Poszukiwanie relacji między rzeźbą a architekturą. Projekt pawilonu w parku Skaryszewskim

Dobrawa Bies
28 września '20

Studenci Politechniki Warszawskiej w ramach zajęć w Zakładzie Projektowania Architektoniczno-Urbanistycznego i w Zakładzie Dziedzictwa Architektonicznego i Sztuki musieli zmierzyć się z nietypowym zadaniem — odwołując się do klasycznych porządków odnaleźć relacje pomiędzy rzeźbą i architekturą, tworząc projekt pawilonu w parku Skaryszewskim w Warszawie.

Celem ćwiczenia projektowego było zapoznanie studentów z klasycznymi porządkami w praktyce oraz odnalezienie relacji pomiędzy rzeźbą i architekturą. Nawiązując do klasycznego postrzegania sztuki, według którego piękno znajduje się w świecie przyrody, studenci mieli za zadanie odnieść się do antycznych porządków będących odwzorowaniem proporcji ciała człowieka. Zadanie polegało na wykonaniu studium na bazie ciała kobiety lub mężczyzny, które następnie mieli umieścić w zaprojektowanym pawilonie. Forma obiektu miała być wykonana analogicznie według porządku jońskiego lub doryckiego. Interpretacja antycznych porządków mogła dopuszczać rozwiązania o charakterze odbiegającym od klasycznej ornamentyki. Głównym założeniem ćwiczenia było twórcze użycie porządku doryckiego lub jońskiego i próba zrozumienia ich charakterystycznych cech związanych z proporcjami ciała ludzkiego. Jak mówi prowadzący dr Rafał Mazur: „Relacja rzeźba – budynek jest w tym przypadku bardzo mocna i powinna stanowić jedność”.

Pawilon autorstwa
Szymona Chwazika

© Szymon Chwazik

Dobrawa Bies: Jak studenci podeszli do projektu? Czy trudno było im odnaleźć się w tak „klasycznym” zadaniu?

Rafał Mazur: Studenci podeszli do tematu bardzo poważnie. Zaskoczyło mnie ich żywe zainteresowanie traktatami Witruwiusza, Albertiego czy Palladia. Myśli klasyków często omawia się na zajęciach z historii architektury powszechnej, jednak nie ma na tyle czasu, aby się nad nimi głębiej zastanowić. Ponadto zajęcia z historii odbywają się na pierwszych semestrach, a kontakt z klasyką pod koniec studiów może zaowocować zupełnie innymi przemyśleniami. Odniosłem wrażenie, że te zajęcia stały się szansą, aby nadrobić zaległości w lekturze dotyczącej elementarnej teorii architektury, która często nie jest dobrze znana współczesnym architektom. Dostrzegłem też, że każdy ze studentów chciał się zmierzyć z klasyczną spuścizną architektoniczną na swój wyjątkowy sposób. Pole do interpretacji było na tyle szerokie, że zagadnienia porządku i proporcji stały się pretekstem do dobrej intelektualnej zabawy.

Dobrawa Bies: Czy praca z rzeźbą wpływa na ogólne postrzeganie architektury i przestrzeni?

Rafał Mazur: Z pewnością. Na tych zajęciach skupiliśmy się nad istotą porządku doryckiego i jońskiego w kontekście ludzkiego ciała. Każdy mógł sobie odpowiedzieć na pytanie, czy porządek dorycki jest rzeczywiście męski a joński kobiecy i czy te odniesienia mają sens w dzisiejszych czasach. Odpowiedzi były różne, ale dojście do nich mogło się odbyć właśnie przy pomocy pracy nad rzeźbą. Studenci pracowali pod okiem rzeźbiarza Marcina Nowickiego, który w swojej twórczości nie ucieka od tradycyjnego języka. Studenci mieli dużą swobodę wypowiedzi i dzięki rzeźbie mogli na nowo zinterpretować proporcje ludzkiego ciała w relacji z proporcjami przestrzeni architektonicznej.

Przekrój pawilonu
Aleksander Gadomski

© Aleksander Gadomski

Dobrawa Bies: Jakie były trudności projektowe, a z jakich rezultatów uczestnicy byli najbardziej zadowoleni?

Rafał Mazur: Największym problemem było przestawienie się z myślenia o dużych założeniach funkcjonalnych, które zazwyczaj projektuje się na ostatnich latach studiów. Projekt pawilonu parkowego brzmi jak proste zadanie z pierwszego roku. To było w pracy z nimi najciekawsze. Studenci musieli w tej niewielkiej formie zaproponować coś, co niesie ze sobą wartość intelektualną. Musieli zapomnieć o funkcji i skomplikowanych założeniach inżynieryjnych. Interesowały nas tylko proporcje, których nie da się przyćmić zagadnieniami z zakresu socjologii, technologii czy nawet urbanistyki. Te proporcje musiały coś wyrażać i to było w tym zadaniu najtrudniejsze.

Dobrawa Bies: Jakie można wyciągnąć wnioski, czego nauczyli się uczestnicy projektu?

Rafał Mazur: Na pewno zrozumieli, że nawet najmniejsza skala projektu wymaga od nich dużego wysiłku intelektualnego. Mam nadzieję, że przypomnieli sobie, że tworzenie architektury jest dobrą zabawą. Z pewnością cykl zajęć pozwolił studentom uporządkować sobie wiedzę na temat klasycznych proporcji i spojrzeć na ten aspekt dojrzalszym okiem.

 

O poszczególnych projektach studenckich poczytajcie na następnej stronie.

Głos został już oddany

Tydzień z Archicad 25 w Multibim
Biblioteka BIM Wiśniowski - bramy, okna, drzwi, ogrodzenia
Konkurs City & Rest - Wspólna Przestrzeń Miasta