóre z naszych problemów związanych z wodą, wiele innych złożonych wyzwań stojących obecnie przed naszym społeczeństwem, gospodarką i środowiskiem również zostanie częściowo rozwiązanych. Właśnie na to poświęcam swój czas — jak możemy wprowadzić niewielkie zmiany w wielu różnych obszarach naszej gospodarki, aby cały system zarządzania zasobami wodnymi stał się bardziej wydajny, zrównoważony i sprawiedliwy.

 
Ola Kloc
: Jest pani doradczynią w Ministerstwie Klimatu i Środowiska w kwestiach związanych z działaniami na rzecz klimatu — w jakim miejscu dziś jesteśmy w procesie troski o nasz klimat? Jakie wyzwania przed nami, a z czego już dziś możemy być dumni?

Paula Hanasz: Polacy zaczynają rozumieć związek między środowiskiem a zdrowiem publicznym, a także bezpieczeństwem narodowym. Jest to ważne, ponieważ są to wartości, które wykraczają poza podziały polityczne; wszyscy zgadzamy się w tym, że chcemy, aby nasze dzieci i wnuki miały zdrowe, długie życie w bezpiecznym i prosperującym społeczeństwie. Oznacza to, że musimy współpracować, aby ograniczyć wszelkie formy zanieczyszczenia powietrza — coś, co Polska już robi bardzo dobrze i z czego powinna być dumna — a także odbudować zdrowe gleby, które zatrzymują wodę i składniki odżywcze. Myślę, że tradycyjna mądrość zarządzania gruntami rolnymi w harmonii z lasami i drogami wodnymi została nieco zapomniana, ale widzę również odrodzenie tego typu myślenia ekosystemowego.

 
Ola Kloc
: W swojej karierze badawczej zajmowała się pani zarządzaniem zasobami wodnymi w Indiach, Nepalu, Bhutanie i Bangladeszu, w Australii kierowała pani zespołem realizującym inicjatywy w zakresie łagodzenia zmian klimatu i adaptacji do nich w sektorze wodnym. Jak z tej międzynarodowej perspektywy ocenia pani polskie relacje pomiędzy środowiskiem wodnym a miejskim?

Paula Hanasz: Z mojej perspektywy największym problemem Polski w zakresie gospodarki wodnej w miastach jest brak wyobraźni. Polska nie postrzega siebie jako kraju dotkniętego niedoborem wody i dlatego nie podejmuje niezbędnych działań do sprostania wyzwaniom związanym ze zmianami klimatu w zakresie retencji wody i efektywnego nią gospodarowania. Co więcej, woda jest postrzegana — zwłaszcza w miastach — jako zagrożenie. Powodzie z 1997 roku pozostawiły głęboki ślad w świadomości społecznej. Oczywiście nie twierdzę, że gotowość na wypadek powodzi, łagodzenie jej skutków i odbudowa nie są ważne — wszyscy powinniśmy już wiedzieć, że wraz z postępującymi zmianami klimatu będziemy obserwować coraz częstsze i intensywniejsze gwałtowne powodzie. Jednak dostosowanie się do tej nowej rzeczywistości może być również postrzegane przez polskie miasta jako szansa na poprawę jakości życia mieszkańców. Na przykład inwestycje w błękitno-zieloną infrastrukturę, taką jak ogrody burzowe, nie tylko zapewniają korzyści w zakresie retencji wody, ale mogą też przyczynić się do łagodzenia efektu miejskiej wyspy ciepła.

Kolejną rzeczą, którą chciałbym widzieć częściej w polskich miastach, jest większe wykorzystanie wody z recyklingu, na przykład do nawadniania publicznych terenów zielonych.

 
Ola Kloc
: Kongres Woda-Miasto-Jakość Życia, którego będzie pani prelegentką, w dużym stopniu skupiać się będzie na kwestiach związanych z powodzią, w tym infrastruktury, która ma nas przed nią uchronić. Jaką lekcję mamy do odrobienia w tej sprawie?

Paula Hanasz: Podczas kongresu przedstawię trzy wnioski, jakie wyciągnąłem z realizacji planu działania na rzecz adaptacji do zmian klimatu w zakresie cyklu wodnego na lata 2022–2026 w stanie Wiktoria w Australii.

Pierwszy z wniosków dotyczy tego, że sektor wodny nie powinien być postrzegany jako odrębny od innych „systemów”, takich jak środowisko naturalne, środowisko zabudowane i podstawowa produkcja.

Druga lekcja mówi, że dostosowanie do zmian klimatu powinno być rozumiane jako funkcja związana z ryzykiem i odpornością — podobnie jak zarządzanie kryzysowe — a nie jako funkcja związana ze zrównoważonym rozwojem środowiska.

Trzeci z wniosków odnosi się do tego, że edukacja nie wystarczy; rządy i społeczności muszą prowadzić stały, wielostronny dialog i współpracować w zakresie planów bezpieczeństwa wodnego miast oraz strategii ograniczania ryzyka powodziowego i odbudowy, które będą miały wpływ na nas wszystkich.

Ola Kloc: Dziękuję za rozmowę.

 
pytała: Ola Kloc


VII Międzynarodowy Kongres Woda — Miasto — Jakość Życia

© archiwum organizatorów

21 i 22 października br. w Centrum Kongresowym Politechniki Wrocławskiej odbędzie się VII Międzynarodowy Kongres „Miasto — Woda — Jakość życia”. Wydarzenie podzielone jest na sesje tematyczne: Rok po powodzi, Wzmocnienie bezpieczeństwa wykorzystywania infrastruktury przeciwpowodziowej, Nie tylko podręcznik — kreatywne sposoby uczenia o wodzi i klimacie, Psychospołeczne konsekwencje powodzi, Wyzwania związane z finansowaniem odtwarzania przyrody, Nexus — jak zarządzać zrównoważonym rozwojem?, Miasto i zlewnia i „Wszystko płynie”. Metafory jako dowód na znaczenie wody.

Wydarzenie odbędzie się w formule hybrydowej — stacjonarnie i online, niezbędna jest rejestracja.

Głos został już oddany

Standardowy moduł szklany Velux do dachu płaskiego - Nowoczesne przeszklenia dachów płaskich dostępne dla większej liczby projektów
Powierzchnie odbijające promieniowanie IR
Prawdziwie matowa rynna kwadratowa
INSPIRACJE