W chaotycznie rozwijających się dzielnicach Gdańska planowany jest 77-hektarowy Park Południowy. Większy jest tylko nadmorski Park Reagana. Choć dokumentacja powstaje, na efekty w terenie mieszkańcy wciąż czekają. Zielone obietnice zderzają się z miejską rzeczywistością: chaosem przestrzennym i deficytem usług.
Park Południowy to nowy park, który planowany jest w południowo-zachodniej części Gdańska. Nie będzie jednak powstawał od zera, lecz w oparciu o istniejącą zieleń i zbiorniki retencyjne. Ma rozciągać się na terenie ok. 77 hektarów, co sprawi, że będzie drugim co do wielkości – po nadmorskim Parku Reagana – parkiem w mieście.
zamiast zabudowy — więcej zieleni
Budowę parku Aleksandra Dulkiewicz, prezydentka Gdańska, zapowiedziała w 2021 r. na fali szalejącej pandemii koronawirusa. Wcześniej park według planów zagospodarowania przestrzennego miał powierzchnię 51 hektarów. To właśnie cztery lata temu miasto zdecydowało o dodaniu 26 hektarów zieleni kosztem terenów pod budowę mieszkań.
Epidemia pokazała, że potrzeba bliskiego dostępu do zieleni to dla wielu z nas jedna z kluczowych wartości
— uzasadniała Aleksandra Dulkiewicz.
Być może miasto pozazdrościło też Gdyni, która w latach 2018 – 2023 r. kawałek po kawałku utworzyła w centrum miasta Park Centralny. Inwestycja pochłonęła ok. 83 mln zł (o gdyńskim parku pisaliśmy tutaj) i też nie powstała od początku — już wcześniej były tu tereny zielone.
Teren Parku Południowego z lotu ptaka
fot. Jerzy Pinkas/Gdansk.pl
Za zapowiedzią budowy parku w Gdańsku poszły konkretne działania, ale mimo upływu czasu dalej nie widać efektów w przestrzeni. Koncepcję architektoniczno-krajobrazową dla Parku Południowego na zlecenie Biura Architekta Miasta w 2023 r. przygotowała pracownia Rayss Group (o założeniach pisaliśmy tutaj). Ale już wcześniej opracowaniem dla tego terenu zajmowała się pracownia A2P2. Teraz miasto robi kolejny krok – w sierpniu rozstrzygnięto przetarg na projekt. Wybrano firmę JAZ + Architekci, która zaproponowała cenę 2,68 mln zł. Pierwsze opracowania będą gotowe w pierwszym kwartale 2026 roku.
Park Południowy ma być miejscem odpoczynku, sportu i spotkań – z oczkami wodnymi, alejkami i naturalnym charakterem. To inwestycja, która zmieni południe Gdańska na pokolenia
— skomentował w mediach społecznościowych Piotr Borawski, wiceprezydent Gdańska.
zielony impuls czy urbanistyczny plaster?
Tego, ile będzie kosztowała zapowiedziana z rozmachem inwestycja — miasto do dzisiaj nie wie.
Opracowana dokumentacja pozwoli na określenie szacunkowego kosztu realizacji wszystkich zaplanowanych działań w głównej części Parku Południowego. Środki pochodzić będą w części z budżetu miasta oraz pozyskanych dofinansowań zewnętrznych
— wyjaśnia Zygmunt Gołąb z odpowiadającego za realizację parku Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.
Karol Spieglanin, prezes Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej (FRAG) mówi, że choć każdy ucieszy się na hasło „budujemy wielki park”, zdaniem organizacji decyzja o inwestycji nie wynikała z faktycznych potrzeb.
W południowych dzielnicach Gdańska brakuje głównie porządku i usług, pozwalających zaspokoić mieszkańcom potrzeby na miejscu. A dopiero w dalszej kolejności zieleni
— mówi w rozmowie z AiB Karol Spieglanin.
I dodaje, że priorytetem powinna być zieleń uliczna, mikroparki, a nie wielki park do którego część mieszkańców pewnie będzie przyjeżdżać samochodem, „a który okroi wieloletnie plany budowy centrum dzielnicowego z prawdziwego zdarzenia”.
Południe Gdańska to najszybciej rozwijająca się część miasta, która bardzo potrzebuje dużej, zielonej przestrzeni publicznej. Park Południowy ma stać się miejscem codziennych spacerów, aktywności i spotkań mieszkańców, a jednocześnie odpowiedzią na wyzwania związane z adaptacją do zmian klimatu. To przestrzeń, która pozwoli zwiększyć retencję wód opadowych, chronić lokalną bioróżnorodność i zachować cenne siedliska przyrodnicze
— mówi Zygmunt Gołąb.
I podkreśla, że miasto widzi także inne potrzeby dzielnicy – usługowe czy komunikacyjne.
Pracujemy nad ich rozwojem, m.in. w listopadzie ub. roku rozstrzygnięto konkurs na koncepcję Centrum Południe. Park jest inwestycją uzupełniającą – bo wysoka jakość życia w mieście to nie tylko dostęp do sklepów i dróg, ale też do natury i bezpiecznych miejsc wypoczynku
— mówi Zygmunt Gołąb.
Owszem, na styku dzielnic Jasień i Ujeścisko-Łostowice – planowane jest Centrum Południe, ale projekt nadal pozostaje tylko na papierze. Pod koniec 2024 r. rozstrzygnięto konkurs urbanistyczno-architektoniczny na koncepcję ukształtowania Centrum Południe w Gdańsk Południe (więcej informacji tutaj). Nie wyłoniono zwycięzcy, przyznano dwie drugie i dwie trzecie nagrody oraz wyróżnienie. Wyniki mają posłużyć do przygotowania założeń planu miejscowego. Przedsięwzięcie miałby zrealizować prywatny inwestor w ramach formuły partnerstwa publiczno-prywatnego (podobnie jak w przypadku zabudowy północnego cypla Wyspy Spichrzów).
Park Południowy granica opracowania
fot. Urząd Miejski w Gdańsku
Podobnie i realizacja parku to dziś melodia przyszłości: Gdański Zarząd Dróg i Zieleni nie podaje konkretnych terminów. Wiadomo jedynie, że park będzie powstawał w kilku częściach „aby inwestycja mogła postępować sprawnie i nie blokowała całego obszaru”.
Widać działania w kierunku budowy parku, ale są one mocno rozwleczone w czasie. Mam wrażenie, że bardziej lubimy gonić króliczka niż go złapać i wiele tematów w mieście jest szumnie konsultowanych i wizualizowanych, ale niekoniecznie realizowanych.
— dodaje Karol Spieglanin.



































