Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize
Zobacz w A&B!

W jakim języku mówi Gambit? Gliwicki biurowiec projektu Roberta Koniecznego z nagrodą

Przemysław Ciępka
06 sierpnia '25
Dane techniczne
nazwa:

Gambit Office

lokalizacja:

Gliwice

projekt: Robert Konieczny, Michał Lisiński KWK Promes
współpraca: Katarzyna Pająk, Karol Jackiewicz, Karol Knap, Krzysztof Kobiela
projekt wnętrz: Robert Konieczny KWK Promes
projekt krajobrazu: Robert Konieczny KWK Promes
konstrukcja: Firma Inżynierska STATYK
inwestor: Gambit Systems

kalendarium:

  • projekt
  • realizacja

  • 2013
  • 2024

powierzchnia:

  • terenu
  • całkowita zabudowy
  • użytkowa
  • całkowita
    • hala magazynowa
    • część wspólna z funkcjami socjalnymi
    • pomieszczenia biurowe
  • kubatura

 

  • 3043,81 m² 
  • 714,84 m²
  • 943,42 m²
  • 1285,21 m²
    • 751 m²
    • 156,4 m²
    • 377,81 m²
  • 5366,53 m³

Choć jego projekt ma już ponad 10 lat, to wciąż o nim głośno. Gambit, którego koncepcja powstała w pracowni KWK Promes został już wyróżniony w tegorocznej edycji konkursu Nagroda Roku SARP, a teraz zgarnia kolejną nagrodę. The International Architecture Award — zgodnie z nazwą — umieściła gliwicki biurowiec w międzynarodowym gronie najlepszych realizacji. A wszystko dlatego, że inwestor zażyczył sobie jak najtańszego budynku. Co może „powiedzieć” o nim sama architektura?

Stojący w Gliwicach biurowiec firmy Gambit jest połączeniem dwóch archetypów, które tworzą architektoniczny krajobraz wielu polskich przedmieść — typu PRL-owskiej kostki o płaskim dachu oraz jednorodzinnych budowli nakrytych dachami spadzistymi, powstałych głównie po 1989 roku, wraz z towarzyszącymi im prostopadłościennymi garażami. Budowla zaprojektowana przez zespół Roberta Koniecznego na w sobie coś z obu tych modeli.

Biurowiec Gambit w Gliwicach

Biurowiec Gambit w Gliwicach — proj.: KWK Promes

fot.: Juliusz Sokołowski

Trzy główne funkcje budynku — magazyn, warsztat do przygotowywania zamówień oraz część biurowa — znalazły swoje odzwierciedlenie w bryle: dwukondygnacyjna część ze skośnymi ścianami mieści biura, niższa sekcja pełni funkcję warsztatu, a wyższy prostopadłościan to nieogrzewany magazyn. Sposób ułożenia rur determinował nachylenie dachu. Układ rur w skosie daje jedyny możliwy kąt pochylenia, stąd wynikowy kształt tej części budynku. Część biurowa z pochyłym dachem została ścięta na poziomie drugiej kondygnacji, gdyż przekraczałaby dopuszczalną w planie miejscowym wysokość, a jej dodatkowa kubatura byłaby niepotrzebna.

— piszą architekci na temat swojej realizacji.

Biurowiec Gambit w Gliwicach

Biurowiec Gambit w Gliwicach — proj.: KWK Promes

fot.: Juliusz Sokołowski

Jednak to, co najbardziej przyciąga uwagę w tej realizacji, to nie tylko układ funkcjonalny czy kształty poszczególnych części budynku, lecz użyte materiały i forma — zaskakująco bezpośrednia, wręcz opowiadająca o tym, czym zajmuje się firma. Czy to możliwe, że budynek może mówić sam za siebie?

architektura, która mówi sama za siebie

Czy architektura może mówić? XIX-wieczni teoretycy twierdzili, że jak najbardziej. Architecture parlante, jak ją nazwano, wyraża swoją funkcję poprzez formę, bynajmniej jednak nie w sposób rozumiany przez pryzmat modernistycznego form follows function. Pierwotnie określenie odnosiło się do grupy francuskich „architektów rewolucyjnych”, tworzących na przełomie XVIII i XIX wieku. Należał do nich między innymi Etienne Louis Boullee, który zaprojektował sferyczny, przypominający ciało niebieskie grobowiec Izaaka Newtona oraz Jean-Jacques Lequeu, autor koncepcji Świątyni Ziemi w kształcie... kuli ziemskiej. Podobne eksperymenty podejmowano w następnych dekadach w Ameryce Północnej, porządki architektoniczne obfitowały w elementy spójne z budowaną właśnie tożsamością „zdobywców” nowego świata — na przykład w kukurydziane kolby w kapitelach czy dzioby statków opasające otwory okienne.

