Zobacz w portalu A&B
Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize

Nadciąga zielona rewolucja!

Ola Kloc
22 maja '25
w skrócie
  1. Targi Zieleń to Życie odbędą się w dniach 4–6 września 2025 roku w EXPO XXI w Warszawie.
  2. Zielona awangarda w projektowaniu miast to koncepcja odrzucająca schematyczne, sezonowe nasadzenia na rzecz wieloletnich, zrównoważonych układów roślinnych i kontrolowanej dzikości wspierającej bioróżnorodność.
  3. Architekci krajobrazu i urbaniści odgrywają kluczową rolę w nowym paradygmacie — zielone rozwiązania stają się punktem wyjścia projektu urbanistycznego, a nie jego dodatkiem.
  4. Nowoczesna architektura miejska promuje zintegrowane podejście: zielona infrastruktura, retencja, mobilność piesza i rowerowa oraz inkluzyjność przestrzeni publicznych.
  5. Strategiczne projektowanie zieleni miejskiej uwzględnia europejskie modele, jak koncepcja 3–30–300, łącząca zdrowie, komfort życia i odporność klimatyczną, wdrażana już w wielu miastach.
  6. Zmiany w prawie ochrony środowiska wymuszają tworzenie miejskich planów adaptacji do zmian klimatu (MPA), w których architekci mają istotny udział przy planowaniu i rewitalizacji zieleni.
  7. Technologia w służbie zieleni miejskiej to inteligentne systemy nawadniania, zielone dachy i ściany, które architekci mogą integrować z budynkami dla zwiększenia retencji, estetyki i komfortu termicznego.
     
  8. Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej portalu A&B

    „Dołącz do zielonej awangardy!” to hasło przewodnie tegorocznej edycji targów Zieleń to Życie, które rozgoszczą się w Warszawie już na początku września. O tym, na czym polega zielona awangarda, jakich zmian w kwestii miejskiej zieleni wymaga nasze prawo i czy powinniśmy zdelegalizować kosiarki, rozmawiamy z Joanną Filipczak, dyrektorką targów Zieleń to Życie i prezeską Agencji Promocji Zieleni.

    targi Zieleń to Życie, 4-6 września 2025 roku, Warszawa

    targi Zieleń to Życie, 4–6 września 2025 roku, Warszawa

    © archiwum organizatorów

     
    Ola Kloc
    : Ciekawa jestem pani przemyśleń na temat zeszłorocznej edycji pod hasłem „Poznaj Siłę Synergii!”. Czy rzeczywiście udało się zacieśnić więzi między rozmaitymi twórcami miejskiego środowiska?

    Joanna Filipczak: Zdecydowanie tak — zeszłoroczne hasło „Poznaj Siłę Synergii!” nie było tylko chwytliwym sloganem, ale rzeczywistym impulsem do zacieśniania współpracy między twórcami miejskiego środowiska.

    Po raz pierwszy w historii targów Zieleń to Życie, w ich ramach odbył się prestiżowy Kongres AIPH — światowej organizacji zrzeszającej liderów zielonej branży z pięciu kontynentów. Już sama obecność delegatów z 42 krajów — od Europy, przez Azję, po Afrykę i Amerykę — stworzyła niezwykle wartościowy kontekst do rozmów, wymiany doświadczeń i wspólnego szukania rozwiązań wobec globalnych wyzwań, takich jak zmiany klimatyczne, bioróżnorodność czy nowoczesne planowanie urbanistyczne.

    Hasło synergii silnie wybrzmiało również w programie wydarzeń towarzyszących — szczególnie w konferencji „Mocno Zielone Miasto”, gdzie eksperci z Polski i zagranicy (jak dr Stephan Treuke z Niemiec) prezentowali efekty współpracy między projektantami, administracją, inwestorami i lokalnymi społecznościami. To właśnie tam padały konkretne liczby, strategie, a także przykłady wdrożeń, które dziś przynoszą efekty w postaci zielonych przestrzeni i poprawy jakości życia.

    Doskonałym symbolem synergii był też ogród pokazowy „Archipelag Zieleni” — wspólna realizacja siedmiu firm, integrująca zieleń z nowoczesną infrastrukturą miejską. Był to projekt osadzony na styku estetyki, ekologii i urbanistyki — żywy dowód na to, że harmonijna współpraca branż daje wymierne efekty przestrzenne.

