#StawkiArchitektów
Stawki minimalne dla projektów architektonicznych w Polsce — co o tym myślą architekci? Czy są potrzebne, jak powinny być naliczane i ile mogłyby wynosić? Zapytaliśmy przedstawicieli pracowni, zarówno małych, średnich, jak i dużych, deweloperów oraz wykładowców. Swoim zdaniem na ten temat podzielił się z nami Wojciech Fudala, członek SARP Oddział Katowice, współzałożyciel fundacji „ŁADNIE” oraz właściciel pracowni Studio Wojciech Fudala. Jak jego zdaniem powinny kształtować się minimalne stawki dla architektów?
Fatalna sytuacja biur architektonicznych w Polsce jest faktem. Na najgorszej pozycji są średnie i małe pracownie, których rentowność i opłacalność są często na granicy przetrwania. Jednocześnie inwestycji, zwłaszcza z sektora mieszkaniowego, przybywa, czyli jest co projektować. W styczniu 2025 roku oddano do użytku więcej mieszkań niż przed rokiem, również liczba tych, których budowę rozpoczęto, jest wyższa (dane GUS). Średnia jakość tego, co powstaje, nie jest jednak zadowalająca. Buduje się szybko, najczęściej po niskich kosztach, ale za to z rekordowo dużym zyskiem. Dlaczego więc w tej branży architekci są jednym z najsłabiej opłacanych ogniw?
Kiedy na tegorocznej Budmie rozmawialiśmy o tym, od czego zależy jakość architektury mieszkaniowej w Polsce, temat wynagrodzeń dla architektów zdominował debatę. Obecny na spotkaniu Mateusz Mastalski, partner w duńskiej pracowni Henning Larsen, zwrócił uwagę na to, że w Danii jakość wynika nie tylko z tradycji, dobrej edukacji architektonicznej społeczeństwa czy solidarności zawodowej architektów, ale również z tego, że mają oni na projektowanie więcej czasu niż w Polsce i są lepiej za swoją pracę wynagradzani. Ta zależność wydaje się oczywista.
Kontynuujemy więc debatę na temat wynagrodzeń i o zarobki architektów pytamy Wojciecha Fudalę.
Wojciech FUDALA — architekt, urbanista oraz projektant wnętrz. Absolwent Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. Jako student został laureatem międzynarodowego konkursu architektonicznego Art Urbain 2016, w którym startowało kilkuset uczestników reprezentujących uczelnie z całego świata. W latach 2019-2022 był związany z pracownią KWK Promes, gdzie realizował projekty różnej skali na terenie Polski i Czech. Od 2015 roku należy do katowickiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich, a w latach 2019-2024 pełnił rolę członka Zarządu oddziału. Za swoją działalność został uhonorowany Srebrną Odznaką SARP. Od 2022 roku prowadzi autorską pracownię architektoniczną, zajmującą się projektowaniem oraz prowadzeniem inwestycji z zakresu obiektów mieszkaniowych, użyteczności publicznej oraz architektury wnętrz. Wojciech Fudala jest również współzałożycielem fundacji „ŁADNIE”, której celem jest poprawa świadomości społecznej na temat architektury i urbanistyki. Przedmiotem jego zainteresowań jest interdyscyplinarne podejście do architektury.
Czy należy wprowadzić gwarantowaną stawkę minimalną za metr kwadratowy projektu? Proszę krótko uzasadnić odpowiedź.
Polska jako kraj członkowski Unii Europejskiej nie ma dziś prawnej możliwości, aby wprowadzić gwarantowaną minimalną stawkę wynagrodzenia za metr kwadratowy projektu. Wynika to z wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 2019 roku, który zakazał narzucania takich stawek jako sprzecznych z unijną zasadą swobody świadczenia usług. Wcześniej minimalne stawki za projekt obowiązywały na przykład w Niemczech. Rozporządzenie Honorarordnung für Architekten und Ingenieure (HOAI) regulowało widełki wynagrodzenia, które musiało mieścić się w określonych ramach, zależnych od rodzaju i skali projektu. Po wyroku TSUE Niemcy musieli się wycofać z HOAI, a minimalne stawki stały się jedynie zaleceniem, a nie obowiązkiem. W tych realiach, wypracowanie dobrego rozwiązania pozostaje zatem w rękach architektów, a nie polityków. Musimy uświadamiać inwestorów, że jeśli chcą otrzymać coś wyjątkowego, to architekt musi poświęcić więcej czasu na projektowanie. Ten czas oczywiście kosztuje, ale ostatecznie przyniesie inwestorowi znacznie większe zyski, takie jak optymalizacja kosztów budowy czy większy zarobek na powierzchni użytkowej mieszkań lub usług.
