W jednej z fabryk na Zawodziu w Katowicach niegdyś słychać było dźwięki maszyn, stukot suwnic produkcyjnych i rytm pracy ciężkiego przemysłu. Dzisiaj jest tam pusto, ale ten stan rzeczy nie utrzyma się długo — pracownia Studio Wojciech Fudala przygotowała koncepcję rewitalizacji tej przestrzeni, która już w najbliższych latach stanie się rzeczywistością. Śląska Fabryka Maszyn Górniczych „Montana” dostanie drugą szansę, przeobrażając się w centrum usług, hub technologiczny i przestrzeń społeczną. Czy przy ulicy Porcelanowej zabije nowe serce Zawodzia?
Południowa część Zawodzia to teren o mocno industrialnym charakterze. W 1874 roku powstała tam huta „Ferrum”, od lat 30. ubiegłego stulecia działa fabryka żarówek „Helios”, do dziś pełno jest hurtowni i magazynów. Przemysłowy profil tego obszaru powoli ulega jednak zmianom — w miejsce produkcji zaczynają pojawiać się usługi skierowane do szerokiego grona odbiorców, lokalizowane zarówno w nowych, jak i historycznych obiektach. Tam, gdzie króluje postindustrialna zabudowa, szybko pojawia się temat rewitalizacji.
Rewitalizacja Fabryki Montana w Katowicach — lokalizacja
proj.: Studio Wojciech Fudala
Drugiej młodości doczekała się już pobliska Fabryka Porcelany „Giesche”, która funkcjonowała w tym miejscu od 1920 roku, chociaż pierwszy budynek przemysłowy, kryjące piece do wypalania ceramiki, powstał na jej terenie jeszcze w XIX wieku. W 2012 roku rozpoczęła się rewitalizacja opuszczonego kompleksu fabrycznego, w którym dzisiaj znajdują się siedziby firm informatycznych, biura projektowe, showroomy i restauracje. Podobna przyszłość ma czekać położoną (dosłownie) „po drugiej stronie płota” Katowicką Fabrykę Maszyn Górniczych „Montana”.
Rewitalizacja Fabryki Montana w Katowicach
fot. udostępnione dzięki uprzejmości Wojciecha Fudali
sto lat tradycji
Większość rewitalizacji przestrzeni poprzemysłowych odbywa się w obiektach powstałych na przełomie XIX i XX stulecia. Z Montaną jest nieco inaczej — zabudowania „Katomaszu” przy ulicy Porcelanowej, jak pierwotnie nazywał się zakład, zaczęły powstawać tuż po I wojnie światowej, a w 1927 roku Ernest Hasse, Jan Rheinbay oraz Jan Mildner zarejestrowali w nich Katowicką Fabrykę Maszyn Górniczych. Niedługo później zakład przybrał obecną nazwę, gdyż — jak czytamy w obwieszczeniach sądowych w Gazecie Urzędowej Województwa Śląskiego z 1 stycznia 1933 roku:
Do rejestru handlowego B. 1205 wpisano dnia 14 października 1932 r. firmę Śląska Fabryka Maszyn „Montana” Sp. z ogr. odp. w Katowicach. Przedmiotem przedsiębiorstwa jest fabrykacja maszyn, szczególnie maszyn dla górnictwa hutnictwa, i części takich maszyn. [...] Kierownikiem spółki jest Jan Rheinbay, inżynier z Katowic.
Katowicki przemysłowiec miał na swoim koncie również kilka patentów, między innymi specjalny system kół do wagoników górniczych czy zawór redukcyjny do gazów. W następnych dekadach fabryka na Zawodziu przechodziła kolejne przeobrażenia, stając się między innymi częścią państwowego Południowego Zjednoczenia Przemysłu Metalowego, Zjednoczenia Fabryk Maszyn i Sprzętu Górniczego w 1948 roku, a wreszcie prywatnym zakładem, produkującym maszyny górnicze, ale też związane z przemysłem hutniczym, energetycznym czy kolejowym. Teraz Montana ma nadzieję stworzyć nowy rozdział w swojej historii, której akty rozegrają się jednak w starych murach fabrycznego kompleksu.
