Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize
Kliknij i zobacz jak w prosty sposób opublikować swój projekt w A&B

Czy architektura może być „antykrucha”? Rozmowa z Zuzanną Kletschką, architektką z mediolańskiej pracowni FLO

Przemysław Ciępka
29 grudnia '25

Kruchość jest jedną z mniej pożądanych cech betonu, dlatego niektóre mieszanki wzbogacane są o dodatkowe składniki, mające na celu zapobieganie powstawaniu pęknięć i ubytków. Są jednak architekci, którzy idą o krok dalej i projektują swoje budynki jako „antykruche”. Ale co to właściwie oznacza? O trudach związanych z tworzeniem pracowni architektonicznej od podstaw, planowaniu przestrzennym we Włoszech oraz o meandrach miejscowych regulacji z Zuzanną Kletschką, architektką projektującą w mediolańskiej pracowni FLO rozmawia Przemek Ciępka. 

Zuzanna Kletschka

Zuzanna KLETSCHKA — absolwentka Politechniki Krakowskiej (kierunek Architektura) i VIA University College w Danii (Architectural Technology and Construction Management), od ponad czterech lat mieszka i pracuje we Włoszech. Odpowiada nie tylko za realizację projektów architektoniczno-urbanistycznych, ale także za koordynowanie jednego z mediolańskich biur. Laureatka nagród architektonicznych, w tym podwójnej nagrody w międzynarodowym konkursie City”Scape, autorka projektu prezentowanego na Biennale w Wenecji, łączy pasję do architektury z ciekawością świata. Jej prace koncentrują się na tworzeniu komfortowych i funkcjonalnych przestrzeni miejskich, które odpowiadają na potrzeby użytkowników. Jest także współwynalazczynią innowacyjnego produktu oświetleniowego, obecnie w fazie patentowej.


Przemek Ciępka: Projektujesz dla pracowni FLO siedzibą w Mediolanie, ale pochodzisz z Polski. Jak znalazłaś się we Włoszech?

Zuzanna Kletschka: Jeszcze w trakcie studiów, które rozpoczęłam na Wydziale Architektury Politechniki Krakowskiej, zdecydowałam się na wyjazd do Danii. Początkowo była to wymiana w ramach programu Erasmus, później w Danii zrobiłam dyplom inżynierski, a następnie postanowiłam kontynuować edukację na pełnym programie studiów. Ponieważ program duński koncentrował się bardziej na technologii budowlanej i zarządzaniu projektami niż na samym projektowaniu architektonicznym, zdecydowałam się równocześnie zdobyć drugi dyplom, aby poszerzyć swoje kompetencje i uzupełnić wykształcenie architektoniczne. Większość osób, które tam poznałam, nie pochodziła z Danii, a właśnie z Włoch, i to właśnie oni zaszczepili we mnie ducha włoskiej otwartości i radości życia. Na kolejną wymianę studencką wybrałam Mediolan. Niestety odbywała się głównie online ze względu na pandemię, więc nie miałam szansy doświadczyć włoskiej kultury i codziennego życia w taki sposób, jak sobie wyobrażałam.

Po Erasmusie wróciłam na kilka miesięcy do Polski, aby obronić pracę dyplomową, jednak wtedy, czując niedosyt, postanowiłam podjąć pracę we Włoszech. Natrafiłam na ogłoszenie pracowni FLO, założonej przed Davide Felloniego, wysłałam swoją aplikację i już po trzech dniach otrzymałam odpowiedź. Początkowo nie byłam w pełni przekonana perspektywą pracy w Bolonii, bo właśnie tego miasta dotyczyła oferta. Pomyślałam jednak, że to dobre miejsce na początek, bo w mniejszej miejscowości łatwiej się odnaleźć, zintegrować z mieszkańcami i nauczyć języka.

