#IkonyPolskiejArchitektury
„To jeden z 20 najważniejszych obiektów zbudowanych w PRL-u. Nie tylko udana architektonicznie, ale także ważna historycznie" — mówił Grzegorz Piątek o gdańskiej Hali Olivia w 2014 roku. Co symbolizuje jej wygięta bryła?
W 1965 roku konkurs na projekt nowej, nowoczesnej hali sportowo-widowiskowej w gdańskiej Oliwie wygrywają Maciej Gintowt oraz Maciej Krasiński, pokonując pozostałe 45 zgłoszonych prac. Gintowt i Krasiński mają wówczas na koncie już projekt innej kultowej hali – Spodka w Katowicach — a później wykonają razem jeszcze Spółdzielczy Dom Handlowy „Central” w Łodzi oraz halę „Podpromie” w Rzeszowie w towarzystwie Andrzeja Strachockiego.
Hala Olivia w latach 70.
fot.: Franciszek Mamuszka | fotopolska.eu
W wyniku ich współpracy blisko granicy dzielnicy Oliwa z Przymorzem w 1966 roku rusza budowa zjawiskowej, brutalistycznej bryły hali, później nazwanej Olivią. Choć rozważano lokalizację obiektu na placu Zebrań Ludowych, a także przy alei Zwycięstwa, za pomnikiem-czołgiem, ostatecznie hala zacumowała przy alei Grunwaldzkiej, obok skrzyżowania z ulicą Profesor Marii Janion.
Po siedmiu latach prac 16 grudnia 1972 roku następuje oficjalne otwarcie hali. Inauguracyjny mecz hokejowy gra Stoczniowiec Gdańsk — rezydent hali — przeciwko Polonii Bydgoszcz. Na uroczystość przybywają przedstawiciele władz partyjnych i administracyjnych, witają ich hokeiści i łyżwiarze figurowi z klubowym sztandarem.
statek, fala czy ryba?
Nazwę hali poprzez plebiscyt wybierają dziesiątki tysięcy kibiców — wśród propozycji znalazły się „Neptun”, „Stoczniowiec” oraz „Jantar”. Wygrała „Olivia”, odnosząca się do nazwy dzielnicy, w której powstała, czyli Gdańska Oliwy.
Hala Olivia w latach 70.
Mariusz Brzeziński | fotopolska.eu
Za projekt konstrukcyjny hali odpowiedzialny jest inżynier prof. Stanisław Kuś. Jej żelbetowa bryła o charakterystycznym kształcie przywodzi na myśl kształt morskich fal.
Symbolem morza jest ryba. Stąd taki zakrzywiony kształt, racjonalny konstrukcyjnie na obciążenia pionowe. A wiatr od morza uzasadnia takie pękate ukształtowanie również na siły poziome. Jeżeli jeszcze sprężymy dolny pas kablami o dużej wytrzymałości, to dostajemy rybę smukłą, o wysokości, rozpiętości i bardzo ekonomicznej konstrukcji. Jak dodamy z przodu jeszcze ostry czub jako kontynuację pochyłych trybun, to dostajemy zarys kadłuba statku, który jest przecież też symbolem morza
— tłumaczył Stanisław Kuś na łamach Dziennika Bałtyckiego w latach 70.
Z poziomu parkingu na taras przed wejściem do hali prowadzą szerokie schody. Zakrzywiona pod ostrym kątem frontowa elewacja unosi się nad pawilonem, w którym obecnie znajdują się kasy biletowe i wypożyczalnia sprzętu. Stamtąd przejść można do dwóch krytych lodowisk — większego z widownią na ponad 3800, a mniejszego 800 widzów. Światło wpada do wnętrza hali przez przeszklone pasy frontowej, wschodniej elewacji, wybijające regularny rytm.
Hala Olivia w czasie trwania I Zjazdu NSZZ Solidarność.
fot.: Marek Kaliszczak | fotopolska.eu
Konstrukcja zakrzywionego dachu opiera się na stalowych, sprężonych dźwigarach kratownicowych. Podobne rozwiązanie prof. Kuś wykorzystał również przy budowie warszawskiego Supersamu, o którym pisaliśmy tutaj.
