Żelazna 54, kamienica zaprojektowana przez warszawską pracownię SAAW, rzuca się w oczy pośród nieciekawej zabudowy we wschodniej części Woli. Nie chodzi tylko o czerwone elewacje, które wyróżniają ją na tle szarych biurowców i kompleksów mieszkalnych w centrum Warszawy. To też wyjątkowe podejście do detalu, konsekwencja w doborze materiałów i wykorzystanie reguł, którymi rządzi się percepcja koloru. Czy wystarczą, by przyćmić szarość dnia codziennego?
Ten fragment Woli stał się częścią miejskiej struktury w 1770 roku, kiedy Żelazna zyskała odcinek pomiędzy ulicami Chłoną a Złotą, a przy tym swoją dzisiejszą nazwę, pochodzącą od karczmy „Żelazna”. Początkowo stały tam pałace, dworki, domy i młyny, zabudowa szybko jednak dorosła do swojej industrialnej nazwy — przy Żelaznej pojawiły się pierwsze zakłady produkcyjne, w tym fabryki zajmujące się obróbką metalu (między innymi Fabryka Norblina), a od 1908 roku po wybrukowanej nawierzchni ulicy Żelaznej kursowały tramwaje. Miejska tkanka była sukcesywnie dogęszczana przez kolejnych inwestorów i w przededniu II wojny światowej Żelazna była na wspomnianym odcinku już wielkomiejską ulicą, na której gęsto rosły zakłady produkcyjne i czoła wysokich, cztero- i pięciokondygnacyjnych kamienic.
Budowa linii tramwajowej na ulicy Żelaznej
© domena publiczna
Już w okolicach 1880 roku, w całym kwartele pomiędzy ulicą Żelazną, Cegielnianą (dzisiaj Icchoka Lejba Pereca), Grzybowską i Waliców, gdzie znajduje się również adres Żelazna 54, zaczęły wyrastać eklektyczne zabudowania browaru Hermana Junga, które w większości — poza narożną, modernistyczną kamienicą przy skrzyżowaniu Żelaznej z Pereca z 1938 roku nie przetrwały wojny. Po drugiej wojnie światowej w ich miejscu pozostały dziury w zabudowie, częściowo wypełnione przez peerelowskie budowle, między innymi modernistyczny biurowiec, zburzony w 2017 roku. To właśnie w jego miejscu wyrosła nowa, koralowa kamienica budowana przez Matexi Polska, którą Warszawiacy i Warszawianki znają dziś jako Żelazna 54.
Luka w zabudowie, którą dzisiaj wypełnia kamienica Żelazna 54
fot.: Wistula © CC BY-SA 4.0 | Wikimedia Commons
Żelazna 54, czyli plaster na dziurawą pierzeję
Żelazna 54 powstała jako kamienica zapełniająca lukę w pierzei ulicy pomiędzy głównym budyniem kompleksu Mennica Residence oraz modernistyczną kamienicą z 1938 roku, zaprojektowaną przez Lucjana Korngolda. Ze względu na znaczne różnice w wysokościach dwóch sąsiednich budowli, Żelazna 54 została zaprojektowana jako połączenie trzech brył o różnych wysokościach, pozwalając na stopniowe wznoszenie się pierzei ulicy Żelaznej w stronę skrzyżowania z ulicą Grzybowską.
Żelazna 54 to dla nas projekt o uzupełnianiu miasta. Budynek domyka kwartał, tworzy pierzeję, buduje ulicę. W Warszawie to wciąż ważny gest – przywracanie miastu jego struktury
— tak o projekcie kamienicy na Żelaznej 54 mówią SAAW Architekci.
Do kamienicy Korngolda przylega niewielka, pięciokondygnacyjna część boczna o trójosiowej fasadzie. Główną część Żelaznej 54 stanowi z kolei ośmiokondygnacyjna bryła, zaprojektowana na rzucie litery „L”, przytulona do niższej części frontowego budynku Mennica Residence, nieco wycofana wgłąb działki. Od strony podwórza, w południowej części parceli towarzyszy jej równie wysokie skrzydło, zaprojektowane na rzucie kwadratu.
Żelazna 54 w Warszawie
fot.: Aleksander Małachowski hashtagalek, proj.: SAAW
czerwona kamienica w Warszawie
To nie rozrzeźbiona bryła świadczy o wyjątkowości nowego apartamentowca, który powstał przy Żelaznej 54 w Warszawie, a jego elewacje, które dopracowano zarówno pod kątem ogólnej kolorystyki budynku, jak i wykorzystanego detalu. Motywem przewodnim jest kolor czerwony, lub — jak chce inwestor — koralowy, którego różne odcienie pokrywają wszystkie fragmenty elewacji oraz część infrastruktury technicznej na dachu czy elementów zagospodarowania terenu.
Żelazna 54 w Warszawie
fot.: Aleksander Małachowski hashtagalek, proj.: SAAW
Według wyjaśnień architektów z pracowni SAAW, czerwień na ścianach Żelaznej 54 nie wzięła się znikąd, nie została również wybrana jedynie po to, by stać się wyróżnikiem budynku. Na Woli do dzisiaj stoi całkiem sporo budynków murowanych z czerwonej cegły, tuż obok są to zabudowania Fabryki Norblina czy pozostałości Fabryki Wyrobów Żelaznych „Duschik i Szolce”.