Po pięciu miesiącach mój pracodawca podjął decyzję o otwarciu nowego oddziału pracowni w Mediolanie. Dostałam propozycję uczestnictwa w tym przedsięwzięciu. To było na początku 2022 roku – pojechałam tam sama, początkowo dzieląc jedyne biurko z moim pracodawcą. Oboje kierowaliśmy się jednak ogromnym apetytem na rozwój i ambitnymi celami. Jesteśmy zodiakalnymi lwami – może to dlatego! Po niespełna czterech latach tworzymy 12-osobowy multidyscyplinarny zespół w pracowni w samym sercu Mediolanu.

Wieża obserwacyjna w miejscowości Argenta we Włoszech

Wieża obserwacyjna w miejscowości Argenta we Włoszech

fot.: Nicolo Panzeri proj.: FLO

Przemek Ciępka: Zbudowaliście ten oddział od zera?

Zuzanna Kletschka: Tak, budowaliśmy ten oddział od podstaw. To doświadczenie przyniosło mi ogromną satysfakcję – razem z zespołem przeszliśmy przez wzloty i trudne momenty, ucząc się każdego dnia. Dzięki temu w pełni doceniam wszystkich młodych profesjonalistów, przedsiębiorców i architektów, którzy rozpoczynają swoją drogę od zera — sama to przeżyłam i doskonale rozumiem wyzwania i determinację, jakich wymaga taki start.

Przemek Ciępka: Na jakie największe wyzwania napotkaliście podczas formowania nowego zespołu?

Zuzanna Kletschka: Kiedy przyjechaliśmy do Mediolanu, nie znaliśmy nikogo. Nie pomagał też wiek – pojawiłam się w tym mieście mając 24 lata. Rozmawiałam z architektami i inwestorami w wieku 50-60 lat, głównie mężczyznami. Oczywiście na początku barierę stanowił też język, z którym na szczęście nie mam już dzisiaj problemu. Początkowo trudno było znaleźć partnerów — nie tylko projektantów, ale też osoby związane z działalnością naszej pracowni, które zdecydowałyby się zaufać tak młodemu zespołowi. Davide obdarzył mnie ogromnym zaufaniem, dał mi wolną rękę, mówiąc: próbuj, ucz się na błędach, tylko w ten sposób możesz naprawdę się rozwinąć.

Patrząc wstecz, w tamtym momencie nie przypuszczaliśmy, że nasza praca zaowocuje tak wielkimi osiągnięciami — zostaniemy wybrani do reprezentacji Pawilonu Italia przy tegorocznym Biennale Architektury w Wenecji oraz Biennale Architektury w Pizie. Dziś widać rezultaty naszego wysiłku, a nasza działalność coraz częściej przyciąga uwagę i zyskuje uznanie w środowisku architektonicznym.

Wieża obserwacyjna w miejscowości Argenta we Włoszech

Wieża obserwacyjna w miejscowości Argenta we Włoszech

fot.: Nicolo Panzeri proj.: FLO

Przemek Ciępka: Zatrudniacie tylko architektów, czy są w Waszym zespole także przedstawiciele innych dyscyplin?

Zuzanna Kletschka: Nasz zespół tworzy 12 osób, do tego dochodzą zewnętrzni konsultanci. Studio FLO zatrudnia nie tylko architektów, ale też urbanistów, planistów czy grafików. Nie lubimy definiować się jako pracownia architektoniczna, jesteśmy biurem interdyscyplinarnym. Nasza działalność wykracza poza projektowanie budynków — zajmujemy się również projektowaniem przestrzeni publicznych, urbanistyką oraz systemami oświetlenia zewnętrznego. Niedawno złożyliśmy wniosek o patent na innowacyjny system oświetleniowy, którego jestem współwynalazczynią. System ten ma na celu poprawę jakości przestrzeni miejskich i wprowadzenie bardziej przyjaznych dla mieszkańców rozwiązań w środowisku publicznym. W mojej pracy łączę obowiązki projektowe z zarządzaniem rozwojem firmy, angażując się także w aspekty strategiczne i przedsiębiorcze FLO.

