Zobacz w portalu A&B!
Zostań użytkownikiem portalu A&B i odbierz prezenty!
Zarejestruj się w portalu A&B i odbierz prezenty
maximize

Nowa Filharmonia w Krakowie – kontrowersje wokół pomysłu na krakowską ikonę. Czy poradzi sobie z hałasem i trudnym sąsiedztwem?

Przemysław Ciępka
31 marca '26
Dane techniczne
nazwa: Filharmonia im. Karola Szymanowskiego w Krakowie
lokalizacja: Rondo Grzegórzeckie, Kraków, Polska
projekt: Ingarden & Ewý Architekci Sp. z o.o.
zespół autorski: Krzysztof Ingarden, Jacek Ewý, Paweł Maryńczuk, Keiji Oguchi (Nagata Acoustics Inc.), Piotr Kozłowski (PAK Pracownia Akustyczna Kozłowski), Mariusz Szefer (GSBK Biuro Konstrukcyjne), Marta Mazgaj (ARUP), Marta Szar-Wojasińska, Michał Przetaczek (MPVIS), Marcin Ewý, Bartosz Kardaś, Sylwester Staniucha, Katarzyna Cieślak-Śliwa, Ola Maslenkowa, Joanna Mikołajec, stud. Oliwia Żarnowska
powierzchnia netto: 37 928 m²
liczba kondygnacji: 8

kalendarium:

  • projekt
  • realizacja

 

23 marca 2026 roku miał być dla mieszkańców Krakowa świętem architektury. Finalnie, uroczyste rozstrzygnięcie konkursu na projekt nowej siedziby Filharmonii im. Karola Szymanowskiego, która stanie w pobliżu ronda Grzegórzeckiego w Krakowie okazało się jednak dla wielu osób sporym rozczarowaniem. Czy rondo Grzegórzeckie to właściwa lokalizacja dla budowy nowej filharmonii? Jak plac wejściowy poradzi sobie z hałasem generowanym przez tramwaje i tysiące samochodów? A wreszcie — czy zwycięska praca Ingarden & Ewý Architekci Sp. z o.o. będzie nową ikoną Krakowa?

Podobnie, jak wiele innych polskich miejscowości, Kraków jest miastem bezdomnych instytucji. Nie oznacza to, że powinniśmy rzucić się w wir budowania kolejnych publicznych gmachów, istnieją jednak pola, na których działalność kulturalna wymaga odpowiedniej infrastruktury i ilości miejsca. Tak jest na przykład w przypadku teatrów, oper czy filharmonii. Filharmonia im. Karola Szymanowskiego w Krakowie od momentu swojego powstania w 1945 roku była taką właśnie „bezdomną instytucją”. Przez ponad 80 lat krakowska filharmonia współdzieliła przestrzenie neobarokowego Domu Katolickiego, zlokalizowanego przy ulicy Zwierzynieckiej na Starym Mieście w Krakowie. Gdy w 2025 roku potwierdziły się doniesienia, mówiące od dawna, że w Krakowie planuje się budowę nowego gmachu filharmonii, pośród mieszkańców i muzyków zapanowała atmosfera optymizmu. Kiedy jednak pod koniec marca rozstrzygnięto konkurs na projekt budynku, entuzjazm zaczął gwałtownie opadać.

jaka będzie nowa Filharmonia w Krakowie?

Nowy budynek Filharmonii w Krakowie

Nowy budynek Filharmonii w Krakowie

proj.: Ingarden & Ewý Architekci © mat. prasowe

spirale, miedziane żaluzje i dwa serca nowej filharmonii w Krakowie

W porównaniu z pozostałymi nagrodzonymi i wyróżnionymi pracami, projekt nadesłany przez krakowską pracownię Ingarden & Ewý Architekci wydaje się zaskakująco nieskomplikowany. W zwycięskiej koncepcji Filharmonia Krakowska jest w zasadzie wydłużoną, prostopadłościenną bryłą, o dłuższym boku zlokalizowanym wzdłuż Alei Powstania Warszawskiego. Od strony południowej, gdzie znajduje się rondo Grzegórzeckie, oraz północnej, z prostych elewacji odjęto kubatury o kształcie odcinka koła, tworząc wklęsłe, rytmiczne powierzchnie. Część elewacji frontowej zostanie poprzedzona ścianą kurtynową o rzucie równoległym do kształtu fasady; pomiędzy nimi zaprojektowano zewnętrzny, podniesiony taras, przecięty przy pomocy miedzianych, spiralnych schodów. Całą budowlę obleczono przy pomocy w pełni przeszklonych elewacji, przysłoniętych miejscowo perforowanymi żaluzjami elewacyjnymi w kolorze miedzi.

