NOWOŚĆ! Prawo w architekturze – przystępnie na portalu A&B
Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize

Muzeum Architektury we Wrocławiu przeciera szlaki. Czy stanie się symbolem architektury zrównoważonej?

31 lipca '25
Dane techniczne
Nazwa: Projekt przebudowy i rozbudowy Muzeum Architektury we Wrocławiu
Lokalizacja: Polska, Wrocław
Projekt: TŁO
Autorzy: Michał Sikorski, Nicolo Signori, Anna Nauwaldt, Michalina Kubiak, Natalia Budnik
Współpraca:
Jan Jabłoński, Mateusz Zawadzki, Pola Machinska, Justyna Zawada, Michał Salamonowicz, Aleksandra Kędziorek, MIOVIZ, Fundacja BRDA

Muzeum Architektury we Wrocławiu to jedyna w Polsce instytucja muzealna w pełni poświęcona architekturze. Jego wyjątkowość wynika nie tylko z tematyki, ale i z samego usytuowania w historycznej tkance. Siedziba muzeum mieści się bowiem w zespole zabudowy dawnego klasztoru Bernardynów oraz kościoła św. Bernardyna ze Sieny z przełomu XV i XVI wieku. Gotyckie mury, przylegające do nich krużganki i dziedzińce stanowią cenne dziedzictwo, którego ochrona i jednoczesne uwspółcześnienie pozostają wyzwaniem dla każdej ingerencji projektowej.

aksonometria

aksonometria

© TŁO Michał Sikorski Architekt

potrzeba zmian

Muzeum potrzebuje nowych powierzchni ekspozycyjnych, warsztatowych i konferencyjnych, aby móc realizować poszerzony program kulturalny i edukacyjny. W planach rozbudowy pojawiają się dwa zasadnicze cele. Pierwszy to zwiększenie funkcjonalności poprzez adaptację istniejącej tkanki oraz powiększenie powierzchni poprzez budowę nowego obiektu przeznaczonego między innymi na archiwum budowlane, czytelnię oraz strefę przygotowań wystaw. Drugi to odpowiedź na współczesne trendy w architekturze i budownictwie, zwłaszcza w obszarze zrównoważonego projektowania oraz ponownego wykorzystania istniejących materiałów i zasobów. W jakich obiektach wprowadzać te innowacyjne rozwiązania jak nie w samym Muzeum Architektury, którego zbiory są świadkami zmian i rewolucji społeczno-klimatycznych?

W grudniu 2024 roku rozstrzygnięto konkurs na projekt nowego kompleksu MA, w którym zwyciężyła koncepcja zaproponowana przez pracownię TŁO Michał Sikorski Architekt. To właśnie ona rozpoczęła dyskusję o możliwości radykalnego wcielenia w życie zasad gospodarki o obiegu zamkniętym, jak również o granicach ingerencji w zabytkową tkankę miasta.


Czytaj więcej: Rozmowa z przewodniczącym Sądu Konkursowego na projekt przebudowy i rozbudowy Muzeum Architektury we Wrocławiu Maciejem Miłobędzkim


Dyrektor Muzeum Architektury, Michał Duda, tak komentuje wybór koncepcji:

Odbieram [ten projekt] jako ważny głos w architektonicznej debacie. Głos o tyle ważny, że spinający w obrębie jednej wypowiedzi opowieść o instytucji jako takiej, która przecież kolekcjonuje historie zapisane w artefaktach, z mocnym przesłaniem o charakterze progresywnym, mówiącym o tym, że dziś każda decyzja o budowaniu powinna być poprzedzona głęboką refleksją na temat zmniejszenia naszego oddziaływania na ekosystem.

