#StawkiArchitektów
Stawki minimalne dla projektów architektonicznych w Polsce — co o tym myślą architekci? Czy są potrzebne, jak powinny być naliczane i ile mogłyby wynosić? Zapytaliśmy przedstawicieli pracowni, zarówno małych, średnich, jak i dużych, deweloperów oraz wykładowców. Swoim zdaniem na ten temat podzieliła się z nami Małgorzata Pilinkiewicz, współwłaścicielka pracowni archistudio studniarek + pilinkiewicz. Jak jej zdaniem powinny kształtować się minimalne stawki dla architektów?
Fatalna sytuacja biur architektonicznych w Polsce jest faktem. Na najgorszej pozycji są średnie i małe pracownie, których rentowność i opłacalność są często na granicy przetrwania. Jednocześnie inwestycji, zwłaszcza z sektora mieszkaniowego, przybywa, czyli jest co projektować. W styczniu 2025 roku oddano do użytku więcej mieszkań niż przed rokiem, również liczba tych, których budowę rozpoczęto, jest wyższa (dane GUS). Średnia jakość tego, co powstaje, nie jest jednak zadowalająca. Buduje się szybko, najczęściej po niskich kosztach, ale za to z rekordowo dużym zyskiem. Dlaczego więc w tej branży architekci są jednym z najsłabiej opłacanych ogniw?
Kiedy na tegorocznej Budmie rozmawialiśmy o tym, od czego zależy jakość architektury mieszkaniowej w Polsce, temat wynagrodzeń dla architektów zdominował debatę. Obecny na spotkaniu Mateusz Mastalski, partner w duńskiej pracowni Henning Larsen, zwrócił uwagę na to, że w Danii jakość wynika nie tylko z tradycji, dobrej edukacji architektonicznej społeczeństwa czy solidarności zawodowej architektów, ale również z tego, że mają oni na projektowanie więcej czasu niż w Polsce i są lepiej za swoją pracę wynagradzani. Ta zależność wydaje się oczywista.
Kontynuujemy więc debatę na temat wynagrodzeń i o zarobki architektów pytamy Małgorzatę Pilinkiewicz.
Małgorzata PILINKIEWICZ — architektka, absolwentka Wydziału architektury Politechniki Śląskiej w Gliwicach (1990). Od 1990 roku członkini SARP Oddział Katowice, a od 1992 roku współwłaścicielka biura archistudio Studniarek+ Pilinkiewicz, specjalizującego się w projektach budynków użyteczności publicznej, mieszkaniowych i przemysłowych. W 1995 roku prowadziła pracę dydaktyczną w Katedrze Projektowania Architektonicznego Politechniki Śląskiej. Od 2000 roku sędzia konkursowy SARP. W latach 2018–2022 pierwsza w historii prezeska Krajowej Rady Izby Architektów RP. Laureatka licznych nagród, między innymi czterokrotnej nominacji do Nagrody Miesa van der Rohe, Nagrody Roku SARP (2019) oraz Złotej Odznaki IARP i SARP.
Rozumienie pracy architekta przez pryzmat stawek minimalnych to zrównanie i akceptacja przestrzeni, za którą odpowiadamy jako architekci i która w sposób bezpośredni kształtuje życie w wielu jego aspektach, z wartością wynagrodzenia za minimalne myślenie.
Ankiety lub dyskusje na portalach społecznościowych dotyczące „obligatoryjnych stawek za minimalne myślenie”, bardziej zapraszają i mobilizują do walki o wynagrodzenie czy związki zawodowe niż o jakość architektury, zarówno indywidualnie — każdego architekta, jak i organizacje, które reprezentują zawód architekta w Polsce. Czyli w rzeczywistości legitymizują wątpliwą jakość tej architektury, a nawet patologiczne zjawiska, o których od czasu do czasu pisze się w mediach. Prezentowane w ten sposób zajawki problemów występujących w zawodzie architekta, także te pokazywane przez pryzmat stawek minimalnych i bez odniesienia do problemu z jakością dominującej wokół architektury oraz braku kultury budowania w Polsce, prowadzi do poglądów prezentowanych również publicznie, że nikt nie ma zamiaru rozmawiać o jakości i kulturze projektowania i budowania, a więc wysiłku, jaki jest należny projektowanej przestrzeni. Co więcej, w ten sposób jakość i odpowiedzialność za pracę schodzi na drugi plan, utrwalając jej uzależnienie od stawek za pracę, czyli stanu, który mamy, z wszechobecną niezbyt chwalebną architekturą tła lub architekturą, której status tworzy aspekt komercyjny i PR, niekoniecznie podążający za należną dla przestrzeni jakością, którą tworzy lub w której się znalazła. Stawki minimalne mogłyby się stać usprawiedliwieniem dla jakości, będącej odpowiedzią na te stawki.
Dlatego w rozmowach o pracy architekta i architekturze podnoszę problemy przygotowania do wykonywania tego zawodu, świadomości odpowiedzialności architekta za kształtowanie przestrzeni, a przede wszystkim znajomości i stosowania zasad etyki zawodowej przez nich samych. W tych zakresach niewiele osób wykonujących zawód architekta widzi możliwość i przyszłość budowania swojego wizerunku, pomijając je w praktyce codziennej pracy jako zbyt wymagające, zbyt trudne.
Przeprowadzenie rozeznania w sprawie etyki w zawodzie architekta, choćby znajomości przez architektów obowiązującego Kodeksu Etyki Zawodowej Architektów (IARP, SARP), a także proponowanej jego nowelizacji (według BIP IARP), być może skłoniłoby wielu architektów do przeczytania tego Kodeksu po raz pierwszy oraz — może wreszcie — wypowiedzenia się, czy potrzebujemy takich zasad etycznych, czy ich nie chcemy, i tak ich nie stosujemy w praktyce, i dlaczego. Zdaję sobie sprawę, że jest to zagadnienie nie tylko gorzej klikalne, ale przede wszystkim wymagające zastanowienia i refleksji nad tym, jak pod względem etycznym, w szerokim tego słowa znaczeniu, wykonywany jest zawód architekta w Polsce i w jakim zakresie to wciąż może być zawód zaufania publicznego, nie tylko z nazwy, ale z praktyki działania zawodowego. Na ile szanujemy się wzajemnie, klientów i przestrzeń, w której pozostawiamy trwały ślad. Głos w takiej dyskusji mogliby zabrać również inwestorzy, którzy być może nie mają świadomości, że architektów obowiązują takie zasady, lub że architekci i tak ich nie stosują, pozwalając sobie na dyktowanie cen i wynagrodzenia za pracę bez szacunku dla faktycznej wartości myślenia i wiedzy. Być może wyniki takiej ankiety, rozmowy pokazałyby, że problem nie leży w niedofinansowaniu pracy architekta i stawkach minimalnych, lecz w poziomie świadomości architektów, co znaczy ten zawód i odpowiedzialności z tytułu jego wykonywania.
Małgorzata PILINKIEWICZ
Archistudio Studniarek + Pilinkiewicz
więcej: A&B 4/2025 – RE-USE + stawki architektów,
pobierz bezpłatne e-wydania A&B


