Nowy budynek Filharmonii w Krakowie   Nowy budynek Filharmonii w Krakowie

Nowy budynek Filharmonii w Krakowie — plansze konkursowe

proj.: Ingarden & Ewý Architekci © mat. wykorzystane za zgodą Biura Prasowego Województwa Małopolskiego

Rolę artykulacji pionowej pełni również ryflowanie szklanych tafli oraz poprzedzających je słupów. W fasadzie kierunki poziome akcentowane są głównie przez masywny, wklęsły gzyms ponad pierwszą kondygnacją, informujący o nazwie instytucji przy pomocy miedzianej inskrypcji oraz stosunkowo wąską krawędź płaskiego dachu, na którego powierzchni znalazł się ekstensywny ogród oraz panele fotowoltaiczne.

Równie prosty, a przy tym czytelny, jest układ wnętrz. Nowa filharmonia będzie miała osiem kondygnacji, w tym trzy podziemne, na których znajdą się pomieszczenia techniczne, parkingi oraz Miejsca Doraźnego Schronienia. Ponad poziomem gruntu, na odwiedzających otworzy się duże foyer, zorganizowane na trzech kondygnacjach, oraz wyposażone w bar i restaurację wyglądającą na zewnętrzny taras, z którego rozciąga się widok na Wawel, bazylikę Mariacką oraz kościół śś. Piotra i Pawła.

Nowy budynek Filharmonii w Krakowie   Nowy budynek Filharmonii w Krakowie

Nowy budynek Filharmonii w Krakowie — plansze konkursowe

proj.: Ingarden & Ewý Architekci © mat. wykorzystane za zgodą Biura Prasowego Województwa Małopolskiego

W centralnej części budynku znajdą się dwa serca filharmonii — główna sala koncertowa na około 1900 osób (na dolnej widowni znajdą się 882 miejsca) oraz nieco mniejsza sala kameralna. Od północy i wschodu zlokalizowane będą pozostałe pomieszczenia, między innymi sale prób, zaplecza i garderoby dla artystów, sale konferencyjne i przestrzenie biurowe, a także wewnętrzne „atrium artystów”, ulokowane ponad salami koncertowymi.

Od strony południowej budowla poprzedzona będzie placem wejściowym, którego kompozycja, oparta na wycinkach okręgów, nawiązuje do ukształtowania elewacji frontowej oraz pobliskiego ronda. Na placu, oprócz powierzchni utwardzonych, fontanny i innych elementów małej architektury przewidziano sporo zieleni, w tym malowniczy, gęsty ogród, zlokalizowany w pobliżu południowo-zachodniego narożnika działki. W podobny, choć nieco skromniejszy sposób zaprojektowano pas zieleni, oddzielający zachodnią ścianę filharmonii od Alei Powstania Warszawskiego.

Nowy budynek Filharmonii w Krakowie   Nowy budynek Filharmonii w Krakowie

Nowy budynek Filharmonii w Krakowie

proj.: Ingarden & Ewý Architekci © mat. prasowe

Ingarden & Ewý 200%

W kontekście starań, jakich każdorazowo SARP dokłada dla zachowania zasady anonimowości konkursu, pojawiające się w mediach społecznościowych zarzuty o „ustawiony” wynik zawodów oraz podejrzaną ilość realizacji projektowanych w Krakowie przez te same osoby należy włożyć między bajki. Nie oznacza to jednak, że koncepcja nadesłana przez pracownię prof. Krzysztofa Ingardena i Jacka Ewý'ego jest unikatowa w skali ich dotychczasowej twórczości. Wręcz przeciwnie — doskonale wpisuje się w profil biura, z jego dobrymi, jak i nieco mniej udanymi rozwiązaniami.