I Nagroda w konkursie na projekt przebudowy i rozbudowy Muzeum Architektury we Wrocławiu

I Nagroda w konkursie na projekt przebudowy i rozbudowy Muzeum Architektury we Wrocławiu

© TŁO Michał Sikorski Architekt

re-use — kontekst ekologiczny i prawny

Re-use, czyli ponowne wykorzystanie materiałów, elementów konstrukcji czy nawet całych budynków, nie jest pojęciem nowym w historii architektury. Dawniej, szczególnie w okresach niedoborów materiałowych, takie praktyki bywały powszechne, chociażby używanie starych cegieł (tzw. gotyckiej cegły rozbiórkowej) do wznoszenia kolejnych budowli. Współcześnie jednak idea ta nabiera nowego wymiaru w związku z kryzysem klimatycznym i rosnącą świadomością ekologiczną. Odnoszenie się do tradycji budownictwa jest jednym z ważniejszych źródeł rozwiązań zrównoważonych.

Unia Europejska wprowadza coraz surowsze regulacje dążące do redukcji śladu węglowego w sektorze budownictwa. W praktyce oznacza to konieczność ograniczania emisji dwutlenku węgla na każdym etapie życia budynku — od pozyskania surowców, poprzez transport i budowę, aż po eksploatację i ewentualną rozbiórkę. Zgodnie z nowymi dyrektywami w ciągu najbliższych lat konieczne będzie wdrażanie ujednoliconych metod obliczania śladu węglowego, a także — co istotne — wykorzystywanie materiałów o niskim śladzie ekologicznym.

Re-use w tym kontekście jawi się jako jedno z najskuteczniejszych narzędzi ograniczania emisji — ponowne użycie cegieł, elementów konstrukcyjnych czy całych modułów budowlanych sprawia, że nie trzeba produkować i transportować nowych surowców. Redukuje to nie tylko emisję gazów cieplarnianych, lecz także zapotrzebowanie na energię i wodę.

widok od strony dziedzińca na pawilon wejściowy Muzeum Architektury

widok od strony dziedzińca na pawilon wejściowy Muzeum Architektury

© TŁO Michał Sikorski Architekt

Michał Duda zwraca uwagę na wieloletnie podejście instytucji do idei re-use:

Wnaszej praktyce instytucjonalnej ten rodzaj refleksji obecny jest od samego początku — od decyzji o ulokowaniu muzeum w kompleksie dawnego klasztoru i wyboru dokumentowania odbudowy miasta jako głównej osi naszej początkowej działalności. Dziś — sześć dekad później — re-use zyskuje nowy kontekst i nowy wymiar etyczny, stając się ponownie jedną z osi naszych zainteresowań.

trend czy konieczność?

W przestrzeni medialnej re-use bywa przedstawiane jako „moda” lub hasło wywoławcze zielonej transformacji, ale coraz częściej projektanci i inwestorzy traktują je jako realną odpowiedź na wyzwania współczesności. W przypadku Muzeum Architektury we Wrocławiu kluczowym argumentem jest poszanowanie istniejącej (historycznej) struktury, co koresponduje z zasadą, że najbardziej ekologiczny budynek to ten, który już istnieje.

Oczywiście nie wystarczy zachować murów i wstawić do środka nowoczesnych ekspozycji — przebudowa w duchu re-use wymaga głębokiej analizy funkcjonalnej i technicznej, by poszczególne elementy można było wykorzystać, demontować i przetwarzać w przyszłości. Wykorzystanie coraz popularniejszej praktyki design for disassembly, zakładającej projektowanie budynku tak, by móc go w przyszłości łatwo zmodernizować, naprawiać bądź demontować z odzyskaniem większości materiałów, sprawia, że staje się to możliwe.

rzuty — parter i poziom +1

rzuty — parter i poziom +1

© TŁO Michał Sikorski Architekt

zwycięska koncepcja pracowni TŁO

Lapidarium/Vivarium to historia o starym i nowym. O trwaniu tego, co było, i dawaniu drugiego życia temu, co chcemy, by przetrwało.

Zgodnie z opiniami członków jury konkursu, propozycja pracowni TŁO wyróżniała się całościowym spojrzeniem na relację między nową kubaturą a zabytkową tkanką. Choć inne prace również wprowadzały elementy recyklingu i w różnym stopniu uwzględniały postulaty zrównoważonego budownictwa, to właśnie koncepcja TŁO najmocniej postawiła na ideę architektury z odzysku, wykorzystując przy tym eksperymentalne podejście do formy i funkcji.

