Kiedy podczas remontu supermarketu w Katowicach, modernistyczny budynek „pokazał zęby”, media, miłośnicy architektury, a nawet sam konserwator wstawili się za jego nietypową dekoracją. Dzisiaj „Biedronka” chwali się sklepem otwartym 30 grudnia 2025 roku w pawilonie zaprojektowanym przez wybitnego śląskiego architekta. Remont pozwolił zachować to, co było w nim najcenniejsze, nie obyło się jednak bez kompromisów. Czy mogło być lepiej?
Autorem rzeczonego budynku był Stanisław Kwaśniewicz (1930-2006) — jeden z najważniejszych przedstawicieli „śląskiej szkoły architektury”, odpowiedzialny za projekty licznych budynków i zespołów architektonicznych na terenie Katowic oraz innych miast późniejszej Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Przy samej alei Wojciecha Korfantego w Katowicach zaprojektował pawilon BWA, wieżowiec „Ślizgowiec” oraz biurowiec „Separator”. Wedle jego koncepcji wybudowano także brutalistyczną siedzibę Śląskiego Instytutu Naukowego oraz postmodernistyczny gmach Biblioteki Śląskiej, projektowany wspólnie z Jurandem Jareckim i Markiem Gierlotką.
Pawilon Biura Wystaw Artystycznych BWA w Katowicach, 1966 — proj. Stanisław Kwaśniewicz
fot.: Adrian Tync, © CC BY-SA 4.0 | Wikimedia Commons
Stanisław Kwaśniewicz był również autorem wielu świątyń o charakterystycznych, zdekonstruowanych dzwonnicach, między innymi we Wrzosowej (kościół Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, wspólnie z Marianem Ficenesem), w Sosnowcu (kościół Nawiedzenia NMP Sosnowiec) czy w Bażanowicach, gdzie wraz z Karolem Gasiem zaprojektował ewangelicki kościół Świętej Trójcy. Ważną część jego dorobku architektonicznego stanowiło budownictwo mieszkaniowe. W Katowicach zaprojektował między innymi charakterystyczne Niebieskie bloki na Koszutce, osiedle Paderewskiego oraz osiedle Kopalniana, zwane osiedlem „Dolarowców” lub „Dewizowców” w nawiązaniu do banku PKO, który był inwestorem jednego z budynków. To właśnie w obrębie tego ostatniego zespołu, położonego przy ulicy Uniwersyteckiej, powstał charakterystyczny pawilon z ząbkami na elewacjach.
widok na osiedle Kopalniana, po prawej stronie plac, na którym trwa budowa pawilonu PeKaO — proj.: Stanisław Kwaśniewicz
fot.: Grażyna Rutowska, © NAC
Pewex wśród Dolarowców
Budynek przy ulicy Uniwersyteckiej 12 zaprojektowano jako dwukondygnacyjny pawilon o ściętym, lekko pochyłym dachu oraz mocno przeszklonej elewacji frontowej. Jego najbardziej charakterystycznym elementem był gzyms wieńczący, który przybrał formę geometrycznych, betonowych „zębów”, opinających budynek ze wszystkich stron. Jak dowiadujemy się z rysunków udostępnionych przez Instytut Dokumentacji Architektury Biblioteki Śląskiej, filcowany tynk na poszczególnych płaszczyznach detalu malowano w trzech tonach — białym, szarym oraz czarnym, co miało zapewne na celu wzmocnienie efektu światłocieniowego.
Dwukondygnacyjny pawilon, położony przy ulicy Uniwersyteckiej 12, u podnóża jednego z „Dolarowców”, powstał w 1964 roku. Początkowo służył za pawilon dewizowy PeKaO, później — aż do lat 90. mieścił się w nim Pewex. Budynek wielokrotnie przekształcano, ostatecznie znalazł się w nim market „Biedronka”, należący do sieci Jeronimo Martins.
w obronie zębatego pawilonu
Biedronka systematycznie modernizuje swoje obiekty handlowe, nie było więc zaskoczenia, gdy okazało się, że również sklep przy Uniwersyteckiej w Katowicach zostanie wyremontowany. Pozytywną decyzję do wniosku o pozwolenie na rozbudowę i modernizację pawilonu Stanisława Kwaśniewicza Jeronimo Martins otrzymało już w kwietniu bieżącego roku. Kiedy wczesną jesienią rozpoczęto prace, spod paneli przesłaniających wcześniej górną partię obiektu wyłoniły się charakterystyczne, betonowe „zęby”. Lokalne media szybko podchwyciły temat, sprawę nagłośnił również Instytut Dokumentacji Architektury Biblioteki Śląskiej. Ostatecznie zainterweniował Bolesław Błachuta, Miejski Konserwator Zabytków w Katowicach, który wystosował pismo do zarządu Jeronimo Martins:
W wyniku prowadzonych obecnie prac odsłonięte zostało pierwotne zwieńczenie bryły budynku, zaprojektowanego przez wybitnego śląskiego architekta Stanisława Kwaśniewicza. Zwracam się z prośbą o trwałe odsłonięcie i eksponowanie pierwotnej formy wieńczącej budynek. Taka zmiana w zakresie elewacji — niewymagająca zmiany pozwolenia na budowę, z pewnością byłaby korzystna dla estetyki budynku
— głosi treść pisma cytowanego przez Wyborczą.
Market Biedronka w pawilonie przy ulicy Uniwersyteckiej 12 w Katowicach — proj.: Stanisław Kwaśniewicz
© mat. prasowe / Biedronka
współpraca popłaca
Odpowiedź na wezwanie mieszkańców, instytucji i służb konserwatorskich okazała się pozytywna, a pierwotny projekt poddano modyfikacjom.