Hala o kubaturze 80 000 metrów sześciennych wpisuje się w nurt architektury brutalistycznej. Jej monumentalna, symetryczna bryła wykonana została z żelbetowego betonu. Elewacja pozostaje minimalistyczna, a detale niemal nieobecne. Największą rolę odgrywa unikatowy kształt obiektu.
gwiazdy tańczą na lodzie
Lodowisko w hali Olivia jest jednym z najważniejszych w Polsce — odbywają się na nim mistrzostwa krajowe i turnieje międzynarodowe, zarówno hokejowe jak i łyżwiarstwa figurowego czy synchronicznego. Ponadto: mecze siatkówki, zjazdy ugrupowań politycznych, koncerty światowych gwiazd, konferencje i targi. To właśnie w hali Olivia odbył się pierwszy zjazd NSZZ Solidarność we wrześniu 1981 roku oraz zjazd założycielski Platformy Obywatelskiej w 2001 roku. W 1984 koncertował tutaj Elton John, a w 1986 — Iron Maiden. Budynek przetrwał tłumy fanów, których hala pomieścić mogła maksymalnie 6500 — tyle samo szczęścia nie miała Hala Sportowa w Łodzi, która po koncercie Iron Maiden na tej samej trasie została zamknięta na dwa lata z powodu odkształcenia dachu budynku.
I Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ "Solidarność"
fot.: Witold Górka | fotopolska.eu
Modernizacja hali Olivia potrzebna była nieco później, bo w 1995 roku. Prace trwały do 2000 roku, jednak już siedem lat później konieczne było zamknięcie obiektu na trzy tygodnie ze względu na niestabilność dachu — problem stanowiło wyboczenie słupków pionowych dźwigara o około 2 centymetry, które mogło spowodować katastrofę budowlaną.
Tegoroczna zima dała nam w kość. Śnieg musiał być codziennie odgarniany. Na bieżąco monitorowaliśmy stan dachu. Cieszę się, że już wkrótce ruszy przetarg i dach zostanie gruntownie wyremontowany
— tłumaczył Janusz Biesiada, dyrektor klubu GKS Stoczniowiec, w rozmowie dla portalu Trójmiasto.pl w 2010 roku.
Wtedy ruszyły kolejne prace — na remont poświęcono 16 milionów złotych z dotacji od Banku Gospodarstwa Krajowego w imieniu Ministerstwa Sportu, od miasta Gdańsk oraz ze środków własnych klubu GKS Stoczniowiec.
Po 40 latach od otwarcia hali rozpoczęła się dyskusja na temat jej potencjalnego wpisu do rejestru zabytków. Wniosek do prezydenta Gdańska o wnioskowanie do konserwatora zabytków złożyła Rada Osiedla Oliwa w 2013 roku na podstawie specjalnej uchwały.
"[...] Widoczna jest tendencja do marginalizacji znaczenia tego obiektu w sensie architektonicznym jak i kulturotwórczym. Niepokojące są sygnały nawołujące do rozbiórki Hali „Olivia”. Przyczyniać się do tego może jej obecny stan zewnętrzny. Nieremontowana od 40 lat elewacja, tymczasowe obiekty stojące od czasu I Targów Morskich Baltexpo'84 czy też wykorzystywanie Hali jako olbrzymiej powierzchni reklamowej kłóci się z estetyką i ładem przestrzennym promowanym przez Miasto Gdańsk. Stoi to w sprzeczności z założeniami autorów projektu Hali. [...] Obecny, negatywny wygląd Hali „Olivia” skłania nas do pochylenia się z troską nad tym architektonicznym znakiem czasów w historii Gdańska i dzielnicy Oliwa. [...]
— brzmiał fragment uzasadnienia uchwały.
Faktycznie, na zdjęciach z tego okresu Olivię trudno dostrzec za ogromnymi banerami reklamowymi. Ich obecność była bowiem źródłem dochodu dla klubu Stoczniowiec, który w latach 90. przestał otrzymywać ważne dotacje na utrzymanie obiektu. Wizja rejestru zabytków nie odpowiadała jednak zarządcy hali, Markowi Kosteckiemu.