Istotą projektu jest stworzenie kompleksu, który nie tylko zachowuje i podkreśla historyczną aurę dawnego kościoła i klasztoru, ale wręcz eksponuje różnorodność pozyskanych materiałów. Dzięki temu odwiedzający Muzeum będą mieli szansę zobaczyć, jak nowe przestrzenie powstają z przetworzonych fragmentów dawnej zabudowy, tworząc swoiste „żywe laboratorium” idei re-use.

rzuty — poziom +2 i poddasze

rzuty — poziom +2 i poddasze

© TŁO Michał Sikorski Architekt

nowy gmach i przebudowa istniejących wnętrz

W projektowanych rozwiązaniach pojawiają się dwie główne interwencje przestrzenne:

Część nowo projektowana — dobudowana kubatura, w której zaplanowano między innymi: klubokawiarnię z księgarnią (nowy pawilon ma pomieścić przestrzeń klubokawiarni połączonej z księgarnią, miejsce spotkań i relaksu dla odwiedzających); pracownię digitalizacyjną (planowana jest modernizacja pracowni digitalizacyjnej, która umożliwi nowoczesne przetwarzanie i archiwizowanie zbiorów muzealnych); bibliotekę jako centrum badań (unowocześniona biblioteka ma się stać centrum badawczym wspierającym zarówno pracowników muzeum, jak i zewnętrznych badaczy); ekspozycję na elewacji (elewacja nowego pawilonu będzie prezentować elementy architektoniczne pochodzące z nieistniejących już budynków, łącząc historię z nowoczesnością). Ta część ma zostać wzniesiona z użyciem licznych elementów konstrukcyjnych pozyskanych z rozbiórek.

elewacja południowa

elewacja południowa

© TŁO Michał Sikorski Architekt

Przebudowa istniejącej struktury zabytkowej — historyczny budynek Muzeum Architektury, dawny klasztor Bernardynów, zostanie poddany pracom konserwatorskim i modernizacyjnym. Celem jest zachowanie jego unikalnego charakteru i jednocześnie dostosowanie go do współczesnych potrzeb muzealnych. Planowane jest odświeżenie wnętrz oraz integracja nowoczesnych technologii wystawienniczych, co pozwoli na lepszą prezentację zbiorów i zwiększenie komfortu zwiedzających.

Najcenniejsza część kompleksu — dawny kościół — zostanie przekształcona w nowoczesną przestrzeń wystawienniczą. Podczas adaptacji zabytkowego budynku szczególną uwagę poświęcono zachowaniu i eksponowaniu historycznych detali architektonicznych, które podkreślają unikalny charakter obiektu.

Przebudowa i modernizacja są w zasadzie niezbędne do dalszego rozwoju Muzeum. Większość planów i nadziei odnosi się więc w jakiś sposób do planowanej przebudowy. Wytyczenie nowego serca instytucji — centralnej przestrzeni publicznej, zdefiniowanie na nowo przestrzeni wystaw, stworzenie optymalnych warunków dla przechowywania, konserwowania i badania powierzonych nam muzealiów i utworzenie przestrzeni na nowe nabytki — wszystko to w istotny sposób zredefiniuje nasz sposób funkcjonowania

— podkreśla dyrektor Michał Duda.

elewacja wschodnia

elewacja wschodnia

© TŁO Michał Sikorski Architekt

powiązanie starego i nowego za pomocą dziedzińców

Jednym z ciekawszych rozwiązań zaproponowanych przez pracownię TŁO jest gra przestrzeniami półotwartymi, dziedzińcami, które mają łączyć świat zewnętrzny z wnętrzem budynku. W klasztorach bernardyńskich miejscami kontemplacji oraz naturalnymi łącznikami między kościołem a częścią klasztorną były wirydarze i krużganki. W nowym projekcie planuje się zachowanie i wzmocnienie roli tych dziedzińców jako przestrzeni spotkań oraz łączenia „starego z nowym”. Poszczególne dziedzińce mają pełnić funkcję między innymi plenerowych sal wystawowych i stref relaksu. Dzięki temu goście Muzeum będą nie tylko zwiedzać wystawy wewnątrz, ale też doświadczać zabytkowych murów i nowych struktur w zmiennym kontekście światła dziennego i warunków pogodowych.

