Wbrew nazwie, Młode Miasto w Gdańsku wcale nie jest takie młode, bo założono je już w ostatnich dekadach XIV wieku. Mimo długiej historii, obecnie wciąż są tam tereny czekające na zagospodarowanie. Ten stan rzeczy z każdym rokiem się zmienia, a najnowszym akcentem w zabudowie postoczniowych obszarów są budynki przy ulicy Nowomiejskiej 4-6, zaprojektowane przez Grupa 5 Architekci Architekci. Tym razem warszawska pracownia weszła na nowy poziom dialogu z architekturą przemysłową.
Przy ulicy Nowomiejskiej 4-6 w Gdańsku, ściana-w-ścianę z Europejskim Centrum Solidarności, nieopodal słynnej sali BHP, powstał kolejny fragment nowej zabudowy Młodego Miasta. Dwa ośmiokondygnacyjne budynki operują logiką zabudowy kwartałowej, wypełniając przestrzeń przy granicach działki zawartej pomiędzy ulicami Nowomiejską i Księdza Jerzego Popiełuszki oraz Drogą do Wolności i ciągiem poprowadzonym wzdłuż północnej ściany budynku ECS.
Nowomiejska 4-6 w Gdańsku — budynek stanął tuż obok Europejskiego Centrum Solidarności
fot.: Adam Grzesik, proj.: Grupa 5 Architekci
mieszkania z widokiem na Stocznię Gdańską
To właśnie gmach Europejskiego Centrum Solidarności stanowił najbliższy i chyba najważniejszy kontekst dla obiektów zaprojektownych w pracowni Grupa 5 Architekci:
Wysokość zabudowy została wyznaczona zgodnie z wytycznymi Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, co podkreśla rangę urbanistyczną budynku Europejskiego Centrum Solidarności. Dodatkowo budynek został obniżony o jedną kondygnację od strony ul. Doki, zapewniając widok z tarasów ECS na Salę BHP i stoczniowe żurawie.
— pisze Grupa 5 Architekci.
Nowomiejska 4-6 w Gdańsku — charakterystycznym elementem budynku są przeszklenia z gęstym szprosowaniem
fot.: Adam Grzesik, proj.: Grupa 5 Architekci
Największym wyzwaniem było precyzyjne wpisanie budynku w wyjątkowo czuły kontekst historyczny i przestrzenny. Dużą uwagę zwracali na to zarówno konserwator zabytków, jak i lokalna delegatura Narodowego Instytutu Dziedzictwa. Kluczowe było takie ukształtowanie bryły, by uszanować ważne osie widokowe – na przykład widok z tarasu ECS na Salę BHP i stoczniowe żurawie. Równolegle trzeba było zadbać o parter, który w tej lokalizacji ma znaczenie niemal urbanistyczne. Budynek musiał nie tylko domknąć pierzeje, ale też dopuścić swobodne przejścia piesze i otwarcia w najważniejszych kierunkach ruchu na terenie stoczni. To właśnie na styku bryły i dostępności rozstrzygało się, czy obiekt będzie częścią miasta, czy tylko kolejną inwestycją.
— podkreśla zespół odpowiedzialny za projekt nowego budynku na Nowym Mieście.
kontynuacja, nie konkurencja
Prosta forma budynku nie konkuruje ze swoim sąsiedztwem. Do gmachu ECS nawiązuje za to część materiałów wykorzystanych do wykończenia nowego obiektu Resi4Rent przy ulicy Nowomiejskiej. Dwie najwyższe kondygnacje zostały obłożone blachą cortenowską, z której wykonano elewacje Europejskiego Centrum Solidarności. Nowomiejska 89 funkcjonuje jednak w znacznie szerszym kontekście — Nowego Miasta, terenu po Stoczni Gdańskiej i wydarzeń, które miały na nim miejsce.
Zabudowa jest kontynuacją linii zabudowy kwartału wyznaczonego przez Europejskie Centrum Solidarności i Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego. W parterach zaprojektowano podcienia, stanowiące otwarcia widokowe oraz przejście na dziedziniec. Jedno z otwarć powstało na osi widokowej, łączącej dziedziniec kwartału z budynkiem Sali BHP, akcentując w ten sposób ten ważny historycznie obiekt.
— czytamy w opisie inwestycji.
