Zobacz w A&B!
Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize

„Architektura wciąż nie rozumie, czym jest ponowny użytek”

Kacper Kępiński
23 lutego '26

Hity i kity 2025 roku

Nie ma obecnie w architekturze i planowaniu tematów ważniejszych niż kryzys klimatu i mieszkalnictwo. To na tych dwóch polach rozgrywa się prawdziwa walka o przyszłość naszej przestrzeni zamieszkiwania, ale też trwa inspirujący eksperyment i innowacja. Dlatego wskazując na hity i kity ubiegłego roku, ograniczam się do tych dwóch kwestii, choć świetnych i tragicznych budynków powstało wiele, ciekawych i zupełnie nudnych wystaw czy książek wydano wiele, a z Biennale w Wenecji można stworzyć odrębną podkategorię do tego zestawienia, to właśnie te dwa tematy uznaję za warte namysłu.

HITY

Architektura krajobrazu pokazuje, co to znaczy ponowny użytek. Obsypywany nagrodami Park Akcji „Burza” pracowni Archigrest i topoScape, Plac Centralny w Warszawie zaprojektowany przez A-A Collective czy Most Europejski z platformą widokową w Siekierkach  autorstwa MXL4 to tylko kilka z przykładów pokazujących, że to, co w polskiej przestrzeni najciekawsze, dzieje się w architekturze krajobrazu. Tutaj nie tylko nadążamy za trendami, ale sami je wyznaczamy. Wspomniane projekty wdrażają w życie założenia ponownego użytku, ograniczają ingerencję w istniejące przestrzenie i ekosystemy oraz wykorzystują go do kreowania spójnej i wiarygodnej ideowo opowieści o mieście, krajobrazie i ich historii, wciąż pozostając funkcjonalnymi, pięknymi i odpornymi realizacjami o często dużej skali.

Powrót do szczerości i materialności w architekturze. Niekoniecznie dostrzegalny jeszcze w Polsce, ale zdecydowanie obecny na weneckim Biennale, wystawach, w czołowych realizacjach. Nowe podejście do ponownego użytku wymaga oswojenia z nową estetyką, architektonicznym patchworkiem konstrukcji złożonych z elementów różnych budynków. I tym tropem idą zarówno osoby badające i opisujące architekturę, na przykład w ramach pawilonów Danii, Bahrajnu, Watykanu czy Hiszpanii, jak i twórcy architektury takich obiektów, jak Thoravej 29, Charleroi Palais des Expositions i Bicocca Superlab. W dobie cyfryzacji i sztucznej inteligencji, gdy coraz trudniej o odróżnienie fikcji od rzeczywistości, prawdziwe, haptyczne i cielesne doświadczenie architektury, materialności i bycia razem zyskuje na znaczeniu.

Spośród obiektów nominowanych do Mies van der Rohe Awards w ubiegłym roku co dziesiąty był budynkiem mieszkaniowym. Kryzys w tym obszarze wymusza poszukiwania zarówno nowych form zamieszkiwania, odchodzenia od własności czy zmian modeli wspólnot mieszkaniowych, jak i innowacji w samej architekturze mieszkaniowej. To dotyczy także Polski. Coraz częściej bowiem możemy wskazywać świetne realizacje mieszkań miejskich, komunalnych, socjalnych czy TBS. Wśród nich warto wymienić TBS w warszawskiej Falenicy (proj.: OPA Architekci) czy ten przy ulicy Mariackiej w Katowicach (proj.: OVO Grąbczewscy Architekci). I choć architektonicznie nie są to budynki wybitne, to pokazują nowy trend w myśleniu o przestrzeni zamieszkiwania.

