Wir Słowa zostaje? 3 marca 2026 roku Krajowa Izba Odwoławcza wydała orzeczenie w sprawie wyników konkursu architektonicznego na kompleks „Bilbioteka Nowa” w Rzeszowie. Na wokandzie spotkali się przedstawiciele pracowni WXCA, Shick Architekci, Kengo Kuma & Associates oraz Urzędu Miasta Rzeszowa. Wniosek złożony przez warszawską pracownię został w całości odrzucony przez KIO. Czy to koniec jednej z najgłośniejszych afer w polskiej architekturze ostatnich lat?
Minęły ponad trzy miesiące, odkąd Wir Słowa, koncepcja konsorcjum Kengo Kuma & Associates oraz Schick Architekci, zwyciężył w konkursie na opracowanie projektu nowej biblioteki w Rzeszowie. Ten czas nie upłynął tak, jak w przypadku większości rozstrzygniętych konkursów — nie było negocjacji warunków umowy między zamawiającym a zwycięzcami, nie rozpoczęły się procesy związane z uzyskaniem odpowiednich pozwoleń czy opracowywanie dokumentacji projektowej.
Wir Słowa, I miejsce w konkursie na projekt kompleksu „Biblioteka Nowa” w Rzeszowie
proj.: Kengo Kuma & Associates + Schick Architekci © mat. prasowe
awantura o bibliotekę w Rzeszowie
Jeszcze tego samego dnia, po ogłoszeniu wyników, czterech sędziów konkursowych — Jakub Krzysztofik, Piotr Śmierzewski, Cezary Szpytma i Wojciech Fałat — zgłosiło zdanie odrębne, wskazując na szereg wad zwycięskiego projektu oraz ingerencję w prace sądu konkursowego, jakiej dopuścili się powołani w trakcie procedury biegli, w tym Konrad Fijołek, Prezydent Miasta Rzeszowa. Według zarzutów zawartych w votum separatum, urzędnik miał między innymi złamać zasadę tajności, przekazując materiały konkursowe osobie trzeciej do konsultacji, zaprezentować własny „ranking” projektów oraz wywierać naciski na członków jury.
Wir Słowa, I miejsce w konkursie na projekt kompleksu „Biblioteka Nowa” w Rzeszowie
proj.: Kengo Kuma & Associates + Schick Architekci © mat. prasowe
W kolejnych tygodniach Zarząd Główny Stowarzyszenia Architektów Polskich opublikował oświadczenie, zapewniające o staraniach, jakich SARP dołożył w celu zapewnienia możliwie rzetelnego przebiegu procedury konkursowej, w mediach pojawiały się kolejne komentarze sędziów, a także oświadczenie Kengo Kumy. Małgorzata Tomczak, redaktorka naczelna wydawnictwa Architektura&Biznes przesłała w trybie prasowym zapytanie do Prezydenta Miasta Rzeszowa, na który kancelaria Konrada Fijołka odpowiedziała nad wyraz zdawkowo. Ostatecznie sprawa skończyła się na wokandzie Krajowej Izby Odwoławczej, gdy 5 grudnia 2025 roku swoje zastrzeżenia zgłosiła warszawska pracownia WXCA, której projekt zdobył drugie miejsce w konkursie.
Wir Słowa, I miejsce w konkursie na projekt kompleksu „Biblioteka Nowa” w Rzeszowie
proj.: Kengo Kuma & Associates + Schick Architekci © mat. prasowe
Wir Słowa w KIO
W odwołaniu do KIO pojawiły się dwa zarzuty wobec procedury konkursowej — wątpliwości dotyczące pełnomocnictwa złożonego przez konsorcjum Schick Architekci i Kengo Kuma & Associates oraz niezgodność zwycięskiego projektu z obowiązującym prawem, wytycznymi oraz regulaminem konkursu. W długim uzasadnieniu przedstawiono 135 argumentów z zakresu ochrony przeciwpożarowej, zagadnień architektoniczno-funkcjonalnych oraz zagadnień z zakresu dostępności, konstrukcji i urbanistyki. Architekci WXCA nie domagali się jednak unieważnienia całego konkursu, a raczej wyłączenia zwycięskiej pracy z procedury z powodu wskazanych wad, co mogłoby pozwolić na realizację projektu z drugiego miejsca.
