W historycznym centrum miasta, ukryte i wyjątkowe. To nowe domy mieszkalne kompleksu Solna 6 w Poznaniu. Projekt: JEMS Architekci. W tej udanej współczesnej wariacji na temat wolnostojącej kamienicy innowacją jest powrót do technologii z przeszłości.
Jeśli JEMS Architekci projektują mieszkania w Poznaniu, to jest to – jak dotąd – architektura nietypowa i znacznie powyżej przeciętnej. Dwa lata temu roku zakończono pierwszy etap budowy Perfumiarni – apartamentowego kompleksu na skraju parku Wilsona w dzielnicy Łazarz (charakterystyczne bryły z „rozkołysanymi” loggiami prezentowaliśmy jesienią 2023 r.). W tym roku nastąpił finał prac nad budynkami przy ul. Solnej 6, wstawionymi między dorodny starodrzew w ścisłym centrum.
zespół mieszkalny Solna 6, Poznań, proj. JEMS Architekci — widok z drona w kierunku północnym znad ulicy Solnej; po prawej, na drugim planie kościół o. karmelitów, po lewej: gmachy prokuratury i sądów, w głębi dom studencki Polonez, w tle: park Cytadela
fot.: Stanisław Zajączkowski
Miejsce jest szczególne: to teren u stóp nasyconego historią i dziedzictwem Wzgórza św. Wojciecha (dwa zabytkowe kościoły, cmentarz Zasłużonych Wielkopolan), tuż przy placu Wielkopolskim, kilkaset metrów od Starego Rynku. W XIX wieku znajdował się tu plac Działowy (służący artyleryjskicm ćwiczeniom pruskiej armii, niem. Kanonenplatz), który domykał od północy reprezentacyjne Aleje Marcinkowskiego (wówczas Wilhelmstrasse). Od końca XIX w. do drugiej połowy lat 40. XX w. oś Alej zdobił ponadto okazały budynek komendantury wojskowej (ocalała jedynie jego niewielka oficyna).
Teraz nowe domy stanęły w głębi, na działce sprzedanej przez górujący nad wzgórzem klasztor karmelitów, za oficyną i pustym miejscem po komendanturze. Jest to przestrzeń między współczesnym gmachem prokuratur a odnowionym niedawno ogrodem jordanowskim wzbogaconym o niewielki obiekt zaplecza zaprojektowany przez pracownię UGO Architecture Hugona Kowalskiego.
zespół mieszkalny Solna 6, Poznań, proj. JEMS Architekci — niższy budynek widziany spod wejścia drugiego domu, widoczna zachowana aleja drzew
© JEMS Architekci, fot.: Maria Kot
nie wydusili PUM-u
O zamiarach inwestora – firmy OKRE Development informowaliśmy cztery lata temu; pokazywaliśmy wizualizacje oraz rzuty. Realizacja – co nieczęste – wiernie odpowiada tym ilustracjom. Więcej – prezentuje się nawet lepiej, zarówno z zewnątrz jak i w środku. By to dostrzec trzeba jednak podejść bardzo blisko. Budynki są tak osłonięte koronami drzew, że – poza zimą – nie widać ich ani z ulicy Solnej, ani z Alej. Częściowo zielone dachy domów widoczne są jedynie z niektórych okien klasztoru. Nie spełniły się zatem obawy, że kompleks zaburzy cenny widok na Wzgórze lub nawet przesłoni częściowo stojący na nim karmelitański klasztor i kościół. Jest optycznie ukryty, ale dostępny -nie odgradza go żaden płot.
zespół mieszkalny Solna 6, Poznań, proj. JEMS Architekci — sytuacja budynków, po lewej teren prokuratur, po prawej — ogród jordanowski, u góry (północ) — ogrody klasztorne, u dołu (południe) — dawna oficyna komendantury zajmowana dziś przez Uniwersytet Artystyczny, zieleniec/skwer i ul. Solna
© proj.: JEMS Architekci,
Co zatem skrywa się w gęstej zieleni? Powstały dwa budynki o nieregularnym rzucie. Pierwszy, pięciokondygnacyjny, na planie zbliżonym do litery C, drugi, o piętro niższy – podobny do U. Oddziela je aleja starych dorodnych jesionów i dębów, których zachowanie nakazywał zaktualizowany w 2019 roku miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Jednocześnie ten zmieniony w bardzo szybkim tempie dokument pozwalał inwestorowi na dość intensywne wykorzystanie działki. OKRE postanowiło jednak nie korzystać z pełni możliwości danych im przez miejskich planistów. Wszystko, by wykorzystać jeden z największych atutów miejsca: drzewa (część jednak i tak trzeba było wyciąć, zastępując innymi okazami na terenie działki lub w innych miejskich lokalizacjach).
