Charakterystyczna „hala z zębami” w zakładach Hutmen we Wrocławiu trafiła do rejestru zabytków! To niezwykła budowla w skali kraju, ale też istotny świadek przemysłowej historii Wrocławia. Czy wizja osiedla na terenie Hutmenu na Grabiszynie będzie teraz niemożliwa do zrealizowania?
Architektura zakładów metalurgicznych „Hutmen” we Wrocławiu jest na oku urzędów konserwatorskich już od jakiegoś czasu. W 2021 roku do rejestru trafiła brutalistyczna wieża ciśnień, nazywana przez mieszkańców „grzybkiem”, zaprojektowana przez Leopolda Daniewicza. Teraz pod ochroną znajduje się również sąsiednia „hala z zębami”, chyba najbardziej charakterystyczny element poindustrialnego kompleksu na Grabiszynie — 6 lipca 2026 roku Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków poinformował, że hala tłoczni-ciągarni-wykańczalni usytuowana w zespole dawnych zakładów Hutmen została wpisana do rejestru zabytków wraz z otoczeniem. Tym razem na dobre, bo pierwsza próba wpisu miała miejsce cztery lata temu, jednak strony odwołały się od tej decyzji.
Hala tłoczni-ciągarni-wykańczalni w zakładach 'Hutmen' we Wrocławiu — proj.: Jerzy Surma, 1964-1970 rok
fot.: Evidamii019 © CC BY-SA 4.0 | Wikimedia Commons
hala Hutmenu została zabytkiem
Budowla powstała w latach 1964–1970 według projektu Jerzego Surmy jest istotna nie tylko ze względu na rolę, którą odegrała w przemysłowej historii Wrocławia, lecz także — a może nawet przede wszystkim — w związku ze swoją niezwykłą formą architektoniczną. Długa na 325 metrów hala tłoczni-ciągarni-wykańczalni nakryta została dachem pilastym, nazywanym też dachem szedowym, który uzyskał efektowną oprawę pod postacią elewacji bocznych. Ich okładziny układają się w „zębate” pasma, powtarzające uskokowy przebieg zadaszenia. Nie jest to bynajmniej forma spotykana powszechnie w podobnych budynkach:
Na tle 2 poł. lat 60. XX w. w Polsce hala rysuje się jako dzieło pionierskie i nowoczesne, a o jego wartości i znaczeniu świadczy również fakt, że mimo obowiązującego zarządzenia Ministra Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych o obowiązku stosowania projektów typowych, Wydział Budownictwa, Urbanistyki i Architektury Prezydium Rady Narodowej m. Wrocławia wydał zgodę na opracowanie projektu indywidualnego dla dziesięciu budynków zakładów Hutmen, w tym hali tłoczni-ciagalni-wykańczalni
— pisze Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków.
Jak czytamy w komunikacie, w przeciwieństwie do wielu innych zabytków architektury przemysłowej, „zębata hala” Hutmenu przetrwała do dzisiaj w wyjątkowo dobrym stanie, podobnie jak jej otoczenie — niezabudowane, pełne zieleni i rzeźb plenerowych, do których należą „Jagusia” Tadeusza Tellera, „Skrzydła” Władysława Trojana, oraz „Twarze” i „Hutmen” nieznanego artysty.
Hala reprezentuje architekturę minimalistyczną o całkowitej redukcji dekoracji. Jej forma artystyczna wynika wprost ze struktury budowlanej, określonej funkcją dzieła. Wyraża się w prostych, wyważonych proporcjach i formach, rytmizacji elementów, odciążeniu ścian z detalu, co dało możliwość swobodnego użycia szkła w elewacjach. Ze względu na znaczną rozpiętość (długość) zadaszenia, jest ono twórcze i jedyne w swoim rodzaju, i niespotykane w tej skali na terenie Polski. Zatem z pozoru utylitarne dzieło techniki jakim jest hala przemysłowa, pod względem architektury i rozwiązań formalnych jest niepowtarzalne i nietypowe w architekturze industrialnej Wrocławia
— czytamy na profilu Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
Rzeźby Plenerowe przy hali tłoczni-ciągarni-wykańczalni w zakładach „Hutmen” we Wrocławiu
fot.: Grzegorz W. Tężycki © CC BY-SA 4.0 | Wikimedia Commons
dwie huty pod jednym adresem
Zakłady Hutmen to kawał przemysłowej historii Wrocławia. Produkcja na ich terenie zaczęła się od budowy huty metali kolorowych Schaefer&Schael Werke, które przeniosły się na ulicę Grabiszyńską w 1918 roku. Wytwarzano tam stopy metali nieżelaznych dla łożysk czy sprzętu drukarskiego, brąz, a także spoiwa cynowo-ołowiowe. Zakład odgrywał istotną rolę w gospodarce przedwojennych Niemiec, w trakcie drugiej wojny światowej uległ jednak poważnym zniszczeniom.
