Zobacz w portalu A&B!
Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize

Ikona rozebrana. Emilia wciąż czeka na odbudowę pod Pałacem Kultury

Maria Cipińska
19 kwietnia '26

#IkonyPolskiejArchitektury

„Trzeba nie mieć serca, żeby w „Emilii” widzieć tylko Bareję i PRL. To architektura, nie ideologia” powiedział wicedyrektor MSN w Warszawie Marcel Andino Velez, gdy w miejscu modernistycznego pawilonu inwestor zaplanował budowę wieżowca. Dom Meblowy „Emilia” zburzono w 2016 roku. Dlaczego działka po nim od 10 lat stoi pusta?

 

Projekt pawilonu Emilia powstał niedługo po budowie Pałacu Kultury w Warszawie, który miał stać się centrum nowego, socrealistycznego układu urbanistycznego. W nim pomiędzy świeżo przedłużoną ulicą Emilii Plater a ulicami Złotą i Pańską wytyczono miejsce dla osiedla „Emilia”. Osiedle według projektu Czesława Wegnera, Aliny Koseckiej i Lecha Robaczyńskiego miało pomieścić pięć tysięcy mieszkańców. Blokom mieszkalnym o wysokości od ośmiu do szesnastu kondygnacji towarzyszyły wówczas przeszklone pawilony o niewielkim metrażu, stanowiące pierwszy plan krajobrazu obserwowanego od strony ulicy Emilii Plater.

 

Osiedle Emilia w Warszawie pomiędzy budynkami: Intercontinental, Rondo 1 i Warsaw Financial Center. Widok od wschodu.

Osiedle Emilia w Warszawie pomiędzy budynkami: Intercontinental, Rondo 1 i Warsaw Financial Center. Widok od wschodu.

fot.: Emptywords © CC-BY-SA-4.0 | WikiCommons

Słowo „pawilon” […] stało się wówczas jednym z symboli zmian na lepsze, zarówno w architekturze, jak i w organizacji handlu […]. Pawilony oznaczały w architekturze zerwanie z socrealizmem i powrót do funkcjonalizmu

— opisuje Błażej Brzostek w publikacji „Wokół Emilii” wydanej w 2016 roku przez Wydawnictwo Karakter.

 

Konstrukcję pawilonu można było łatwo dostosować do aktualnych potrzeb. Przed „Emilią” w okolicy stał już pawilon Cepelii, kawiarnia Barbara (późniejszy klub jazzowy Akwarium). Lekki i niemal całkowicie przeszklony był także pawilon handlowy Supersam, wybudowany w 1966 roku, o którym pisaliśmy tutaj.

 

Plac, na którym wkrótce stanąć miał pawilon meblowy, zajmowała do tej pory Stodoła — klub utworzony przez organizację studencką z Politechniki Warszawskiej, która dziś (od 1972 roku) mieści się przy ul. Stefana Batorego. Jej pierwszą siedzibą był drewniany barak — dawna stołówka pracownicza budowniczych Pałacu Kultury i Nauki. Przez następne kilka dekad przestrzeń między ulicą Śliską a Pańską zajmował pawilon meblowy „Emilia”. Pierwsze plany osiedla zakładały budowę w tym miejscu kolejnego budynku mieszkalnego.

 

Było to jednak eksponowane miejsce, dlatego zdecydowano się na realizację budynku o charakterze handlowo-wystawienniczym

— wyjaśniają autorzy publikacji „Szklane duchy. O architekturze Emilii i znikających pawilonach handlowych Warszawy”, również wydanej przez Wydawnictwo Karakter.

 

 

meble na miarę czasów

Do momentu otwarcia Emilii największym pawilonem meblowym w Warszawie były po prostu „Meble”, zlokalizowane przy ulicy Przeskok. W latach 60. Popyt na nowe meble wzrastał wraz z liczbą niewielkich a dostępnych mieszkań. W zgodzie z nurtem modernizmu organicznego nowopowstające meble były niewielkie, funkcjonalne i lekkie, tworzone ze sklejki czy płyty wiórowej. Potrzebne było więc miejsce dla ich ekspozycji, gdzie nie tylko mieszkańcy nowego osiedla, ale też przyjezdni z całego kraju, będą mogli wybrać te produkty, które zmieszczą się do ich wnętrz.