Biurowiec Gambit w Gliwicach

Biurowiec Gambit w Gliwicach — proj.: KWK Promes

fot.: Juliusz Sokołowski

Swój comeback architektura mówiąca miała w powojniu, kiedy teoretycy postmodernizmu, Robert Venturi i Denise Scott Brown, pisali o dekorowanych budach i budynkach-kaczkach, które swoją bryłą komunikują pełnioną funkcję. Podobnie jak postmodernizm, popularność „kaczek” przeminęła w okolicach przełomu wieków. I choć wciąż powstają budowle, które wpisując się w archetyp, swoją formą komunikują pełnioną funkcję (jak dworce wyposażone w wieże zegarowe czy archiwa pozbawione okien), to połączenia między wyrazem architektonicznym a przeznaczeniem budynku rzadko kiedy bywają tak jednoznaczne. Wygląda jednak na to, że w Gliwicach architektura wciąż potrafi mówić...

Biurowiec Gambit w Gliwicach

Biurowiec Gambit w Gliwicach — proj.: KWK Promes

fot.: Juliusz Sokołowski

rurociągi przemysłowe, rury, kształtki i zawory

Gliwickiego biurowca Gambit raczej nie zaliczymy do przywoływanych przez Venturiego i Scott Brown „kaczek”, jednak rury, stanowiące źródło zarobku inwestora, stały się leitmotivem całego projektu:

Firma zajmująca się dystrybucją specjalistycznych rur Gambit zleciła nam projekt budynku biurowo-magazynowego, który miał być jej wyjątkową wizytówką. Poproszono nas jednak, abyśmy zrobili to jak najmniejszym kosztem.Wpadliśmy więc na pomysł, by wykorzystać materiał, którym handlują i który nabędą też po kosztach. Chcieliśmy jednocześnie, aby części biurowa i magazynowa tworzyły jednolitą całość. W rezultacie zaprojektowaliśmy go tak, aby wyglądał, jak skład rur, co od razu pokaże, czym zajmuje się firma.

— czytamy w opisie biurowca Gambit.

Biurowiec Gambit w Gliwicach

Biurowiec Gambit w Gliwicach — proj.: KWK Promes

fot.: Juliusz Sokołowski

Nie obyło się bez małych modyfikacji pierwotnych założeń, jednak efekt jest realizacją tego samego pomysłu:

Fasada ostatecznie nie powstała z rur Gambit, przeznaczonych do układania pod ziemią, bo okazało się, że utleniają się pod wpływem promieni UV i nie spełniają wymogów przeciwpożarowych. Zamiast tego sięgnęliśmy po niedrogą, surową blachę aluminiową, która nie tylko była tańsza, ale także sprawdzona w naszych wcześniejszych realizacjach, takich jak Dom OUTrialny, Unikato czy Arka Koniecznego. Materiał ten z czasem pokrywa się patyną, nabierając matowego, surowego charakteru, przypominającego beton. Co istotne, blacha ta jest niezwykle trwała i praktycznie niezniszczalna, co czyni ją bezproblemową w eksploatacji.

— czytamy.

Biurowiec Gambit w Gliwicach

Biurowiec Gambit w Gliwicach — proj.: KWK Promes

fot.: Juliusz Sokołowski

Wybór nietypowego materiału elewacyjnego wpłynął na formę budynku: 

Sposób ułożenia rur determinował nachylenie dachu. Układ rur w skosie daje jedyny możliwy kąt pochylenia, stąd wynikowy kształt tej części budynku. Część biurowa z pochyłym dachem została ścięta na poziomie drugiej kondygnacji, gdyż przekraczałaby dopuszczalną w planie miejscowym wysokość, a jej dodatkowa kubatura byłaby niepotrzebna.

— opisuje zespół KWK Promes.