    Nie bez znaczenia był też wzrost liczby wystawców — szczególnie tych oferujących rozwiązania dla architektów krajobrazu, urbanistów i wykonawców. To pokazuje, że rośnie świadomość, iż miejska zieleń wymaga nie tylko roślin, ale również dobrego planowania, technologii i designu. Targi stały się hubem wiedzy, inspiracji i kontaktów — nie tylko ogrodniczych, ale i przestrzennych.

    Reasumując — zeszłoroczna edycja nie tylko pokazała „siłę synergii”, ale ją realnie zbudowała. I to w skali, która do tej pory była w Polsce bezprecedensowa.

    targi Zieleń to Życie, 4-6 września 2025 roku, Warszawa

    targi Zieleń to Życie, 4–6 września 2025 roku, Warszawa

    © archiwum organizatorów

     
    Ola Kloc
    : Awangarda z założenia odrzuca to, co dotychczas było standardem. Jakie rozwiązania chce odrzucić, a jakie wprowadzić zielona awangarda?

    Joanna Filipczak: Zielona awangarda to nie modna etykieta — to rzeczywista zmiana paradygmatu. Odrzuca przede wszystkim pozorność, utarte schematy i estetykę oderwaną od funkcji.

    Odchodzimy od „zielonego dywanu” — idealnie przystrzyżonych trawników, które wymagają intensywnej pielęgnacji, wody i chemii, a oferują znikomą wartość przyrodniczą. Awangarda to dziś łąki miejskie, dzikość kontrolowana, mikrobiotopy — rozwiązania, które wspierają bioróżnorodność i poprawiają retencję wody. Odrzuca się lub redukuje sezonowe, niefunkcjonalne nasadzenia na rzecz wieloletnich, odpornych układów roślinnych — dobieranych z myślą o klimacie przyszłości.

    Rezygnuje się także z monokulturowego myślenia o przestrzeni. Zielona awangarda to projektowanie warstwowe i interaktywne — zieleń, mała architektura, retencja, funkcje społeczne. To przełamywanie barier między branżami: urbanistyka, ogrodnictwo, design i technologia współdziałają, a nie rywalizują.

    Zamiast betonu — powierzchnie przepuszczalne. Zamiast ekskluzywności – inkluzywność i dostępność. Zamiast transportu kołowego — pieszy i rowerowy. Targi Zieleń to Życie są doskonałym miejscem, by te zmiany śledzić i w nich uczestniczyć — pokazują, że rośliny to nie „wykończenie projektu”, ale jego punkt wyjścia.

    Zielona awangarda nie tylko redefiniuje, czym jest zieleń miejska — ona ją przywraca jako centralny element urbanistycznego ekosystemu. Dla architektów i urbanistów to moment, by przesunąć perspektywę: z „czy zieleń jest potrzebna?” na „jak ją zintegrować z miastem jutra?”.

    targi Zieleń to Życie, 4-6 września 2025 roku, Warszawa

    targi Zieleń to Życie, 4–6 września 2025 roku, Warszawa

    © archiwum organizatorów

     
    Ola Kloc
    : Proszę opowiedzieć o programie tegorocznej edycji wydarzenia.

    Joanna Filipczak: Tegoroczna, 32. edycja targów Zieleń to Życie odbędzie się w dniach 4–6 września 2025 roku w Warszawie. Konferencja „Mocno Zielone Miasto” proponuje program skrojony z myślą o tych, którzy kształtują przestrzeń — świadomie i odpowiedzialnie.

    W tegorocznej edycji postawiliśmy na konkret: rzeczywiste zmiany, wdrożone strategie, ambitne realizacje i odważne pytania. Mamy wystąpienia, które zaciekawią urbanistów, architektów krajobrazu i projektantów przestrzeni publicznych. Tomasz Niewczas pokaże, jak idea „dzikości” może być świadomym narzędziem w kształtowaniu współczesnego parku miejskiego — to opowieść o rewitalizacji parku Fosa i Stoki Cytadeli, a także konkretne rozwiązania dotyczące ograniczenia pielęgnacji zieleni miejskiej do wprowadzenia w innych jednostkach samorządowych. Jaroslava Šmerdová przybliży koncepcję 3–30–300 — model, który coraz śmielej przenika do polityk miejskich w Europie, łącząc kwestie zdrowia, bioróżnorodności i jakości życia. Omówiona zostanie zarówno idea, jak i przykłady miast europejskich, które ją wdrożyły.

    Z kolei case study z Wrocławia — odbetonowanie Placu Nowy Targ — to przykład, jak można przywracać życie i mikroklimat tam, gdzie wcześniej dominował beton. Nie zabraknie też krytycznego spojrzenia: Anna Jurgielewicz-Wilkiel postawi pytania o metody działania i priorytety wykonawców i inwestorów przy poszukiwaniu i zamawianiu materiału roślinnego.

