Plomba miejska była ulubionym tematem architektury postmodernistycznej. Mimo że wyrazisty nurt przeminął dwie dekady temu, to w wielu polskich miastach spomiędzy historycznej zabudowy wciąż zieją większe i mniejsze dziury. Jedną z nich spróbowała załatać pracownia Rewizja. Grupa projektowa z Wrocławia, projektując w Bolesławcu kamienicę węższą, niż niejedna brama na podwórze. Ile można zmieścić na tak ograniczonej przestrzeni?
Chociaż portfolio wrocławskiej pracownia Rewizja. Grupa projektowa jest bardzo różnorodne, to jeden z tematów wyraźnie dominuje nad pozostałymi. Zespół kierowany przez Krzysztofa Grześkowa odpowiada za wiele rewitalizacyjnych przedsięwzięć, realizowanych zarówno z poszanowaniem dla zabytkowej tkanki, jak i z innowacyjnym, często nieszablonowym podejściem. We Wrocławiu Rewizja poszerzyła przestrzeń kamienicy przy placu Bema o szklaną kostkę, w Pławnej przywróciła życie opuszczonej stacji kolejowej, a w Lubomierzu projektowała szeroko zakrojone działania rewitalizacyjne na terenie historycznego centrum. Teraz na tapecie architektów z wrocławskiej pracowni znalazło się kolejne dolnośląskie miasto — Bolesławiec.
Rynek w Bolesławcu
fot.: Ludwig Schneider © CC BY-SA 4.0 | Wikimedia Commons
nowa plomba w Bolesławcu
Podczas walk o Bolesławiec (albo — jak mówią relacje świadków — już po nich), które wojska III rzeszy toczyły z Armią Czerwoną w lutym 1945 roku, zniknęło ponad 60% zabytkowej tkanki miasta. Chociaż do dzisiaj zachował się charakterystyczny, jeszcze średniowieczny układ przestrzenny, to po zniszczeniach centrum jednego z najsłynniejszych ośrodków polskiej ceramiki jest poszatkowane, a tkanka urbanistyczna — wcale nie tak kompletna nawet przed wojną — wymaga jeszcze wielu uzupełnień. Jedno z nich, niewielkie, ale jakże istotne, w ostatnich latach rosło na ulicy Władysława Łokietka, tuż przy skrzyżowaniu z ulicami Gdańską i Kubika. Za projekt wąskiej kamienicy odpowiada właśnie pracownia Rewizja. Grupa projektowa.
Kamienica na ulicy Łokietka w Bolesławca
fot.: Maciej Lulko © Rewizja Grupa Projektowa
wąskamienica
Najwęższa historyczna kamienica w Polsce stoi w Warszawie, na ulicy Kanonii — jej fasada ma w najszerszym miejscu jedynie 110 centymetrów szerokości. Za „skromnym” frontem kryją się jednak obszerne wnętrza, a cały budynek zaprojektowano na rzucie przypominającym klin. Inaczej jest w przypadku bolesławieckiej plomby, gdzie mała rozpiętość wnętrz obowiązuje w całej budowli.
Działka ma zaledwie 3,8 metra szerokości. Z jednej strony przylega do budynku historycznego wpisanego do rejestru zabytków, z drugiej do współczesnej zabudowy wielorodzinnej. Obszar objęty jest ochroną konserwatorską, a w pierzei ulicy przez lata istniała luka. Była to „dziura” w tkance miasta — prowadzono tędy instalacje, przechodnie skracali drogę, wiatr swobodnie przecinał przestrzeń. Zamiast wymazywać tę pamięć, postanowiliśmy ją przekształcić.
— piszą architekci z pracowni Rewizja. Grupa projektowa
Nowa kamienica powstała w wąskiej przestrzeni pomiędzy dwoma wcześniejszymi obiektami – narożnym budynkiem wielorodzinnym z 2012 roku oraz zabytkową kamienicą pod adresem Władysława Łokietka 1. Budowla została zaprojektowana jako wąska trzykondygnacyjna kamieniczka o jednej osi, wyznaczanej przez prostokątne, przeszklone drzwi wejściowe, również prostokątne okno ponad wejściem oraz lukarnę, znajdującą się na szczycie budynku. Plomba „wsunęła” się pomiędzy dwie ściany, zachowując wysokość kondygnacji oraz stromizn dwuspadowych dachów. Jej wysokość to kompromis pomiędzy okazałym szczytem sąsiada z 2012 roku, a nieco niższą, historyczną kamieniczką.
Kamienica na ulicy Łokietka w Bolesławca
fot.: Maciej Lulko © Rewizja Grupa Projektowa
w splocie ceglanych wątków
Chociaż powierzchnia elewacji jest niewielka, to projektanci zmieścili na niej całkiem sporo elementów, które wzbogacają architektoniczny wyraz budowli. Dzięki wycofaniu środkowej części fasady i schowaniu otworów na parterze oraz piętrze w prostkątnej niszy, ściana frontowa zyskała rzeźbiarskiego charakteru. Elewacje budynku wykonano z czerwonego klinkieru, różnicując jego ułożenie w zależności od położenia na powierzchni fasady.