Lapidarium i Vivarium — kluczowe motywy projektu

• Lapidarium — termin kojarzony zazwyczaj ze zbiorem fragmentów rzeźb czy detali architektonicznych pozyskanych z rozbiórek lub przeprowadzek zabytkowych obiektów. W tym przypadku ma to być nie tylko statyczna ekspozycja historycznych elementów, ale także pracownia, w której pokazuje się proces konserwacji i ponownego wykorzystywania materiałów. Zwiedzający będą mogli zobaczyć, jak stara cegła czy detale z piaskowca zyskują drugie życie, wkomponowane w nowe struktury bądź wystawiane jako obiekty autonomiczne.

• Vivarium — metafora przestrzeni, w której żywe są nie tylko rośliny czy drobne zwierzęta (jak sugeruje pierwotne znaczenie tego słowa), ale również idee. Vivarium w Muzeum Architektury ma być miejscem eksperymentów architektoniczno-urbanistycznych. Dzięki tym rozwiązaniom nowy gmach stanie się nie tylko klasycznym muzeum, ale swoistym laboratorium zrównoważonych technologii, gdzie będzie można przetestować różne sposoby odzysku materiałów, monitorować ich zachowanie w czasie i na bieżąco je ulepszać.

spolia dziś

W architekturze pojęcie „spolia” odnosi się do ponownego wykorzystania elementów pochodzących z rozbiórek starszych budowli. Praktyka ta istnieje co najmniej od czasów starożytnego Rzymu, kiedy to wykorzystywano fragmenty świątyń wzniesionych dla pogańskich bóstw przy budowie kościołów chrześcijańskich. W przypadku projektu pracowni TŁO spolia oprócz tego, że obniżają koszty i ograniczają emisję CO₂, są także elementem narracji. W nowych strukturach planowane jest wbudowanie elementów z różnych epok — fragmenty cegieł, kamienne detale, stalowe belki — i celowe uwidocznienie ich odmiennej proweniencji. W rezultacie ekspozycją stanie się sam budynek, w którym będzie widać ślady przeszłości, „szwy” łączące stare i nowe materiały: „budynek — półka na eksponaty”.

widok na taras kawiarni

widok na taras kawiarni

© TŁO Michał Sikorski Architekt

logistyka i standaryzacja materiałów

Największym wyzwaniem w procesie pozyskiwania i ponownego używania materiałów jest logistyka. Konieczne jest skoordynowanie dostaw z różnych miejsc rozbiórki, by na czas budowy dysponować materiałami o odpowiedniej jakości, parametrach wytrzymałościowych oraz estetyce pasującej do koncepcji.

Trudnym zagadnieniem jest też standaryzacja — zgodnie z polskim prawem budowlanym, wszystkie elementy konstrukcyjne muszą spełniać określone normy bezpieczeństwa. Aby użyć na przykład starych cegieł czy belek stalowych, trzeba udowodnić, że są one w dobrym stanie technicznym. Laboratoria i jednostki badawcze mogłyby wspomagać Muzeum i projektantów w ocenie jakości odzyskanych materiałów. Konieczność weryfikacji tych materiałów niestety wydłuża proces budowy i prawdopodobnie podraża inwestycję. To jednak koszt, który warto ponieść.

design for disassembly — myślenie o przyszłości budynku

Pracownia TŁO, inspirując się między innymi projektami Barbary Buser i Wang Shu, zwraca uwagę na konieczność projektowania w taki sposób, by budynek można było w przyszłości łatwo zdemontować lub przekształcić. Mowa o podejściu design for disassembly, które zakłada modularność połączeń, stosowanie łatwych do rozłączenia węzłów konstrukcyjnych czy używanie materiałów, które można bez trudu segregować.

