„Potrzeba powszechnego kształcenia w zakresie edukacji o środowisku zbudowanym powinna stać się nieodzownym elementem kształtowania świadomego, obywatelskiego społeczeństwa”. To motto kolejnej już, piątej edycji studiów podyplomowych pod nazwą „Archi:kultura. Edukator architektoniczny”. Organizują je Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki oraz wydziały architektury Politechnik w Krakowie i Gdańsku. O studiach rozmawiamy z Katarzyną Domagalską — kierowniczką merytoryczną studiów z ramienia NIAIU.
Jakub Głaz: Edukacja architektoniczna jest w Polsce bardzo potrzebna, ale czy jest zapotrzebowanie na edukatorów?
Katarzyna Domagalska: Adresatem naszych studiów są przede wszystkim edukatorzy architektoniczni przekazujący wiedzę i prowadzący warsztaty, ale edukator architektoniczny to też mediator. Kładziemy teraz coraz silniejszy nacisk na mediację architektoniczną, czyli umiejętność komunikowania spraw związanych z przestrzenią i rozmawiania o nich. Mamy zatem dwie ścieżki: edukacja architektoniczna i prowadzenie mediacji. W obu przypadkach potrzebne są umiejętności uświadamiania tego, w jakim miejscu żyjemy i jak otaczająca przestrzeń na nas wpływa. W mediacji ważne są z kolei kompetencje, które ułatwiają łagodzenie lub unikanie konfliktów wynikających z planów przeobrażenia wspólnej przestrzeni. Osoby pracujące w urzędach miast i gmin po prostu często nie wiedzą, jak działać: od negocjowania i informowania o dokumentach planistycznych, przez tłumaczenie procesów, które zachodzą w danej przestrzeni, po konsultacje w sprawie zamierzeń samorządów. Dlatego też umiejętność mediacji wydaje się priorytetową potrzebą w działaniach samorządu.
Jakub Głaz: W teorii – tak. A w praktyce? Znasz takich zawodowych mediatorów działających w samorządach? Czy ktoś już wykorzystał w ten sposób wiedzę oraz umiejętności nabyte podczas poprzednich edycji studiów podyplomowych?
Katarzyna Domagalska: Niestety nie odnotowaliśmy jeszcze takich pełnowymiarowych przypadków. Niemniej osoby, które zgłaszają się na studia nie tylko chcą uzupełniać wiedzę. W edukatorze architektonicznym czy mediatorze widzą swój przyszły zawód. Są nastawione biznesowo. Widzimy, że nasi studenci lub absolwenci prowadzą później tematy związane z edukacją architektoniczną. Mamy przykład absolwentki, która z sukcesem prowadzi fundację zajmującą się dostępnością dla różnych grup użytkowników. Podczas studiów pokazujemy przykłady spoza Polski, gdzie taka funkcja mediatora działa sprawnie i zależy nam, by było tak u nas w kraju. Jedną z naszych wykładowczyń jest architektka Monika Arczyńska, która pracuje z samorządami prowadząc działania projektowo-partycypacyjne. Bardzo dobrze przekazuje więc wiedzę praktyczną. Jest też główną konsultantką dyplomów tych naszych studentów, którzy są zainteresowani mediacją i partycypacją.
Jakub Głaz: Podzieliliście te studia na kilka bloków. Które z nich są wiodące?
Katarzyna Domagalska: Przede wszystkim metodyka, partycypacja z mediacją i dostępność. Skupiamy się tu na praktyce opartej o elementy teorii. Najważniejsze jest jednak działanie. W zakresie metodyki naszą specjalistką jest Beata Cyboran, świetny pedagog, specjalistka od pracy z dziećmi i młodzieżą. Istotna jest też kultura budowania, czyli swego rodzaju wstęp do architektury i planowania. W tym roku zaczynamy też nowy duży wątek: rozumienie miejskiego krajobrazu przez pryzmat natury.
Studia podyplomowe "Archi:kultura. Edukator architektoniczny"
© Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki, źródło: niaiu.pl
Jakub Głaz: Kto się do was dotychczas zgłaszał na te studia? Przede wszystkim nauczyciele, urzędnicy, przedstawiciele deweloperów?
Katarzyna Domagalska: Otóż nie. Na pierwszy rok zgłosili się głównie architekci. Szukając nieco innej ścieżki rozwoju zawodowego widzieli się w zawodzie edukatora dzielącego się przy okazji swoim praktycznym doświadczeniem. Biorąc pod uwagę, że architekci przeważają wśród studentów okroiliśmy w kolejnych latach nauczanie podstaw architektury na rzecz innych zagadnień. Rozpoczynając te studia myśleliśmy jednak, że zapisze się wielu nauczycieli, ale tak się nie stało. W kolejnych latach mieliśmy z kolei prawników zainteresowanych zapewne bardziej mediacją niż pedagogiką i edukacją. Był socjolog. Zgłaszały się osoby z instytucji kultury zainteresowane prowadzeniem zajęć z dziećmi i młodzieżą. Okazało się, że nasze studia sprzyjają networkingowi. Ich uczestnicy działają potem wspólnie, wymieniają się doświadczeniami związanymi z edukacją architektoniczną i archikulturą [szerszy opis terminu archikultura publikowaliśmy dwa lata temu - przyp. red.]. To wielka wartość.
