okno zamknie się za 5

computer zapisz w ulubionych

Znaczenie przestrzeni publicznej

27 marca '19

Znaczenie przestrzeni publicznej

Rozmowa z prof. Peterem Butenschønem — kuratorem Międzynarodowego Biennale Architektury Kraków 2019

Marta A. Urbańska: Panie Profesorze, jest Pan znakomitym architektem, z ogromnym doświadczeniem…

Peter Butenschøn: Doprawdy? No cóż, jeśli Pani tak twierdzi…

 

Marta A. Urbańska: Bezdyskusyjnie! Poza tym od czegoś musimy zacząć… Przede wszystkim chciałabym spytać Pana o znaczenie przestrzeni publicznej. Prawie wszystkie poprzednie krakowskie biennale były poświęcone temu zagadnieniu. Dla nas, architektów, jej znaczenie jest oczywiste. Nie jest to jednak, niestety, równie oczywiste dla wszystkich. Czy sądzi Pan, że mamy rację, właśnie tak kształtując główne tematy biennale – czy to zbyteczne, wręcz banalne?

Peter Butenschøn: Myślę, że to ważne, by biennale nadal próbowało upubliczniać znaczenie architektury – wśród ludzi i dla ludzi, zwykłych ludzi. Biennale nie powinno odbywać się tylko wśród architektów. Niektóre światowe biennale takie są, architekci prawią sobie nawzajem uprzejmości. Myślę, że to zbyt ograniczone jak na cel biennale, które jest fantastyczną okazją, by pokazać obywatelom ważność architektury dla nich samych, znaczenie środowiska ich codziennego życia. Nie ma tematu lepiej dostosowanego do prawdziwego celu biennale niż przestrzeń publiczna, bo to ona jest doświadczana przez ludzi, czy im się to podoba, czy nie. Przechodzimy przez ulice i place, idąc do szkoły, pracy czy sklepu i to nie mając żadnego wyboru – musimy to robić. A właśnie jakość przestrzeni publicznej jest wyjątkowo ważna dla codzienności. Jeśli biennale może to wytłumaczyć i pokazać, jak podnieść te konieczne doświadczenia do wyższej rangi, jak poprawić jakość przestrzeni publicznej, to wspaniale wykona swe zadanie.

 

Marta A. Urbańska: Bardzo dziękujemy za to potwierdzenie. Kolejne pytanie o przestrzeń publiczną, zadane w Krakowie, sto pięćdziesiąt metrów od Rynku Głównego – który, naszym zdaniem, jest jedną z najpiękniejszych przestrzeni publicznych na świecie – może wydać się zbędne. Kraków ma przecież już taką wspaniałą przestrzeń. A jednak temat biennale również jest związany z pewną przestrzenią publiczną w naszym mieście, często nieco niedostrzeganą. Co sprawiło, że spojrzał Pan w tę właśnie stronę?

Peter Butenschøn: Cóż, dla mnie Kraków także jest jednym z najpiękniejszych i ekscytujących miast w Europie, a jego historyczne środowisko jest wyjątkowe. Ale jednak coś mnie zastanowiło: wydaje się, że historyczne znaczenie rzeki nie zostało zrewaloryzowane. Dzisiaj, idąc ze Starego Miasta nad Wisłę, odnosi się wrażenie, że połączenie jest bardzo złe. Właściwie go nie widać, a mogłoby być wykorzystane, by zrozumieć, o co w przestrzeni chodzi. Zatem nawiązanie połączenia, stworzenie związku rzeki z miastem to bardzo interesujący temat biennale. Można zapytać, jaki mógłby być wkład architektów w podkreślenie, uwydatnienie tego historycznie ważnego połączenia, które dziś jest źle wykorzystywane.

 

Marta A. Urbańska: Czy sugeruje Pan, że Kraków nie korzysta ze swej rzeki, że jej niedobrze używa?

Peter Butenschøn: Tak… właśnie to sugeruję! (śmiech). Uważam, że możliwości są o wiele większe niż to, co dzieje się dzisiaj.

 

Marta A. Urbańska: To ciekawe, bo wszyscy w Krakowie chętnie korzystają z promenady, z bulwarów, celem spaceru czy okazjonalnej konsumpcji różnych napojów… Jak zatem wyobraża Pan sobie alternatywę? Czy nadbrzeża powinny być intensywniej zagospodarowane? Czy odnosi się Pan raczej do braku odpowiedniego oznakowania, miejskiej informacji?