Żelazna 54 w Warszawie
fot.: Aleksander Małachowski hashtagalek, proj.: SAAW
trójkąty, wstęgi i obłości
Tuż po kolorze, detal jest kolejną mocną stroną projektu SAAW Architekci. Fasada ma rzeźbiarski, wielowarstwowy charakter, u któregop podstaw stoi wyrazista artykulacja pionowa i pozioma. Kierunki wertykalne tworzą betonowe okładziny o trójkątnym przekroju, których przestrzenna forma stanowi kanwę dla zmiennych warunków światłocieniowych w ciągu dnia. Poziomym kontrapunktem są dla nich fryzy, również trójkątne w przekroju, choć znacznie bardziej dekoracyjne i głębiej rzeźbione. W budowaniu artykulacji poziomej wtórują im wstęgi czerwonej siatki, przesłaniające dolne części okien we wszystkich kondygnacjach naziemnych. Z podobnego materiału wykonano także ażurowe okiennice w fasadzie budynku. Od strony podwórza, mieszkania wyposażono w balkony o wyoblonych kształtach, kontrastujących z prostoliniową geometrią pozostałych elementów elewacji.
Żelazna 54 w Warszawie
fot.: Aleksander Małachowski hashtagalek, proj.: SAAW
czerwień i zieleń w duecie
Co ważne, chociaż czerwień jest bez wątpienia kolorystycznym motywem przewodnim w Żelaznej 54, to dopełnia ją zieleń, również mocno obecna w projekcie:
Dołożyliśmy starań, aby oprócz koloru, to zieleń — zarówno, ta na dziedzińcu, jak i na zielonym dachu dostępnym dla wszystkich mieszkańców — stanowiła o wyrazie architektonicznym budynku i podnosiła atrakcyjność mieszkania w mieście.
— piszą SAAW Architekci.
Zieleń jest istotnym elementem tarasu, który zajmuje ponad połowę powierzchni dachu przy Żelaznej 54. Nie chodzi przy tym o zwykły trawnik, a wielofunkcyjną przestrzeń, w której oprócz rabat z roślinami znalazły się różnego rodzaju siedziska, leżaki, pawilon wejściowy a nawet dwie niewielkie szklarnie. Roślinność mocno zaznacza swoją obecność również w podwórzu, do którego można dostać się przez bramę dostępną z poziomu ulicy.
Żelazna 54 w Warszawie
fot.: Aleksander Małachowski hashtagalek, proj.: SAAW
moda na czerwone
W tym kontekście dobór kolorystyczny pokrycia elewacji wydaje się nieprzypadkowy na jeszcze jednej płaszczyźnie. Połączenie zieleni i koloru czerwonego, obecne w nowym budynku przy Żelaznej 54, to mieszanka dobrze znana osobom zajmującym się twórczością z pola sztuk wizualnych — malarstwem, grafiką, ale również architekturą. Ze względu na budowę anatomiczną ludzkiego oka, sąsiadujące plamy czerwieni i zieleni wydają się być bardziej intensywne niż w rzeczywistości. Właśnie z tego powodu liście bazylii na talerzu zupy pomidorowej prezentują się nawet bardziej soczyście, niż na krzaku, czerwień i zieleń sygnalizacji świetlnej łatwo rozróżnić, a ceglane mury starych, poprzemysłowych zabudowań wyglądają tak dobrze, gdy są skąpane w roślinności.
Żelazna 54 w Warszawie
fot.: Aleksander Małachowski hashtagalek, proj.: SAAW
W rodzimym projektowaniu ostatnich lat jest to prawidłowość, z której projektanci i projektantki korzystają coraz częściej - przykładem połączenia kolorów zielonego i czerwonego w polskiej architekturze są Park Lasek w Czechowicach-Dziedzicach czy Centrum Przestrzeni Innowacyjnej SGH w Warszawie. Odważne, a przede wszystkim świadome traktowanie kolorów staje się również coraz powszechniejszą praktyką w dziedzinie projektowania wnętrz, o czym ostatnio mogli przekonać się nauczyciele z Samochodówki w Wejherowie.
koralowy błysk na Woli
Budowa Żelaznej 54 rozpoczęła się latem 2024 roku, dzisiaj większość lokali — zwłaszcza tych od strony podwórza — jest już sprzedana, mimo że ceny za metr kwadratowy w Żelaznej 54 dla niektórych mogą być zaporowe. W czerwonej kamienicy powstało łącznie 141 mieszkań o metrażach od 28,43 m² do 131,31 m² o zróżnicowanych układach. Mieszkania dostępne są z korytarzy przecinających budynek wzdłuż dłuższego boku, poprzedzonych klatkami schodowymi i stylowo wykończonym lobby.
Żelazna 54 w Warszawie
fot.: Aleksander Małachowski hashtagalek, proj.: SAAW
Żelazna 54 jest jasnym punktem w zabudowie tej części Woli. Niestety, jeśli chodzi o jej otoczenie, to nie jest już tak kolorowo. Od strony ulicy Grzybowskiej, a także wewnątrz kwartału ciągną się nieciekawe, szaro-bure zabudowania kompleksu Mennica Residence, którym wtóruje równie przygnębiająca sylwetka JM Tower oraz rząd postmodernistycznych kamienic po drugiej stronie ulicy. Czy lokalizacja atrakcyjna pod kątem bliskości centrum, okraszona wyjątkową architekturą Żelaznej 54 pozwolą zapomnieć jej mieszkańcom o szarości dnia codziennego?












![Zobacz Standardowy moduł szklany VELUX do dachu płaskiego [click: artykuł w A&B] Standardowy moduł szklany Velux do dachu płaskiego - Nowoczesne przeszklenia dachów płaskich dostępne dla większej liczby projektów](https://cdn.architekturaibiznes.pl/upload/filemanager/AiB/BANERY/VELUX/METKA-09-2026/Velux-metka_1070x600_2.jpg?1788776738197)
















