Wciąż poszukujemy nowoczesnych materiałów, które zmniejszą wpływ budownictwa na środowisko, a przy tym będą trwałe i wytrzymałe. Warto jednak przyjrzeć się tym, które od wieków z sukcesem służyły do wznoszenia naturalnych, architektonicznych konstrukcji. Bohaterką międzynarodowych warsztatów, które we wrześniu odbędą się w Egipcie, będzie ziemia — „nośnik tradycji, tożsamości miejsca, a jednocześnie materiał odpowiadający na wyzwania XXI wieku: kryzys klimatyczny, lokalność, niskoemisyjność” — piszą organizatorzy.
16 i 22 września br. na terenie farmy organicznej na Synaju w Egipcie odbędą się międzynarodowe warsztaty projektowe Close to Earth, poświęcone współczesnym formom projektowania bazującym na naturalnych materiałach. O idei wydarzenia i ziemi jako budulcu rozmawiamy z jedną z inicjatorek warsztatów — Katarzyną Domagalską z Narodowego Instytutu Architektury i Urbanistyki.
Ola Kloc: Jak zrodził się pomysł na warsztaty i współpracę Polskich i Egipskich badaczy architektury, architektów i architektek?
Katarzyna Domagalska: Inicjatywa zrodziła się w głowach i w sercach trzech dziewczyn — mojej, czyli osoby, która zajmuje się edukacją, dziedzictwem architektonicznym, badaniem tożsamości miejsca przez architekturę w kontekście zjawisk w przeszłości i symulacją przyszłości, czyli tego, co nas może czekać; architektki Malwiny Gruszeckiej, której bliskie jest projektowanie związane z sensoryką, odwróceniem idei myślenia o fizyczności budynku i emocjonalnym podejściu do struktury, w której mieszkamy i Marty Akinczy, architektki krajobrazu, z którą od dawna współpracuję przy projektach edukacyjnych i związanych z łączeniem architektury z krajobrazem.
Dużo jeżdżę po Bliskim Wschodzie, gdzie dziedzictwo architektury budowanej z suszonej cegły i ubijanej ziemi jest bardzo bogate, są to zarówno historyczne, jak i współczesne realizacje. Z kolei Malwina ma doświadczenie współczesnych, europejskich realizacji z wykorzystaniem tego pewnie dla nas trochę dziwnego i egzotycznego materiału, a Marta doświadcza ziemi codziennie, pracując z krajobrazem.
Ola Kloc: Polska i Egipt charakteryzują się innym uwarunkowaniem klimatycznym, ale też różną tradycją budowlaną i doświadczeniem budowania z ziemi. Jak chcecie połączyć te dwa światy na warsztatach?
Katarzyna Domagalska: Najciekawsze jest to, jak materiał ziemi może odpowiadać na potrzeby klimatyczne, redukować ciepło w budynku i chronić od zimna. Chcemy to przetestować, zobaczyć, jak działa, współpracować z laboratoriami, aby w przyszłości móc powiedzieć, że ziemia jest dobrym materiałem budowlanym.
warsztaty Close to Earth odbędą się na Synaju, w Egipcie
© archiwum organizatorów
Ola Kloc: Jakie możliwości daje wykorzystanie tego materiału? Jakie są zalety, a jakie wady?
Katarzyna Domagalska: To odkrycie pewnie przed nami, laboratoryjnie bada się jego wytrzymałość, możliwości konstrukcyjne. Obecnie, jeśli chcemy postawić budynek z ziemi, musimy uzyskać wszelkie pozwolenia i indywidualne zgody. We Francji już są opracowywane normy dla budownictwa ziemnego, także dla budynków publicznych. Takie rzeczy się już dzieją. Podobnie w Belgii, co pokazuje biuro BC architects.