Produkcja w zakładach 'Hutmen' we Wrocławiu
fot. pochodzi z: Wrocław stary i nowy, Janina Mierzecka, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław-Warszawa-Kraków 1967 © domena publiczna
Powojenna odbudowa huty na Grabiszynie przebiegała sprawnie i w 1946 roku ponownie uruchomiono produkcję. W 1963 roku przedsiębiorstwo zmieniło nazwę na Zakłady Hutniczo-Przetwórcze Metali Nieżelaznych „Hutmen”, do dziś znaną mieszkańcom Wrocławia. W wyniku rozbudowy na przełomie lat 60. i 70. ubiegłego wieku Hutmen zyskał wiele nowych hal produkcyjnych, w tym dziś już zabytkową halę tłoczni-ciągarni-wykończeniowni.
Produkcja w zakładach 'Hutmen' we Wrocławiu
fot. pochodzi z: Wrocław stary i nowy, Janina Mierzecka, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław-Warszawa-Kraków 1967 © domena publiczna
Podobnie jak wiele innych polskich przedsiębiorstw, Hutmen nie przetrwał próby czasu w wolnorynkowej rzeczywistości. Zakłady, które w szczytowym momencie rozwoju zatrudniały nawet 3,5 tysiąca osób, pod koniec działalności miały jedynie 205 pracowników. W 2021 roku ówczesny właściciel fabryki sprzedał ją prywatnemu inwestorowi, który szybko wygasił produkcję. Na tym jednak historia Hutmenu się nie zakończyła.
HUTA BAR – nowe miejskie miasteczko kontenerowe we Wrocławiu
fot.: Monika Luniak
HUTA w Hutmenie
Zębata hala, podobnie jak brutalistyczna wieża ciśnień, znajduje się już pod ochroną konserwatorską, jednak życie wróciło do zakładów przemysłowych na Grabiszynie jeszcze latem 2025 roku, kiedy powstało tam miejskie miasteczko kontenerowe HUTA. Wrocławska pracownia architektoniczna CUDO zaprojektowała w nim labirynt trzydziestu kontenerów, ustawionych tak, by nawiązywały do dachu pilastego nad zabytkową halą Jerzego Surmy. W dużej części kontenerów działa gastronomia z towarzyszącą jej strefą chilloutu, jednak HUTA obecnie jest także tłem dla licznych warsztatów, wystaw, koncertów i innych wydarzeń kulturalnych.
HUTA BAR – nowe miejskie miasteczko kontenerowe we Wrocławiu — Hutas – rzeźba „z odzysku” autorstwa Michała Niedziewicza i Daniela Piątka
fot.: Monika Luniak
Nowym symbolem kompleksu stała się umiejscowiona nad wejściem figura o dość nietypowej nazwie:
Nad całością czuwa „Hutas” — ponadtrzynastometrowa drewniana rzeźba „z odzysku” autorstwa Michała Niedziewicza i Daniela Piątka. Instalacja przedstawiająca siedzącego człowieka w kapeluszu składa się z kilkudziesięciu tysięcy kawałków drewna (część z wykorzystanego materiału to pozostałości po zeszłorocznej powodzi, która dotknęła jednej z wrocławskich plaż)
— pisała Ola Kloc w tekście „Hutmen” wraca na mapę Wrocławia. Małe gesty, wielka zmiana.
HUTA BAR – nowe miejskie miasteczko kontenerowe we Wrocławiu
fot.: Monika Luniak
hutmenizacja wrocławskiego przemysłu
Hutmen jest również bohaterem wystawy „Niedziela w Hutmenie”, którą można oglądać w Muzeum Architektury we Wrocławiu do 30 sierpnia 2026 roku. Ekspozycja prezentuje ludzkie oblicze pracy w zakładzie przemysłowym, opowiadając o niezwykłych, choć zakotwiczonych w codzienności wydarzeniach, mających miejsce na terenie fabryki między innymi dzięki inicjatywom jednego z dyrektorów Hutmenu, Aleksandra Sałagi — niedzielnych oprowadzaniach dla osób spoza zakładu, działalności kół teatralnych czy współpracy z wrocławskim Biurem Wystaw Artystycznych.