zespół mieszkalny Solna 6, Poznań, proj. JEMS Architekci
© OKRE Development, fot.: Stanisław Zajączkowski
Oba budynki mają prostą, ale oryginalną formę. Wszystkie elewacje są pozałamywane w charakterystyczny sposób — „plisowane”, co – zdaniem projektantów – ma jak najsilniej powiązać mieszkalne wnętrza z zielenią. Oprócz ożywiających ściany „plis” wzór tynkowanych, białych elewacji kształtują głębokie loggie i portfenetry osadzone w grubych 60-centymetrowych murach. Taki niespotykany dziś parametr to wynik przemyślanego powrotu do przeszłości. Dwuwarstwowe mury z betonu i bloczków ceramicznych nie są bowiem docieplone z zewnątrz styropianem lub wełną mineralną. Decydując się na taki krok architekci mówili o „eksperymencie” i projektowaniu w duchu zrównoważonego rozwoju. Grube mury mają trzymać ciepło zimą i chłodzić latem (możliwy jest jednak indywidualny montaż klimatyzatorów na wspólnym dachu, połączonych z mieszkaniami dzięki obszernym szachtom). Pochodną powrotu do przeszłości okazały się jednak problemy ze znalezieniem dobrej klasy pracowników umiejących kłaść tradycyjne grube tynki (a nie typowe dla współczesnych elewacji – cienkowarstwowe).
zespół mieszkalny Solna 6, Poznań, proj. JEMS Architekci — przestrzeń między budynkami z zachowaną aleją drzew
© OKRE Development, fot.: Stanisław Zajączkowski
loggie na wysokości
Co znajduje się za murami? W budynkach mieści się łącznie 90 mieszkań, przeważnie o sporych metrażach. Najmniejsze i niezbyt liczne są lokale o powierzchni ok. 45-48 m kw. Pozostałe mierzą od 77 do 104 m kw. jest też kilka apartamentów mających ok. 120 m kw. Większość mieszkań jest zatem dwustronnie doświetlona i dobrze przewietrzana. Nietypowe, bliższe bardziej kamienicom niż blokom, są wysokości pomieszczeń: od ok. 3 do 4 m (najwyższe znajdują się na ostatnim piętrze niższego budynku). Znaczna część lokali ma funkcjonalne rzuty i dostęp do ciekawych widoków (z wyjątkiem kilku mieszkań na parterze, których okna wychodzą częściowo na skarpę lub wyższy niż planowano mur oporowy od strony klasztoru). Pod domami powstały hale garażowe złączone podziemnym przejazdem omijającym historyczną aleję drzew. Miejsc postojowych nie ma też częściowo pod dziedzińcami obu budynków (by umożliwić sadzenie dorodniejszych roślin). Dojazd do hali wiedzie z ul. Solnej wzdłuż budynku Prokuratury.
zespół mieszkalny Solna 6, Poznań, proj. JEMS Architekci — rzut pierwszego piętra obu budynków
© proj.: JEMS Architekci,
Głębokie loggie (po jednej na każde lokum), zgodnie z intencją projektantów, zdają się być dodatkowym pokojem (przez niektóre można przejść z jednego pomieszczenia do drugiego). Jednak ich powierzchnia wydaje się zbyt mała w stosunku do pokaźnych metraży mieszkań. Jest jeszcze jeden minus: podłoga loggii znajduje się o kilkanaście centymetrów wyżej niż posadzka mieszkania. Dla osób na wózku – przeszkoda nie do pokonania. Błąd ten dziwi, tym bardziej że – poza nim – budynki są przyjazne użytkownikom: począwszy od szerokich drzwi: głównych wejść i do mieszkań, przez bardzo obszerne hole, klatki schodowe i brak barier w przestrzeni wokół domów.