    Jednym z najbardziej wyczekiwanych punktów konferencji „Mocno Zielone Miasto” będzie wystąpienie Pawła Grobelnego — projektanta przestrzeni publicznych, kuratora i wykładowcy, którego realizacje znajdują się w Paryżu, Brukseli, Szanghaju czy Budapeszcie. Jego podejście łączy europejskie standardy jakości projektowania miejskiego z wrażliwością na lokalny kontekst i użytkownika. Prelekcja poświęcona będzie strategicznemu myśleniu o przestrzeni miejskiej, z naciskiem na rolę małej architektury, mebli miejskich i detali, które — często niedostrzegane — mają ogromny wpływ na to, jak odbieramy miasto i jak z niego korzystamy. To temat ważny zarówno dla projektantów zieleni i krajobrazu, jak i dla architektów, urbanistów oraz przedstawicieli samorządów, którzy odpowiadają za funkcjonalność i estetykę przestrzeni publicznych. Paweł Grobelny pokaże, że projektowanie ławki to nie tylko design, ale decyzja o tym, jak miasto traktuje ludzi. To rzadka okazja, by spotkać projektanta, który nie tylko wymyśla, ale i wdraża konkretne rozwiązania, wpływające na wygląd i jakość życia w europejskich miastach.

    Uzupełnieniem konferencji jest sobotni program „Spotkania Twórców Ogrodów” — wartościowy dla wszystkich projektujących zieleń prywatną i półpubliczną. Znajdą się tam między innymi praktyczne prezentacje o efektywnej komunikacji i współpracy między projektantem a inwestorem, biologicznej ochronie roślin, wykorzystaniu traw ozdobnych i adaptacyjnych ogrodach skalnych w dobie zmian klimatu. Uwagę przyciągnie z pewnością premiera nowej książki Katarzyny Bellingham — ogrodniczki, która jak nikt potrafi łączyć ekologię z codzienną praktyką.

    Program edukacyjny tegorocznych targów wykracza daleko poza standardową konferencję, szkolenie czy warsztaty — to przestrzeń spotkania praktyki z wizją, wiedzy z pasją, lokalności z trendami globalnymi. Dla każdego, kto kształtuje zieloną przyszłość miast — to wydarzenie obowiązkowe.

    targi Zieleń to Życie, 4-6 września 2025 roku, Warszawa

    targi Zieleń to Życie, 4–6 września 2025 roku, Warszawa

    © archiwum organizatorów

     
    Ola Kloc
    : Coraz więcej mówi się dziś o łączeniu natury i technologii, inżynierii, która stoi za sprawnie działającymi systemami — jakie są najważniejsze trendy dotyczące tego zagadnienia?

    Joanna Filipczak: Obserwujemy dynamiczny rozwój technologii wspierających zrównoważone zarządzanie zielenią. Inteligentne systemy monitorujące stan roślin, automatyczne nawadnianie oparte na danych z czujników oraz integracja zielonych dachów i ścian z infrastrukturą budynków to tylko niektóre z przykładów. Takie rozwiązania nie tylko poprawiają estetykę przestrzeni miejskich, ale także przyczyniają się do retencji wody, redukcji zanieczyszczeń powietrza i obniżania temperatury w upalne dni i na szczęście coraz częściej są wprowadzane w miastach.

     
    Ola Kloc
    : Targi działają od 1993 roku — jak przez te 32 lata zmieniło się postrzeganie zieleni w Polsce? Czy pani zdaniem potrzebne są jakieś zmiany ustawowe, które pozwolą na lepszą ochronę terenów zielonych?

    Joanna Filipczak: Przez ponad trzy dekady istnienia targów Zieleń to Życie obserwujemy fundamentalną zmianę w postrzeganiu zieleni w Polsce. Od początkowego skupienia na estetyce i dekoracyjności, przeszliśmy do uznania zieleni za kluczowy element infrastruktury miejskiej, wpływający na zdrowie publiczne, adaptację do zmian klimatu oraz jakość życia mieszkańców. To oczywiście nasz punkt widzenia i głębokie przekonanie, które na szczęście dzieli coraz więcej decydentów i deweloperów.