Historia humanizacji pracy oraz inicjatyw unikatowych w świecie ciężkiego przemysłu opowiadana jest za pośrednictwem archiwaliów, pamiątek i artefaktów. Wraz z materiałami filmowymi oraz dźwiękowymi stanowią one materialną dokumentacją eksperymentalnego procesu łączenia wielkiej industrii ze światem sztuki i społecznej wrażliwości
— czytamy na stronie instytucji.
Rzeźby Plenerowe przy hali tłoczni-ciągarni-wykańczalni w zakładach „Hutmen” we Wrocławiu
fot.: Grzegorz W. Tężycki © CC BY-SA 4.0 | Wikimedia Commons
Wystawie towarzyszy też obszerna publikacja „Hutmenizacja 1946–2026” z tekstami Michała Chadery, Agaty Gabiś, Iwony Kałuży, Michała Dudy oraz fotografiami autorstwa Jakuba Certowicza.
Hala tłoczni-ciągarni-wykańczalni w zakładach „Hutmen” we Wrocławiu — proj.: Jerzy Surma, 1964-1970 rok
fot.: Andrzej Otrębski © CC BY-SA 4.0 | Wikimedia Commons
Hutmen kontra presja inwestycyjna
A co dalej z samym Hutmenem?
Pojawiają się pierwsze propozycje zagospodarowania hali w sposób minimalnie inwazyjny dla jej struktury; trwa debata nad sposobem, zakresem i formą zagospodarowania terenów dawnych zakładów Hutmen i FAT
— pisze w komunikacie Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków.
Debata debatą, teren znajduje się jednak obecnie w rękach prywatnych, a historie podobnych obszarów zazwyczaj kończą się przekształceniem postindustrialnych kompleksów w osiedla mieszkaniowe. Czy właśnie taka przyszłość czeka zabytkowe zakłady na Grabiszyńskiej?
Biurowiec zakładów „Hutmen” we Wrocławiu
fot.: Andrzej Otrębski © CC BY-SA 4.0 | Wikimedia Commons
Jeszcze w 2021 roku pracownia architektoniczna AP Szczepaniak przedstawiła koncepcję osiedla Central Park Wrocław, które mogłoby powstać na jej terenie, pomysł pozostał jednak na papierze. W 2023 roku spółka MS Invest zakupiła 19 hektarów terenu po dawnym Hutmenie za niemal 117 milionów złotych brutto. Dotychczas wielkopolski deweloper realizował głównie zabudowę jednorodzinną w formie osiedli podmiejskich szeregowców, najnowsza inwestycja to z kolei niewielki budynek wielorodzinny w Miłosławiu. W portfolio MS Invest brakuje przedsięwzięć o skali porównywalnej z działką po zakładach na Grabiszynie. Tylko czy osiedle na terenie Hutmenu faktycznie może kiedyś powstać?
Hala tłoczni-ciągarni-wykańczalni w zakładach 'Hutmen' we Wrocławiu — proj.: Jerzy Surma, 1964-1970 rok
fot.: Andrzej Otrębski © CC BY-SA 4.0 | Wikimedia Commons
Hutmen w planie, a plan na Hutmen
Poprzemysłowy teren przy ulicy Grabiszyńskiej nie jest na ten moment objęty Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzeni (MPZP), z komunikatów Urzędu Miejskiego Wrocławia wiemy jednak, że dzięki inicjatywie Rady Osiedla Grabiszyn-Grabiszynek taki dokument jest w trakcie przygotowywania. Pewnych informacji na temat przyszłości Hutmenu zdradza za to projekt Planu Ogólnego Wrocławia, który określa ten obszar (oznaczony jako 76SP) jako strefę gospodarczą z przeznaczeniem na:
teren produkcji, teren komunikacji, teren zieleni urządzonej, teren ogrodów działkowych, teren infrastruktury technicznej
Funkcje dodatkowe, które może pełnić Hutmen to teren usług, teren zieleni naturalnej, teren lasu oraz teren wód.
Wszystkie powstające MPZP będą musiały być zgodne z Planem Ogólnym Gminy, który nie przewiduje dla Hutmenu zabudowy mieszkaniowej. Jeśli zatem w przyszłości miałoby powstać tam osiedle, inwestor będzie zmuszony do wykorzystania formuły umożliwiającej ominięcie ustaleń urbanistycznych, czyli Zintegrowanych Planów Inwestycyjnych (ZPI). Czy Hutmen wraz ze swoją niezwykłą architekturą zachowa również społeczny charakter, który zapoczątkowały inicjatywy dyrektora Aleksandra Sałagi, a kontynuuje działalność kontenerowego miasteczka „HUTA”?














































