W dzielnicy Aniołki w Gdańsku powstał ośrodek Okręgowej Izby Lekarskiej, który łączy funkcję edukacyjną z lokalnym kontekstem architektonicznym. Budynek wyróżnia bryła z cegły i dach „schodzący do ziemi”, a przestrzenie wspólne i zielone są dostępne także dla mieszkańców.
Budynek dla lekarzy Okręgowej Izby Lekarskiej powstał między ulicami Śniadeckich, Orzeszkowej i Dębinki w Gdańsku. Dawniej w tym miejscu znajdował się zaniedbany plac, siłownia i kręgielnia. Ośrodek — będą w nim odbywały się szkolenia dla lekarzy — składa się z dwóch pawilonów o prostych kształtach z okładziną z płaskiej dachówki ceramicznej i cegły. W środku: sala konferencyjna i 50 miejsc noclegowych. Obok pawilonu głównego znalazł się mniejszy budynek areopagu z biblioteką i miejscem do kameralnych spotkań i imprez kulturalnych.
Inwestycja służyć będzie lekarzom, ale także mieszkańcom dzielnicy Aniołki
fot.: Karol Wawrzyniak
konkurs architektoniczny i kontekst dzielnicy
Inwestycja odtąd służyć będzie lekarzom, ale także mieszkańcom dzielnicy Aniołki. Będą tu krzewione najważniejsze wartości: wolność, otwartość na innowacje i zaangażowanie w ciągły rozwój
— mówił podczas otwarcia ośrodka Dariusz Kutella, prezes OIL w Gdańsku.
Projekt nowej zabudowy wybrano pięć lat temu w zamkniętym konkursie architektonicznym. Zwyciężyła pracownia TOPROJEKT z Rybnika.
Izba ma ambicje ciągłego kształcenia lekarzy, chodziło o to, żeby szkolenia odbywały się w sprzyjających warunkach — przyznaje Marek Wawrzyniak z pracowni Toprojekt. — Zaprojektowaliśmy jednoprzestrzenną wielką salę na 300 osób z możliwością podziału na mniejsze, z małym hotelikiem nad nią. Wartością dodaną jest niewielki budynek obok, nazwany areopagiem. To rodzaj klubu, w którym następuje mniej formalna wymiana myśli pomiędzy uczestnikami szkoleń i lekarzami.
W rozstrzygniętym w 2020 roku konkursie architektonicznym sąd konkursowy uznał, że koncepcja pracowni Toprojekt:
stanowi udaną próbę stworzenia rozpoznawalnego obiektu użyteczności publicznej — nieprzeskalowanego, lecz wyraźnie większego gabarytowo od zabudowy willowej, co stanowi charakterystyczną cechę układu urbanistycznego dzielnicy.
budynek powstał w kameralnej, willowej dzielnicy Aniołki
fot. Renata Lamek-Brodowska
dach „schodzący do ziemi” — eksperyment formy
Rzeczywiście, architekci próbowali jak najlepiej wpisać nową zabudowę w otoczenie. W dzielnicy Aniołki, gdzie znajduje się między innymi Gdański Uniwersytet Medyczny, od lat powstawały wille profesorów i lekarzy.
Te budynki charakteryzują się użyciem cegły, która jest sztandarowym materiałem budowlanym w Gdańsku — cegła jest tutaj wręcz wszechobecna
— mówi Marek Wawrzyniak.
Wyzwaniem dla projektantów było połączenie dachu z wyraźnie większą gabarytowo od zabudowy willowej bryłą.
ośrodek — będą w nim odbywały się szkolenia dla lekarzy — składa się z dwóch pawilonów o prostych kształtach z okładziną z płaskiej dachówki ceramicznej i cegły
fot.: Karol Wawrzyniak
Wpadliśmy więc na trochę szalony pomysł — a co, gdyby dach „zjechał” do ziemi? — opowiada Marek Wawrzyniak. — Dzięki temu nie dzielimy budynku na dwie części: ceglaną ścianę i dach z dachówki, tylko tworzymy jedną całość, w której dach w delikatny sposób dotyka powierzchni gruntu. Wydaje nam się, że dzięki temu, mimo swoich gabarytów, budynek nie rozpycha tej przestrzeni, ale z nią współgra.
Co ważne, zaprojektowana dookoła budynku zieleń służy nie tylko uczestnikom szkoleń, ale i mieszkańcom. Teren jest w pełni otwarty, ma część fitness i kręgielnię. Powstały też ogrody o różnej skali i dostępności, z których jeden jest obsiany ziołami.
projekt pracowni Toprojekt wybrano w konkursie architektonicznym
fot.: Karol Wawrzyniak





































