Anna Jurgielewicz-Wilkiel, szkółkarka reprezentująca Związek Szkółkarzy Polskich i Gospodarstwo Szkółkarskie Jurgielewicz-Wilkiel, już 5 września br. wystąpi na konferencji Mocno Zielone Miasto podczas targów Zieleń to Życie. Hasło tegorocznej edycji brzmi: „Dołącz do zielonej awangardy!”. Czy polskie miasta gotowe są na nadciągającą rewolucję?
Ola Kloc: Co zielona awangarda oznacza w praktyce?
Anna Jurgielewicz-Wilkiel: Zacznijmy od wyjaśnienia, czym właściwie jest zielona awangarda. To podejście do projektowania, zarządzania i myślenia o przestrzeni miejskiej, które wyprzedza utarte schematy i konsekwentnie stawia na przyszłość. Zielona awangarda to świadoma, systemowa profilaktyka, jak w medycynie — nie leczymy, lecz zapobiegamy; dbamy, reagujemy, konsultujemy i przede wszystkim współpracujemy.
Miasta należy traktować jak żywy organizm, w którym poszczególne elementy — zieleń, woda, infrastruktura, mieszkańcy, lokalny klimat — pozostają w ścisłej zależności. Jeśli zaniedbamy jeden z układów, cierpi całość.
Ola Kloc: Czy polskie miasta są na nią gotowe?
Anna Jurgielewicz-Wilkiel: Część z nich — zdecydowanie tak. I to właśnie takie wydarzenia jak targi Zieleń to Życie, mogą odgrywać kluczową rolę jako: źródło inspiracji, wiedzy oraz impuls do działania, zarówno dla dużych aglomeracji, jak i mniejszych miast i miasteczek.
Jednak pełna gotowość wymaga jeszcze zmiany mentalności wśród decydentów, deweloperów i samych mieszkańców. To jakość życia w mieście, a nie tempo inwestycji, powinno być naszym nadrzędnym priorytetem. Dlatego pytanie, które warto zadać, nie powinno brzmieć „czy jesteśmy gotowi?”, lecz „czy mamy wystarczająco dużo determinacji, by wspólnie tworzyć zieloną przyszłość naszych miast?”.
Ola Kloc: Współcześnie zauważyć można pewien trend w odbetonowywaniu naszych miast — jakich błędów należy unikać w tych procesach? Co powinno być priorytetem dla inwestorów i wykonawców?
Anna Jurgielewicz-Wilkiel: Odbetonowywanie to zdecydowanie kierunek słuszny, ale — jak każda zmiana systemowa — może być realizowana dobrze lub źle. Najczęstszy błąd polega na traktowaniu tego procesu wyłącznie jako „estetycznego liftingu”, a nie jako elementu przemyślanej strategii klimatycznej. Zwykle zdejmuje się tylko beton, ale niestety bez rozwiązania problemów z retencją wody, bez uwzględniania zastanych warunków glebowych czy realnych potrzeb lokalnej społeczności.
W efekcie powstaje przestrzeń, z nową zieloną fasadą, ale bez solidnych podstaw — rośliny nie mają odpowiednich warunków do wzrostu, nie pełnią swoich ekologicznych funkcji, a ich pielęgnacja staje się kosztowna i problematyczna. To prowadzi do rozczarowania oraz frustracji mieszkańców, zamiast do poprawy jakości życia.
Dlatego kluczowe jest, by proces odbetonowywania zaczynać od współpracy z ekspertami, specjalistami i lokalnymi społecznikami — już na etapie pomysłu. Konieczne jest jasne określenie celu inwestycji: zieleń ma nie tylko wspierać klimat, ale też współgrać z codziennym rytmem życia mieszkańców.
Warto pamiętać, że usunięcie betonu to dopiero pierwszy krok. Nowo utworzoną przestrzeń trzeba utrzymać, pielęgnować i monitorować, by mogła realnie poprawiać jakość życia, zwiększać atrakcyjność miasta i działać na korzyść lokalnego mikroklimatu.
Ola Kloc: Jakie rośliny powinniśmy sadzić w miastach, a jakich unikać?
Anna Jurgielewicz-Wilkiel: W miejskiej zieleni powinniśmy przede wszystkim stawiać na gatunki rodzime, odporne i wspierające lokalną bioróżnorodność. Takie rośliny są naturalnie przystosowane do warunków klimatycznych i glebowych danej przestrzeni, wykazują większą odporność na suszę, są mniej wymagające w utrzymaniu i doskonale wpisują się w strukturę zielonej infrastruktury miejskiej.
