Sonia Kwiatkowska —
podcast #69 z cyklu „Fundamenty”
Odcinek oraz cały cykl dostępne są także w serwisach Soundcloud i Spotify:
W kolejnym odcinku cyklu podcastów „Fundamenty” Sonia Kwiatkowska rozmawia o życiu młodych architektów i architektek. Punktem wyjścia są wspomnienia studentów i absolwentów architektury – nie zawsze pozytywne, często związane z presją, nadmiarem pracy i poczuciem zagubienia.
dlaczego warto rozmawiać o studiach architektonicznych?
Sonia Kwiatkowska sama jest młodą architektką. Pracuje w zawodzie, od kilku lat prowadzi bloga poświęconego architekturze, a swoją działalność rozwija również w mediach społecznościowych. To właśnie na Instagramie zaczęła regularnie inicjować rozmowy na temat architektury. Najpierw pojawiły się pytania o piękno i brzydotę w architekturze, później temat naturalnie przeszedł w stronę studiów i codzienności młodych architektów.
Okazało się, że ten wątek wzbudza wyjątkowo dużo emocji. Do Soni zaczęły napływać wiadomości od studentów i absolwentów, którzy dzielili się własnymi doświadczeniami. Wiele z tych historii dotyczyło trudnych momentów, przemęczenia, presji czy poczucia, że wymagania stawiane podczas studiów są nieproporcjonalne do możliwości studentów.
To właśnie te rozmowy stały się punktem wyjścia do pierwszego odcinka nowego cyklu realizowanego wspólnie z Architekturą & Biznes.
Sonia od początku zaznacza jednak, że nie jest to badanie statystyczne. Zebrane historie są indywidualnymi opiniami i doświadczeniami osób, które zdecydowały się podzielić swoimi wspomnieniami. Nie można traktować ich jako reprezentatywnego obrazu wszystkich polskich uczelni architektonicznych. Są jednak ważnym głosem w dyskusji o tym, jak wygląda studiowanie architektury i z czym mierzą się osoby rozpoczynające tę drogę.
pierwsze wspomnienie – upokorzenie
Jednym z najczęściej pojawiających się tematów było upokorzenie. Studia architektoniczne wiążą się z nieustanną oceną pracy. Projekty są prezentowane, omawiane i krytykowane przed prowadzącymi oraz innymi studentami. Łatwo więc przekroczyć granicę między oceną projektu a oceną człowieka.
Sonia przywołuje historie osób, które słyszały od prowadzących, że powinny zmienić zawód albo że nie nadają się na architektów. Jedna z jej rozmówczyń wspomina sytuację, w której podczas korekty, w obecności całej grupy, usłyszała, że nie potrafi rysować.
Pojawia się również osobista historia Soni z egzaminu z historii architektury. Jeden ze studentów został przyłapany na korzystaniu z telefonu podczas egzaminu. Osoba pilnująca sali zaczęła następnie publicznie odczytywać jego prywatne wiadomości. Dla Soni nie był to już sposób na zwrócenie uwagi na niewłaściwe zachowanie, ale publiczne upokorzenie drugiego człowieka.
Jak reagować w takich sytuacjach? Jedną z możliwości może być zadanie prostego pytania – dlaczego? Dlaczego prowadzący uważa, że student nie nadaje się na architekta? Dlaczego jeden projekt ma być podstawą do oceny całej osoby?
Nie zawsze jest to łatwe, ale zdaniem Soni każda próba upokorzenia powinna spotkać się z reakcją. Nie musi ona od razu oznaczać konfrontacji. Czasem wystarczy zadać proste pytanie – dlaczego?
Dlaczego prowadzący uważa, że student nie nadaje się na architekta? Dlaczego jeden projekt ma być podstawą do oceny całej osoby? I dlaczego krytyka pracy ma zamieniać się w krytykę człowieka?
Takie sytuacje mogą wynikać z frustracji czy niewłaściwego sposobu sprawowania władzy, ale ich konsekwencje ponoszą przede wszystkim studenci. Publiczne ośmieszenie może podważyć ich pewność siebie i sprawić, że zaczną kwestionować własne kompetencje.
Właśnie dlatego Sonia zdecydowała się mówić o tych doświadczeniach głośno. Chodzi nie tylko o krytykę sposobu prowadzenia zajęć, ale również o pokazanie studentom, że nie są sami. Jeśli podobne sytuacje spotykają ich podczas studiów, nie oznacza to, że problem leży wyłącznie po ich stronie.
pytanie o cel
Drugim problemem, który bardzo często pojawiał się w rozmowach Soni, było poczucie braku celu. Jedno zdanie powtarzało się w historiach jej rozmówców niemal jak mantra – „nie wiem, jaki ma cel to, co robię”.
