Hotel i apartamentowiec mają stanąć w sąsiedztwie deptaka prowadzącego do mola w gdańskim Brzeźnie. Projekt wchodzi w nadmorski las i wiąże się z wycinką drzew. Społecznicy protestują, miasto broni zapisów planu, a inwestor nabrał wody w usta.
Dwa budynki: hotel i apartamentowiec mają powstać w gdańskim Brzeźnie, nieopodal spacerowego deptaka w pasie nadmorskim. Inwestycję zaplanowano na działce u zbiegu alei gen. Józefa Hallera i ulicy Jantarowej, skąd blisko jest do wejścia nr 50 na plażę.
hotel i apartamentowiec w Brzeźnie. Drzewa na drodze inwestycji
Wniosek o pozwolenie na budowę wpłynął do Urzędu Miejskiego w czerwcu i nadal jest procedowany. Za inwestycją stoi spółka Sea Bay, powiązana z Przedsiębiorstwem Budowlanym Górski oraz RWS Investment Group. Plany obejmują hotel z 94 pokojami, 160 apartamentów na wynajem i lokale usługowe. Budynki mają osiągnąć blisko 18 i 19 metrów wysokości, a w podziemnym garażu przewidziano 186 miejsc postojowych. Za projekt odpowiada Q2 Studio.
Działka znajduje się w pasie nadmorskim w Brzeźnie
Ewa Karendys
Projekt wchodzi w nadmorski las: budowa oznacza ingerencję w istniejący drzewostan. Według inwentaryzacji sporządzonej przez inwestora, która objęła 306 drzew i została złożona w Urzędzie Miejskim, z planowaną zabudową koliduje 178 z nich.
Pozostałe drzewa oznaczono do zabezpieczenia na czas budowy – informuje Joanna Bieganowska z Urzędu Miejskiego w Gdańsku.
Zabudowa terenów zielonych i zmiany w nadmorskim krajobrazie to kwestie, które od lat budzą dyskusje wśród mieszkańców. Podobne zastrzeżenia towarzyszą planom spółki Sea Bay.
cenny pas nadmorski pod presją
Budowa ingeruje w niezwykle cenny teren zielony - komentuje dla AiB Michał Błaut z Zielonej Fali Trójmiasto. - To rekreacyjna część Parku Reagana odwiedzana przez dziesiątki tysięcy Gdańszczan każdego weekendu, a także strefa ochrony ujęć wody. To również odcinek Pasa Nadmorskiego z chronionym prawnie widokiem od strony Zatoki, nasze zielone płuca oraz siedliska dzikich zwierząt. Do tej pory nie docierały tu samochody, a nagle pojawi się ponad 180 miejsc parkingowych. Uważamy, że nie jest to przestrzeń, gdzie można budować hotele czy apartamentowce – podkreśla Błaut.
Dodaje, że znaczna część mieszkańców jest przeciwna tej inwestycji.
Chęć zysku kilku osób nie może pozbawiać mieszkańców terenów niezbędnych do zdrowego funkcjonowania społeczeństwa. Pas nadmorski jest chyba tego najbardziej jaskrawym przykładem - uważa.
Już w 2021 roku aktywiści zebrali 7 tysięcy podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie konsultacji dotyczących zagospodarowania pasa nadmorskiego.
Działka na której planowana jest inwestycja znajduje się po lewej
Ewa Karendys
Niestety, miasto wyrzuciło te głosy do kosza, uznając, że konsultacje były prowadzone podczas procedury uchwalania planu zagospodarowania przestrzennego, zaledwie części pasa nadmorskiego, i nie ma potrzeby rozmów z mieszkańcami. Natomiast nasz wniosek nie dotyczył tylko tego terenu, ale ogólnie pasa nadmorskiego – mówi Michał Błaut.
sądowy spór
Spór miał też swój ciąg dalszy w sądach. Plan zagospodarowania tego terenu, uchwalony w 2021 roku, zaskarżył ówczesny wojewoda pomorski. Wojewódzki Sąd Administracyjny unieważnił część jego zapisów, jednak po odwołaniu miasta Naczelny Sąd Administracyjny uchylił ten wyrok.
Michał Błaut zaznacza, że miasto konsekwentnie zabiegało o przyjęcie korzystnego dla dewelopera planu zagospodarowania przestrzennego.
Mimo że wojewoda go zaskarżył, a Wojewódzki Sąd Administracyjny dwukrotnie unieważniał - zaznacza.
Miasto odpiera zarzuty. Katarzyna Błaszkowska z Biura Rozwoju Gdańska w rozmowie z Radiem Gdańsk tłumaczyła, że plan zróżnicował dopuszczalną wysokość budynków. Jak wyjaśniała, wysokości ustalono na podstawie analiz urbanistycznych i krajobrazowych, w których wykorzystano m.in. laserowe pomiary wysokości drzew.
Jak podkreśla Błaszkowska Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że analizy przygotowane na potrzeby planu spełniają wymogi dotyczące wysokości zabudowy względem koron drzew.
Sąd stwierdził wyłącznie nieważność zapisów dotyczących dopuszczenia mieszkań integralnie niezwiązanych z działalnością gospodarczą. To jest jedyny punkt, który został uchylony – zaznacza przedstawicielka Biura Rozwoju Gdańska.
Wysokość zabudowy to jednak tylko jedna z kwestii budzących zastrzeżenia. Kolejną jest wpływ inwestycji na środowisko. Dotychczas do urzędu nie wpłynął wniosek o wydanie decyzji środowiskowej dla przedsięwzięcia spółki Sea Bay. Nie toczy się więc postępowanie w tej sprawie, a raport o oddziaływaniu inwestycji na środowisko nie był analizowany przez wydział.
Inwestycja planowana jest w sąsiedztwie wejścia na plażę nr 50
Ewa Karendys
W przypadku takiej inwestycji, która może ingerować w środowisko powinna być przeprowadzona ocena oddziaływania na środowisko – zaznacza Michał Błaut.
Jak podaje branżowy portal Hotelarz budynki mają mieć duże przeszklenia i balkony, a na elewacjach planowane jest m.in. drewno i antracytowa stal.
Inwestor odmówił komentarza na temat inwestycji.






