Jako sieć Biedronka od 30 lat robimy wszystko, by być dobrym sąsiadem i odpowiedzialnym uczestnikiem życia lokalnych społeczności. Wsłuchujemy się w ich potrzeby oraz w głos samorządu. Dlatego podczas remontu budynku postanowiliśmy przywrócić pierwotne detale architektoniczne, które przez dekady pozostawały ukryte. Dzięki nim nasz sklep odzyskał unikalny charakter, co spotkało się z pozytywnym odbiorem mieszkańców i mieszkanek Katowic. Z uwagi na historyczny aspekt modernizacji tego obiektu, prace remontowe prowadziliśmy w dialogu z Urzędem Miasta Katowice oraz z udziałem służb konserwatorskich miasta.
— mówi Grzegorz Kozub, Dyrektor Operacyjny w sieci Biedronka
W efekcie charakterystyczny detal, koronujący pawilon Kwaśniewicza został przywrócony do czasów swojej świetności, a sklep uroczyście otwarty 30 grudnia 2025 roku. W komuniakcie prasowym sieć podkreśla znaczenie korzyści, które można uzyskać dzięki współpracy przedsiębiorców i samorządu lokalnego. Znając historie wielu innych wyburzonych lub znacząco zmodyfikowanych powojennych obiektów o znacznej wartości architektonicznej, trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Niestety, w przypadku pawilonu na osiedlu Kopalniana nie obyło się jednak bez pewnych kompromisów.
Market Biedronka w pawilonie przy ulicy Uniwersyteckiej 12 w Katowicach — proj.: Stanisław Kwaśniewicz
© mat. prasowe / Biedronka
czerwono-żółty kompromis
Zarząd sieci sklepów z sympatycznym owadem w logo z powodzeniem (i korzyścią dla architektonicznego dziedzictwa) wykorzystał szum medialny, który powstał wokół pawilonu Kwaśniewicza w momencie, w którym spod demontowanych przesłon wyłoniły się modernistyczne „zęby”. Chociaż najważniejsza cecha budowli została odpowiednio odrestaurowana i wyeksponowana, a jej dalsze trwanie zagwarantowane przez ekonomiczną zasadność prowadzenia biznesu, to jednak chciałoby się od tej modernizacji więcej.
Market Biedronka w pawilonie przy ulicy Uniwersyteckiej 12 w Katowicach — proj.: Stanisław Kwaśniewicz
© mat. prasowe / Biedronka
Oprócz zwieńczenia niewiele pozostało z oryginalnej, niegdyś niemal w pełni przeszklonej fasady pawilonu. Dzisiaj fasada, podobnie jak pozostałe elewacje, jest w znacznej mierze ślepa. O oryginalnej kompozycji elewacji przypominają ciemne panele na ścianach bocznych, których dolne krawędzie pokrywają się z zarysami przeszkleń górnej kondygnacji przed przebudowami.
Market Biedronka w pawilonie przy ulicy Uniwersyteckiej 12 w Katowicach — proj.: Stanisław Kwaśniewicz
© mat. prasowe / Biedronka
W oczy kłuje jednak przede wszystkim żółto-czerwony szyld „Biedronki”, stanowiący wyraźną ingerencję w wyraz architektoniczny budynku. Jego obecność nie jest oczywiście zaskoczeniem — w końcu, podobnie, jak w setkach innych marketów tej sieci, jaskrawe logo jest podstawowym elementem identyfikacji wizualnej, informującej o lokalizacji sklepu. Są jednak miejsca, w których sieć obeszła się bez żółto-czerwonego komunikatu.
przykład z Krakowa
Za przykład posłużyć może Biedronka na Rynku Głównym w Krakowie. Kiedy otwierała się w październiku 2017 roku, zajmując w Pałacu Spiskim lokal po Delikatesach Hawełka, w mediach i wśród komentujących pojawiały się zarówno głosy aprobaty, jak i oburzenia. O nowej Biedronce na rynku rozważano nawet w kategoriach symbolu „upadku Krakowa”. Dzisiaj sklep nie budzi już tak skrajnych opinii, „stopił się” ze swoim otoczeniem i służy zarówno przyjezdnym, jak i mieszkańcom Starego Miasta.
Pałac Spiski w Krakowie
fot.: Zygmunt Put © CC BY-SA 4.0 | Wikimedia Commons
Niewątpliwie w dużej mierze za efekt ten odpowiada sposób, w jaki zmodyfikowano standardową identyfikację wizualną sklepu. Szyld sieci znalazł się za szybą, w zgodzie z projektem zaaprobowanym przez konserwatora zabytków zrezygnowano z podobizny tytułowego owada na rzecz monochromatycznego, eleganckiego logotypu. Podobnie „ułagodzone” są Biedronki w innych miastach — na przykład na Starym Rynku w Bydgoszczy czy przy ulicy Jainty w Bytomiu. We wszystkich tych miejscach obowiązywały konserwatorskie obostrzenia, których zabrakło w przypadku katowickiego marketu. Szkoda, że przy Uniwersyteckiej sieć nie zdecydowała się na ukłon w stronę być może mniej skutecznej, ale za to neutralnej identyfikacji sklepu w odremontowanym pawilonie Stanisława Kwaśniewicza. A może wszystkie reklamy w przestrzeni publicznej powinny występować w bardziej stonowanych barwach?








