Sama Sonia przekonała się o wartości wiedzy zdobytej podczas studiów dopiero po ich zakończeniu. Kiedy rozpoczęła pierwszą pracę, przeżyła zaskoczenie, odkrywając, że wiele informacji, które poznała na uczelni, rzeczywiście okazało się przydatnych. Nie zawsze były to jednak te elementy, które podczas studiów uważała za najważniejsze. Często była to wiedza usłyszana gdzieś mimochodem, pozornie nieistotna w danym momencie.
To doświadczenie doprowadziło ją do ważnego wniosku. Problemem nie jest to, czego uczymy się na architekturze, ale sposób, w jaki jesteśmy tego uczeni.
Studenci realizują wiele projektów i poznają bardzo różne obszary wiedzy, ale nie zawsze wiedzą, do czego konkretne zadanie będzie im potrzebne w przyszłej pracy. Trudno również oczekiwać, że zapamiętają wszystko, z czym zetkną się podczas kilku lat studiów. Tym ważniejsze staje się więc wskazanie, które informacje i umiejętności są kluczowe.
Brak tego kontekstu może sprawiać, że student nie rozumie, czym właściwie jest praca architekta. Ma jedynie ogólne wyobrażenie o przyszłym zawodzie, ale nie zawsze wie, jak krok po kroku wygląda proces powstawania budynku.
Dlaczego trzeba znać przepisy? Dlaczego projektowanie koncepcyjne jest ważne? Jaką rolę pełni projekt budowlany? I dlaczego nie jest on po prostu ostatnim etapem projektowania?
Zdaniem Soni odpowiedzi na te pytania powinny pojawiać się już podczas studiów. Student, który rozumie, po co wykonuje konkretne zadanie, może łatwiej dostrzec jego sens i nauczyć się więcej. Kilka nieprzespanych nocy poświęconych projektowi może wtedy przestać być wyłącznie koniecznością zaliczenia przedmiotu, a stać się inwestycją w kompetencje, które za kilka lat przydadzą się w pracy.
To niewielka zmiana perspektywy, ale może mieć ogromne znaczenie dla sposobu, w jaki młodzi ludzie uczą się architektury.
czy wszyscy jesteśmy historykami?
Kolejne wspomnienie dotyczy historii architektury. Sonia zadaje przewrotne pytanie – czy wszyscy młodzi architekci są właściwie historykami?
Jeśli spojrzeć na ilość czasu poświęcanego podczas studiów poszczególnym zagadnieniom, można odnieść takie wrażenie. Studenci uczą się historii architektury, historii urbanistyki, analizują architekturę współczesną i zapamiętują kolejne przykłady budynków.
Sama nauka historii nie jest oczywiście problemem. Przeciwnie – historia architektury może być niezwykle ciekawa i wartościowa. Pozwala zrozumieć, w jaki sposób zmieniało się myślenie o przestrzeni i jak architektura była związana z przemianami społecznymi, gospodarczymi i kulturowymi.
Problem pojawia się wtedy, gdy rozumienie historii zastępuje pamięciowe odtwarzanie.
Rozmówcy Soni wspominali godziny spędzone na zapamiętywaniu detali oraz rysowaniu z pamięci setek budynków, ich rzutów, przekrojów i elewacji. Potrafili odtworzyć konkretny detal, ale nie zawsze wiedzieli, dlaczego właśnie w danym okresie architektura wyglądała w określony sposób.
A przecież właśnie pytanie „dlaczego?” powinno być jednym z najważniejszych pytań podczas nauki historii architektury. Dlaczego barok różnił się od renesansu? Jakie przemiany społeczne i gospodarcze doprowadziły do powstania określonych form? Co sprawiło, że architekci zaczęli projektować w zupełnie inny sposób?
Według Soni szkoda, że tak duża ilość czasu poświęcanego historii nie zawsze prowadzi do odpowiedzi na te pytania. Nauka może wtedy zamienić się w ćwiczenie pamięci zamiast narzędzie pozwalające lepiej rozumieć współczesną architekturę.
Aleksandra Skorupa
Posłuchaj także innych podcastów
z cyklu „Fundamenty”
61. Czy do architektury prowadzi tylko talent do rysunku? Szymon Bernacki opowiada o własnej drodze
62. Daria Jachimczak o drodze do architektury. Od pierwszych szkiców po świadome projektowanie
63. Ewa Tomczyk o studiach magisterskich w Mediolanie. Czy warto wyjechać na POLIMI?
64. Katarzyna Nowak o architekturze w Holandii, studiach w Rotterdamie i pracy w MVRDV
65. Zuza Sławik o Erasmusie w Brnie – jak wyglądają studia architektoniczne w Czechach?
66. Piotr Litwiński o ewolucji architektury i funkcjonalizmie przyszłości
67. Natalia Stateczna o drodze do architektury, fotografii i sile dobrych ludzi
68. Staże w Danii i Finlandii. Agata Jankowska o pracy w międzynarodowych biurach architektonicznych





