Nowomiejska 4-6 w Gdańsku — architektura budynku harmonizuje z gmachem ECS
fot.: Adam Grzesik, proj.: Grupa 5 Architekci
Nie wszystkie elementy projektu, które miały na celu zharmonizowanie nowej zabudowy z Europejskim Centrum Solidarności, są widoczne na pierwszy rzut oka:
Jednym z nich jest stalowa klatka z balkonami od strony ECS. Umieszczona przy mniej wyeksponowanej elewacji, naprzeciwko ciężkiej cortenowej ściany Centrum, tworzy dla niej ażurową, lekką przeciwwagę. To detal, który porządkuje relację między dwoma różnymi wyrazami architektury.
cegła, corten i niebieska blacha
Wiele budynków powstających na postindustrialnych obszarach, zwłaszcza tych pełniących funkcje mieszkaniowe, operuje estetyką nawiązującą do szeroko definiowanej architektury przemysłowej. Takie odniesienia zazwyczaj ograniczają się do wykorzystania cegieł w elewacjach, bywa że w przestrzeniach wspólnych umieszczane są elementy dawnego wyposażenia, będące świadkami przemysłowej działalności na rewitalizowanym terenie. W przypadku nowych budynków przy ulicy Nowomiejskiej w Gdańsku projektanci również zdecydowali się na wykorzystanie ceramiki w elewacjach, nawiązujących zarówno do stoczniowej przeszłości tego obszaru, jak i ceglanej architektury Gdańska. Bardziej specyficzne referencje odnaleźć można w najniższej kondygnacji:
Przejścia pod budynkami pokryto niebieską blachą trapezową, zainspirowaną bramami stoczniowych hal.
— pisze pracownia.
Nowomiejska 4-6 w Gdańsku — głównym materiałem wykończeniowym jest ceramika a przejścia do wewnętrznego podwórka wykończono przy pomocy niebieskiej blachy, nawiązujących do zabudowań historycznej Stoczni Gdańskiej
fot.: Adam Grzesik, proj.: Grupa 5 Architekci
Nowomiejska 4-6 w Gdańsku nawiązuje do przemysłowej tożsamości nie tylko w wykorzystanych materiałach wykończeniowych, lecz także przez sposób ukształtowania elewacji. Wyraźna artykulacja pionowa i pozioma oraz rzeźbiarski charakter ścian zewnętrznych wywodzą się z czasów, w których nawet pomimo utylitarnego charakteru architektury przemysłowej, hale produkcyjne powstawały z troską zarówno o funkcjonalność, jak i estetykę. Odpowiedniej dbałości o tę drugą brakuje dzisiaj nie tylko w budownictwie przemysłowym, lecz także w istotnej części nowopowstających budynków mieszkalnych.
Nowomiejska 4-6 w Gdańsku — budynki wpisują się w krajobraz Młodego Miasta
fot.: Adam Grzesik, proj.: Grupa 5 Architekci
dialog z architekturą przemysłu
Jednym z najciekawszych elementów wyrazu architektonicznego budynku jest sposób rozwiązania przeszkleń. Elewacje zwrócone w stronę Drogi do Wolności wypełniają duże, prostopadłościenne otwory okienne. Wbrew panującym trendom, zespół Grupa 5 Architekci nie wykorzystał panoramicznych przeszkleń — zamiast nich pojawiła się czarna stolarka okienna z dużą ilością podziałów, nawiązujących do okien przemysłowych w dawnych halach produkcyjnych.
Poprzez wstawienie dużych okien z gęstymi szprosami, podobnych do tych stosowanych w starych budynkach fabrycznych, uzyskano efekt prostej ceglanej kraty, budynek zaś zyskał charakter bezpośrednio nawiązujący do gdańskich hal stoczniowych.
— wyjaśnia Grupa 5 Architekci.
Nieco oszczędniej zaprojektowano elewacje zwrócone do wnętrza kwartału. Wykończono je w jasnych barwach, dwie najwyższe kondygnacje rezerwując dla okładzin z cortenu.
Nowomiejska 4-6 w Gdańsku — mieszkańcy mają do dyspozycji wewnętrzne podwórko
fot.: Adam Grzesik, proj.: Grupa 5 Architekci
strefa zieleni i „Trzej robotnicy”
Wewnątrz kwartału znalazło się zielone podwórko. Zespół pracowni Grupa 5 Architekci zaprojektował je z wyraźnym podziałem na strefy — utwardzonym placem od strony północnej i częścią „parkową”, z elementami małej architektury oraz alejkami wytyczonymi przy wykorzystaniu różnych nawierzchni. Dodatkowy akcent stanowi rzeźba „Trzej robotnicy”, którą stworzył Rafał Gravsky-Gorzelewski, upamiętaniająca strajk stoczniowców oraz podpisanie porozumień z sierpnia 1980 roku. Zieleń znalazła się również na tarasach, zaprojektowanych na dachach budynków.