Jakub Głaz: Czy termin archikultura się przyjmuje? Mam wrażenie, że na razie nie zrobił oszałamiającej kariery.
Katarzyna Domagalska: Faktycznie, to pojęcie wchodzi do języka z oporami. Także w środowisku architektonicznym, skoro ciągle mówimy o potrzebie budowania ładu przestrzennego, a nie używamy słów i zwrotów, które są związane z tworzeniem kultury architektonicznej czy też kultury budowania. Mamy jeszcze wiele do zrobienia.
Studia podyplomowe "Archi:kultura. Edukator architektoniczny"
© Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki, źródło: niaiu.pl
Jakub Głaz: Czas na sprawy praktyczne. Ile osób przyjmiecie w tym roku? Jak odbywają się zajęcia?
Katarzyna Domagalska: Dolnym limitem jest 20 osób. Maksimum: 30. Zjazdy odbywają się głównie online w sposób hybrydowy, ale trzy dwudniowe spotkania będą stacjonarne: w naszym Instytucie w Warszawie oraz w siedzibach współtworzących studia instytucji: Wydziałach Architektury w Krakowie i Gdańsku. Ponadto spotkania online to nie tylko wykłady, a przede wszystkim ćwiczenia i warsztaty, których efekty weryfikujemy później podczas zjazdów stacjonarnych.
Jakub Głaz: Praktyka jest bardzo ważna. Jakie ćwiczenia obejmują kursantów? Co muszą zrobić poza pracą dyplomową, której bronią na końcu w obecności wszystkich studentów?
Katarzyna Domagalska: Rozwijamy umiejętności komunikacyjne, zwłaszcza podczas terenowych badań miejskich, których tematem jest m.in. dostępność dla osób z innymi potrzebami. Ten wątek jest u nas silnie dyskutowany i rozwijany. Zajmuje się nim przede wszystkim profesor Marek Wysocki, główny konsultant do spraw niepełnosprawności i dostępności przy opracowywaniu projektów rządowych. Omawiamy także praktyki Oskara i Zofii Hansenów, testujemy ich metody komunikowania oraz „rozmawiania” poprzez architekturę.
Studia podyplomowe "Archi:kultura. Edukator architektoniczny"
© Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki, źródło: niaiu.pl
Jakub Głaz: Mam wrażenie, że niezwykle istotny jest też język, którego się używa podczas opowiadania o architekturze. Czy w ramach tych ćwiczeń macie kogoś, kto kładzie nacisk na to, jak mówić do najszerszej grupy odbiorców, nie tracąc przy tym z oczu meritum zagadnienia?
Katarzyna Domagalska: Mamy blok zajęć o nazwie „komunikacja interpersonalna”. W jego ramach podejmujemy takie wątki, uczymy jakich słów używać, by komunikat dotarł do odbiorcy. Bardzo ważne jest, że pracujemy z praktykami, którzy prowadzą działania edukacyjne np. w instytucjach kultury. Ich doświadczenia są pomocą i inspiracją. Weryfikacją tego, czy nasi studenci posługują się komunikatywnym językiem jest sposób obrony prac dyplomowych. Te z kolei mogą być poświęcone albo edukacji, albo partycypacji.
Jakub Głaz: Szkoła to jedno, ale są też nowe media. W dotarciu do odbiorców bardzo ważne są kanały na Instagramie, TikToku, Youtubie. Pokazujecie, jak rozwinąć swoje kompetencje w tym zakresie?
Katarzyna Domagalska: Pilotażowo w tym roku wprowadzamy ćwiczenia dotyczące tych umiejętności. Dotychczas nie działaliśmy w tym obszarze, ale nowe technologie nie są nam obce. Pracowaliśmy już z takimi narzędziami jak VR (virtual reality), które umożliwiają śledzenie rzeczywistych, a nie deklarowanych emocji oraz zainteresowania konkretnymi elementami obserwowanej przestrzeni publicznej. Te zagadnienia rozwijamy wspólnie z Wydziałem Architektury Politechniki Krakowskiej, która realizuje program nauczania związany z nowymi technologiami.
Jakub Głaz: Przyjmujecie każdego, czy prowadzicie wstępną selekcję?
Katarzyna Domagalska: Kto pierwszy ten lepszy. Zgłoszenia przyjmujemy do 30 września. Zajęcia ruszają na przełomie października i listopada. Gorąco zachęcam, bo to wspaniała okazja by współtworzyć rosnącą sieć osób zajmujących się edukacją i mediacją. Nasze doświadczenia pokazują, że studenci tworzą później grupy wsparcia i wymiany doświadczeń, działają wspólnie i realizują coraz ciekawsze projekty na rzecz lepszej architektury oraz przestrzeni.




