Niedawno wybrałyśmy się z Malwiną na Pomorze, żeby zobaczyć historyczne budynki z ziemi ubijanej, są to konstrukcje szkieletowe, szachulcowe, z wypełnieniem ziemią. Choć powstały na przełomie XIX i XX wieku, materiał świetnie się tam trzyma. W budynkach gospodarczych jest użyty bez ocieplenia, w mieszkalnym z ociepleniem wewnętrznym, i przez lata nic się z tym materiałem nie dzieje.
Ola Kloc: Dlaczego więc zaprzestano budować z ziemi?
Katarzyna Domagalska: Globalizacja rynku — z jednej strony jest dobra, ale z drugiej ucina indywidualne rozwiązania. Budowanie z ziemi jest czymś jednostkowym, bo za każdym razem trzeba tę mieszankę przygotować, choć pojawiły się już pomysły na masową produkcję — austriacki architekt, Martin Rauch, rozpoczął produkcję bloczków z ziemi.
Idea projektowania z ziemi polega na tym, że korzystamy z tego, co na przykład wykopaliśmy na fundamenty, jest mocno osadzona w kontekście lokalności i pozyskiwania materiału z tego miejsca, w którym jesteśmy — to, co zabieramy ziemi, oddajemy ziemi.
Ola Kloc: Może być też tańszym rozwiązaniem.
Katarzyna Domagalska: Szybciej i wygodniej jest jechać do marketu budowlanego i kupić pustaki, globalizacja rynku sprawia, że zanika to, co jest bardziej indywidualne i wymagające, w co trzeba włożyć więcej wysiłku i niekomercyjnego podejścia. Wzorujemy się na praktyce architektonicznej Hasana Fathiego, choć jego książka „Architektura dla ubogich” sprawiła, że ludzie nie chcieli mieszkać w jego budynkach, nie chcieli być uznawani za ubogich.
Ola Kloc: Ciekawe, czy gdyby była to „Architektura dla bogaczy” wszyscy sięgaliby po te rozwiązania.
Katarzyna Domagalska: Coś w tym jest, ludzie się wstydzą tego określenia. A on pokazuje swoją realizacją w wiosce New Gourna koło Luksoru, że cegłę suszoną można wykorzystać do budowy modernistycznego osiedla.
Ola Kloc: Kluczem mogą być dostępność i prawo — tak, aby budowanie z ziemi stało się po prostu kolejną opcją do wyboru.
Katarzyna Domagalska: Wyzwanie stoi też przed środowiskiem architektów, którzy muszą odkodować myślenie o fizyczności budynku, zacząć szukać kontekstu w miejscu, w którym tworzymy, nie tylko w okolicznej zabudowie, ale i w krajobrazie.
Ola Kloc: Pułapką może być też to, że gdy budowanie z ubijanej ziemi stanie się modne, przestaniemy zwracać ziemi to, co jej odebraliśmy, ale zaczniemy sprowadzać ten materiał z jakichś odległych zakątków.
Katarzyna Domagalska: Tak, nawet słyszałam takie pomysły, że będzie można naszą ziemię sprzedawać Niemcom. A to przecież nie o to chodzi! Architektura jest zawodem odpowiedzialności publicznej, etyki, żeby to, co budujemy, rzeczywiście służyło ludziom, a nie tylko zyskowi. Teoretycznie jest to proste rozwiązanie — to, co wykopujesz pod budowę dróg czy infrastruktury zostaje, możemy więc tę ziemię wykorzystać później do budowy infrastruktury mieszkaniowej, ale tego nie robimy.
Ola Kloc: Czy budowanie z ziemi ma szansę sprawdzić się polskich realiach?
Katarzyna Domagalska: Ogólnopolskie Stowarzyszenie Budownictwa Naturalnego działa na rzecz ustanowienia norm ogólnoeuropejskich dla budynków z materiałów naturalnych, czyli z konopi, z ziemi, z drewna. Znalazłyśmy też w Pruszkowie przykład budownictwa z lat 50., który szerzej opisuje badaczka architektury Teresa Kelm — po wojnie postawiono tu bloki z ziemi, podczas akcji szybkiej odbudowy i zapewnienia mieszkań. Pokazuje to, że jest to tani materiał, z którego można szybko budować. Takie normy istniały w Polsce po wojnie, teraz, w związku ze zmianami prawnymi po wejściu do Unii Europejskiej, nie funkcjonują, choć ten temat zaczyna być coraz częściej poruszany.