W Muzeum Architektury we Wrocławiu miałoby to oznaczać, że nowa kubatura (rozszerzająca zabytkowe mury) nie zostanie „przyspawana” czy „zabetonowana” na stałe do historycznego obiektu. Zamiast tego przewiduje się zestaw nakładkowych konstrukcji stalowych bądź drewnianych, które da się zdemontować w przyszłości, gdyby Muzeum postanowiło zmienić układ funkcjonalny bądź przeprowadzić dalszą rozbudowę. Ta wizja odzwierciedla też założenie, że architektura jest procesem, a nie skończonym dziełem. Muzeum może się zmieniać w rytmie kolejnych dekad, reagować na potrzeby użytkowników czy dostępne technologie, bez konieczności radykalnej rozbiórki i generowania tysięcy ton odpadów budowlanych.

przekrój A–A

przekrój A–A

© TŁO Michał Sikorski Architekt

droga do realizacji: od konkursu do wbicia łopaty

Zwycięski projekt pracowni TŁO został doceniony za szacunek wobec historycznego założenia — zamiast ukrywać zabytkowe mury, podkreśla je, zachęcając do dialogu starego z nowym. Na razie jest to jednak strategia, kierunek działania, a nie kompletny, uzgodniony projekt. Kwestie techniczne i konserwatorskie będą wymagać szczegółowych ustaleń projektowych, ekspertyz i uzgodnień na linii inwestor — projektant — konserwator. Po jednej stronie znajduje się potrzeba nowoczesnych rozwiązań umożliwiających rozwinięcie działalności edukacyjnej i wystawienniczej, po drugiej zaś troska o autentyzm zabytkowej tkanki i wartości historyczne.

Praktyka pokazuje, że wygranie konkursu to dopiero początek długiego procesu. Projektanci muszą przejść przez kolejne etapy dokumentacji, skomplikowane procedury uzyskiwania pozwoleń, a także negocjacje z różnymi interesariuszami. Szczególnie w przypadku zabytkowych obiektów, gdzie każda ingerencja wymaga zgody konserwatora. Do tego dochodzą kwestie finansowe. Budowa w duchu re-use bywa również bardziej wymagająca organizacyjnie. Niezbędne są odpowiednie środki finansowe i wsparcie instytucji publicznych. W przypadku Muzeum ważną rolę może odegrać miasto Wrocław, Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków, a także ewentualne fundusze unijne przeznaczone na inwestycje kulturalne i ekologiczne. Nie jest tajemnicą, że takie przedsięwzięcia trwają często wiele lat i wielokrotnie zmieniają swój kształt w trakcie realizacji. Obecnie szacuje się, że realizacja wygranej koncepcji będzie kosztowała około 100 milionów złotych.

Dyrektor Michał Duda wyjaśnia:

Realizacja tak złożonego przedsięwzięcia jest procesem definiowanym olbrzymią ilością zmiennych, a każda zmienna rodzi pewien rodzaj obawy, zwłaszcza że wiele działań będzie miało charakter pionierski. Łatwiej odwrócić pytanie [odnośnie obaw] i wskazać aspekt, który tychże obaw nie budzi. I tym aspektem jest bez wątpienia współpraca z pracownią TŁO. Od pierwszych spotkań udało nam się zbudować wzajemne zaufanie, bazujące na wspólnych wartościach.

przekrój C–C

przekrój C–C

© TŁO Michał Sikorski Architekt

nowe przepisy unijne i ślad węglowy budownictwa

Współczesna architektura, zwłaszcza w Europie, podlega intensywnym zmianom spowodowanym regulacjami ekologicznymi. Coraz częściej mówimy o Life Cycle Assessment (LCA), czyli ocenie cyklu życia budynku, a w szczególności o embodied carbon, czyli emisji dwutlenku węgla związanej z produkcją materiałów budowlanych i samą budową. Od 2025 roku w wielu krajach UE wprowadza się wymóg obliczania i raportowania śladu węglowego dla nowych inwestycji publicznych. Realizacja rozbudowy Muzeum Architektury we Wrocławiu może stać się zatem modelowym projektem pokazującym, jak praktycznie ograniczyć emisje poprzez ponowne użycie elementów. Według ekspertów właściwie wdrożone re-use może obniżyć ślad węglowy budowy nawet o kilkadziesiąt procent w porównaniu z tradycyjnymi metodami.

