Ekstremalne sytuacje wymagają wyjątkowych rozwiązań. Przekonała się o tym miejscowość Żelazno w gminie Kłodzko, gdzie 30 października 2024 roku otwarto tymczasową szkołę modułową, złożoną z kontenerów transportowych. Podobną konstrukcję postawiono też w Stroniu Śląskim. Pomysł był szybką (budowla w Żelaźnie powstała w 8 dni) reakcją na tragiczne wydarzenia ubiegłorocznej powodzi, która zniszczyła poprzednią szkołę. W nowych kompleksach dzieci mają spędzić około półtorej roku. Tani i szybki sposób na edukację wykorzystywany jest przez samorządy innych miejscowości — w tym Wrocławia. Czy jednak warunki w tych miastach można określić jako „ekstremalne”, usprawiedliwiające długofalowe wykorzystywanie rozwiązań o tymczasowym przeznaczeniu i dyskusyjnej estetyce? Czy kontenerowe placówki edukacyjne mogą być standardem?
Powody stawiania szkół kontenerowych mogą być różne. Czasami samorządy są do takich kroków zmuszone przez ekstremalne zjawiska klimatyczne, jak miało to miejsce w związku z powodzią z września 2024 roku. Nierzadko do wyboru modułowych rozwiązań skłaniają remonty — dzieci potrzebują ciągłości edukacji, a jak wiemy — nauka zdalna, oprócz licznych zalet, ma też poważne wady. W momencie, w którym szkoła obsługująca dzieci zamieszkałe na danym obszarze przechodzi remont, rozpoczynają się poszukiwania placówki zastępczej. Jeśli takowa się nie znajdzie, dobrym tymczasowym rozwiązaniem okazują się właśnie szkoły lub przedszkola kontenerowe.
Rozbudowa szkoły SPECTO na Maślicach
fot. dzięki uprzejmości Biura Prasowego Miasta Wrocławia
szkoła na ostatnią chwilę
Powstawanie takich placówek może być jednak symptomem procesów o skali znacznie większej, niż remont, a jednocześnie nie tak nieprzewidywalnych, jak kataklizmy — przede wszystkim intensywnej urbanizacji, kiedy osiedla mieszkaniowe powstają znacznie szybciej, niż infrastruktura niezbędna do obsługi zamieszkującej w nich ludności. W kontekście Maślic, gdzie dwa lata temu powstała kontenerowa szkoła SPECTO taka teza znajduje potwierdzenie w słowach samego prezydenta:
Na terenie miejskim nasz partner niepubliczny tworzy albo przedszkole albo szkołę, robi to w tempie ekspresowym, co ma szczególne znaczenie w miejscach, gdzie dynamicznie rozwija się zabudowa mieszkaniowa i potrzeba tej podstawowej infrastruktury społecznej czy edukacyjnej.
— mówił Prezydent Miasta Wrocławia Jacek Sutryk dla Radia Wrocław w sierpniu 2023 roku.
Rozbudowa szkoły SPECTO na Maślicach
fot. dzięki uprzejmości Biura Prasowego Miasta Wrocławia
spektakularne tempo
Szkoła SPECTO, wybudowana została z inicjatywy oraz, co ważne, za środki Fundacji Ogólnopolski Operator Oświaty. Jej budowa przebiegała — jak dotąd — w dwóch etapach. Pierwszy miał miejsce w 2023 roku, kiedy w ciągu 5 miesięcy udało się stworzyć placówkę mogącą obsłużyć łącznie sto dzieci. Wówczas oferowała im cztery klasy, a także podstawą infrastrukturę niezbędną do funkcjonowania szkoły — szatnie, korytarze, a nawet stołówkę z daniami dostarczanymi przez catering. W budowli, której wzniesienie wyniosło fundację 4 miliony złotych, zastosowano również proekologiczne technologie, takie jak panele fotowoltaiczne, rekuperatory i pompy ciepła, a także instalacje ponownie wykorzystujące wodę szarą. Klasy zostały urządzone minimalistycznie, ale nie wydaje się, by mocno odbiegały od standardu, który spotkać można w typowych, murowanych szkołach.
Rozbudowa szkoły SPECTO na Maślicach
fot. dzięki uprzejmości Biura Prasowego Miasta Wrocławia
większa szkoła modułowa
W drugim, właśnie realizowanym etapie, Ogólnopolski Operator Oświaty korzysta z jednej z największych zalet rozwiązań modułowych — możliwości bezproblemowej rozbudowy. Aktualnie do Szkoły SPECTO dobudowywane są kolejne kontenerowe moduły, w których znajdą się dwie nowe sale lekcyjne oraz toaleta. Dzięki rozbudowie ilość miejsc w szkole zwiększy się o 48. „Elewacje” nowych modułów zrealizowano w nieco ciekawszy sposób, niż miało to miejsce w pierwszym etapie — wejścia do poszczególnych segmentów oznaczone zostały blachą w kolorze odróżniającym się od szarego, technicznego pokrycia pozostałych ścian.
Rozbudowa szkoły SPECTO na Maślicach
fot. dzięki uprzejmości Biura Prasowego Miasta Wrocławia
estetyka logistyczna
Mimo schludnych wnętrz, modułowe przedszkola i szkoły, w tym ta powstała na Maślicach, nie wyznaczają najwyższych standardów miejskiej estetyki. Zazwyczaj to parterowe budowle, które nierzadko nie przystają do okolicznej zabudowy. W przypadku szkoły SPECTO na Lubuskiej 95A, otoczenie jest niebylejakie, stoi ona bowiem tuż przy imponującym, historycznym gmachu dawnej Volkschule, przez lata Gimnazjum nr 22 im. Lotara Herbsta, a w ostatnim czasie Szkoły Podstawowej nr 26 im. Piastów Śląskich, wybudowanej wedle projektu z 1935 roku. Chociaż dobrze spełnia funkcje edukacyjne, kontenerową szkołę trudno uznać za wartościowy dodatek do historycznego układu poniemieckiego kompleksu edukacyjnego.