Z naszego punktu widzenia wpisanie obiektu do rejestru zabytków nie przyniesie żadnych korzyści. Hala wymaga generalnego remontu, co do tego nikt nie ma wątpliwości, a kiedy stanie się zabytkiem, koszty wzrosną, procedury wydłużą się […] prace wyceniane są obecnie na około 25 milionów złotych. Podkreślam: tylko 25 milionów
— komentował Kostecki.
Przeciwnicy wpisania hali do rejestru zabytków argumentowali także, że ochronę zapewnia budynkowi wpis jej bryły do planu miejscowego. Obecny w nim zapis zakazuje zmiany bryły i detalu architektonicznego.
Ostatecznie prób uznania Olivii za zabytek zaprzestano, a w 2014 ruszyły kolejne prace modernizacyjne. Ich celem było jednak przywrócenie stanu pierwotnego budynku. Pierwszy etap objął kolejny remont dachu, a także wnętrza — szatni, sanitariatów, wentylacji. Odnowione zostało także mniejsze lodowisko, gdzie rozbudowano całoroczny tor curlingowy. Koszty wyniosły wówczas ponad 9 milionów złotych. W 2016 roku przyszła kolej na modernizację elewacji — naprawę, wyczyszczenie i odmalowanie. Drewnianą stolarkę okienną zastąpiła aluminiowa. Co więcej — zamiast szpecących, od tamtej pory obiekt ozdabia iluminacja świetlna — jej celem miało być uwydatnienie bryły budynku. Reklamy?
Nie będzie już takiej potrzeby. Reklamy były zawieszane w związku z tym, że elewacja była brudna i obskurna, natomiast po remoncie nie będziemy musieli jej zakrywać. Reklamy jako takie oczywiście będą, ale nie w takiej formie. Będziemy je uzgadniać z konserwatorem zabytków
— wyjaśniał Marek Kostecki.
Ostateczny koszt remontów hali wyniósł ponad 21 milionów złotych.
ikona w cieniu
Tak gruntowny remont hali Olivia był konieczny, by jej unikatowa, modernistyczna forma nie zniknęła w cieniu właśnie budowanego w sąsiedztwie centrum biznesowego Olivia Centre. Jego projekt powstał w pracowni BJK Architekci. Pierwszy budynek — Olivia Gate, czyli biurowiec o kształcie bramy — oddano do użytku już w 2011 roku. Po nim na północ od hali Olivia zaczęły wyrastać 7-kondygnacyjny Olivia Point, 12-kondygnacyjne Olivia Tower i Olivia Four, 15-kondygnacyjny Olivia Six, a w końcu aż 35-kondygnacyjny Olivia Star. Kompleks charakteryzuje się prostymi geometrycznymi bryłami o niemal całkowicie przeszklonymi elewacjami.
kompleks Olivia Centre
fot.: Deway © CC BY SA 4.0 PL | Wikimedia Commons
Również w 2016 roku po drugiej stronie ulicy Profesor Marii Janion intensywnie rozwijał się kampus Uniwersytetu Gdańskiego, a niedługo wcześniej po drugiej stronie skrzyżowania z aleją Grunwaldzką — Kompleks Alchemia, projektu APA Wojciechowski z 2010 roku.
Hala Olivia w 2018 r.
Google Maps
Obecnie hala Olivia funkcjonuje w zgodnie ze swoim pierwotnym założeniem. Oprócz z czynnego przez 10 miesięcy lodowiska, w sezonie letnim można tam skorzystać z Techno Balkonu — to projekt, który działa od 2022 roku i oferuje koncerty muzyki elektronicznej oraz techno.
W minionym tygodniu na hali Olivia po raz pierwszy w Polsce odbyły się Mistrzostwa Świata Juniorów w Łyżwiarstwie Synchronicznym, z rekordową liczbą reprezentacji i zawodników w historii tej imprezy.






