Peter Butenschøn: Nie, tu chodzi o coś więcej niż oznakowanie. Oczywiście nie mogę podać tu rozwiązania…

 

Marta A. Urbańska: No tak, kurator nie może czegoś tu zaprojektować i przy okazji wygrać biennale…

Peter Butenschøn: (śmiech) Mogę powiedzieć, że oczywiście mogłoby być więcej urządzeń, więcej atrakcji na drodze, więcej kawiarni, miejsc do przyjemnego przebywania, więcej różnorodności, aby nie tylko spacerować wzdłuż rzeki i pić piwo. Powinno być coś dla dzieci, dla osób starszych, dla obywateli – dla wszystkich w mieście. Powinna być większa złożoność użytkowania brzegów rzeki. Teren pomiędzy Starym Miastem a brzegiem rzeki powinien zapewnić takie połączenie, w o wiele większym stopniu niż dzisiaj.

 

Marta A. Urbańska: Ma Pan rację, powinniśmy mierzyć wyżej! W Krakowie, podobnie jak chyba w całej Polsce i nie tylko w przypadku związków z rzeką, zaczęliśmy w roku 1989 od rozpaczliwego poziomu. Poprzeczka ustawiona była tak nisko, że jesteśmy dziś szczęśliwi, bo nad brudną wodą nie unoszą się już trujące opary. Mieszkając blisko Wisły, pamiętam ją z dzieciństwa jako toksyczny, szary kanał, niezamarzający w zimie. Co do poziomu cywilizacji, które miasto w europejskiej orbicie kulturowej, Pana zdaniem, korzysta ze swej rzeki w najlepszy sposób?

Peter Butenschøn: O! Dobre pytanie. Uważam, że Oslo zrobiło kilka ważnych rzeczy. Oczyściło rzekę Akerselva, zmieniło jej otoczenie, tworząc z zaniedbanego podwórka miejski ogród frontowy, budując instytucje kulturalne i oświatowe w zaadaptowanych budynkach przemysłowych. Oczywiście Paryż… Ale tak naprawdę nie wiem – muszę o tym pomyśleć!

 

Marta A. Urbańska: Proszę dać nam znać o wynikach refleksji. Zapytałam, bo, jak wiemy, to jeden z największych problemów industrializacji – rzeka jako ściek. Sądzę, że Londyn od czasów Dickensa poradził sobie świetnie z Tamizą.

Peter Butenschøn: Tak, oczyszczenie jej i zmiana jej otoczenia przyniosła miastu korzyść.

 

Marta A. Urbańska: Kraków miał też ambitne plany budowy kładek pieszych i rowerowych przez Wisłę. Niestety, ostatnio zaawansowane plany kładki z Kazimierza na Ludwinów zostały zablokowane przez służby konserwatorskie, ze względu na niemal święty status widoku na Wawel. Natomiast dziękuję też Panu za zwrócenie uwagi na trapiący nas problem powodzi, sygnalizowany we wcześniejszych dyskusjach nad biennale.

Peter Butenschøn: Faktycznie, uważam, że powinniśmy ująć to wyzwanie w programie konkursów biennale. Wiele europejskich miast staje coraz częściej przed tym problemem. Architekci, urbaniści i planiści…

 

Marta A. Urbańska: O ile w naszej rzeczywistości jeszcze istnieją…

Peter Butenschøn: …uczynią mądrze, jeśli odniosą się do niego poprzez dobre rozwiązania. Najważniejsze, by projektować tak, aby te rozwiązania działały na co dzień, a nie tylko wtedy, gdy jest zagrożenie powodzią.

 

Marta A. Urbańska: To prawda. Dziękujemy bardzo za Pańskie przemyślenia, przybycie i, przede wszystkim, za zgodę na przyjęcie funkcji kuratora Międzynarodowego Biennale Architektury w Krakowie. Wiemy, à propos wody, że jego skala jest nieco inna niż w Wenecji, ale pracujemy nad tym.

Peter Butenschøn: (śmiech) Ja także bardzo dziękuję za rozmowę.  

 

Rozmawiała: Marta A. URBAŃSKA

 

Przy okazaji rozmowy z kuratorem Międzynarodowego Biennale Architektury Kraków 2019, zachęcamy do udziału w konkursach zaplanowanych ramach tegorocznej edycji:

MBA Kraków 2019

Głos został już oddany