 

Dom meblowy

Dom meblowy „Emilia” około 1974 roku

W. Kiwilszo, Warszawa-Moskwa, Wydawnictwo Interpress, Warszawa 1975, strony z fotografiami w drugiej części książki nienumerowane | WikiCommons

Za projekt nowego pawilonu odpowiedzialni byli Marian Kuźniar i Czesław Wener — członkowie warszawskiego SARP oraz Hanna Lewicka, absolwentka Politechniki Warszawskiej. Architekci ci związani byli z Biurem Projektów Budownictwa Ogólnego Budopol, które na koncie miało liczne realizacje mieszkaniowe w Warszawie, a także ośrodki sportowe, wypoczynkowe czy edukacyjne. Ich koncepcja zakładała budowę dwupoziomowego obiektu z niewielką liczbą podziałów, oprawionego szklanymi ścianami, stanowiącego pierwszy plan dla bloku mieszkalnego przy ulicy Pańskiej.

 

przekrój budynku - pawilon Emilia

przekrój budynku — pawilon Emilia

Marian Kuźniar, Dom meblowy „Emilia”, Architektura, 1970 nr 9 = 274 (wrzesień), s. 314 | Mazowiecka Biblioteka Cyfrowa

Prace nad budową Emilii rozpoczęły się w 1964 roku. Potrwała dłużej niż zakładano, bo do 1969 roku. Przyczyną opóźnienia była katastrofa budowlana — w wyniku błędów obliczeniowych i wykonawczych część konstrukcji zawaliła się jesienią 1967 roku. Jak donosi architektka, Hanna Lewicka, w rozmowie z Łukaszem Biretą, współautorem wspomnianej publikacji, powodem katastrofy było „zbyt wczesne rozszalowanie, co skutkowało ukruszeniem betonowego dachu pawilonu”.

 

rzut parteru - pawilon Emilia

rzut parteru — pawilon Emilia

Marian Kuźniar, Dom meblowy „Emilia”, Architektura, 1970 nr 9 = 274 (wrzesień), s. 314 | Mazowiecka Biblioteka Cyfrowa

Dnia 15 stycznia 1970 roku nastąpiło uroczyste otwarcie Domu Meblowego Emilia. Jego kubatura osiągnęła 23 079 metrów sześciennych. Budynek składał się z trzech kondygnacji, w tym jednej podziemnej. Jego konstrukcja oparta była szesnastu filarach dźwigających stropy kondygnacji oraz szedowy dach o żelbetowej konstrukcji. Charakterystyczną cechu dachu był przede wszystkim jego zygzakowaty kształt. Główne wejście do budynku, znajdujące się od strony ulicy Emilii Plater, otrzymało zadaszenie proste.

 

W warunkach bardzo trudnej sytuacji wynikającej z eksponowanego charakteru wielkomiejskiej działki, ciasnoty lokalizacyjnej oraz wymagań komunikacyjno-transportowych starano się uzyskać prawidłową dyspozycję przestrzenną dla funkcji handlowo-wystawienniczej i magazynowej obiektu

— wyjaśnił Marian Kuźniar na łamach „Architektury” w numerze 9 z 1970 roku.

 

Dwa neony — „Dom meblowy” na bloku mieszkalnym oraz „Emilia” nad domem meblowym — zaprojektował Piotr Perepłyś, jako system identyfikacji wizualnej.

 

widok od ul. Emilii Plater

widok od ul. Emilii Plater

fot. Paweł Łucenko, Architektura, 1970 nr 9 = 274 (wrzesień), s. 314 | Mazowiecka Biblioteka Cyfrowa

długa kolejka po meblościankę

We wnętrzu budynku kondygnacje łączyły dwa biegi schodów prowadzące z centralnie ulokowanego atrium.

Wnętrza pawilonu miały stanowić neutralne tło dla wystawianych w nim mebli, dlatego nadano im chłodny, stonowany charakter. Koncepcja plastyczna opierała się na zestawieniach jasnych płaszczyzn sufitów i nielicznych ścianek malowanych na biało z czarnymi pasami filarów i szczebli balustrady; w graficzny sposób podkreślających „konstrukcyjność” wnętrza, oraz na układach powtarzających się elementów poziomych i pionowych, nadających rytm

— opowiadają autorzy wspomnianej publikacji.