Typowo dla pracowni Ingarden & Ewý, nie zabrakło nawiązań do kultury i architektury Japonii. W konkursowej koncepcji wyraziły się przede wszystkim w zaprojektowaniu wewnętrznego, zielonego atrium, które można odczytywać jako krakowską recepcję ogrodu tsubo-niwa, tradycyjnie lokowanego w japońskich domkach i rezydencjach. W krakowskiej filharmonii pomoże on doświetlić garderoby, co jury konkursu doceniło w werdykcie końcowym. 

Małopolski Ogród Sztuki w Krakowie

Małopolski Ogród Sztuki w Krakowie

proj.: Ingarden & Ewý Architekci fot.: Marcin Czechowicz © mat. konkursu Nagroda Witkiewicza 2020

nie ma rozwiązań uniwersalnych

Charakterystyczna jest również lekkość budowli zaproponowanej w zwycięskim projekcie. Szklanym elewacjom wyrazu architektonicznego dodadzą szeregi pionowych żaluzji o różnych kątach nachylenia względem powierzchni ścian budynku, zmieniających się gradientowo od prostopadłych w stosunku do szklanych tafli, aż po niemal zupełnie równoległe. Kształtowanie efemerycznych elewacji, okraszonych eleganckim rysunkiem to rozwiązanie, które świetnie sprawdziło się w dwóch uznanych realizacjach krakowskiego duetu architektów — w Pawilonie Wyspiańskiego przy Placu Wszystkich Świętych oraz w gmachu Małopolskiego Ogrodu Sztuki przy ulicy Rajskiej.

Pawilon Wyspiańskiego w Krakowie

Pawilon Wyspiańskiego w Krakowie

proj.: Ingarden & Ewý Architekci fot.: Zygmunt Put © CC BY-SA 4.0 | Wikimedia Commons

Obie budowle pełnią jednak w tkance miejskiej zasadniczo inną rolę; dzięki lekkości elewacji i ich pionowym przesłonom „nikną” wśród zabytkowej zabudowy Starego Miasta oraz Piasku. Innego wyrazu oczekuje się z kolei od budynku filharmonii, który powstanie przy jednym z kluczowych węzłów komunikacyjnych miasta — w przypadku zwycięskiego projektu, siła „architektonicznego gestu” może okazać się niewystarczająca, by wyraźnie zaznaczyć obecność instytucji pośród innych sąsiadujących z nią, charakterystycznych budowli o masywnych bryłach i wyrazistych pokryciach elewacji. Paradoksalnie, sytuacji tej nie poprawiają nawiązania do pobliskiej zabudowy, na przykład „żyletkowców” w dzielnicy sądowej czy pobliskiego błękitka. Podobnie, jak w przypadku wielu innych projektów ostatnich lat, projekt krakowskiej filharmonii doczekał się porównań, ochoczo kreowanych przez internetowych komentatorów. Tym razem padło na salony samochodowe i galerie handlowe. Choć mocno przerysowane, mogą nieść w sobie ziarno prawdy. 

Centrum Kongresowe ICE w Krakowie

Centrum Kongresowe ICE w Krakowie

proj.: Ingarden & Ewý Architekci fot.: Mach240390 © CC BY 3.0 | Wikimedia Commons

ICE 2.0?

Wiele spośród osób komentujących zwycięską wersję filharmonii dostrzega podobieństwa do jeszcze jednej z realizacji powstałych według projektu prof. Krzysztofa Ingardena i Jacka Ewý'ego — Centrum Kongresowego ICE w Krakowie. Budowlę z 2014 roku znamy z umiarkowanie udanych wnętrz, o skomplikowanym, wielopoziomowym układzie oraz jasnym, niemal śnieżnobiałym wykończeniu.

Wnętrze Centrum Kongresowego ICE w Krakowie

Wnętrze Centrum Kongresowego ICE w Krakowie

proj.: Ingarden & Ewý Architekci fot.: Wiking2007 © CC BY-SA 4.0 | Wikimedia Commons

We wnętrzu foyer, przedstawionym na wizualizacjach zwycięskiego projektu na budynek filharmonii, można odnaleźć echa Centrum Kongresowego — przepastne, puste przestrzenie, zorganizowane na kilku poziomach i połączone przy pomocy spiralnych schodów oraz pionu windowego, z dobudowaną klatką schodową i barem.