Biurowiec Gambit w Gliwicach

Biurowiec Gambit w Gliwicach — proj.: KWK Promes

fot.: Juliusz Sokołowski

gościnne elewacje

Natura odgrywa ważną rolę w projektach i realizacjach KWK Promes, jest zresztą fundamentem jednej z ośmiu „ścieżek” pracowni, o których Robert Konieczny pisał w niedawnej monografii swojej twórczości. Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że biurowiec firmy Gambit niewiele ma wspólnego z naturą — jest w końcu siedzibą firmy zajmującej się produkcją części przemysłowych, sam powstał z aluminiowych rur, nie ma zielonego dachu ani zielonej elewacji. Okazuje się jednak, że natura, jeśli tylko nadto jej w tym nie przeszkadzać, może poradzić sobie w różnych warunkach. Furtkę dla przyrody ożywionej udało się zostawić nawet w surowym Gambicie:

Choć początkowo inwestorzy obawiali się, że budynek może stać się schronieniem dla różnych zwierząt, finalnie zrezygnowaliśmy z montażu siatek przeciw ptakom. W projekcie zabezpieczenia były przewidziane, ale im dłużej o tym myśleliśmy, tym bardziej skłanialiśmy się ku temu, że to dobrze, jeśli ptaki polubią ten budynek i zyska on dodatkową funkcję. Zaczęliśmy przekonywać do tego inwestorów — finalnie się udało, chociaż nie wiemy, czy przekonały ich argumenty ekologiczne, czy raczej finansowe, bo rezygnacja z siatek znacząco obniżyła koszty inwestycji.

— piszą architekci na temat swojej realizacji.

Biurowiec Gambit w Gliwicach

Biurowiec Gambit w Gliwicach — proj.: KWK Promes

fot.: Juliusz Sokołowski

nieikoniczna ikona

Choć powstał dopiero rok temu, biurowiec Gambit w mediach określany jest gliwicką ikoną. Czy takie sformułowanie w odniesieniu do budynku zaprojektowanego przez zespół Roberta Koniecznego znajduje swoje uzasadnienie? Wiele zależy od tego, w jaki sposób taką ikonę zdefiniować. Wiele z architektonicznych ikon charakteryzuje się ekscentryczną formą, podporządkowuje sobie otoczenie, stanowi jego świadomy kontrast lub w ogóle go nie uwzględnia. W przypadku biurowca Gambit sytuacja prezentuje się zgoła inaczej — jego forma jest wynikową zarówno tożsamości firmy, jak i warunków urbanistycznych oraz najbliższego otoczenia:

W tym miejscu stała niegdyś prostopadłościenna hala produkcyjna, jednak bezpośrednie sąsiedztwo stanowią domy mieszkalne ze stromymi dachami, do których często przylegają długie, kubiczne obiekty gospodarcze. Zainspirowało to finalną formę budynku.

— czytamy w opisie budynku.

Biurowiec Gambit w Gliwicach

Biurowiec Gambit w Gliwicach — proj.: KWK Promes

fot.: Juliusz Sokołowski

Rola, jaką biurowiec Gambit odgrywa w podmiejskim krajobrazie gliwickiego Bojkowa, zależy od miejsca, z którego jest oglądany. Architekci brali pod uwagę dwie perspektywy:

Budynek Gambit od strony ulicy formuje pierzeję, podczas gdy patrząc od dzielnicy mieszkalnej, jego rozczłonkowana bryła wpisuje się w rozproszony kontekst.

Biurowiec Gambit w Gliwicach

Biurowiec Gambit w Gliwicach — proj.: KWK Promes

fot.: Juliusz Sokołowski

transformacja gliwickiego kontekstu

To niepierwszy budynek pracowni KWK Promes, w którym udało się stworzyć niezwykłą architekturę, zaprojektowaną z szacunkiem do otoczenia — choć powstało w zupełnie innym kontekście, to podobnie „antyikoniczną ikoną” stało się szczecińskie Centrum Dialogu Przełomy. Jaki będzie kolejny krok na „ścieżce transformacji kontekstu”?

 
Przemysław Ciępka

Głos został już oddany

okno zamknie się za 5

Robert Konieczny „Architektura to moja pasja totalna — szczerze o pieniądzach i zajeżdżaniu się”
Standardowy moduł szklany Velux do dachu płaskiego - Nowoczesne przeszklenia dachów płaskich dostępne dla większej liczby projektów
Powierzchnie odbijające promieniowanie IR
Prawdziwie matowa rynna kwadratowa
INSPIRACJE