    Czy potrzebne są zmiany ustawowe — zdecydowanie tak. Dziś tereny zieleni są często marginalizowane w procesach planowania przestrzennego, zamiast być traktowane jako równoprawna infrastruktura o kluczowym znaczeniu dla jakości życia i odporności klimatycznej miast. Z drugiej strony — osoby pracujące w terenie, jak urzędnicy czy zarządcy zieleni, mierzą się z nadmierną biurokracją, trudnym dostępem do środków i brakiem narzędzi do szybkiego reagowania, np. przy nielegalnych wycinkach. Prawo powinno nie tylko chronić zieleń lepiej, ale też umożliwiać skuteczne działanie tym, którzy się nią na co dzień opiekują.

    I ustawodawstwo idzie w tym kierunku — w styczniu tego roku weszły w życie zmiany w Prawie ochrony środowiska i wprowadzono obowiązek dla miast powyżej 20 tys. mieszkańców opracowania miejskiego planu adaptacji do zmian klimatycznych (MPA), w którym analiza zastanej zieleni oraz plany na jej utrzymanie, rewitalizacja, bioróżnorodność i dosadzenia roślin odgrywają poczesną rolę. Stanowiąc akt prawa miejscowego, nadają zieleni nową rangę i znaczenie.

    Gorącym tematem w środowisku branżowym związanym z zielenią są działania zaradcze wobec inwazyjnych gatunków obcych (IGO). Zmiany klimatyczne wpływają na rozszerzenie listy gatunków zagrażających rodzimej florze. Z drugiej strony nie jest to temat jednoznaczny, tak samo jak wytyczne w ustawie, które mówią o obowiązku eliminacji, kontroli i izolacji roślin inwazyjnych. Czyli przy zachowaniu kontroli i izolacji dopuszczane jest pozostawienie tych roślin w spokoju, zwłaszcza w miejscach o tak ekstremalnych warunkach, gdzie inne rośliny mają znikome szanse na przetrwanie. Z drugiej strony mamy do czynienia z mocnym trendem stosowania w ogrodach i zieleni miejskiej roślin rodzimych, bo „obce” uznawane są a priori za zagrożenie, a jednocześnie walczymy o bioróżnorodność. W tym kontekście warto przyjrzeć się wynikom projektu BUGS (Biodiversity in Urban Gardens in Sheffield) oraz audytowi przeprowadzonemu w ogrodzie Great Dixter, które stanowią jedne z najbardziej kompleksowych badań nad bioróżnorodnością miejskich ogrodów w Europie. Przeprowadzone badania i analizy wykazały, że w ogrodach jest o około 60% więcej gatunków roślin niż w okolicznym środowisku naturalnym. Więcej o tym projekcie można przeczytać na stronie kampanii Zielone Miasto Europy. Bioróżnorodność, gatunki obce i inwazyjne to temat zajmujący i ważny dla projektantów, samorządowców oraz szkółkarzy, dlatego podejmiemy go w debacie towarzyszącej konferencji, gdzie swoje opinie przekażą przedstawiciele nauki, architekci krajobrazu, szkółkarze i samorządowcy.

    Jeszcze w kwestii bioróżnorodności i ochrony środowiska — ostatnio natrafiłam na wypowiedź Łukasza Łuczaja apelującego o delegalizację kosiarek. I podchodząc do tego z przymrużeniem oka, warto się jednak zastanowić nad postulatem o niekoszenie w maju trawników czy łąk o niskiej intensywności użytkowania. I to zarówno w miejscach publicznych, jak i prywatnych ogrodach. Działanie proekologiczne dające większą szansę na wysianie się roślin, oszczędzające pieniądze publiczne na pielęgnację i zmniejszające hałas. Czy jest potrzeba na rozwiązania prawne w tym zakresie — niekoniecznie, ale na pewno więcej o tym mówmy, „podaj dalej” apel pana Łuczaja.

    Swoją drogą, na pewno bym wprowadziła ustawowy zakaz lub przynajmniej ograniczenie stosowania różnego rodzaju plakatów, banerów, bilbordów czy oznaczeń oszpecających zarówno miejski, jak i otwarty krajobraz. Mam tę refleksję za każdym razem podróżując po naszej pięknej Polsce.

    targi Zieleń to Życie, 4-6 września 2025 roku, Warszawa

    © archiwum organizatorów


    Program 2025

    Rejestracja branżowych odwiedzających

     


    pytała: Ola Kloc

    Głos został już oddany

    Standardowy moduł szklany Velux do dachu płaskiego - Nowoczesne przeszklenia dachów płaskich dostępne dla większej liczby projektów
    Powierzchnie odbijające promieniowanie IR
    Prawdziwie matowa rynna kwadratowa
    INSPIRACJE