Land Hub w Finale Emilia we Włoszech

Land Hub w Finale Emilia we Włoszech

fot.: Nicolo Panzeri proj.: FLO

Przemek Ciępka: Czy praca w zawodzie architekta we Włoszech jest opłacalna?

Zuzanna Kletschka:  Kiedy rozmowa schodzi na temat zarobków, często pada pytanie: Dlaczego nie zostałaś w Danii? To właśnie tam wyjeżdża wielu włoskich architektów. Oczywiście we Włoszech również można osiągnąć wiele w zawodzie architekta, jednak dla mnie najważniejsze są spokój oraz możliwości rozwoju, jakie daje to miejsce. Północne Włochy znacznie różnią się od utrwalonych stereotypów — ludzie są zmotywowani, punktualni i zorganizowani, a atmosfera pracy sprzyja efektywności i profesjonalizmowi.

Przemek Ciępka: W Polsce działalność architektów mocno animują stowarzyszenia i instytucje, między innymi SARP oraz Izba Architektów RP. Czy podobne struktury działają we Włoszech?

Zuzanna Kletschka: We Włoszech wygląda to podobnie, jak w Polsce. Mamy włoski odpowiednik Izby Architektów. Różne podmioty organizują dużą liczbę eventów natury architektonicznej. Nie ograniczam się jednak wyłącznie do środowiska architektów — aktywnie poszukuję różnorodnych możliwości i perspektyw, które pozwalają mi rozwijać ciekawość, umiejętności oraz potencjał zawodowy. 

Wieża obserwacyjna w miejscowości Argenta we Włoszech   Wieża obserwacyjna w miejscowości Argenta we Włoszech

Wieża obserwacyjna w miejscowości Argenta we Włoszech

fot.: Nicolo Panzeri proj.: FLO

Przemek Ciępka: Na jakie aspekty zwraca się uwagę w planowaniu przestrzennym we Włoszech?

Zuzanna Kletschka: Od początku mojej pracy zawodowej projektowałam we Włoszech, więc nie mam bezpośredniego porównania. Tutaj duży nacisk kładzie się na adaptację istniejącej zabudowy i poprawę jakości przestrzeni publicznych. Podczas gdy inne kraje, w tym Polska, budują coraz więcej, to we Włoszech inwestuje się w to, co już jest. Oczywiście kojarzymy Włochy z architekturą historyczną, jednak nie tylko ją mam tutaj na myśli. Nawet budynki przemysłowe, czy magazynowe są tutaj przedmiotami inwestycji, remontów albo rozbudów. Wznosimy niewiele nowych obiektów.

Różnice dotyczą nie tylko planowania przestrzennego, ale także architektury i projektowania wnętrz, i wynikają w dużej mierze z odmiennych kultur i mentalności. W Polsce wnętrza są często wyremontowane i estetycznie urządzone, ponieważ zaprasza się gości do domów. We Włoszech budynki i mieszkania bywają mniej przekształcone, a środki częściej przeznacza się na wspólne doświadczenia, takie jak kolacje, wyjazdy czy inne aktywności społeczne, niż na remonty. Dla Włochów ważniejsze jest dzielenie się chwilami i bycie razem, niż skupianie się wyłącznie na wyglądzie czy pozorach.

Wieża obserwacyjna w miejscowości Argenta we Włoszech

Wieża obserwacyjna w miejscowości Argenta we Włoszech

fot.: Nicolo Panzeri proj.: FLO

Przemek Ciępka: A jakie we Włoszech są najważniejsze kierunki w projektowaniu przestrzeni publicznych?

Zuzanna Kletschka: W naszej pracowni przykładamy dużą wagę do wzbogacania przestrzeni publicznych zielenią, której często brakuje w historycznych włoskich miastach. Istotne jest dla nas także zapewnienie komfortu użytkowników, między innymi poprzez stosowanie nawierzchni przepuszczalnych i tworzenie zacienionych miejsc, gdzie można odpocząć nawet podczas największych upałów. We Włoszech często brakuje elementów infrastruktury miejskiej, takich jak miejsca do siedzenia czy funkcjonalne wyposażenie przestrzeni, dlatego projektujemy tak, aby ludzie chcieli w nich przebywać, a nie tylko je przemierzać.

