Najpierw zapowiadano szeroką aleję w stylu La Rambli, dzisiaj mówi się raczej o parku lineanym z wąskim deptakiem. Po pięciu latach od rozpoczęcia prac, Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie zaprezentował pierwsze wizualizacje, dające wyobrażenie na temat wyglądu ulicy Kruczej po przebudowie. Chociaż tracą piesi, to w nowej koncepcji oprócz zmotoryzowanych zyskuje trzeci, zielony gracz. Czy to jednak wystarczy, aby projekt przebudowy Kruczej uznać za udany?
W odróżnieniu od kilku innych przestrzeni realizowanych w ramach Zielonego Centrum Warszawy (między innymi Plac Pięciu Rogów czy Plac Centralny), ulica Krucza, której przebudowa znajduje się w komptenecjach stołecznego Zarządu Dróg Miejskich, nie wykorzystano formuły konkursowej do wyłonienia projektu. Ten został przygotowany przez firmę Meritum Projekt, nie raz, a przynajmniej dwukrotnie, co wcale nie oznacza, że w momencie publikacji tego artykułu mamy do czynienia z wersją ostateczną. Którędy przebiegała droga „od La Rambli do Wiesbaden”?
Ulica Krucza w Warszawie przed przebudową
fot.: Adrian Grycuk © CC BY-SA 3.0 pl | Wikimedia Commons
przebudowa Kruczej: pierwsze podejście
Pierwszymi zapowiedziami rewolucji na Kruczej miasto podzieliło się już w 2021 roku, porównując niezbyt wówczas skonkretyzowaną wizję ulicy do bracelońskiej La Rambli. Pierwotna wersja projektu, zaprezentowana po wykonaniu analizy ruchu pod koniec 2021 roku w formie przekroju ulicy, zapowiadała redukcję pasów ruchu z dwóch do czterech. Zamiast „brakujących” jezdni, na osi ulicy miały pojawić się dwa szpalery drzew oraz wraz z pieszo-rowerową aleją pomiędzy nimi, o łącznej szerokości od 8 do nawet 14,5 metra.
Podczas gdy obecnie samochody parkują po skosie przy chodniku, w pierwszej wersji projektu miejsca parkingowe miały znajdować się jedynie w specjalnie przeznaczonych do tego zatoczkach. Już wtedy pojawiły się deklaracje o wprowadzeniu strefy Tempo 30, ograniczającej prędkość do 30 kilometrów na godzinę, a także zaprojektowaniu wyniesionych przejść dla pieszych oraz nawrotek dla kierowców.
Środek jezdni zajmie szeroki na kilkanaście metrów pieszy pasaż, zacieniony wysokimi szpalerami drzew. Ruch samochodów zostanie uspokojony, auta pojadą jednopasmowymi jezdniami po obu stronach pasażu. Skrzyżowania z ulicami poprzecznymi nie będą przejezdne, w zamian na odcinku od Pańskiej do Alej Jerozolimskich pojawią się zawrotki. Tym samym ul. Krucza stanie się przestrzenią przyjazną dla wszystkich oraz miejscem sprzyjającym rozwojowi usług i gastronomii. Powstaną brakujące przejścia dla pieszych, infrastruktura rowerowa i zieleń.
— czytamy na portalu Urzędu Miasta.
Lata mijały, a przebudowa posuwała się do przodu jedynie na papierze. W lutym 2024 roku Urząd Miasta przekonywał, że szczegółowy plan przebudowy ulicy Kruczej jest już na ukończeniu, do tego w międzyczasie mieszkańcom odmówiono konsultacji społecznych, ze względu na potencjalne opóźnienie w realizacji projektu.
Ulica Krucza w Warszawie, widok w kierunku południowym
fot.: Beno © CC0 | Wikimedia Commons
jak zmieni się ruch na Kruczej?
Pod koniec 2025 roku do sieci trafiła kolejna koncepcja, tym razem był to — istotnie szczegółowy — projekt Stałej Organizacji Ruchu. Chociaż nie zawierał dokładnych wymiarów, to szybki rzut oka na rysunek pozwalał stwierdzić, że daleko mu było od oczekiwań, które u mieszkańców wzbudził wyżej opisany schemat sprzed kilku lat.
Zgodnie z zapowiedziami, ruch na ulicy Kruczej został mocno ograniczony. Oprócz redukcji ilości jezdni o połowę, w projekcie uniemożliwiono przejazd w poprzek Kruczej przez ulice Wilczą, Hożą, Wspólną, Żurawią i Nowogrodzką. Dla zbłąkanych kierowców zaplanowano za to dwie duże nawrotki, umiejscowione na odcinku pomiędzy Hożą i Wilczą. Same jezdnie pozostały stosunkowo szerokie, ujawniono również sposób zagospodarowania środkowej alei. Aleja może być jednak w tym wypadku określeniem nieco na wyrost — na osi Kruczej znajdzie się raczej coś w rodzaju deptaka otoczonego dwoma szerokimi pasami zieleni.
wspólna sprawa, rozbieżne potrzeby
Koncepcja nie spotkała się z pozytywnym odbiorem warszawiaków i warszawianek. Mieszkańcy wskazywali na dwa — co ciekawe — przeciwstawne problemy projektu ujawnionego w październiku ubiegłego roku. Pierwszy głos należał do zmotoryzowanej części stołecznej społeczności. Pojawiały się argumenty dotyczące potencjalnych zagrożeń dla tranzytu miejskiego, zbyt małej ilości miejsc parkingowych czy zaburzenia układu urbanistycznego w Śródmieściu — w tej sprawie Stowarzyszenie Ochrony Zabytków skierowało nawet do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków wniosek o wpis ulicy Kruczej do rejestru.