 

Powierzchnia pawilonu — 5000 metrów kwadratowych — nie wystarczyła, by pomieścić wszystkie eksponowane meble. Część — meble drobne, dziecięce, firanki i ceramika — dostępna była pod ziemią, choć ta kondygnacja miała służyć jako magazyn. Sprzedaż dywanów i pościeli, kawiarnia oraz pomieszczenia socjalne dla pracowników znalazły się w sąsiadującym bloku mieszkalnym, który z pawilonem łączył pasaż.

 

ekspozycja we wnętrzu pawilonu

ekspozycja we wnętrzu pawilonu „Emilia” w 1972 r.

fot. Henryk Jurko, zbiory własne | fotopolska.eu

Lastryko, fakturalne tynki płukane, metal i drewno łączyły się w spójną, neutralną kompozycję. Prostota przestrzeni pozwalała na ekspozycję mebli w zaaranżowanych fragmentach pomieszczeń, niekiedy przesłoniętych tkaniną, imitując zasłony czy firany. Do specjalnie w tym celu stworzonej konstrukcji z desek fornirowych montowano też lampy tak, by naśladować kameralny nastrój wnętrza mieszkania. Klientów między ekspozycją prowadziły zwisające z sufitu nazwy działów, tworzone z sześciennych kostek.

 

wnętrza pawilonu

wnętrza pawilonu „Emilia”

fot.: Konstanty Jarochowski, „Stolica” nr 9 (1160), marzec 1970 | fotopolska.eu

Poza przestrzeniami wystawienniczymi oraz magazynowymi, sklep oferował także dostęp do kawiarni — tę zlokalizowano w bloku mieszkalnym. Dekoracyjną mozaikę pokrywającą ściany lokalu stworzył artysta Kazimierz Gąsiorowski.

Kompozycja powstała z odpadów przemysłowych przywiezionych z huty szkła, z kamienia łupanego, a także z materiałów syntetycznych (żywice i masy syntetyczne)

— kontynuują autorzy publikacji.

 

mozaika w kawiarni

mozaika w kawiarni

Architektura, 1970 nr 9 = 274 (wrzesień), s. 313 | Mazowiecka Biblioteka Cyfrowa

Sprzedając meble, między innymi te projektu BogusławyCzesława Kowalskich czy też Mieczysława Puchały, w pierwszy dzień po otwarciu dom meblowy Emilia osiągnął utarg wysokości około 4 milionów złotych. Już krótko — kilka dni — po otwarciu w sklepie zaczęło brakować jednak towarów — obietnica bogatej oferty nie została dotrzymana.

 

Czesław Kowalski na tle meblościanki, Meble Kowalskich, 1962 r.

Czesław Kowalski na tle meblościanki, Meble Kowalskich, 1962 r.

fot.: TKnapow © CC by 4.0 WikiCommons

W kolejnych latach niezbędne było zapisywanie się na listę oraz czekanie w kilkudniowych kolejkach. Zapisy na komplety „Kozienice” dostępne w czwartym kwartale 1975 roku zakończyły się już w grudniu 1974 roku. Według doniesień Henryka Jabłonowskiego w „Polityce” z 1975 roku, jednym z rozwiązań „Emilii” było dowożenie mebli o mniejszym zainteresowaniu za darmo do mieszkań, gdzie pracownicy na dodatek pomagali je ustawić.

 

kadr z filmu

kadr z filmu „Co mi zrobisz jak mnie złapiesz”, 1977 r.

fotopolska.eu

ostatni taki pawilon w Warszawie

Pawilon, który przez lata przyciągał klientów jasno oświetlonymi ekspozycjami widocznymi przez szklane ściany, na początku XXI wieku został zasłonięty banerami reklamowymi promującymi — paradoksalnie — to, co można było znaleźć w jego wnętrzu. Uroczyste odsłonięcie fasady pawilonu w 2009 roku wyniknęło z namowy Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, które w ten sposób chciało zapowiedzieć otwarcie festiwalu „Warszawa w Budowie”.