Wieża obserwacyjna w miejscowości Argenta we Włoszech   Wieża obserwacyjna w miejscowości Argenta we Włoszech

Wieża obserwacyjna w miejscowości Argenta we Włoszech

fot.: Nicolo Panzeri proj.: FLO

Przemek Ciępka: Znaczna część włoskich miast to miejsca o długiej historii i zabytkowej architekturze. Przez wiele lat w polskich miastach próby zazieleniania spotykały się z rezerwą ze strony służb i środowisk konserwatorskich. Czy podobnie jest we Włoszech?

Zuzanna Kletschka: Wszystko zależy od obowiązującego prawa budowlanego. Oczywiście istnieje ogólnopaństwowe prawo regulujące kwestie architektoniczne i urbanistyczne, ale Włochy są podzielone na regiony i gminy, z których każda posiada własny zestaw szczegółowych wytycznych. Różnice między poszczególnymi obszarami mogą być znaczne, dlatego pracując w różnych regionach często muszę ponownie poznawać lokalne regulacje. Biorąc pod uwagę „długość” kraju i jego zróżnicowanie geograficzne, takie rozwiązanie jest całkowicie uzasadnione.

Wieża obserwacyjna w miejscowości Argenta we Włoszech   Wieża obserwacyjna w miejscowości Argenta we Włoszech

Wieża obserwacyjna w miejscowości Argenta we Włoszech

fot.: Nicolo Panzeri proj.: FLO

Przemek Ciępka: Pracujesz dla włoskiej pracowni FLO. Jaka jest wasza filozofia projektowania?

Zuzanna Kletschka: W studio FLO staramy się aplikować filozofię antykruchości, której twórcą jest libański ekonomista i filozof Nassim Nicholas Taleb. Nasze projekty są nie tyle odporne, co właśnie antykruche — nie tylko potrafią przetrwać w obliczu wyzwań, ale powinny rozwijać się pod ich wpływem, generując wartość funkcjonalną, środowiskową, kulturową i społeczną. FLO powstało w okresie dynamicznych przemian, zarówno klimatycznych, jak i społecznych, które stwarzają możliwość eksperymentowania z nowymi podejściami projektowymi — od modyfikacji utrwalonych systemów po kształtowanie nowych zachowań użytkowników. W naszych projektach przestrzeni publicznych oznacza to tworzenie miejsc elastycznych i adaptacyjnych, odpornych na skutki zmian klimatu, a jednocześnie sprzyjających zdrowiu, komforcie i aktywnemu spędzaniu czasu przez użytkowników. Innowację traktujemy jako nieustanną formę eksperymentu, a krytyczne wyzwania — zarówno technologiczne, jak i społeczne — postrzegamy jako szansę na tworzenie wartościowych rozwiązań.

Wieża obserwacyjna w miejscowości Argenta we Włoszech

Wieża obserwacyjna w miejscowości Argenta we Włoszech

fot.: Nicolo Panzeri proj.: FLO

Przemek Ciępka: We FLO zaprojektowaliście wieżę obserwacyjną nieopodal ferraryjskiej miejscowści Argenta. Wieże obserwacyjne, choć uwielbiane przez turystów, często postrzegane są jako budowle, które zaburzają piękno naturalnego krajobrazu. Czy w Waszym projekcie braliście pod uwagę taką perspektywę?

Zuzanna Kletschka: Wcześniej w tym miejscu istniała już inna wieża, ale jej stan nie pozwalał na dalsze użytkowanie. Zaprojektowaliśmy więc nową konstrukcję, która harmonijnie wpisuje się w krajobraz Doliny Vallesanta, podkreślając jego walory. Wieża, wykonana z drewna modrzewiowego z metalowymi łącznikami, ma starannie rozmieszczone otwory widokowe, które tworzą przemyślane kadry pejzażowe, kierując wzrok użytkowników na najpiękniejsze fragmenty otoczenia, przy minimalnym wpływie na ekosystem. Pojawiają się nawet komentarze, że jest niezwykle fotogeniczna.

