Słyszeliście o teorii nieoczekiwanej czerwieni (Unexpected Red Theory)? Popularna koncepcja zapoczątkowana przez amerykańską architektkę Taylor Simons mówi o tym, że mocny, energetyczny akcent kolorystyczny — pojedynczy element w intensywnym czerwonym odcieniu — może skutecznie ożywić stonowaną przestrzeń, poprawiając tym samym wygląd każdego wnętrza. Architektka Aleksandra Hyz poszła o krok (a nawet kilka) dalej, tworząc soczyście czerwony dom w jednej z mazowieckich miejscowości. To raczej nieoczekiwany widok w tym leśnym otoczeniu.
czerwona elewacja kontrastuje z zielenią otoczenia
fot.: Migdał Studio
dom, który się rumieni
Zanim jednak w podwarszawskim Broku stanęła bryła w kolorze poziomek, architektka szukała właściwej odpowiedzi na potrzeby inwestorów — rodziny z dwójką dzieci. Kształtowany od środka dom — w efekcie dość archetypiczny — czerpie zarówno z budynku, który wcześniej zajmował odziedziczoną przez rodzinę działkę, jak i z konstrukcji dawnych domków letniskowych, w końcu miało to być miejsce całorocznego wypoczynku.
archetypiczny drewniany dom wyróżnia soczysty kolor elewacji i dachu
fot.: Migdał Studio
Zaproponowany rozkład pomieszczeń (na parterze znalazła się strefa dzienna z salonem, jadalnią i kuchnią, dwie sypialnie i łazienka, a na antresoli — otwarta przestrzeń sypialniana) wypłynął na układ okien — co więcej, każde z nich ma nieco inny kształt, co pozwala na tworzenie rozmaitych kadrów widokowych, a przy tym urozmaica monochromatyczną i dosyć prostą bryłę: dom z dwuspadowym dachem i ukrytymi rynnami, wykonany w konstrukcji drewnianej.
okna kadrują widoki na otaczający krajobraz i wprowadzają świało do wnętrza
fot.: Migdał Studio
Otoczoną lasem działkę, na której stoi budynek, uzupełniają dwa czerwone elementy — nieduża sauna powielająca kształt domu i nowoczesna pergola, której okrągłe wycięcie kadruje widok na pobliskie drzewo.
pergola i sauna
fot.: Migdał Studio
Mamy więc zielony krajobraz, drewniany dom z tarasem, przytulne zagospodarowanie najbliższej przestrzeni, skąd więc w tym sielskim obrazku soczysta czerwień? Architektce zależało na wprowadzeniu do tego wiejskiego klimatu nowoczesnego skandynawskiego charakteru. W Norwegii czy Szwecji malownicze czerwone domy są charakterystyczne dla osad rybackich — był to dawniej najtańszy z pigmentów. Aleksandra Hyz nie przełamała go jednak klasycznymi dla tego regionu jaśniejszymi detalami, poszła na całość — czerwone są tu nie tylko elewacje, ale i stolarka okienna oraz dach.
widok na kuchnię i jadalnię
fot.: Migdał Studio
Apetyczna, minimalistyczna bryła skrywa... sosnowe wnętrze. Surowe, przytulne drewno jest tłem dla stonowanego wyposażenia łączącego meble vintage z nowymi elementami, jak geometryczna, aluminiowa lampa Aurora autorstwa polskiej marki Hasik Design. Nie brakuje tu też czerwonych akcentów rodem ze wspomnianej Unexpected Red Theory: kolor elewacji powtarzają kubiki kaczych schodów i barierka antresoli. Całości dopełniają naturalne (kraj)obrazy oprawione w okienne ramy o rozmaitych kształtach i rozmiarach.
geometryczna, aluminiowa lampa Aurora autorstwa polskiej marki Hasik Design i kacze schody prowadzące na antresolę
fot.: Migdał Studio
czerwone akcenty na antresoli
fot.: Migdał Studio
czy jesteśmy gotowi na czerwony zwrot w architekturze?
Niedawno architektoniczny świat zachwycił się Domem koloru projektu NOKE Architects — czerwonym domkiem na ogródkach działkowych na warszawskim Żoliborzu. Wyróżniony w konkursie Nagroda Roku SARP 2025 obiekt doceniono za odważne i trafione użycie koloru. Czy to znak, że jesteśmy gotowi na wybór odważniejszych barw dla naszych domów? RED HOUSE w Broku i RED ROD w Warszawie to doskonałe przykłady ich umiejętnego użycia, architektury z przymrużeniem oka, która jakościowo urozmaica otaczający nas krajobraz, może to czas, aby teorię nieoczekiwanej czerwieni wprowadzić na ulice?













