Nowy budynek Filharmonii w Krakowie

Nowy budynek Filharmonii w Krakowie

proj.: Ingarden & Ewý Architekci © mat. prasowe

Rozwiązania materiałowe również wydają się prowadzić wnętrze filharmonii w podobnym kierunku. Pod stopami melomanów znajdą się posadzki z kremowego, polerowanego wapienia, przed ich oczami białe tynki, a ponad głowami jasny, harmonijkowy sufit, przebity elipsoidalnym świetlikiem. W przypadku tegorocznej koncepcji biele ocieplone zostaną jednak ścianą północną, poprzedzającą sale koncertowe i wykonaną z fornirowanego drewna orzechowego. 

Nowy budynek Filharmonii w Krakowie

Nowy budynek Filharmonii w Krakowie

proj.: Ingarden & Ewý Architekci © mat. prasowe

krakowski plac niezgody

Najwięcej kontrowersji wydaje się jednak budzić plac publiczny poprzedzający budynek filharmonii od strony południowej. Upublicznione podczas rozstrzygnięcia prace różnie podchodziły do tej kwestii, bo stanowiła też ona najpoważniejszy problem, który mieli przed sobą uczestnicy i uczestniczki konkursu. Budowla znajdzie się w bezpośrednim otoczeniu ronda Grzegórzeckiego, zatłoczonego i głośnego miejsca, w którym krzyżują się ciągi piesze i rowerowe, jezdnie oraz tory tramwajowe.

Decyzja o lokalizacji placu wejściowego musiała być kluczowa dla odbioru projektu — umiejscowienie go tuż przy rondzie jest logiczne z punktu widzenia dostępności komunikacyjnej, ale obarczone niebezpieczeństwem wykreowania nieprzyjaznej przestrzeni, w której hałas i tłok przyćmią jej pozostałe zalety. Przesunięcie placu wejściowego w kierunku północnym i zaprojektowanie go wzdłuż Alei Powstania Warszawskiego może z kolei okazać się nieintuicyjne dla użytkowników wybierających komunikacją zbiorową, a w efekcie poskutkować utworzeniem miejsca, którego jedyną funkcją będzie doprowadzenie przed wejście do budynku filharmonii.

Nowy budynek Filharmonii w Krakowie

Nowy budynek Filharmonii w Krakowie

proj.: Ingarden & Ewý Architekci © mat. prasowe

Zwycięska koncepcja postawiła na pierwsze z powyższych rozwiązań, poprzedzając filharmonię od południa sporym placem, wyposażonym w nasadzenia, elementy małej architektury i fontannę. Część powierzchni placu od ruchliwych jezdni oddzielać będzie zieleń, zarówno w formie niskich nasadzeń czy krzewów, jak i sporych drzew. Mimo to, skuteczne odseparowanie placu od ruchliwego ronda wyłącznie przez roślinność wydaje się w omawianym kontekście wątpliwe. Warto w tym miejscu zadać też pytanie nie tylko o nagrodzony projekt, ale i samą lokalizację — czy to na pewno dobry pomysł, by budować Filharmonię Krakowską przy tak dużym węźle, pełniącym funkcje przede wszystkim tranzytowe?

Nowa filharmonia Kraków — czy lokalizacja przy rondzie Grzegórzeckim to dobry wybór?

Decyzja o umiejscowieniu Filharmonii Krakowskiej przy rondzie Grzegórzeckim od początku budziła mieszane opinie. Z perspektywy struktury funkcjonalnej Krakowa można rozpatrywać ją jako uzasadnioną i logiczną, chociaż nie jedyną — poczynając od Starego Miasta, w kierunku południowo-zachodnim utworzy się ciąg instytucji kulturalnych, w skład których wejdą Kwartał Kultury w dzielnicy Wesoła (gdzie w przyszłości znajdą się między innymi Urban Forum, nowa siedziba biblioteki miejskiej czy Teatr Lalek Groteska), Ogród Botaniczny Uniwersytetu Jagiellońskiego, Opera Krakowska, omawiana filharmonia, a w najbliższych latach również Kampus Akademii Muzycznej (proj.: Konior Studio), zlokalizowany na powojskowych terenach przy ulicy Skrzatów.