Zdecydowanie należy unikać gatunków inwazyjnych, które po wprowadzeniu do nowego środowiska rozprzestrzeniają się w sposób niekontrolowany, wypierają rodzime gatunki i destabilizują lokalne ekosystemy. Rośliny obce, choć czasem atrakcyjne wizualnie, stanowią realne zagrożenie dla bioróżnorodności — a jej utrata to nie tylko problem przyrodniczy, lecz krok w stronę ekologicznej katastrofy.
Wybór odpowiednich roślin nie jest więc kwestią estetyki, lecz decyzją strategiczną — wpływającą na odporność klimatyczną, jakość życia i trwałość miejskich ekosystemów.
Ola Kloc: Jaką rolę odgrywają szkółkarze w kształtowaniu zielonej transformacji miast?
Anna Jurgielewicz-Wilkiel: Szkółkarze są kluczowym ogniwem zielonej awangardy — to od nich zaczyna się cały łańcuch odpowiedzialności za jakość zieleni w przestrzeni publicznej, dostarczają nie tylko rośliny, ale także wiedzę, doradztwo i doświadczenie zdobyte w procesie produkcji i hodowli. Są ważną grupą ekspercką, często angażowaną od etapu projektu aż po realizację inwestycji.
Dlatego tak istotne jest, by inwestorzy i projektanci współpracowali z profesjonalnymi szkółkami, które specjalizują się w produkcji roślin dopasowanych do warunków miejskich i konkretnych wymagań projektu. Wysoka jakość materiału roślinnego decyduje o tym, czy nasadzenia będą trwałe, odporne i spełnią swoją funkcję — ekologiczną, estetyczną i funkcjonalną.
Godnych zaufania producentów roślin skupia Związek Szkółkarzy Polskich — prestiżowa organizacja promująca najwyższe standardy produkcji, wspierająca branżę poprzez szkolenia, publikacje i wydarzenia. Dobrym przykładem jest międzynarodowa wystawa Zieleń to Życie oraz towarzysząca jej konferencja Mocno Zielone Miasto — miejsca, w których można zobaczyć najlepsze rośliny, poznać ekspertów i zdobyć inspiracje do tworzenia trwałej, zielonej przyszłości naszych miast.
Ola Kloc: O czym będzie pani opowiadała podczas konferencji Mocno Zielone Miasto w czasie targów Zieleń to Życie?
Anna Jurgielewicz-Wilkiel: Podczas Konferencji Mocno Zielone Miasto opowiem — okiem szkółkarki — o tym, jak dobór roślin do przestrzeni miejskich może łączyć wykorzystanie lokalnych zasobów z odpowiedzią na globalne wyzwania klimatyczne i środowiskowe. Pokażę, dlaczego warto sięgać po gatunki produkowane w rodzimych szkółkach — lepiej przystosowane do lokalnych warunków, wspierające bioróżnorodność i łatwiejsze w utrzymaniu.
Poruszę również temat rosnącej presji zmian klimatu, suszy i chorób roślin, oraz tego, jak planować zieleń w miastach, by była odporna, funkcjonalna i estetyczna przez lata. To będzie opowieść o tym, jak świadome wybory roślinne mogą stać się fundamentem zielonej transformacji miast — i o kluczowej roli, jaka w tym procesie odgrywają szkółkarze.
Serdecznie zapraszam do udziału w konferencji Mocno Zielone Miasto i odwiedzenia targów Zieleń to Życie, gdzie będzie można spotkać ekspertów, poznać nowości i znaleźć inspiracje do zielonych działań w naszych miastach.
Ola Kloc: Dziękuję za rozmowę.
Dołącz do zielonej awangardy! Spotkajmy się 5 września na Konferencji Mocno Zielone Miasto podczas Targów Zieleń to Życie w Warszawie
Organizatorzy
Agencja Promocji Zieleni, Związek Szkółkarzy Polskich (www.zszp.pl)
Al. Jana Pawła II 80 lok. 71, 00-175 Warszawa
tel. 22 435 47 20 (21-22), [email protected]
pytała: Ola Kloc


