Patio pełni rolę zielonego serca założenia. To przestrzeń dla mieszkańców, ale zarazem miejsce półpubliczne, dostępne również z zewnątrz jako alternatywna ścieżka spacerowa w obrębie dawnych terenów stoczni, tuż przy Drodze do Wolności. Dzięki temu inwestycja nie zamyka się w sobie, tylko dopisuje kolejny fragment do miejskiej sieci przejść i spotkań.
— czytamy w opisie inwestycji.
Nowomiejska 4-6 w Gdańsku — najwyższe elewacje zostały wycofane za obrys budynku
fot.: Adam Grzesik, proj.: Grupa 5 Architekci
Wewnątrz powstało 569 jednostek hotelowych w kilku wariantach: jedno-, dwu- i trzypokojowych, zarządzanych przez Resi4Rent — operatora z rynku PRS, trudniącego się oferowaniem mieszkań na wynajem „w abonamencie”. Przestrzeń parteru przeznaczono na usługi — gastronomię, a także strefy coworkingowe czy lobby.
Projektowanie mieszkań w abonamencie wymaga znacznie większej uniwersalności. Taki budynek nie jest produktem adresowanym do jednej, dość precyzyjnie zdefiniowanej grupy nabywców, ale przestrzenią dla bardzo różnych użytkowników – o innych stylach życia, potrzebach i horyzontach czasowych. Architektura musi być bardziej elastyczna, odporna na zmiany i długofalowo użyteczna. W mieszkaniach na sprzedaż można sobie pozwolić na większą specjalizację: mocniej profilować ofertę, budować wyrazistszy charakter wnętrz czy układów pod konkretnego odbiorcę. Model abonamentowy przesuwa akcent z „produktu” na „system życia”. Liczy się nie tylko sam lokal, ale także jego codzienna funkcjonalność, łatwość użytkowania, wspólne przestrzenie i jakość całego doświadczenia mieszkania. To w praktyce oznacza projektowanie bardziej inkluzywne, racjonalne i trwałe. Mniej chodzi o jednorazowy efekt sprzedażowy, a bardziej o to, by budynek dobrze działał przez lata – dla różnych mieszkańców i zmieniających się potrzeb.
— wyjaśnia Grupa 5 Architekci.
Nowomiejska 4-6 w Gdańsku
fot.: Adam Grzesik, proj.: Grupa 5 Architekci
Młode Miasto się zmienia
Powstawanie coraz większej ilości zabudowy mieszkalnej na terenie Młodego Miasta jest częścią trendu. Ze względu na niezwykle atrakcyjną lokalizację deweloperzy rezygnują z wykorzystania zapisów Miejscowych Planów Zagospodarowania Przestrzeni, któey dla tego obszaru w wielu miejscach przewidują funkcje usługowe. Zamiast tego, inwestycje realizowane są w myśl specustawy mieszkaniowej lub w formule najmu instytucjonalnego, jak ma to miejsce w przypadku budynku Resi4Rent przy ulicy Nowomiejskiej.
Nowomiejska 4-6 w Gdańsku — w budynku znalazło się 569 jednostek hotelowych
fot.: Adam Grzesik, proj.: Grupa 5 Architekci
Z punktu widzenia urbanistyki i zrównoważonego rozwoju, takie działania mogą okazać się mieczem obosiecznym. Z jednej strony miasto jest dynamicznie rozwijającym się bytem, za którego przemianami nie zawsze nadążają ustalenia planistyczne. Nawet jeśli zabudowa mieszkalna realizowana jest na terenie przeznaczonym pierwotnie pod działalność usługową, to przy spełnieniu odpowiednich warunków, jej powstawanie nie musi być negatywnym zjawiskiem:
[...] o ile najem krótkoterminowy zdecydowanie jest problemem, o tyle najem długoterminowy może mieć pozytywne efekty w przestrzeni miasta. Mieszkania stają się dostępne dla różnych grup, co sprzyja wzbogacaniu różnorodności społecznej obszaru. Równocześnie ograniczane jest zjawisko najmu krótkoterminowego. Sprzyja to także rozwojowi usług nakierowanych na mieszkańca, a nie tylko turystę.
— mówił prof. Piotr Lorens, Architekt Miasta Gdańska, w rozmowie z Ewą Karendys.
Z drugiej, stale powiększająca się liczba „prestiżowych” inwestycji mieszkaniowych na ograniczonym obszarze może promować pogłębianie się zjawiska gentryfikacji.













