Znaki zapytania pojawiają się, gdy obierzemy bliższą perspektywę. Rondo Grzegórzeckie jest jednym z najbardziej ruchliwych skrzyżowań Krakowa; jego przepustowość sięga 6 tysięcy pojazdów na godzinę. Oprócz ruchu kołowego obsługuje również linie tramwajowe, po których składy kursują we wszystkich czterech kierunkach. Na linii północ-południe znajduje się także trasa bezkolizyjna, po której tramwaje linii 50 poruszają się ze zwiększoną intensywnością. 

Poziom hałasu w okolicach Ronda Grzegórzeckiego

Poziom hałasu w okolicach Ronda Grzegórzeckiego

zrzut ekranu z © MSIP Kraków

Warunki te sprawiają, że rondo Grzegórzeckie oraz przyległe do niego działki są świetnie skomunikowane, ale za to niezwykle hałaśliwe. Według strategicznej mapy hałasu, opracowanej przez Kraków w 2022 roku, teren, na którym w przyszłości stanie Filharmonia Krakowska, w większości znajduje się na obszarze, gdzie średnia imisji dźwięku wynosi od 65 do 69,9 decybeli. W miejscu, w którym zwycięska praca przewidziała plac publiczny, hałas sięga z kolei poziomu nawet 70-74,9 decybeli. Wygląda też na to, że po latach spędzonych w pobliżu skrzyżowania I obwodnicy z ulicami Zwierzyniecką i Franciszkańską, Filharmonia im. Karola Szymanowskiego nie uwolni się od drgań i dźwięków tramwajów sunących po szynach i pokonujących kolejne zwrotnice. 

"Patelnia", czyli plac przed wejściem na stację Metro Centrum w Warszawie

fot.: Cybularny © CC 0 | Wikimedia Commons

poniżej poziomu

Czy to dogodne warunki dla miastotwórczej przestrzeni, którą powinien być plac publiczny przed (lub w obrębie) budynku filharmonii? Okazuje się, że w projekcie pracowni Ingarden & Ewý zawarto rozwiązania, które mają przeciwdziałać natłokowi dźwięków generowanych przez przejeżdżające samochody i tramwaje:

Plac będzie obniżony, dzięki czemu panujące na nim warunki akustyczne staną się lepsze. Przy Rondzie Romana Dmowskiego w Warszawie znajduje się wejście do metra, poprzedzone placem, nazywanym przez Warszawiaków „patelnią”. Poziom jego posadzki jest obniżony względem poziomu ulic, ponieważ prowadzi do przejścia podziemnego. Ten plac jest pełen życia, i chociaż towarzyszy mu jedno z najbardziej hałaśliwych skrzyżowań w Warszawie, to jest na nim ciszej niż na sąsiadujących z nim ulicach, właśnie dzięki obniżeniu poziomu.

— wyjaśnia prof. Ewa Kuryłowicz, przewodnicząca sądu konkursowego w konkursie na projekt Filharmonii w Krakowie.

„Patelnia” w Warszawie obniżona jest o wysokość jednej kondygnacji, dzięki czemu osoby przebywające na jej powierzchni znajdują się w całości pod poziomem ulic. W przypadku placu przed krakowską filharmonią spadek terenu będzie znacznie mniejszy, a uszy przechodniów zapewne znajdą się ponad poziomem jezdni. Czy to wystarczy, aby plac przed ruchliwym rondem stał się miejscem przyjaznym oraz wartym odwiedzin? I czy zlokalizowanie głównej przestrzeni publicznej ponad poziomem ulicy nie byłoby lepszym wyjściem?

Filharmonia im. Karola Szymanowskiego w Krakowie, II Miejsce

Filharmonia im. Karola Szymanowskiego w Krakowie, II Miejsce

proj.: gmp Architekten © mat. prasowe

plac z głową, ale w chmurach?

