O Juracie śpiewali Zbigniew Wodecki i Irena Santor, na swoich obrazach uwieczniał ją Wojciech Kossak. Przedwojenny kurort nie traci na popularności i wciąż się dogęszcza, a najnowszym akcentem pośród pensjonatów i ośrodków wypoczynkowych jest Willa Jūratė. Czy projekt pracowni INTERURBAN okiełzna „trzy stany Morza Bałtyckiego”?
Jurata była kurortową perłą II RP. Osada powstała w 1928 roku w centralnej części półwyspu Helskiego, „między Helem a Jastarnią”, od początku przyciągała międzywojenną śmietankę wygodami oferowanymi przez pensjonaty, bliskością morza i dzikim krajobrazem. Począwszy od 1931 roku, wczasy spędzali tu między innymi Jan Kiepura, Jadwiga Smosarska czy Władysław Sikorski. Pośród modernistycznych willi, które w latach 30.ubiegłego stulecia zaczęły wyrastać w Juracie jak grzyby po deszczu, swoje domy mieli tutaj prezydent Ignacy Mościcki, a także Wojciech Kossak, którego posiadłość do dzisiaj znajduje się przy ulicy Świętopełka. Nieopodal letniej pracowni słynnego malarza powstał najnowszy akcent w zabudowie międzywojennego kurortu — Willa Jūratė.
Wojciech Kossak, Zaślubiny Polski z morzem, 1930
© domena publiczna
pensjonat pod patronatem morskiej bogini
W litewskich legendach Jurata była boginią Bałtyku, zamieszkującą bursztynowy pałac na dnie morza. To właśnie z niego pochodzić ma bałtycki bursztyn, rozsiany po całym regionie przez boga Perkuna, który dowiedziawszy się o związku Juraty ze śmiertelnym rybakiem Kastytisem, roztrzaskał budowlę z drogocennego materiału za pomocą gromu.
Willa Jūratė
proj.: Interurban fot.: Nate Cook
W helskim kurorcie prastarych wątków jest więcej. Miejscowość pokrywa siatka ulic nazwanych bałtyckimi i słowiańskimi imionami — przechadzając się Juratą przemierzymy między innymi ulice Sambora, Mestwina, a także Świętopełka i Ratibora. Na rogu tych ostatnich w 2025 roku wyrosła Willa Jūratė. Czy wpisze się w międzywojenną zabudowę „boskiego kurortu”?
Hotel Lido w Juracie
fot.; Henryk Poddębski, © domena publiczna
między dwoma porządkami
Willa Jūratė powstała tuż przy letniej pracowni Wojciecha Kossaka, nazywanej przez jego córkę, Magdalenę Samozwaniec, „filią Kossakówki”. Choć przedwojenny budynek jest niewielki, to jego najbliższe otoczenie w ostatnich latach zarasta obiektami o nieco większych gabarytach. Współczesne pensjonaty nie były jednak pierwszymi „gigantami” w Juracie — po zakończeniu II Wojny Światowej władze PRL rozpoczęły budowę kilku dużych, państwowych ośrodków, w tym słynnego OSW „Kaper”, o sylwetce przypominającej wielki okręt.
Nowa realizacja pracowni Interurban należy raczej do tego powojennego porządku, chociaż zastosowane rozwiązania formalne wydają się mieć na celu efekt skali, zbliżając Jūratė do niskiej zabudowy kurortu z lat 20. i 30. XX wieku.
Willa Jūratė
proj.: Interurban fot.: Nate Cook
Willa Jūratė w Juracie
Willa Jūratė to 12-metrowa konstrukcja o pięciu kondygnacjach, w tym jednej podziemnej, gdzie zlokalizowano garaż dla mieszkańców i ich gości.
Trzon stanowi prostopadłościenna bryła dopełniająca styk ulic Świętopełka i Ratibora. Duże przeszklenia w połączeniu z rozległymi tarasami pozwalają na bliski kontakt z naturą. Przestrzenne balkony zaprojektowane z myślą o zmiennych warunkach pogodowych stanowią dopełnienie wnętrza, umożliwiając korzystanie z uroków natury przez cały rok.
— piszą architekci.
Willa Jūratė
proj.: Interurban fot.: Nate Cook
Budowla powstała na rzucie prostokąta o proporcjach zbliżonych do kwadratu, do którego od północy przylega smukły pion z windą i ażurową klatką schodową. Obrys wewnętrznej struktury wpisano w płaszczyzny trzech tarasów oraz płaskiej połaci dachowej, zaprojektowanych na dynamicznym, romboidalnym rzucie. Ich masywne lica z beżowego betonu pełnią rolę artykulacji poziomej, będąc przy tym najmocniejszymi akcentami wyrazu architektonicznego willi.
Willa Jūratė
proj.: Interurban fot.: Nate Cook
drewno, stal i szkło
Dzięki wycofaniu zewnętrznych ścian budynku głęboko we wnętrzach tarasów, Willa Jūratė sprawia wrażenie stosunkowo lekkiej konstrukcji. Swoją rolę odgrywają w tym nie tylko rozwiązania przestrzenne, ale i dobór materiałów. Filary, częściowo przesłaniające obszerne tarasy, wykończono przy pomocy metalicznej, ażurowej powłoki, z którą rezonują barierki balkonowe, wykonane ze szkła i stalowej siatki. Ściany zewnętrzne pokryto naturalnym, sosnowym drewnem w ciepłym odcieniu, występującym na przemian z dużymi przeszkleniami, w tym narożnymi.
Willa Jūratė
proj.: Interurban fot.: Nate Cook
Każde z 15 mieszkań o powierzchniach 53 lub 84 metrów kwadratowych ma dostęp do jednego z przeszklonych narożników oraz poprzedzających je tarasów, do niektórych przynależy również ogródek. Mieszkańcy Willi Jūratė dostaną się do apartamentów przy pomocy długich, wykończonych ciemnym drewnem korytarzy, prowadzących od klatki schodowej w głąb budynku.
Willa Jūratė
proj.: Interurban fot.: Nate Cook
trzy stany Morza Bałtyckiego
Willa Jūratė jest projektem kompleksowym, to znaczy obejmującym zarówno architekturę, jak i aranżację otoczenia oraz wystrój wnętrz mieszkań. Te dostępne są w kilku typach, nawiązujących do — jak mówią architekci — trzech stanów Morza Bałtyckiego. Nabywcy lokali mają więc do wyboru operujące jasną tonacją wnętrza w aranżacji „mglisty poranek”, kontrastowy wystrój mieszkań, w których motywem jest „sztorm” oraz apartamenty „Bałtyk nocą”, zdominowane przez odcienie szarości i ciemny, głęboki błękit. We wszystkich projektach wykorzystano szeroką paletę naturalnych materiałów, takich jak mosiądz, marmur czy drewno dębowe i orzechowe, ale też len, wełna i wiklina.
Willa Jūratė
proj.: Interurban fot.: Nate Cook
Jurata, to unikalny, niepowtarzalny kontekst przyrodniczy, historyczny, kulturowy. Granica pomiędzy morzem i lasem, bogata historia i ludzie z nią związani jest tu szczególnie wyczuwalna i to stanowi o niepowtarzalności tego miejsca. Dla tej inwestycji poszukiwaliśmy rozwiązań opartych na prostocie ale nawiązujących do najlepszych tradycji budowania — chcemy aby ten budynek opowiadał historie łącząc ludzi i miejsca.
— podsumowuje pracownia Interurban.















