zespół mieszkalny Solna 6, Poznań, proj. JEMS Architekci — hol wejściowy pięciopiętrowego budynku, lastrykowe podłogi, drewniane okładziny, siedziska
© OKRE Development, fot.: Stanisław Zajączkowski
prawie jak "luxy"
Zresztą, jeśli chodzi o wspólne wnętrza, to poziom ich wykończenia oraz zaprojektowania jest bardzo wysoki, niespotykany dotąd w nowych inwestycjach deweloperskich w Poznaniu. Rzucają się tu w oczy posadzki i klatki schodowe z wysokiej jakości lastriko w dwóch odcieniach (z domieszką różowo-czerwonego kruszywa), ściany o drobno plisowanej fakturze nawiązującej do elewacji, obłożone drewnem lub ryflowanymi okładzinami. Są też dębowe pochwyty balustrad schodów, ścienne prześwity w kształcie rombów, wysokiej jakości stalowe drzwi wejściowe (ich ciężar domaga się jednak zamontowania systemu wspomagającego otwieranie). Drzwi do mieszkań mają oryginalny kolor indyjskiego różu. Barw na klatce schodowej miało być więcej, ale – ze względu na przyzwyczajenia nabywców – ograniczono się tylko do jednego powtarzalnego elementu. Szkoda, bo dobrze użyte żywsze kolory stają się obecnie unikatem w nowych inwestycjach ograniczających się do bieli, szarości i beży.
zespół mieszkalny Solna 6, Poznań, proj. JEMS Architekci — wnętrze jednego z holów budynku trzypiętrowego
© OKRE Development, fot.: Stanisław Zajączkowski
W holach zostaną jeszcze ustawione meble i artystyczne formy przestrzenne (gdy lokatorzy i zatrudnieni przez nich fachowcy uporają się z wnoszeniem mebli i materiałów wykończeniowych). Całość wspólnych wnętrz przywodzi na myśl jakością i użytymi materiałami przedwojenne warszawskie lub katowickie „luxy” (w Poznaniu niemal nie było wtedy takiej klasy budynków). W skojarzenie to wpisują się także pokaźne metraże, wysokości mieszkań i trójdzielne portfenetry z dopracowanymi balustradami (szczęśliwie, akurat w tym przypadku ogólnokrajowa, bezrefleksyjna moda na portfenetry nie przeszkadza zbytnio w ustawności pokoi o sporych metrażach).
zespół mieszkalny Solna 6, Poznań, proj. JEMS Architekci
© OKRE Development, fot.: Stanisław Zajączkowski
czas na przedpole
Budynki przy Solnej można zatem uznać za połączenie najlepszych kamienicznych tradycji z oryginalnymi współczesnymi rozwiązaniami. Nic dziwnego, że mieszkania należą tutaj do najdroższych w mieście. Charakterystyczne dzięki plisowanym elewacjom, proste, lecz niemonotonne domy, mają szansę bardzo dobrze się zestarzeć (także dzięki murom bez styropianu). Nie byłyby jednak tak efektowne, gdyby nie otaczająca je zachowana zieleń. Inwestor słusznie uznał ją za jeden z ważniejszych atutów.
zespół mieszkalny Solna 6, Poznań, proj. JEMS Architekci, narożnik wyższego budynku, po lewej na wprost zielona ściana budynku prokuratury, z boku 0 fragment zielonego "przedpola" inwestycji od strony ul. Solnej
© OKRE Development, fot.: Stanisław Zajączkowski
Teraz czas, by – zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami – miasto i deweloper zabrali się za zadrzewione przedpole między inwestycją a ruchliwą ulicą Solną. Po uporządkowaniu i doposażeniu w małą architekturę ma to być kolejny przyjazny, ogólnodostępny skwer – bardzo potrzebny przy autostradowej z ducha Solnej, którą pół wieku temu odcięto Wzgórze św. Wojciecha od Starego Miasta.











