II miejsce w konkursie na projekt kompleksu „Biblioteka Nowa” w Rzeszowie
proj.: WXCA © mat. konkursowe
W Krajowej Izbie Odwoławczej strony spotkały się wcześniej dwukrotnie — 10 lutego odbyło się pierwsze posiedzenie, podczas którego prawnicy, architekci z obu pracowni oraz przedstawiciele Rzeszowa wykładali swoje racje. 26 lutego KIO zaaranżowało drugie spotkanie, na którym skonfliktowane strony miały szansę odwołać się do argumentów przedstawianych na pierwszym posiedzeniu. Po pięciu dniach narad Krajowa Izba Odwoławcza ogłosiła ostateczny werdykt.
Wir Słowa, I miejsce w konkursie na projekt kompleksu „Biblioteka Nowa” w Rzeszowie
proj.: Kengo Kuma & Associates + Schick Architekci © mat. prasowe
orzeczenie Krajowej Izby Odwoławczej w sprawie konkursu na bibliotekę w Rzeszowie
3 marca 2026 roku Krajowa Izba Odwoławcza upubliczniła orzeczenie w sprawie odwołania do procedury konkursowej na projekt rzeszowskiej biblioteki, które złożyła pracownia WXCA. Jak potwierdziła w rozmowie z A&B rzeczniczka prasowa Krajowej Izby Odwoławczej wniosek o unieważnienie oceny pracy konkursowej przygotowanej przez konsorcjum Kengo Kuma & Associates oraz Schick Architekci został w całości odrzucony. Koszty postępowania zostały przerzucone na odwołujących, którym przysługuje jeszcze skarga na orzenie wydane przez Krajową Izbę Odwoławczą.
Wir Słowa, I miejsce w konkursie na projekt kompleksu „Biblioteka Nowa” w Rzeszowie
proj.: Kengo Kuma & Associates + Schick Architekci © mat. prasowe
ze szkodą dla konkursów
W chwili publikacji niniejszego artykułu żadna z pracowni nie skomentowała szerzej w mediach decyzji podjętej przez KIO, oczekujemy również na komentarz ze strony miasta. Odwołanie złożone przez pracownię WXCA, toczące się w KIO postępowanie oraz dyskusja, która rozgorzała w mediach społecznościowych koncentrowały się przede wszystkim na samym projekcie opracowanym przez konsorcjum Kengo Kuma & Associates i Schick Architekci. Chociaż była ważna i merytoryczna (w końcu chodzi o realizację projektu za 450 milionów złotych), to z czasem skutecznie odwróciła uwagę od chyba najbardziej problematycznego wątku w aferze o konkurs na rzeszowską bibliotekę — wpływu, który na prace Sądu Konkursowego miał Konrad Fijołek, Prezydent Miasta Rzeszowa.
Wir Słowa, I miejsce w konkursie na projekt kompleksu „Biblioteka Nowa” w Rzeszowie
proj.: Kengo Kuma & Associates + Schick Architekci © mat. prasowe
Głośna dyskusja, którą rozpoczęło ujawnienie w votum separatum ingerencji Prezydenta Miasta Rzeszowa, ma konsekwencje nie tylko dla architektów biorących udział w konkursie czy dla szans na realizację projektu, lecz przede wszystkim dla jakości przestrzeni zbudowanej. Od dawna jednym z jej gwarantów jest instytucja konkursu architektonicznego, której autorytet i wiarygodność zostały w rzeszowskiej aferze mocno nadwątlone. Czy przyszedł czas, by przemyśleć formuły konkursów na nowo? A może sytuacja związana z rzeszowskim konkursem na bibliotekę jest przestrogą, mówiącą o konsekwencjach, jakie niosą za sobą odstępstwa od dobrze sprawdzonych, dotychczas obowiązujących reguł?








