 

szyld pawilonu

szyld pawilonu „Emilia”

fot.: Kocio © CC-BY-SA-3.0 | WikiCommons

Już dwa lata wcześniej Muzeum otrzymało od miasta w dyspozycji przestrzeń w sąsiadującym z pawilonem budynku i tam organizowało swoje wystawy i wydarzenia. Zanim powstał projekt zrealizowanej dzisiaj siedziby MSN-u na Placu Defilad, za koncepcję odpowiedzialny był szwajcarski architekt Christian Kerez. Ponieważ współpraca z nim nie układała się pomyślnie, padła propozycja wykorzystania pawilonu Emilia jako przestrzeni ekspozycyjnej.

 

wnętrze pawilonu w 2016 r.

wnętrze pawilonu w 2016 r.

fot.: Mike Peel © CC-BY-SA-4.0 | WikiCommons

Ale nasze zainteresowanie budynkiem z sąsiedztwa nie wzięło się znikąd. W 2006 roku zburzony został Supersam […] [Ta – red.] rozbiórka zapoczątkowała debatę o spuściźnie powojennego modernizmu. […] W dniu podpisania kontraktu z Kerezem rozpoczęła się rozbiórka wybitnego pawilonu Chemii przy ulicy Brackiej […]

— wspominał Marcel Andino Velez w 2016 roku, ówczesny wicedyrektor MSN.

 

Budynki takie jak Emilia czy Supersam znikały z panoramy Warszawy już w latach 80. — los taki spotkał sąsiednią kawiarnię, klub Akwarium, a w 2013 pawilon „Meble” przy ulicy Przeskok.

 

Zasłonięty od frontu płachtą reklamową pawilon Emilia kryje w sobie unikatowe atrium wysokie na trzy kondygnacje i koncept architektoniczny niemal tożsamy z wizją Muzeum […]. Pawilon kryje też w sobie coraz bardziej słabnący sklep prowadzony przez państwową spółkę, zmagającą się z drapieżną konkurencją wolnego rynku

— dodawał Velez w publikacji Wydawnictwa Karakter.

 

Plotki o zamknięciu pawilonu meblowego pojawiły się latem 2011 roku. Właściciel, spółka Meble-Emilia, posiadała już inne, lepiej wyposażone sklepy w centrach handlowych. Ostatecznie nowym najemcą pawilonu w 2012 roku zostało Muzeum Sztuki Nowoczesnej, czyli w praktyce — miasto Warszawa. Umowę podpisano na okres trzech lat, czynsz miesięczny — ponad 309 tysięcy złotych plus VAT.

Ostatniego dnia działalności Emilii jako sklepu meblowego zorganizowano wyprzedaż mebli. Nawet 40-procentowe obniżki nie przyciągnęły jednak rzeszy tłumów.

 

widok z Pałacu Kultury i Nauki w 2012 roku

widok z Pałacu Kultury i Nauki w 2012 roku

fot.: Mamik © CC-BY-SA-3.0 | fotopolska.eu

modernistyczny dach nad głową

W czasie, gdy Muzeum planowało, jak dostosować architekturę pawilonu do własnych potrzeb, bez jego wiedzy doszło do wpisu budynku do rejestru zabytków. Błędy proceduralne tego wpisu oraz konflikt z inwestorem (państwowa spółka Meble-Emilia sprzedała pawilon firmie Griffin Ivestment) doprowadziły do unieważnienia wpisu. Konserwator wykreślił Emilię ze swojej ewidencji.

 

Nagła decyzja wojewódzkiego konserwatora o wykreśleniu Emilii z ewidencji zabytków to zielone światło dla inwestora, który w miejscu pawilonu chce wybudować wieżowiec

— przestrzegała w 2013 roku Gazeta.pl.

 

Groźba ta okazała się słuszna w 2015 roku. Władze miasta Warszawa wyraziły zgodę na inwestycję spółki Griffin Real Estate w 196-metrowy wieżowiec projektu Kuryłowicz & Associates. Byłby on wyższy od stojącego na sąsiadującej od strony południowej działce hotelu InterContinental Warszawa (154 m) oraz biurowca Warsaw Financial Center na działce od strony północnej (165 m z iglicą).