KITY

Architektura wciąż nie rozumie, czym jest ponowny użytek. Podczas gdy w krajobrazie dzieje się coraz ciekawiej, na rzeczywiście świadomy, szczery i innowacyjny ponowny użytek w architekturze przyjdzie nam chyba poczekać do realizacji Muzeum Architektury we Wrocławiu (powodzenia dla pracowni TŁO!). I choć coraz ciekawsze adaptacje budynków pofabrycznych pojawiają się także poza metropoliami, jak choćby Cukrownia Żnin (proj.: Bulak Projekt), to wciąż nie postrzegamy istniejącej materii architektonicznej niebędącej atrakcyjną wizualnie ceglaną fabryką z XIX wieku jako zasobu. Inwestorzy i projektujący dla nich architekci stanęli w irracjonalnym wyścigu na wyburzanie coraz to młodszych budynków. Obok znanych już przykładów Atrium, Curtis Plaza, krakowskiej Plazy czy w zasadzie wyburzonego Miastoprojektu, także zaledwie dziesięcioletniego budynku przy ulicy Konstruktorskiej 4 w Warszawie, mamy także te dopiero planowane — warszawskie Intraco, PZU czy PEKAO. Ich znikanie nie jest związane z zagrożeniem budowlanym czy brakiem możliwości dalszego funkcjonowania, ale z czystą kalkulacją finansową inwestorów. Koszty środowiskowe czy zubożenia krajobrazu historycznego i jego ciągłości — pokryjemy my wszyscy. Czy projektujący w miejscu burzonych, funkcjonalnych budynków architekci i architektki planują swoje gmachy na dekady, lata czy już jedynie miesiące?

AI slop w służbie Architektonicznej Rewolty. W czasie gdy innowacyjna architektura zalicza powrót do materialności, piewcy powrotu do (często nigdy nieistniejącej historycznie) tradycji z pełną siłą zalewają internet przeróbkami budynków i „projektami” tworzonymi przy użyciu narzędzi tak zwanej sztucznej inteligencji, które mają udowodnić, że kiedyś było lepiej. Ładniej. Budynki miały gzymsy, a wszyscy żyliśmy w pałacach z ręcznie zdobionymi wrotami. I choć ma to niewiele wspólnego z prawdą, a tworzone obrazy często bliższe są socrealizmowi niż tradycyjnej dziewiętnastowiecznej architekturze, to ślad węglowy tych działań i szkody dla edukacji architektonicznej rosną.

Coraz gorsze układy mieszkań pojawiają się już w każdym segmencie rynku. Podczas gdy inwestorzy publiczni powoli się rozkręcają z modelowymi przykładami realizacji mieszkaniowych, prywatni deweloperzy nie ustają w staraniach wyciśnięcia maksymalnego PUM-u. I choć dzięki specustawie mieszkaniowej dorobiliśmy się kilku naprawdę ciekawych, wielofunkcyjnych kompleksów, a minidzielnice, takie jak Towarowa 22, powstają coraz częściej, to w obrębie tego, jak projektuje się w nich mieszkania, perspektywy nie wydają się optymistyczne. Kiedyś o niefunkcjonalnych pseudokawalerkach, lokalach użytkowych sprzedawanych z intencją zamieszkiwania czy najmu długoterminowego, z pogłębionymi traktami i wagonowymi pokojami mówiliśmy jako realizacjach na mniej zasobny albo średni portfel. Dziś kuriozalne, nieustawne rzuty to także tak zwany segment premium. Wyrastające na środku lokalu słupy, dziwne kąty, „kawalerki” mające 110 metrów kwadratowych powierzchni z północną ekspozycją to tylko kilka z cech ofert, które w 2025 wprowadzono na rynek.

 
Kacper Kępiński

więcej: A&B 2/2026 – Edukacja,
pobierz bezpłatne e-wydania A&B 

Głos został już oddany

Standardowy moduł szklany Velux do dachu płaskiego - Nowoczesne przeszklenia dachów płaskich dostępne dla większej liczby projektów
Powierzchnie odbijające promieniowanie IR
Prawdziwie matowa rynna kwadratowa
INSPIRACJE