Rewitalizacja Fabryki Montana w Katowicach
fot. udostępnione dzięki uprzejmości Wojciecha Fudali
cegła, stal i szkło
Zabudowania fabryki Montana przy ulicy Porcelanowej składają się z kilku przylegających do siebie obiektów. Przy głównym wejściu na teren byłego zakładu, od strony południowej, odwiedzających wita pięciokondygnacyjny budynek, pełniący pierwotnie funkcje administracyjne. Zgodnie z reprezentacyjnym charakterem obiektu, jego elewacje mają najstaranniej opracowany wyraz plastyczny — kondygnację przyziemia wyróżnia czerwonawe wykończenie i wieńczący ją gzymsik, na piętrach piony wydzielone są przy pomocy szerokich, murowanych lizen. Całość nakryto dwuspadowym dachem, osadzonym na niższej kondygnacji mezzanino.
Rewitalizacja Fabryki Montana w Katowicach
fot. udostępnione dzięki uprzejmości Wojciecha Fudali
Nieco mniej zdobne, za to pozostające w duchu industrialnej estetyki, są hale produkcyjne, ulokowane już za budynkiem administracyjnym. Chociaż ceglane mury kryją przestrzenie o czysto produkcyjnych funkcjach, to i ich nie pozbawiono detalu budującego podziały pionowe elewacji. Tonu tej części budowli nadają jednak blaszane zadaszenia, stalowe kominy i wielkowymiarowe, przemysłowe okna. To właśnie one, wspólnie z infrastrukturą znajdującą się we wnętrzach hal, będą grać pierwsze skrzypce w rewitalizacji Montany, której projekt opracował Wojciech Fudala.
Rewitalizacja Fabryki Montana w Katowicach — wejście 2
proj.: Studio Wojciech Fudala
nowe życie Montany
Katowicka fabryka Montana w najbliższych latach zyska nową tożsamość — z dużego zakładu przemysłowego ma zmienić się w przestrzeń o charakterze usługowym. Przeobrażeniom ulegnie przede wszystkim część produkcyjna, zlokalizowana w głębi kompleksu.
Wysokie na ponad 10 metrów dawne hale produkcyjne umożliwiają wprowadzenie wewnątrz obiektu dodatkowego piętra, gdzie na 3 tys. m² powierzchni powstanie hub technologiczny i strefa coworkingu, przeznaczone dla startupów, freelancerów, zespołów technologicznych i małych firm. Uzupełnieniem będą przestrzenie szkoleniowe, eventowe i konferencyjne, przystosowane do organizacji hackathonów, spotkań branżowych i wydarzeń kulturalnych. Na parterach zlokalizowane zostaną natomiast usługi, takie jak gastronomia, sport i przychodnie, tworząc otwartą i zróżnicowaną ofertę dla mieszkańców i użytkowników kompleksu.
— pisze Wojciech Fudala, autor projektu rewitalizacji fabryki Montana.
Rewitalizacja Fabryki Montana w Katowicach — widok na lokale
proj.: Studio Wojciech Fudala
Jak zapowiadał podczas pierwszej publicznej prezentacji projektu Roman Łuczak, prezes spółki Montana S.A, nowa Montana będzie przestrzenią o funkcji na poły społecznej. Oprócz lokali komercyjnych, które zdominują kondygnację parteru, na piętrze ma pojawić się między innymi placówka terapeutyczna, skierowana do osób zmagających się z chorobami zawodowymi.