Wykorzystanie materiałów budowlanych z odzysku, takich jak cegły, pustaki, wiąże się również z koniecznością budowania grubych murów w nowo projektowanej kubaturze. Wszystko to, by zapewnić odpowiednie parametry przenikalności cieplnej. Fakt, że budynek charakteryzuje niski współczynnik U również świadczy o jego odpowiedzialności środowiskowej, ma również zalety ekonomiczne. Niższe zużycie energii w eksploatacji budynku sprawia, że nie tylko pozostawia mniejszy ślad węglowy, ale również jest tańszy w utrzymaniu.

przekrój D–D

przekrój D–D

© TŁO Michał Sikorski Architekt

czy re-use to tylko moda, czy realna odpowiedź na wyzwania?

Dyskusja o re-use wykracza poza środowisko architektów i inżynierów — dotyczy także socjologów, ekologów, ekonomistów. Dla jednych jest to kolejny przejaw „zielonej mody”, dla innych absolutna konieczność. W kontekście globalnego kryzysu klimatycznego i ograniczonych zasobów Ziemi wydaje się jednak, że ponowne wykorzystanie materiałów to jeden z filarów przyszłej architektury.

Przykład Muzeum Architektury we Wrocławiu wskazuje, że re-use może być czymś więcej niż tylko sloganem — może stać się wiodącą ideą projektową, determinującą formę, funkcję i estetykę nowo powstających obiektów. Zamiast „doklejania” do zabytku nowoczesnych kubatur z zupełnie odmiennych materiałów, projektanci z biura architektonicznego TŁO proponują prawdziwe przenikanie tego, co stare, i tego, co nowe, pozwalając odwiedzającym dostrzec fascynujące kontrasty i naturalną „wielowarstwowość” budynku.

„muzeum z odzysku”?

W prasie branżowej wygrany projekt Muzeum niekiedy określa się właśnie tym mianem. Jest to jednak mylące uproszczenie, mogące sugerować prowizorkę albo niedobór środków. W rzeczywistości chodzi o świadome, eksperymentalne podejście do budowania i przekształcania przestrzeni. Muzeum Architektury — jako miejsce, w którym prezentuje się dziedzictwo architektoniczne i organizuje wystawy o budowaniu, urbanistyce czy dizajnie — stanie się najlepszym przykładem wcielania w życie postulatów zrównoważonej architektury. W takim modelu instytucji kultury edukacja nie ogranicza się do treści wystaw, także architektura Muzeum jest przekazem.

aksonometria przekroju

aksonometria przekroju

© TŁO Michał Sikorski Architekt

odwaga, dialog, edukacja

Rozbudowa Muzeum Architektury we Wrocławiu według projektu pracowni TŁO to bez wątpienia odważna wizja, łącząca wielowiekowe dziedzictwo architektoniczne z najnowszymi koncepcjami z obszaru zrównoważonego budownictwa i re-use. Jeśli realizacja przebiegnie zgodnie z planem, może powstać obiekt, który stanie się symbolem nowego podejścia do projektowania w Polsce — podejścia, w którym historia, ekologia i funkcjonalność nie muszą się wykluczać, lecz wzajemnie się uzupełniają. Będzie także ważnym głosem w kwestii odpowiedzialnego, systemowego i przyszłościowego modelu tworzenia, konserwowania i przekształcania naszych miast i instytucji publicznych.

 
Izabela KUTYŁA-SZTUK

architektka, redaktorka A&B

Ilustracje dzięki uprzejmości organizatora konkursu Muzeum Architektury we Wrocławiu.

więcej: A&B 4/2025 – RE-USE + stawki architektów,
pobierz bezpłatne e-wydania A&B 

Głos został już oddany

okno zamknie się za 5

Robert Konieczny „Architektura to moja pasja totalna — szczerze o pieniądzach i zajeżdżaniu się”
SPECTRUM STUDIO - Projekty, które powstają z myślą o przyszłości v2
Powierzchnie odbijające promieniowanie IR
Prawdziwie matowa rynna kwadratowa
INSPIRACJE