Przemek Ciępka: Czy oprócz ułatwiania obserwacji krajobrazu, wieża w Dolinie Vallesanta spełnia jeszcze jakiś inne funkcje?

Zuzanna Kletschka: Nieopodal wieży przebiega przyrodniczo-kulturowa ścieżka rowerowa AL.BA.CO. Usytuowana na terenach podmokłych o wysokich walorach środowiskowych wieza, pozwala na ogląd bogatej roślinności oraz licznych gatunków ptaków z wyższych poziomów konstrukcji, bez ingerencji w delikatny ekosystem.

Wieża obserwacyjna w miejscowości Argenta we Włoszech   Wieża obserwacyjna w miejscowości Argenta we Włoszech

Wieża obserwacyjna w miejscowości Argenta we Włoszech

fot.: Nicolo Panzeri proj.: FLO

Przemek Ciępka: Ten budynek powstał przy użyciu drewna. Czy to materiał często stosowany w tym kraju?

Zuzanna Kletschka: Drewno coraz częściej pojawia się we włoskim budownictwie, choć nadal nie jest materiałem dominującym. Stosuje się je zarówno w budynkach mieszkalnych, jak i obiektach użyteczności publicznej, głównie ze względu na jego zrównoważony charakter, dobre właściwości konstrukcyjne oraz niski ślad węglowy. To materiał wymagający dużej świadomości projektowej i odpowiednich certyfikacji, ale jego rola systematycznie rośnie, szczególnie w północnych regionach, takich jak Lombardia, Trentino-Alto Adige czy Veneto.

Land Hub w Finale Emilia we Włoszech

Land Hub w Finale Emilia we Włoszech

fot.: Nicolo Panzeri proj.: FLO

Przemek Ciępka: Wspominałaś wcześniej o tym, że we Włoszech przebudowom poddaje się nawet stare hale magazynowe i produkcyjne. Jeden z takich projektów zrealizowaliście w Finale Emilia. Na czym polegała ta modernizacja?

Zuzanna Kletschka: Dołączyłam do zespołu projektującego ten budynek w połowie prac.  Przekształciliśmy stary, nieużytkowany magazyn w nową przestrzeń logistyczną, która harmonijnie wpisuje się w otoczenie. Projekt zakładał układ reagujący na warunki klimatyczne i przestrzenne oraz pasy zieleni zwiększające infiltrację wód opadowych, dzięki czemu obiekt nie tylko pełni funkcję użytkową, ale też wspiera środowisko i komfort osób korzystających z niego na co dzień. 

Land Hub w Finale Emilia we Włoszech

Land Hub w Finale Emilia we Włoszech

fot.: Nicolo Panzeri proj.: FLO

Przemek Ciępka: Czy myślisz, że Włochy będą tym krajem, w którym będziesz projektować już zawsze? A może chciałabyś zmienić środowisko?

Zuzanna Kletschka: Nie lubię planować… Żyję tym, co tu i teraz. Zazwyczaj, kiedy tworzymy plany, nasze życie i tak je ostatecznie weryfikuje. Mogę za to powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona z drogi, którą obrałam. Nigdy nie będziemy w 100% pewni efektów naszych działań, ale warto ryzykować – tylko próbując możemy się rozwijać.

Przemek Ciępka: Dziękuję za rozmowę!

Przemysław Ciępka

Głos został już oddany

okno zamknie się za 5

Robert Konieczny „Architektura to moja pasja totalna — szczerze o pieniądzach i zajeżdżaniu się”
SPECTRUM STUDIO - Projekty, które powstają z myślą o przyszłości
Powierzchnie odbijające promieniowanie IR
Prawdziwie matowa rynna kwadratowa
INSPIRACJE