Marieholm w Göteborgu to miejsce, które na pierwszy rzut oka wydaje się wyłącznie przemysłowym zapleczem miasta. Hale, magazyny, kontenery i infrastruktura techniczna tworzą krajobraz zdominowany przez logistykę i produkcję. Jednak między rzekami, torami i zakładami pracy wciąż istnieją fragmenty natury – dzikie pasy zieleni, nieużytki i brzegi wody, które przypominają o dawnym, bardziej organicznym charakterze tego obszaru. Z tej właśnie relacji między przemysłem a naturą wyrósł projekt „Marieholm – A Love Story. How Can Marieholm Be Seen – By the Bird, the Fish and the In-Between?”, autorstwa Samuela Björkeströma, Marie Holst, Leyuana Li i Julii Robak – studentów i studentek I roku studiów magisterskich na kierunku Architecture and Urban Design na Chalmers University of Technology w Göteborgu (Szwecja). Projekt powstał w ramach przedmiotu Building on Context, pod opieką Naimy Callenberg i Petera Christenssona, i stanowi próbę nowego odczytania Marieholmu jako przestrzeni wspólnej dla ludzi, zwierząt i natury.
© Samuel Björkeström, Marie Holst, Leyuan Li, Julia Robak
przemysł, woda i zapomniana zieleń
Marieholm jest silnie uprzemysłowioną częścią Göteborga, do której rzadko trafiają mieszkańcy w celach rekreacyjnych. W ciągu tygodnia miejsce to tętni jednak intensywną, roboczą aktywnością: kursują tu samochody dostawcze, funkcjonują liczne firmy i magazyny, a rytm dnia wyznacza praca.
Obszar ten leży pomiędzy dwiema rzekami. To właśnie ich brzegi, wraz z pasami niekontrolowanej zieleni, stały się dla autorek i autorów projektu kluczowym punktem wyjścia – śladem dawnego krajobrazu, który dziś funkcjonuje gdzieś „pomiędzy” infrastrukturą a naturą.
obserwacja tego, co tymczasowe
W trakcie wielu wizyt na miejscu projektantki i projektanci zauważyli powtarzające się elementy: kontenery, palety euro, prowizoryczne siedziska, tablice z nazwami firm. To właśnie te tymczasowe struktury zdradzały prawdziwy charakter miejsca – jego dostępność, podziały własnościowe i sposoby nieformalnego użytkowania przestrzeni.
Kluczowe pytanie, które towarzyszyło całemu procesowi projektowemu, brzmiało: dla kogo tworzymy to miejsce? Odpowiedź była jasna – projekt ma wspierać obecnych użytkowników Marieholmu, wzmacniać ich relację z terenem i jednocześnie przywracać zieleń jako uniwersalną wartość miejską.
© Samuel Björkeström, Marie Holst, Leyuan Li, Julia Robak
zielony pierścień
Centralnym założeniem projektu stał się „zielony pierścień” – system drobnych i większych interwencji, które mają na nowo połączyć naturę z przemysłowym krajobrazem Marieholmu.
Hasło „the bird, the fish and the in-between” oznacza spojrzenie z trzech perspektyw:
– ptaka – czyli tego, co nad miastem,
– ryby – tego, co pod powierzchnią wody,
– oraz tego, co pomiędzy – ludzi, przestrzeni i mikroekosystemów.
Wewnątrz pierścienia powstaje sieć powiązań, która wzmacnia bioróżnorodność i tworzy nową, miękką strukturę dla przyszłych form życia miejskiego. Projekt przywraca ciągłość nabrzeża poprzez ścieżkę wzdłuż rzeki, tarasy i lekkie platformy. Dawne parkingi zmieniają się w schody i miejsca do siedzenia. Strefy nasadzeń poprawiają jakość wody i ujawniają rzekę jako żywy organizm, a nie tylko element infrastruktury.
© Samuel Björkeström, Marie Holst, Leyuan Li, Julia Robak
życie pomiędzy budynkami
Pomiędzy halami pojawiają się pionowe struktury z palet euro – modułowe, elastyczne i przekształcalne. Mogą pełnić funkcję siedzisk, schronień dla ptaków i roślinnych konstrukcji. Jedna z interwencji filtruje wodę deszczową spływającą z mostu – zanim trafi ona do roślin i ptaków. Siedziska powstają z palet wycofanych z transportu, nadając im nowe, miejskie życie. Stary statek zostaje przekształcony w podwodny tunel dla ludzi i siedlisko dla ryb. Pozwala przejść pod autostradą, jednocześnie pokazując życie pod powierzchnią wody. Kamienne struktury i roślinność tworzą kryjówki dla fauny i sprzyjają rozwojowi glonów.
Pływająca wyspa z bambusa i włókna kokosowego staje się azylem dla ptaków. Rośliny zapewniają schronienie i pokarm, a system korzeni tworzy bezpieczne miejsce dla ryb. To mały, samowystarczalny ekosystem balansujący między wodą a powietrzem.
„Marieholm – A Love Story” nie jest projektem o jednym budynku. To narracja o relacjach: między przemysłem a naturą, człowiekiem a krajobrazem, przeszłością a przyszłością. To próba zobaczenia miasta oczami ptaka, ryby i tego, co pomiędzy – i zaproszenie do myślenia o architekturze jako delikatnej, uważnej interwencji w istniejący świat.




































