Frontón Maeztu,
projekt: VERNE Arquitectura + Alejandro Maortua
W miejscu zrujnowanego domu szlacheckiego w Aguilar de Codés powstało boisko do peloty baskijskiej, które zamiast dominować nad niewielkim miasteczkiem, niemal wtapia się w jego zabudowę. VERNE Arquitectura i Alejandro Maortua wykorzystali stromy teren, częściowo zagłębiając obiekt w zboczu, a kamienne elewacje nawiązali do skali i charakteru dawnego budynku. Od strony południowej ciężka bryła otwiera się jednak na plac i rozległy krajobraz, dzięki czemu Frontón Maeztu łączy funkcję sportową z miejscem spotkań i lokalnych wydarzeń.
Kamienna elewacja od strony miasteczka nawiązuje do dawnego domu szlacheckiego, który wcześniej stał w tym miejscu — ©Pablo Garcia Esparza
boisko w miejscu dawnego domu
Aguilar de Codés to niewielka miejscowość w Nawarze, położona u podnóża pasma Sierra de Codés. Działka przeznaczona pod inwestycję znajduje się w centrum miasteczka i wyraźnie opada z północy na południe. Od strony Calle Mayor sąsiaduje z tradycyjną zabudową, natomiast na południe otwiera się na rozległy krajobraz. Wcześniej stał tu stary dom szlachecki, który popadł w ruinę. Samorząd oczekiwał, że nowy budynek w pewien sposób zachowa pamięć o jego obecności, a także pomieści dawny herb. Jednocześnie program był znacznie większy niż w przypadku zwykłego domu: oprócz boiska do peloty potrzebne były trybuny, szatnie, magazyn, niewielki plac publiczny oraz miejsce dla lokalnych zespołów występujących podczas świąt. Architekci musieli więc pogodzić skalę obiektu sportowego z zabudową niewielkiej miejscowości. Zamiast stawiać dużą halę ponad otoczeniem, wykorzystali naturalny spadek działki.
Wnętrze łączy surowe ściany z prefabrykowanego betonu z konstrukcją dachu z drewna klejonego — ©Pablo Garcia Esparza
część budynku znika w zboczu
Boisko umieszczono po północnej stronie parceli i częściowo zagłębiono w terenie. Dzięki temu od Calle Mayor jego bryła jest znacznie niższa i zbliżona wysokością do domu, który wcześniej zajmował działkę. Po południowej stronie powstał natomiast publiczny plac pełniący również funkcję punktu widokowego. Różnicę poziomów wykorzystano do rozmieszczenia trybun, a wejście znalazło się mniej więcej w połowie wysokości całego założenia, tam, gdzie poziom ulicy niemal zrównuje się z placem. Do głównej bryły dołączono mniejszy, poprzeczny budynek mieszczący szatnie i przestrzeń mogącą działać jako niewielka scena. Jednocześnie wyznacza on boczną krawędź placu i pozwala poprowadzić od zaplecza dojazd do obiektu.
Frontón Maeztu wpisano w zabudowę Aguilar de Codés i częściowo zagłębiono w terenie, dzięki czemu jego skala od strony miasteczka jest mniej dominująca — ©Pablo Garcia Esparza
kamienna fasada przypomina dawną zabudowę
Od strony miasteczka bryła jest bardziej zwarta i zamknięta. Konstrukcyjne ściany wykonano z dużych prefabrykowanych elementów betonowych, pozostawionych bez dodatkowego wykończenia od wewnątrz. Na zewnątrz przykrywa je okładzina z piaskowca Floresta. Kamień nawiązuje zarówno do tradycyjnych budynków Aguilar de Codés, jak i do zachowanych w okolicy fragmentów średniowiecznych wież i murów. Architekci nie próbowali jednak odtwarzać historycznej elewacji dosłownie. Kamienne elementy mają różne długości i zostały ułożone w poziomych pasach, a ich powierzchnię przecina mocne pionowe żłobienie. Jeszcze ciekawszy jest układ otworów od strony Calle Mayor. Ich rozmieszczenie i proporcje odnoszą się do okien dawnego domu, ale większość z nich jest pozorna — w głębi widać betonową konstrukcję boiska. Tylko otwór znajdujący się w miejscu dawnego wejścia rzeczywiście przebija ścianę. Dziś jest oknem, przez które z ulicy można zajrzeć do wnętrza położonego niżej frontónu. To prosty zabieg, który pozwolił zachować ślad poprzedniej zabudowy bez udawania, że nowy obiekt jest rekonstrukcją starego domu.
Południową elewację osłaniają pionowe lamele ze stali kortenowskiej — ©Pablo Garcia Esparza
kamienna bryła otwiera się na plac
Zupełnie inaczej potraktowano południową stronę. Tutaj ciężki kamień ustępuje drewnu i stali kortenowskiej. Konstrukcję dachu oraz otwartej elewacji wykonano z drewna klejonego, a dużą rozpiętość przekrywa drewniana kratownica podparta jedynie na końcach i w miejscu, w którym dochodzi do niej poprzeczny budynek z szatniami. Dzięki temu między boiskiem a placem nie pojawiają się słupy, które zasłaniałyby widok lub utrudniały poruszanie się. Przed południową elewacją zawieszono duże ramy z pionowymi stalowymi lamelami. Filtrują ostre światło, ale nie odcinają wnętrza od krajobrazu. Ten sam materiał pojawia się na fasadzie mniejszego budynku przy placu. Jego otwierane elementy pozwalają wykorzystać wnętrze jako niewielką scenę podczas lokalnych wydarzeń. Tak powstał obiekt, który działa w dwóch skalach jednocześnie. Od strony historycznego centrum zachowuje zwartą, kamienną formę i wysokość odpowiadającą otoczeniu, natomiast od południa staje się lżejszy i otwiera na krajobraz. Boisko, trybuny, plac i niewielka scena tworzą wspólną przestrzeń, która może służyć zarówno sportowi, jak i codziennemu życiu mieszkańców.







