Budynek szkolny przy ul. Lubelskiej 95 we Wrocławiu
fot. Masur © domena publiczna
Stolarka okienna, podziały na elewacjach oraz budżetowe wykończenie kontenerowych szkół nie sprawiają wrażenia solidnych, ani estetycznych. Często takie budowle osadza się również na betonowych płytach, pozostawiając pod nimi puste prześwity. W przypadku maślickiej placówki sporo do życzenia pozostawia też sposób zagospodarowania przestrzeni wokół, a właściwie jego brak — pomijając oczywiście ciągi piesze, prowadzące do stalowych zabudowań. Kształtowanie poczucia estetyki, w tym wrażliwości przestrzennej, jest istotnym elementem wychowania dzieci w wieku szkolnym, a budowla z kontenerów nie stanowi w tej materii dobrego przykładu.
Rozbudowa szkoły SPECTO na Maślicach
fot. dzięki uprzejmości Biura Prasowego Miasta Wrocławia
rozwiązanie tymczasowe czy nowy standard?
Czytając o kontenerowych szkołach w Żelaźnie czy Stroniu Śląskim dowiadujemy się, że są to rozwiązania tymczasowe, stosowane do momentu budowy nowej szkoły. W komunikacji dotyczącej szkoły działającej na wrocławskich Maślicach nie znajdziemy podobnych deklaracji. Nie wskazuje na to również prowadzony program rozbudowy, oraz deklaracje z 2023 roku, dotyczące możliwości nadbudowania stalowej konstrukcji o dodatkową kondygnację. Modułowa szkoła przy Lubelskiej 95A to zresztą niepierwszy ani niejedyny obiekt oświatowy wybudowany dla tego miasta w technologii kontenerowej. W 2012 roku Wrocław otworzył kilka kontenerowych przedszkoli, niektóre z nich — jak to przy ulicy Monterskiej 4 — działają do dnia dzisiejszego, stanowiąc — z jednej strony — odpowiedź na najpilniejsze potrzeby lokalnej społeczności, a z drugiej — niechlubne elementy miejskiego pejzażu.
kult architektury cargo
W większości przypadków architektura kontenerowa kojarzy się przede wszystkim z placami budowy czy innymi "tymczasowymi” rozwiązaniami, w których estetyka czy sposób wpisania w okolicę stanowią kwestie drugorzędne. Zdarzają się jednak od tej reguły pewne wyjątki. Jedną z ciekawszych realizacji powstałych na terenie naszego kraju przy wykorzystaniu kontenerów jest biurodom w poznańskim ogrodzie Szeląg, który Adam Wierciński zaprojektował dla Ewy i Zbyszka Łowżyłów.
Architektura Cargo — czyli powstająca z kontenerów transportowych — może być lekarstwem na problemy infrastrukturalne stanowiąc jednocześnie przykład przemyślanych rozwiązań projektowych, zarówno w zakresie innowacyjnych technologii budowlanych, jak i odpowiedzi na indywidualne potrzeby grup użytkowników, a wreszcie estetyki przestrzeni publicznej. Taka realizacja powstała chociażby we francuskim Hawrze, gdzie w 2010 roku pracownia Cattani Architects zaprojektowała kompleks akademików Cité A'Docks. W przeciwieństwie do modułowych szkół i przedszkoli, które powstają na terenie naszego kraju, kontenerowe miasto, oprócz zalet wynikających z zastosowania stalowych modułów, operuje także ciekawymi relacjami przestrzennymi, wysokość obiektów dostosowana jest do okolicznej zabudowy, a teren wokół budowli został sensownie zagospodarowany.
czy możemy powtórzyć sukces tysiąclatek?
Budowa kontenerowych placówek edukacyjnych sama w sobie nie powinna być interpretowana jako negatywne zjawisko — w końcu więcej szkół umożliwia dzieciom naukę w mniejszych grupach, a dzięki wystarczającej ilości klas lekcje nie kończą się tak późno, jak w przeludnionych obiektach. Nie oznacza to jednak, że automatycznie są one zjawiskiem pozytywnym. Można rozpatrywać je za to w kategoriach symptomu niewydolności samorządów, które nie nadążają za coraz szybciej postępującą urbanizacją i migracją do ośrodków znajdujących się na wyższych szczeblach w hierarchii miast. Wygląda na to, że wyjścia z tej sytuacji są dwa — możemy albo dbać o infrastrukturę w czasie rzeczywistym, korzystając z tanich i szybkich, ale też, mających wiele wad rozwiązań modułowych, albo odpowiednio szacować przyszłe potrzeby dzielnic, które boom budowlany mają jeszcze przed sobą. Skoro w latach 60. ubiegłego stulecia w niecałą dekadę udało się wybudować sporo ponad tysiąc szkół "tysiąclatek" to może i obecnie jesteśmy w stanie zapewnić wysokiej jakości architekturę edukacyjną wszystkim dzieciom, nie kalecząc przy tym miejskiego krajobrazu?







![Zobacz Standardowy moduł szklany VELUX do dachu płaskiego [click: artykuł w A&B] Standardowy moduł szklany Velux do dachu płaskiego - Nowoczesne przeszklenia dachów płaskich dostępne dla większej liczby projektów](https://cdn.architekturaibiznes.pl/upload/filemanager/AiB/BANERY/VELUX/METKA-09-2026/Velux-metka_1070x600_2.jpg?1788776738197)






