Warto przywołać ciekawe rozwiązanie, jakim jest czeska kalkulačka – narzędzie opracowane przez tamtejszą Izbę Architektów. Wspomaga proces wyceny poprzez oszacowanie czasu pracy według typu obiektu (na przykład budynek mieszkalny, komercyjny), jego wielkości oraz stopnia skomplikowania. Na tej podstawie każdy z architektów indywidualnie określa swoją stawkę godzinową. Jeśli zatem jeden architekt oferuje niższą cenę od drugiego, oznacza to tylko tyle, że godzina jego pracy jest warta mniej niżu kogoś innego, a nie że zakres jego projektu będzie niepełny. Choć kalkulačka nie narzuca minimalnych cen, to zapewnia transparentność, dzięki której inwestor lepiej rozumie wartość dobrego projektu i wie, za co płaci.
Ile powinna wynosić stawka minimalna bez branżystów za metr kwadratowy dla architektury mieszkaniowej wielorodzinnej?
Tyle, żeby architekt mógł przeznaczyć na projektowanie odpowiednią ilość czasu. Dzięki temu zyski inwestora ze sprzedaży mieszkań będą większe, a użytkownikom przestrzeni będzie się lepiej mieszkało.
Ile powinna wynosić stawka minimalna bez branżystów za metr kwadratowy dla domów jednorodzinnych?
Tyle, żeby architekt mógł przeznaczyć na projektowanie domu odpowiednią ilość czasu. Dzięki temu można zoptymalizować koszty budowy domu jednorodzinnego i zapewnić maksymalną korzyść dla jego przyszłych użytkowników.
Ile powinna wynosić stawka minimalna bez branżystów za metr kwadratowy dla budynków biurowych?
Tyle, żeby architekt mógł przeznaczyć na projektowanie budynków biurowych odpowiednią ilość czasu. Dzięki temu zyski inwestora ze sprzedaży biur będą większe, a użytkownikom przestrzeni będzie się lepiej pracowało.
Ile powinna wynosić stawka minimalna bez branżystów za metr kwadratowy dla budynków i przestrzeni publicznych?
Tyle, żeby architekt mógł przeznaczyć na projektowanie takich budynków i przestrzeni publicznych odpowiednią ilość czasu. Dzięki temu korzyść odniosą wszyscy, którzy będą z tych przestrzeni korzystać.
Jeżeli stawka minimalna nie powinna być gwarantowana, to jak wypracować korzystne wynagrodzenia dla architektów?
- Przede wszystkim nasze środowisko musi się zająć popularyzacją architektury, tak aby ponownie stała się elementem codziennej kultury. W tym celu powstała nasza fundacja „Ładnie”. Tworzymy ją z grupą architektów, którzy postanowili oddać część swojego czasu i wiedzy dla zmiany rzeczywistości i większego docenienia naszego zawodu. Poprzez organizację wydarzeń chcemy uświadamiać, że wiedza i kompetencje związane z projektowaniem są niezbędne do odpowiedniego funkcjonowania świata i zmieniania go na lepsze.
- Warto publikować ceny sprzedaży nieruchomości, zestawiając z sobą projekty, za które architekci otrzymują nagrody, z tymi, gdzie architekci ograniczają się jedynie do roli wykonawców rysunków. W ten sposób deweloperzy zobaczą, że jeśli pójdą do architektów, którzy starają się robić coś ciekawego, to mogą sporo zyskać na sprzedaży.
- W przypadku przetargów, do których zgłosiło się kilka ofert, należy w pierwszej kolejności odrzucić najtańszą i najdroższą, wybierać z pozostałych.
- Studenci architektury od początku powinni być edukowani na temat kosztów projektu i wartości naszej pracy. W ten sposób uniknęlibyśmy nieświadomego zaniżania cen przez architektów, którzy dopiero wchodzą na rynek.
Czy architekci jako grupa zawodowa powinni mieć związki zawodowe, które zajmowałyby się tylko kwestią wynagrodzeń dla architektów?
Nie widzę takiej potrzeby.
Wojciech Fudala
architekt
więcej: A&B 4/2025 – RE-USE + stawki architektów,
pobierz bezpłatne e-wydania A&B


