Takie rozwiązanie znalazło się w trzech spośród pięciu nagrodzonych i wyróżnionych koncepcji, które zaproponowały przestrzenie publiczne w formie ogrodów dachowych. Druga z przedstawionych przez sąd prac, nadesłana przez niemiecką pracownię gmp Architekten, ukształtowała dachy w formie pochyłych tarasów, mających nawiązywać do krakowskich kopców. Wyróżniona koncepcja biura JSK Architekci postawiła z kolei na dwa ciągi schodów, zlokalizowane w pewnej odległości od samego ronda oraz prowadzące do wyniesionego punktu widokowego, schowanego pomiędzy rozczłonkowaną bryłą filharmonii. Pracownia Pitágoras Arquitectos, również wyróżniona w omawianym konkursie, zagospodarowała dach w formie zatomizowanej, pofalowanej powierzchni, pokrytej gęstą siatką nasadzeń oraz siedzisk.

Filharmonia im. Karola Szymanowskiego, Wyróżnienie

Filharmonia im. Karola Szymanowskiego, Wyróżnienie

proj.: JSK Architekci © mat. prasowe

Należy jednak zauważyć, że plac zlokalizowany na dachu budynku może nie zapraszać tak wielu osób, co przestrzeń dostępna bezpośrednio z poziomu ulicy, żadna z przedstawionych propozycji nie oddaje również w pełni charakteru placu publicznego z dużą ilością powierzchni utwardzonych, siedzisk oraz innych elementów małej architektury.

Filharmonia im. Karola Szymanowskiego w Krakowie, Wyróżnienie

Filharmonia im. Karola Szymanowskiego w Krakowie, Wyróżnienie

proj.: Pitagoras Arquitectos © mat. prasowe

Mimo to, brak dużego ogrodu na dachu zwycięskiego projektu może wydawać się niewykorzystaną szansą. Wątpliwości pojawiają się również w stosunku do innych „zielonych” kwestii i rozwiązań zastosowanych w koncepcji pracowni Ingarden & Ewý Architekci, na przykład wyboru materiału elewacyjnego.

zysk pod znakiem zapytania

Czy zwycięski projekt zyskałby, gdyby na jego dachu znalazł się ogród? 

Zwycięska koncepcja ma takie propozycje, jakie przewidzieli jej autorzy — naszą rolą, jako sądu konkursowego, nie jest przeprojektowanie tego, co zostało zaproponowane, bo i tak każdy zrobiłby to inaczej. Przeszklenia zostaną opracowane zgodnie z zaleceniami, które wydaliśmy wraz z opinią do zwycięskiej pracy, a sam dach będzie wykorzystany częściowo. Wyróżnione prace przedstawiały różne propozycje użytkowych ogrodów dachowych, ale takie rozwiązania mają zarówno zalety, jak i wady. W naszym klimacie ogród na dachu budynku rzadko kiedy jest naprawdę wykorzystany. Miejscem, w którym w mojej opinii to się w Polsce niezwykle udało, jest gmach Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego, zarówno dzięki przepięknemu ogrodowi według projektu Ireny Bajerskiej, jak i niewielkiej wysokości samego budynku, dzięki czemu wiatr nie stanowi tam problemu. Tuż obok znajduje się Centrum Nauki Kopernik, które również ma ogród dachowy. Jest położone bliżej Wisły, od której czasem mocno wieje, a do tego latem na dachu panuje skwar, dlatego niewiele osób z niego korzysta.

— mówi prof. Ewa Kuryłowicz.

Poza kwestią estetyki, pytania o wpływ na środowisko budzi również wspomniana elewacja, którą zwycięski zespół zaprojektował w formie niemal zupełnie przeszklonej. Nie od dzisiaj zdajemy sobie sprawę ze spustoszenia, jakie „szklane domy” sieją wśród populacji miejskich ptaków. Wzniesienie budynku użyteczności publicznej, opakowanego ze wszystkich stron transparentnymi taflami wydaje się współcześnie nieprzemyślane. W zaleceniach, będących częścią rozstrzygnięcia konkursu, znajdziemy jednak dwa podpunkty poświęcone elewacjom:

Zwiększenie pionowej tektoniki (głębokości elementów, pionowego ryflowania fasady) celem ograniczenia efektu odbicia lustrzanego; elewacje wklęsłe wystawione na południowe słońce mogą powodować efekt soczewki optycznej i akustycznej,

