Mikołaj Zajda —
podcast #36 z cyklu „Fundamenty”
Odcinek oraz cały cykl dostępne są także w serwisach Soundcloud i Spotify:
W drugiej części rozmowy z Mikołajem Zajdą w podcaście „Fundamenty” wracamy do tematu staży zagranicznych, ale tym razem wchodzimy znacznie głębiej – od pierwszych praktyk w Hiszpanii, przez holenderskie biura projektowe, aż po pracę u jednego z najbardziej rozpoznawalnych architektów świata – Helmuta Jahna. To opowieść o konsekwencji, odwadze w podejmowaniu decyzji i realiach pracy w najbardziej wymagających pracowniach architektonicznych na świecie.
droga, która nie była oczywista
Historia Mikołaja nie zaczyna się od sukcesu. Jak sam przyznaje, nie dostał się na studia architektoniczne za pierwszym razem. Zamiast się poddać, wybrał inną ścieżkę, zapisał się na kurs rysunku i spróbował ponownie. Za drugim razem się udało – i to doświadczenie sprawiło, że studia zaczął traktować zupełnie inaczej niż osoby, które trafiły na nie „z przypadku”.
Już od pierwszych lat wiedział, że chce robić coś więcej niż tylko zaliczać kolejne semestry. Gdy nie udało się wyjechać na klasycznego Erasmusa, znalazł alternatywę – Erasmus+ Internship, który pozwalał samodzielnie znaleźć pracodawcę i wyjechać na płatny staż zagraniczny.
pierwszy staż – Hiszpania i Gras Architectos
Pierwszym poważnym krokiem był staż w hiszpańskiej pracowni Gras Architectos na Majorce. Mikołaj trafił tam jeszcze jako student, wspólnie z kolegą z roku. Pracownia realizowała luksusowe wille, hotele, pola golfowe i obiekty rekreacyjne dla klientów z najwyższej półki.
Ten staż okazał się momentem przełomowym – był płynnym przejściem między studiami a profesjonalnym światem architektury. Pozwolił zrozumieć, jak naprawdę funkcjonuje biuro projektowe, jak wygląda praca z dużym budżetem i wymagającym klientem oraz jak istotna jest organizacja procesu projektowego.
Holandia – ZZDP i wejście w BIM
Kolejnym krokiem była Holandia – kraj, który od lat uznawany jest za jedno z centrów nowatorskiej architektury w Europie. Mikołaj trafił do biura ZZDP w Amsterdamie, gdzie pracował przy większych skalą projektach: biurowcach, renowacjach oraz zabudowie mieszkaniowej.
To właśnie tam nauczył się pracy w BIM-ie i Revit, co – jak podkreśla – miało ogromny wpływ na jego dalszy rozwój zawodowy. Praca w zespole, jasno określone procesy i wysoki poziom techniczny projektów pozwoliły mu spojrzeć na architekturę w sposób bardziej systemowy i profesjonalny.
MVRDV – architektoniczne laboratorium
Naturalnym kolejnym celem było MVRDV – jedna z najbardziej rozpoznawalnych pracowni architektonicznych na świecie. Proces rekrutacji był bardzo wymagający: portfolio, formularze, weryfikacja realnych umiejętności i ogromna konkurencja – nawet kilka tysięcy kandydatów na jedno półrocze.
Podczas stażu Mikołaj pracował w kilkuosobowych zespołach nad konkursami oraz projektami realizacyjnymi. Zajmował się zarówno koncepcją, jak i rozwijaniem projektów w fazie design development. Jak sam mówi, MVRDV to prawdziwe laboratorium architektury, w którym liczy się innowacja, odwaga projektowa i myślenie poza schematami.
Praca u Helmuta Jahna – architektura w amerykańskim stylu
Po ukończeniu studiów Mikołaj zdecydował się na kolejny, jeszcze większy krok – Stany Zjednoczone. Wysyłając setki spersonalizowanych maili z portfolio, ostatecznie trafił do pracowni Helmuta Jahna – legendarnego architekta odpowiedzialnego za jedne z najbardziej ikonicznych wieżowców na świecie.
Proces rekrutacji był nietypowy – kluczowa okazała się bezpośrednia rozmowa z Jahnem, który bardziej niż portfolio oceniał sposób myślenia, podejście do architektury i osobowość kandydata.
Praca w tym biurze była niezwykle wymagająca. Brak marginesu na błędy, ogromna presja czasu, wielkoskalowe projekty i ścisła hierarchia. Mikołaj pracował m.in. przy renowacji wieżowca we Frankfurcie, projektach wysokościowych w Moskwie oraz przy wieżowcu 1000M w Chicago, który obecnie jest w realizacji.
W rozmowie pojawia się również ważne porównanie realiów pracy w Europie i USA. Mikołaj zwraca uwagę na różnice w podejściu do urlopów, czasu pracy, odpowiedzialności i pieniędzy. Amerykański system jest znacznie bardziej bezwzględny, ale jednocześnie oferuje wyższe zarobki, bonusy i szybszy rozwój – pod warunkiem, że jest się w stanie wytrzymać tempo.
Aleksandra Skorupa
Posłuchaj także innych podcastów
z cyklu „Fundamenty”:
29. Zofia Fedorów o pracy w polskich biurach architektonicznych
30. Maja Mawusi o stażu w Henning Larsen i pracy nad Stocznią Cesarską
31. Zuzanna Polak o architekturze wnętrz, intuicji, podróżach i dojrzewaniu do zawodu
32. Start w zawodzie architekta krajobrazu. Czego naprawdę nie uczą studia?
33. Studiowanie projektowania przestrzeni w Holandii. Jak wygląda droga od marzeń do dyplomu?
35. Studia architektoniczno-urbanistyczne w Szwecji. Doświadczenie Marcina Żebrowskiego



