 

Niedługo później pracownia BBGK Architekci opracowała koncepcję przeniesienia i adaptacji pawilonu Emilia, na którą zdecydowało się miasto Warszawa wraz ze spółką Emilia Development. Z inicjatywy zastępcy konserwatora zabytków, Michała Krasuckiego, rozebrany jesienią 2016 roku pawilon miał odrodzić się przed Pałacem Kultury i Nauki w nowej odsłonie.

Naszym, moim zobowiązaniem jest, by ten budynek powstał. Nie chce być odpowiedzialny tylko za jego demontaż. Jesteśmy z Michałem Krasuckim zobligowani, by do tego doszło. My to po prostu musimy zrobić. To nasz wkład w obronę dziedzictwa modernizmu

— mówił w 2020 roku Wojciech Kotecki z z BBGK Architekci.

 

pawilon w trakcie rozbiórki, 2016 r.

pawilon w trakcie rozbiórki, 2016 r.

fot.: Adrian Grycuk © CC-BY-SA-3.0 | WikiCommons

Przenosiny — czyli budowa kosztująca około 200 milionów złotych — miała zakończyć się w 2018 roku. Projekt zawierał przestrzeń ekspozycyjną, usługową a nawet i oranżerię. Do dzisiaj jej oryginalne elementy przechowywane są w magazynach miejskich Warszawy. W 2021 roku TVN 24 pokazywał, jak fragmenty dachu Emilii przechowywane są na tyłach centrum handlowego przy ulicach Towarowej i Srebrnej, czyli blisko centrum miasta.

 

wizualizacja projektu

wizualizacja projektu "Nowa Emilia"

© BBGK Architekci

Według wydziału prasowego miasta Warszawy, choć elementy konstrukcji są zabezpieczone, również odpowiednimi preparatami, a teren jest stale monitorowany, do ratusza wpływają informacje o „wstępie osób niepowołanych”. Reporter TVN-u donosił, że informacja odnosi się do osób w kryzysie bezdomności, szukających, dosłownie, dachu nad głową. Obserwację taką powtórzyła Gazeta Wyborcza pół roku temu — w lipcu 2025 roku – na terenie magazynu na Białołęce, gdzie również przechowywane są żelbetowe elementy dachu Emilii.

 

Wydział prasowy Warszawy przekonuje nas, że procedura wyboru partnera prywatnego do realizacji projektu „Nowa Emilia. Przestrzeń ekspozycyjna i miejska oranżeria" nadal trwa. Jednak jego koszt znacznie przekroczył wstępne założenia

— relacjonował wówczas Miłosz Piotrowski na łamach Gazety Wyborczej.

Szacunkowa wysokość dopłaty miasta do tego projektu wynosi około 200 milionów złotych.

 

W odpowiedzi na nadużycia składowanych elementów budynku przez osoby w kryzysie bezdomności miasto wywiesiło tablice informacyjne i zapowiadało interwencję białołęckiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

Dla tych konstrukcji żelbetowej największym zagrożeniem byłoby to, gdyby były odsłonięte na deszcz, ale są zasłonięte przez dach. To mogłoby doprowadzić do zamakania, przemarzania i wewnętrznej korozji. To, że na tych elementach ktoś się położy czy ktoś tam siądzie, to raczej nie jest dużym zagrożeniem, choć oczywiście te elementy się brudzą

— odpowiedział Michał Krasucki, jako obecny stołeczny konserwator zabytków, na pytanie Wyborczej.

 

Tu kiedyś stał dom meblowy „Emilia”

Google Maps

Na Placu Defilad zamiast nowego pawilonu Emilia w 2024 roku stanęła ostatecznie jednak głośna siedziba MSN-u zaprojektowana przez Thomasa Phifera. Do dziś w miejscu zburzonej Emilii nie powstał też zapowiadany wieżowiec — w październiku 2025 działkę przejęła grupa Noho Investment.

 

Maria Cipińska

Głos został już oddany

Standardowy moduł szklany Velux do dachu płaskiego - Nowoczesne przeszklenia dachów płaskich dostępne dla większej liczby projektów
Webinar - Nowe Warunki Techniczne Nadchodzą!
Wzmocnij bezpieczeństwo z Najmocniejszymi Niszczarkami Świata - teraz z Cashback
INSPIRACJE