W drugim z podpunktów zalecono zapewnienie transparentności szklanych elementów nie tylko wieczorem, ale i w ciągu dnia. Czy to wystarczy, aby elewacje, a zwłaszcza skierowana na południe fasada ze ścianą kurtynową, stały się bezpieczne dla ptaków? Rozwiązanie tego problemu może stanowić trudny orzech do zgryzienia, zwłaszcza że w przeciwieństwie do pozostałych ścian zewnętrznych, w fasadzie zrezygnowano z żyletek, a ryflowanie szklanych tafli poprowadzone jest na osiach podpór podtrzymujących podcienia budynku, których piony znajdują się tuż za płaszczyzną elewacji. Na ile pionowych akcentów wystarczy jeszcze miejsca we wklęsłych elewacjach filharmonii?

filharmonia pod blokiem

Działka, na której wzniesie się nowy budynek krakowskiej filharmonii jest kłopotliwa z jeszcze jednego powodu. Według Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzeni, przy ulicy Kordylewskiego 3, tuż za wschodnią elewacją budynku filharmonii, po spełnieniu określonych warunków, może stanąć 35-metrowy wysokościowiec pełniący funkcje mieszkaniowe. Plany wybudowania takiego obiektu (proj.: Mateusz Pilch) do krakowskiej administracji wniósł inwestor, czyli Krakowska Fabryka Kart „Trefl” — pozytywną decyzję wydano w listopadzie 2024 roku, budowa jednak wciąż nie ruszyła. 

W lutym ubiegłego roku małopolski oddział Towarzystwa Urbanistów Polskich przedstawił swoje stanowisko w formie listu otwartego, w którym argumentowało między innymi: 

[...] na działce bezpośrednio przylegającej do terenu, na którym ma stanąć gmach filharmonii, wydano pozwolenie na budowę ogromnego 10 kondygnacyjnego apartamentowca z dwiema kondygnacjami podziemnymi, o przeskalowanej kubaturze trzykrotnie większej niż sąsiednie budynki w otoczeniu. Stanie on tuż za płotem odgradzającym teren filharmonii. Będziemy zatem mieli „filharmonię pod blokiem”. Jednocześnie w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego „Grzegórzki Centrum” w tym obszarze wyłącznie dla tej jednej niezabudowanej działki dozwolono wysokość zabudowy 35 m (sąsiadujące działki mają ograniczenie wysokości do 17 m) oraz zatwierdzono w planie znaczne zwiększenie bryły budynku poprzez zmianę dopuszczalnej linii zabudowy wzdłuż ul. Kordylewskiego, [...].

Podobne obawy dotyczące tej decyzji wyraził również krakowski oddział SARP. Pojawił się także pomysł pozyskania działki przy ulicy Kordylewskiego na potrzeby Filharmonii — jak widzimy po zakresie opracowywanych projektów konkursowych, finalnie najpewniej do tego nie doszło. 

Działka, na której w przyszłości powstanie budynek Filharmonii im. Karola Szymanowskiego   Działka, na której w przyszłości powstanie budynek Filharmonii im. Karola Szymanowskiego

Działka, na której w przyszłości powstanie budynek Filharmonii im. Karola Szymanowskiego

fot.: Przemek Ciępka

co ogranicza architekturę?

Co ciekawe, dla działki, na której planuje się budowę Filharmonii im. Karola Szymanowskiego pierwotnie istniały odmienne plany. W 2013 roku rozstrzygnięto konkurs na projekt Ratusza Urzędu Marszałkowskiego, mającego pełnić funkcje administracyjne, usługowe i zdrowotne. Do realizacji wybranej pracy, opracowanej przez Horizone Studio oraz Małeccy Biuro Projektowe finalnie nie doszło, chociaż umiejscowienie takiego budynku w otoczeniu centrów biurowych przy Alei Pokoju oraz dzielnicy sądowej, położonej pomiędzy ulicą Mogilską a Aleją Powstania Warszawskiego wydawało się uzasadnione.

Projekt Ratusza Urzędu Marszałkowskiego w Krakowie

Projekt Ratusza Urzędu Marszałkowskiego w Krakowie

© Horizone Studio

Konkurs na projekt filharmonii w tej niedogodnej lokalizacji został jednak zorganizowany i ostatecznie rozstrzygnięty, a z jego wynikiem mieszkańcy Krakowa najpewniej będą musieli się ostatecznie pogodzić. Czy bliskość ronda Grzegórzeckiego była jednak barierą nie do przejścia? 