Ola Kloc: Wróćmy do warsztatów — do kogo są kierowane?
Katarzyna Domagalska: Głównie do studentów wyższych lat studiów architektury, projektowania, ale też kierunków artystycznych. Zapraszamy również architektów i osoby już pracujące, które chcą się zainspirować w swoich działaniach. Nie zamykamy się tylko na środowisko architektoniczne, zapraszamy także osoby, które chcą doświadczyć tego miejsca i praktyk budowlanych.
Ola Kloc: Jak będą przebiegać warsztaty? Będzie można rzeczywiście dotknąć na nich tej ziemi, ubrudzić sobie nieco ręce?
Katarzyna Domagalska: Będziemy budować! Współpracujemy z kairskimi pracowniami AHS i MUD Studio, które prowadzą badania związane z tym, jak architekturę ziemną wprowadzać we współczesne praktyki. Zależy nam też na ochronie dziedzictwa, żeby nie powstawały nowe realizacje całkowicie oderwane od kontekstu, ale aby ten naturalny materiał rzeczywiście wykorzystywać na Synaju, gdzie odbędą się warsztaty.
Duży nacisk kładziemy też na współpracę z lokalnym środowiskiem, więc oprócz tego, że będziemy wykorzystywać swoje ręce i nimi budować, będziemy działać w wiosce beduińskiej, która z jednej strony ma tradycję budowania z ziemi, a z drugiej obecnie jej mieszkańcy wolą sięgać po pustaki, bo po prostu nie wiedzą, jak budować z ziemi.
Od jakiegoś czasu współpracujemy z farmą organiczną Habiba, uznaliśmy więc, że najwyższy czas zrobić coś wspólnie w praktyce. Farmy te powstają w rejonie Synaju, chcąc oddolnie działać na rzecz rewitalizacji i organizacji przestrzeni. Powstało tam też centrum edukacyjne dla dzieciaków i naszym celem podczas warsztatów będzie stworzenie koncepcji i zbudowanie tam nowego obiektu.
Ola Kloc: Osiem dni wystarczy na realizację?
Katarzyna Domagalska: Jasne! Żeby doświadczyć ziemi i ubrudzić sobie ręce? Na pewno. Ale to nie będą jedyne warsztaty. Dopiero zaczynamy przygodę bycia Close to Earth i budowania architektury z ziemi.
Ola Kloc: Dziękuję za rozmowę.
pytała: Ola Kloc
warsztaty Close to Earth
© archiwum organizatorów
więcej informacji:
Koszt warsztatów szkoleniowych wraz z zakwaterowaniem i wyżywieniem: 600 euro, cena nie obejmuje dojazdu na miejsce warsztatów.
Warsztaty poprowadzą praktycy reprezentujący różne dziedziny projektowe:
• Ahmed Hossam Saafan (Mud Studio, AHS Collaborative, Kair) — architekt, specjalista budownictwa ziemnego
• Karim Maged — współzałożyciel Habiba Community, koordynator współpracy lokalnej
• Katarzyna Domagalska — historyczka architektury, badaczka języka metafory i projektowania międzykulturowego (NIAiU, Warszawa)
• Malwina Gruszecka — architektka (Salon), edukatorka
• Marta Akincza — architektka krajobrazu, badaczka dziedzictwa krajobrazowego (UWM Olsztyn)
Formularz zgłoszeniowy
Kontakt
Projekt realizowany w ramach programu „Kultura Polska na świecie”, organizowanego przez Instytut Adama Mickiewicza, portal culture.pl oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Warsztaty odbywają się pod honorowym patronatem Ambasady Rzeczypospolitej
Polskiej w Kairze. Wydarzenie patronatem objął Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki.



































