W Polsce żyje dziś ponad 15 milionów psów i kotów, a jednocześnie funkcjonuje zaledwie kilkanaście legalnych grzebowisk dla zwierząt. W praktyce oznacza to, że wiele osób staje przed dramatycznym wyborem: nieformalny pochówek w lesie lub na działce albo bezosobowa utylizacja w gabinecie weterynaryjnym. Projekt Kamili Florian z Sopockiej Akademii Nauk Stosowanych odpowiada na ten problem architekturą, która łączy funkcję, ekologię i emocje. To temat wyjątkowo wrażliwy: przestrzeń pożegnania zwierzęcych towarzyszy życia.
© Kamila Florian
architektura jako odpowiedź na emocjonalną potrzebę
Projekt „Za Tęczowym Mostem” zakłada stworzenie kompleksu grzebowiska wraz z infrastrukturą: krematorium, budynkiem pożegnań i rozległym terenem pamięci. To nie jest zwykły cmentarz dla zwierząt – to przestrzeń zaprojektowana tak, by wspierać proces żałoby i umożliwiać godne pożegnanie.
Jak pokazują badania i ankiety przywołane w projekcie, opiekunowie zwierząt często nie potrafią pogodzić się z traktowaniem ciała ukochanego pupila jak „odpadu medycznego”. Więź emocjonalna, jaką budujemy ze zwierzętami, domaga się innej formy zamknięcia – spokojnej, symbolicznej i pełnej szacunku.
© Kamila Florian
krajobraz pamięci – ścieżki, drzewa i symbolika
Teren grzebowiska został zaprojektowany jako krajobraz doświadczenia. Ścieżki nie biegną prostą linią – ich układ inspirowany jest naturalnymi trasami, którymi poruszają się zwierzęta. Dzięki temu przestrzeń zyskuje organiczny charakter i sprzyja wyciszeniu.
W projekcie pojawiają się drzewa o symbolice pamięci: jesiony, dęby, jodły, klony japońskie i buki. Ich obecność buduje atmosferę zadumy, spokoju i ciągłości. Autorka zadbała również o biologię terenu – warstwa gruntu zdjęta w trakcie budowy zostaje przywrócona na dach budynku, tworząc zielony dach o funkcji retencyjnej. Deszczówka jest gromadzona i wykorzystywana do podlewania roślin.
© Kamila Florian
budynek jako „tęczowy most”
Centralnym elementem założenia jest budynek krematorium i pożegnań. Jego forma symbolicznie nawiązuje do „tęczowego mostu” – metaforycznego przejścia, za którym, według wierzeń, zwierzęta odnajdują spokój po śmierci.
Elewacja została wykończona płytami w barwach tęczy. Od strony zaplecza zaprojektowano strefę rozładunku ukrytą poniżej poziomu terenu, by ograniczyć jej widoczność i zachować godny charakter przestrzeni.
© Kamila Florian
Przed wejściem znajduje się Miejsce Pamięci – z centralnie usytuowaną jodłą otoczoną wodą. To punkt skupienia i refleksji, który wprowadza odwiedzających w nastrój ciszy i skupienia.
las Pamięci i rytuały pożegnania
Oprócz tradycyjnych miejsc pochówku powstaje Las Pamięci z biodegradowalnymi urnami. Otaczająca go ścieżka – zaprojektowana poniżej poziomu terenu – ma formę podkowy. Wzdłuż betonowych ścian oporowych przewidziano grawerowane tabliczki pamiątkowe z imieniem zwierzęcia. Każda z nich posiada wiatraczek – nawiązanie do pierwszego cmentarza dla zwierząt w Polsce – który poruszany wiatrem aktywuje pasek LED emitujący delikatne, symboliczne światło pamięci.
© Kamila Florian
Na terenie kompleksu znalazła się także strefa „zamkniętej przyrody” – ekosystem z prefabrykatów z recyklingu, gdzie roślinność rozwija się bez ingerencji człowieka. Całość przyjmuje formę kości i odcisku łapy – czytelną nawet z perspektywy lotu samolotem.
wnętrza – cisza, zieleń i światło
Część wejściowa budynku to przedsionek szklarniany pełniący funkcję bufora termicznego i przestrzeni wprowadzającej. Zieleń i zapach roślin tworzą naturalne przejście między światem zewnętrznym a strefą pożegnania.
W budynku znajduje się sala główna – poczekalnia połączona z ekspozycją urn i tablic pamiątkowych, pomieszczenia biurowe, strefa socjalna oraz toaleta dostępna dla osób z niepełnosprawnościami. Najbardziej intymnym miejscem jest sala pożegnań, z której przez przeszklenia można obserwować proces kremacji lub zamknięcia trumny.
Część techniczna i podziemna obejmuje chłodnie, mroźnie oraz system odzysku ciepła – budynek będzie ogrzewany energią pozyskaną z pieców krematoryjnych.
© Kamila Florian
Projekt Kamili Florian pokazuje, że architektura może odpowiadać nie tylko na potrzeby funkcjonalne, ale też na najbardziej delikatne emocje. „Za Tęczowym Mostem” to przestrzeń pamięci, spokoju i szacunku – miejsce, w którym żegnanie zwierzęcia staje się rytuałem, a nie procedurą.







