Rewitalizacja Fabryki Montana w Katowicach — wnętrze hali
proj.: Studio Wojciech Fudala
patyna na wagę złota
Wprowadzenie tak szerokiej oferty będzie wymagało znacznej ingerencji w wewnętrzny układ hal produkcyjnych Montany. W kondygnacji parterowej wydzielonych zostanie kilkadziesiąt niewielkich lokali usługowych oraz przestrzeni magazynowych. Dostęp do nich będzie możliwy z wewnętrznej „alejki”, przebiegającej przez całą halę na linii północ-południe. Do części lokali będzie można dostać się również od zewnątrz — w tym celu w murach fabryki przebite zostaną otwory, w których znajdą się witryny. Wszystko to przy wykorzystaniu istniejącej, pokrytej patyną tkanki architektonicznej:
Kluczowym założeniem projektu jest zachowanie autentycznego charakteru miejsca. Oryginalna konstrukcja i historyczne elementy będą wykorzystane na nowo, co pozwoli na znaczne ograniczenie śladu węglowego inwestycji. W zrewitalizowanej fabryce pozostanie również dawna suwnica, przypominając o przemysłowej historii obiektu.
— wyjaśnia architekt.
Wspomniana suwnica znajduje się w hali północnej, która przeznaczona zostanie na przestrzeń eventową. W jej sercu znajdzie się duża sala konferencyjna, której towarzyszyć będą dodatkowe, bardziej kameralne pomieszczenia. Tam też przewidziane są główne wejścia do budynku, zlokalizowane od strony zachodniej i wschodniej, gdzie nad bramą zachowany zostanie oryginalny mural z logotypem „Montany".
Dodatkową kondygnację zaprojektowano w formie antresoli, które zabezpieczą widok na stalową konstrukcję dachu również z poziomu parteru. Na piętrze znajdzie się kolejnych kilkadziesiąt lokali biurowych i usługowych.
Rewitalizacja Fabryki Montana w Katowicach — plac
proj.: Studio Wojciech Fudala
co przemysłowiec złączył...
Społeczny wymiar będzie miał też sposób zagospodarowania terenu wokół zabudowań dawnej fabryki Montana. Przez dekady, aż po lata 90. ubiegłego stulecia, Montana była skomunikowana łącznikiem z pobliską Fabryką Porcelany „Giesche. W wyniku transformacyjnych przemian i prywatyzacji obu zakładów łącznik zniknął, a w jego miejsce pojawiło się ogrodzenie, rozdzielające dwa kompleksy.
Rewitalizacja Fabryki Montana w Katowicach
proj.: Studio Wojciech Fudala
Wojciech Fudala proponuje ponowne połączenie Montany i Fabryki Porcelany — tym razem jednak nie przy pomocy nadwieszonego nad ziemią łącznika, a ogólnodostępnej, zielonej przestrzeni publicznej. Na placu miejskim pomiędzy dwoma kompleksami znajdą się mniejsze i większe nasadzenia, mała architektura oraz przemysłowe relikty, poświadczające o historii tego miejsca.
Rewitalizacja Fabryki Montana w Katowicach — schemat komunikacyjny
proj.: Studio Wojciech Fudala
Przeobrażeniom ma także ulec układ komunikacyjny wokół fabryki. Teren obecnie zdominowany przez samochody ma zostać przeprojektowany z większą troską o pieszych — pojazdy nie będą mogły już poruszać się wzdłuż zachodniej strony kompleksu, gdzie planowany jest plac miejski. Zamiast tego ruch zostanie przekierowany na część wschodnią oraz południową, gdzie znajdzie się uliczka pasażowa.
Rewitalizacja Fabryki Montana w Katowicach — schemat urbanistyczny
proj.: Studio Wojciech Fudala
W wyniku projektu powstaje miejsce, w którym innowacje, przedsiębiorczość i przestrzeń publiczna gromadzą się w jednym miejscu. W ten sposób, Fabryka Montana ma szansę stać się jednym z kluczowych projektów transformacji poprzemysłowego Śląska.
— podsumowuje Wojciech Fudala.
Czy nowej Montanie uda się powtórzyć sukces Fabryki Porcelany?












































