Historia warszawskiego „szkieletora” dobiegła końca — ponad trzydziestoletnia konstrukcja przy Placu Politechniki 4 w Warszawie stała się elegancką kamienicą. Pracownia WXCA – pracownia architektoniczna, odpowiedzialna za projekt, miała przed sobą trudne zadanie: przeobrazić betonowy szkielet w budynek, który wpisze się w otoczenie zarówno neobarokowego gmachu, jak i modernistycznego bloku. Efekt? Oszczędna architektura, migoczące tynki i winda jadąca prosto do mieszkania.
Krakowski szkieletor górował nad miastem przez 45 lat, zanim zamienił się w Unity Tower. Nieco krótsza jest historia podobnego budynku, który przez trzy dekady straszył na Placu Politechniki w Warszawie. Wiele osób myślało, że nie doczeka momentu, w którym warszawski „szkieletor” stanie się budowlą odpowiednią dla swojego kontekstu — położenia w obrębie Osi Stanisławowskiej oraz w pobliżu budynków Politechniki Warszawskiej, w tym neobarokowego Gmachu Głównego z 1901 roku. Jakiś czas temu to, co mogło wydawać się niemożliwe stało się faktem — budowa przy Placu Politechniki 4 w Warszawie została zakończona.
Plac Politechniki 4 — budynek stanął u zbiegu ulic Nowowiejskiej i Śniadeckich
fot.: Szymon Lenkowski proj.: WXCA
Plac Politechniki 4 zastąpił warszawskiego szkieletora
Zaprojektowanie mocno eksponowanego budynku, który odpowiednio wpisze się w tak cenne otoczenie, musiało stanowić trudne zadanie. Jak wywiązali się z niego projektanci? Plac Politechniki 4 wykorzystuje konstrukcję „szkieletora”, którą przyodziano w zupełnie nowe szaty, zaprojektowane przez warszawskie biuro WXCA. Dzisiaj Plac Politechniki 4 jest narożną kamienicą o 10 kondygnacjach naziemnych, powstałą na rzucie zbliżonym do trapezu.
Plac Politechniki 4 — po 30 latach warszawski szkieletor został zastąpiony elegancką kamienicą
fot.: Szymon Lenkowski proj.: WXCA
Parter, pierwsze oraz drugie piętro są nieco wycofane w stosunku do znajdujących się nad nimi kondygnacji, wobec czego górna część bryły budynku wygląda, jakby została nadwieszona ponad niewielkim podcieniem.
Plac Politechniki 4
fot.: Szymon Lenkowski proj.: WXCA
Elewacje rozwiązano dość oszczędnie, poprzez wypełnienie ich rzędami pionowych okien o aluminiowej stolarce, pomiędzy którymi znalazły się dość sporych rozmiarów filary międzyokienne. Rolę artykulacji poziomej odgrywają wyraźnie zarysowane gzymsy oraz płyciny znajdujące się ponad otworami okiennymi. Całość wykończono przy pomocy jasnego tynku ze złotymi akcentami, dzięki którym elewacje delikatnie połyskują przy bliższym kontakcie z budynkiem.
Plac Politechniki 4 — elewacje budynku mają wyraziste podziały pionowe i poziome
fot.: Szymon Lenkowski proj.: WXCA
mowa jest srebrem, a milczenie złotem
Nie da się ukryć, że WXCA podeszło do tematu w sposób zachowawczy. Chociaż nie jest to zarzut (a w kontekście najbliższego otoczenia raczej zaleta), to problemem budynków, takich jak ten, który stanął przy Placu Politechniki jest ich odbiór. Dla wielu osób taka architektura może wydawać się niewystarczająco nowoczesna albo mało charakterystyczna. Bardziej konserwatywna część publiki, zwłaszcza ta należąca do coraz liczniejszego kręgu zwolenników „architektury klasycznej” może wytknąć odstępstwa od rytmów elewacji w sąsiednich kamienicach lub brak pilastrów, edykuł czy innych elementów pseudo-historycznego detalu. Uważniejsze spojrzenie na architekturę Placu Politechniki ujawnia jednak, że wybór oszczędnej stylistyki dla budynku u zbiegu Śniadeckich i Nowowiejskiej nie był przypadkowy.
Naszym celem było stworzenie współczesnego budynku, który w naturalny sposób dopełnia historyczną strukturę Placu Politechniki, porządkuje ważny fragment Warszawy i pokazuje, że odpowiedzialna praca z istniejącą tkanką może prowadzić do architektury trwałej, eleganckiej i ponadczasowej. Wierzymy, że właśnie takie realizacje budują jakość miasta na pokolenia
– mówi Szczepan Wroński, partner WXCA.
Plac Politechniki 4 — budynek zaprojektowany przez WXCA przybrał formę pośrednią pomiędzy pobliskimi kamienicami a modernistycznym blokiem przy ulicy Polnej 54
fot.: Szymon Lenkowski proj.: WXCA
Architektura Placu Politechniki 4 znajduje swoje uzasadnienie właśnie w formach pobliskich budynków. Wydaje się, że zespół pracowni WXCA podszedł do zadania syntetycznie, włączając w zbiór odniesień nie tylko neobarokowy gmach po przeciwnej stronie placu, ale też znacznie oszczędniejsze w wyrazie kamienice po stronie północnej, a nawet modernistyczną bryłę 11-kondygnacyjnego bloku Polna 54, powstałego w 1962 roku według projektu Wojciecha Onitscha i Stanisława Rychłowskiego. Z tego punktu widzenia perspektywie Plac Politechniki 4 jest budynkiem, który przy użyciu języka form charakterystycznego dla czasów współczesnych, proponuje rozwiązanie pośrednie.