Rondo Grzegórzeckie jest urbanistycznie bardzo wymagającą lokalizacją. Sąd konkursowy oglądał działkę na miejscu. Wszyscy, w tym nasza międzynarodowa sędzia arch. Jette Hopp z pracowni Snøhetta dokładnie wiedzieliśmy z czym mamy do czynienia; jakiego rodzaju problem, poza właściwym i najpiękniejszym zaprojektowaniem samego budynku, musi rozstrzygnąć zwycięska praca. Uważa się, że architektura nie jest wolną sztuką, jak malarstwo czy rzeźba, ponieważ powstaje na zamówienie i za pieniądze. To wcale nie są czynniki, które odbierają architekturze pełnię wolności. Muzykę przecież wykorzystujemy do tańca, a poeci piszą dytyramby na cześć osób czy wydarzeń. Czynnikiem, który determinuje architekturę i zabiera jej część nieskrępowanej wolności nie są pieniądze czy obowiązkowy program użytkowy, a właśnie lokalizacja. Ona jest zawsze jakaś i zawsze ma swoje wymagania, nie zawsze wymarzone. Nie chodzi przy tym tylko o różne konteksty, a o rozwiązania na wszelkich możliwych płaszczyznach. Wiele osób twierdzi, że rondo Grzegórzeckie to niewłaściwa lokalizacja dla Filharmonii. Nic podobnego — lokalizacja zawsze jest taka, jaka jest. Współczesne miasta są bardzo skomplikowane i trudno spodziewać się, że lokalizacja dla takiego obiektu będzie idealna. To miejsce ma swoje uwarunkowania, a w naszej opinii, po przeanalizowaniu różnych projektów i propozycji, wybrana praca podchodzi do nich syntetycznie i „uspokaja” ten fragment miasta.

— podsumowuje prof. Ewa Kuryłowicz w rozmowie z A&B.

Ostatecznie o tym, czy dzięki nowej filharmonii okolice Ronda Grzegórzeckiego rzeczywiście staną się spokojniejsze, przekonamy się dopiero po ukończeniu budowy, która przewidziana jest na lata 2029-2032. Koszt powstania budynku szacuje się obecnie na 450 milionów złotych, jak to jednak bywa w przypadku podobnych inwestycji, wraz z upływem czasu budżet może okazać się niewystarczający. Czy po uwzględnieniu zaleceń konkursowych, finalny projekt zdoła uporać się z licznymi problemami, wynikającymi z trudnej lokalizacji, jak i jego samej natury? I czy będzie to właśnie ta „ikona”, architektura, na którą czeka i zasługuje Kraków, polska stolica kultury?

Rondo Grzegórzeckie w Krakowie, przy którym w przyszłości powstanie budynek Filharmonii im. Karola Szymanowskiego

Rondo Grzegórzeckie w Krakowie, przy którym w przyszłości powstanie budynek Filharmonii im. Karola Szymanowskiego

fot.: Przemek Ciępka

kraków w architektonicznym marazmie

Po 2015 roku, kiedy udostępniono ikoniczny gmach Cricoteki, w Krakowie nie powstała żadna większa, jednoznacznie udana realizacja architektoniczna o charakterze publicznym. Przesadnym optymizmem nie napawają również ostatnie rozstrzygnięcia konkursów architektonicznych, zarówno na projekt siedziby krakowskiej filharmonii, jak i koncepcję przebudowy Teatru Bagatela przy ulicy Karmelickiej. Czy będące „na finiszu” Centrum Muzyki na Cichym Kąciku, przygotowywany Kampus Akademii Muzycznej oraz zapowiadane konkursy na budynki Biblioteki Miejskiej i Teatru Lalek „Groteska” pozwolą wyjść z architektonicznego marazmu, w którym znalazł się Kraków?

Przemysław Ciępka

Głos został już oddany

okno zamknie się za 5

Robert Konieczny „Architektura to moja pasja totalna — szczerze o pieniądzach i zajeżdżaniu się”
SPECTRUM STUDIO - Projekty, które powstają z myślą o przyszłości v2
Powierzchnie odbijające promieniowanie IR
Prawdziwie matowa rynna kwadratowa
INSPIRACJE