Widok na Grand Hotel przy ulicy Kruczej w Warszawie
© domena publiczna | Wikimedia Commons
Po drugiej stronie barykady pojawiło się jeszcze więcej zarzutów. Niezadowoleni komentatorzy wskazujywali na przeskalowane jezdnie oraz nawrotki, brak wydzielonych pasów dla rowerzystów, którzy będą musieli dzielić jezdnię z samochodami, a w konsekwencji zbyt skromne wymiary planowanego deptaka, na którym, wedle niektórych relacji, ledwo co zmieszczą się dwie idące pary. Wizja warszawskiej La Rambli szybko przerodziła się, również w ustach przedstawicieli Zarządu Dróg Miejskich, w park linearny, wzorowany na podobnej przestrzeni w niemieckim mieście Wiesbaden.
Ulica Krucza w Warszawie przed przebudową
© Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie
Wiesbaden zamiast La Rambli
Konfrontacja z planami Zarządu Dróg Miejskich odbyła się podczas sesji rady Śródmieście 12 stycznia 2025 roku, wypracowane rozwiązania przedstawiono na spotkaniu miesiąc później. Jak relacjonował dla „Stołecznej” radny Zbigniew Trybocki, ZDM wycofał się z pomysłu zamknięcia wszystkich skrzyżowań — przekroczenie Kruczej będzie możliwe na wysokości Nowogrodzkiej, być może również i Hożej. Może to sprawić, że przeskalowane nawrotki znikną z projektu. Co więcej, przedstawiciele Zarządu Dróg Miejskich oznajmili, że nie wszystkie decyzje są na tym etapie wiążące. Ostatecznie, 21 lutego 2025 roku urzędnicy nareszcie uchylili rąbka tajemnicy, prezentując dwie wizualizacje projektu, który ma (czy na pewno?) zostać zrealizowany na ulicy Kruczej.
Koncepcja przebudowy ulicy Kruczej w Warszawie
© Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie
wizualizacje przebudowy ulicy Kruczej
Drogowcy przedstawili dwa widoki — jeden z nich z poziomu pieszego, ukazujący przekrój deptaka oraz wizualizację rzucającą światlo na wygląd placu przed dawnym hotelem Grand.
Przebudowa ulicy Kruczej w Warszawie, plac przed Grand Hotelem
© Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie
Podobnie, jak w przypadku Placu Centralnego, projektanci alejki przebiegającej na osi ulicy Kruczej, postawili na połączenie różnych nawierzchni. Wizualizacje przedstawiają zarówno bruk ułożony „w jodełkę”, jak i regularne, granitowe lub betonowe płyty, miejscowo pozbawione spoin, w których miejscu wyrasta trawa. To rozwiązanie nie tylko estetyczne, ale i wspierające miejską retencję. Oprócz tego zaplanowane są siedziska, zarówno w formie ławek zwróconych w stronę osi alejki, jak i ławek ze stolikami, posadowionych w niszach na uboczach. Wzdłuż alei znajdą się także kosze, stojaki na rowery oraz zbiorniki wodne wykonane ze stali cortenowskiej, a ponad całym założeniem zawisną okręgi, pełniące zapewne funkcje oświetleniowe. Ciąg pieszy flankować ma szpaler 274 drzew okalanych niższymi nasadzeniami.
Ulica Krucza przed przebudową, widok na miejsce, w którym powstanie plac
© Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie
W zgodzie z koncepcją Stałej Organizacji Ruchu, przed dawnym hotelem Grand zaaranżowany zostanie plac miejski z fontannami, dodatkową zielenią oraz różnorodną nawierzchnią, układającą się w dynamiczną kompozycję.
trzeci, zielony gracz
Mimo efektownych wizualizacji, negatywne opinie na temat projektu przebudowy ulicy Kruczej nie ucichły. Czy zatem po raz kolejny miasto postawi na niesatysfakcjonujący kompromis, który nie zadowoli ani pieszych, ani kierowców? Przyglądając się projektowi SOR, możemy zauważyć, że szerokość pasa pomiędzy jezdniami ulicy Kruczej do pewnego stopnia zgadza się z dumnymi zapowiedziami z 2021 roku. Oczywiście nie bez znaczenia pozostaje fakt, że jezdnie będą szersze, niż 3,5 metra, obiecywane w pierwotnej koncepcji, a oczekiwania mieszkańców, zbudowane w dużej mierze na narracji porównującej przebudowaną Kruczą do La Rambli, nie znajdują odzwierciedlenia w przedstawionej dokumentacji projektowej.
Tak czy inaczej, miejsca nie zabraknie ani dla pieszych, ani dla samochodów. Nie można przy tym zapomnieć, że przekrój prezentowany przez ZDM nie precyzował dokładnie proporcji pasa zieleni w stosunku do szerokości ciągu pieszego. Czy więcej rozbetonowanej, wodoprzepuszczalnej i możliwej do zazielnienia powierzchni kosztem węższego deptaka jest aż tak dużym problem w mieście, w którym znakomita część przestrzeni projektowana jest wyłącznie z myślą o jego ludzkich mieszkańcach?










