Gmach Główny Politechniki Warszawskiej
fot.: Adrian Grycuk © CC BY-SA 3.0 | Wikimedia Commons
W budynku odnajdziemy zarówno wysokie portfenetry czy rozrzeźbioną fasadę z czytelnym rytmem podziałów pionowych i poziomych, właściwe dla architektury historycznej, jak i powściągliwość w stosowaniu detalu oraz niemal zupełną rezygnację z form krzywoliniowych, cechujące modernistyczny blok, stojący po sąsiedzku. W tym kontekście uzasadnienie znajdują również gabaryty nowego budynku, odziedziczone po 30-letniej konstrukcji szkieletora. Chociaż Plac Politechniki 4 jest wyższy od stojących za nim kamienic, to wraz ze wspomnianym blokiem przy Polnej 54, współtworzy rodzaj „bramy” dla wschodniego odcinka ulicy Nowowiejskiej.
Plac Politechniki 4 — na elewacjach znalazły się jasne tynki ze złotymi akcentami
fot.: Szymon Lenkowski proj.: WXCA
mieszkanie na całe piętro
A co znajduje się za oszczędnymi fasadami kamienicy zaprojektowanej przez WXCA? Wykorzystując konstrukcję „szkieletora”, zespół projektowy nowego budynku przy Placu Politechniki zdecydował się zaaranżować każde piętro jako osobne mieszkanie, łącznie powstało dziewięć apartamentów. Dzięki takiemu rozwiązaniu, każde z mieszkań doświetlone jest z trzech stron — od północy, południa i zachodu.
Plac Politechniki 4 — w budynku znalazło się 9 mieszkań, a każde zajmuje jedno piętro
fot.: Szymon Lenkowski proj.: WXCA
Zaprojektowanie mieszkań zajmujących całe powierzchnie kondygnacji miało ciekawe konsekwencje dla przyjętych rozwiązań komunikacyjnych oraz związanych z instalacjami. Do każdego z nich można dostać się przy pomocy wspólnej klatki schodowej, ale też windy, prowadzącej bezpośrednio do apartamentów. Ze względu na niewielką ilość lokali architekci mogli zastosować też centralną klimatyzację, wyprowadzając urządzenia instalacyjne poza mieszkania.
Plac Politechniki w 2016 roku - niedokończony wówczas budynek pod nr. 4 i budynek przy ulicy Polnej 54
fot.: Marek Mróz © CC BY-SA 4.0 | Wikimedia Commons
historia budynku przy Placu Politechniki 4
Chociaż w kolportowanych komunikatach inwestor mówi o „domknięciu narożnika”, to warto podkreślić, że przed szkieletorem przy Placu Politechniki 4 stał inny budynek. Zanim wybuchła II wojna światowa, u zbiegu ulic Nowowiejskiej i Śniadeckich znajdowała się narożna kamienica, nieco wyższa od zabudowy w głębi ulic, podobnie jak dzisiejszy budynek. Przez kilkadziesiąt lat działka po zniszczonej w trakcie działań wojennych kamienicy stała pusta, aż przeszła w ręce Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej „Bratniak”, która w 1995 roku rozpoczęła wznosić budowlę, która finalnie osiągnęła 33 metry wysokości :
W pierwotnym projekcie z lat dziewięćdziesiątych, w tym na szkicu załączonym do pozwolenia na budowę wydanego w 1993 roku, widać że bryła nowego biurowca miała kontynuować gabaryty sąsiednich, przedwojennych kamienic. Dodatkowo na jej dachu pojawić miała się szklana kopuła na jedynym, cofniętym piętrze. Jednak ukończona w 2007 roku bryła budynku znacząco odbiega od tych założeń. Budynek podwyższono, a jego bryła znacząco odstaje od sąsiadów. W 2011 roku inwestor dostał zamienne pozwolenie na budowę. W międzyczasie trwały negocjacje z miastem związane z karami za niewywiązanie się z terminu realizacji budynku. Ostatecznie władze dzielnicy zgodziły się na przesunięcie terminu na 2017 rok.
Tego terminu również nie udało się dotrzymać, a w 2021 roku „szkieletor” przeszedł w ręce obecnych właścicieli, Piotra Bujnowicza i Szymona Lenkowskiego. Swoją przygodę z Placem Politechniki rozpoczęli od przeprojektowania budynku, co zlecili warszawskiej pracowni Blokhauz. Koncepcja, która wówczas powstała, znacząco różniła się od jego obecnej formy — narożna kamienica przy Placu Politechniki 4 w Warszawie miała być nowoczesnym budynkiem o niemal całkowicie przeszklonych elewacjach, zaokrąglonych narożnikach i minimalistycznym, malowanym na czarno detalu. Czy zmiana projektantów wyszła budynkowi na dobre?









![Zobacz Standardowy moduł szklany VELUX do dachu płaskiego [click: artykuł w A&B] Standardowy moduł szklany Velux do dachu płaskiego - Nowoczesne przeszklenia dachów płaskich dostępne dla większej liczby projektów](https://cdn.architekturaibiznes.pl/upload/filemanager/AiB/BANERY/VELUX/METKA-09-2026/Velux-metka_1070x600_2.jpg?1788776738197)
