Kamienica na ulicy Łokietka w Bolesławca
fot.: Maciej Lulko + rys.: Rewizja Grupa Projektowa
Boczne części elewacji przykryto klinkierem układanym w wątku wozówkowym, a na wysokości, na której znajduje się gzyms oddzielający kondygnacje sąsiedniej, zabytkowej kamienicy, wozówki skierowano ku górze, zachowując ciągłość podziałów poziomych z przylegających budowli. Prostokątne pola na osi elewacji, znajdujące się pomiędzy otworami okiennymi, wykończono w bardziej dekoracyjny sposób. Tutaj zespół projektowy zdecydował się na stworzenie z klinkieru ażurowej przesłony, nawiązującej do ścian murowanych w wątku gotyckim.
Plomba przy ulicy Władysława Łokietka w Bolesławcu jest wąska, ale zachowała funkcję, którą przez lata w tym miejscu pełniła dziura w zabudowie:
Nowa kamieniczka domyka pierzeję, ale zachowuje przepływowy charakter miejsca. Elewacje północna i południowa są niemal identyczne i wyposażone w duże drzwi na parterze. Po ich otwarciu możliwe jest przejście przez budynek — tak jak wtedy, gdy go nie było. Architektura nie blokuje ruchu, lecz go porządkuje i kadruje.
— czytamy o nowej plombie w Bolesławcu.
Kamienica na ulicy Łokietka w Bolesławca
fot.: Maciej Lulko © Rewizja Grupa Projektowa
cztery metry funkcjonalności
Chociaż sąsiednie budowle dzielą niecałe cztery metry, w środku nowej kamienicy przy ulicy Władysława Łokietka udało się zaprojektować funkcjonalną i estetyczną przestrzeń:
Wąska forma wymusiła maksymalną dyscyplinę konstrukcyjną i przestrzenną. Wnętrze rozwija się wertykalnie, doświetlone z dwóch stron wysokimi przeszkleniami. Światło z południa i północy modeluje przestrzeń, podkreślając surowość materiałów: cegły, betonu i bieli. Ażurowe detale filtrują promienie, budując subtelną grę światła i cienia. Całość oparta jest na spokojnej, symetrycznej kompozycji.
— wyjaśniają architekci
Kamienica na ulicy Łokietka w Bolesławca
fot.: Maciej Lulko © Rewizja Grupa Projektowa
Na kolejne kondygnacje prowadzą wąskie schody, umiejscowione przy ścianie zachodniej. Te, podobnie jak fragmenty elewacji, mają ażurową formę, ze wzorem nawiązującym do kształtu lukarny, znajdującej się na dachu budynku, a przy tym przypominającym logotyp Rewizji.
Kamienica na ulicy Łokietka w Bolesławca
fot.: Maciej Lulko © Rewizja Grupa Projektowa
W surowych wnętrzach dominują proste materiały; ich minimalizm kontrowany jest przez wyraz ściany, przy której biegną schody. Budynek zaprojektowany we wrocławskiej pracowni dzieli ją z sąsiednią, zabytkową kamienicą — odsłonięcie nieregularnych, nadszarpniętych przez ząb czasu murów zabytku wydaje się więc trafnym rozwiązaniem.
Kamienica na ulicy Łokietka w Bolesławca — parter
rys.: Rewizja Grupa Projektowa
Dokładnie w połowie głębokości budynku, każda z kondygnacji dzieli się na dwa pomieszczenia o podobnych wymiarach. W sumie daje to sześć pomieszczeń o łącznej powierzchni niecałych stu metrów kwadratowych.
architektoniczne kintsugi
Kintsugi to tradycyjna japońska sztuka rzemieślnicza, której adepci trudnią się naprawą zniszczonej ceramiki. Rekonstrukcje czarek, talerzy czy czajniczków przywracają im utraconą funkcjonalność, ale też dodają wartości, bo kawałki potłuczonej ceramiki łączone są przy pomocy spoin powstałych z laki wymieszanej ze sproszkowanym złotem. Nie chodzi tu tylko o wartość materialną, związaną z ceną kruszcu, ale też estetykę i szacunek do przeszłości.
Kamienica na ulicy Łokietka w Bolesławca
fot.: Maciej Lulko © Rewizja Grupa Projektowa
Wypełnienie wąskiej działki między dwoma budynkami na ulicy Władysława Łokietka jest przełożeniem filozofii kintsugi na język architektury — dzięki interwencji wrocławskich architektów przywrócona została ciągłość w pierzei ulicy, pusta przestrzeń na powrót zaczęła pełnić swoje funkcje, a samo miasto zyskało kolejny przykład ciekawej zabudowy, który wizualnie wpisuje się w historyczne otoczenie, nie udając przy tym czegoś, czym nie jest.













































