Myśląc o budowie domu poszukujemy idealnej działki, która pozwoli na swobodę w projektowaniu i realizacji marzenia o własnej przestrzeni. Nie zawsze jednak „wolna ręka” pozwala na uzyskanie najbardziej optymalnych rozwiązań — niejednokrotnie to właśnie ograniczenia stają się impulsem do poszukiwania najbardziej trafnych odpowiedzi na wyzwania projektowe. Tak było w przypadku Skinny Haus, domu na obrzeżach warszawskiej dzielnicy Włochy, zaprojektowanego w pracowni Paweł Lis Architekci. Jak wpisał się w krajobraz na styku post-punkowego nieładu i idyllicznego miasta-ogrodu?
Głównym wyzwaniem projektowym, które w znacznej mierze ukształtowało Skinny Haus, były niekorzystne wymiary działki. Posesja położona przy ulicy Znicz na warszawskiej dzielnicy Włochy jest długa na 51 metrów, od strony ulicy ma jedynie 12 metrów szerokości. W głębi działka zwęża się jeszcze bardziej, przyjmując trapezoidalny kształt, zbliżony do klina, o najkrótszym boku długości 8 metrów. Skinny Haus w swoim obrysie jest powtórzeniem tego układu — elewacja frontowa, zwrócona w stronę ulicy jest znacznie szersza od tej wychodzącej na ogródek znajdujący się na tyłach domu.
Skinny Haus w Warszawie — dom na wąskiej działce
fot. Oskar Tuszyński, proj. Paweł Lis Architekci
Skinny Haus w ostrej granicy działki
Aby „odzyskać” jak najwięcej przestrzeni, Skinny Haus powstał w ostrej granicy działki. Od strony północnej niemal przylega do niskiego blaszaka, znajdującego się na sąsiedniej posesji. Strona wschodnia to front domu — niemal zupełnie ślepy, poprzedzony sporym podcieniem, który pełni funkcję strefy przejściowej, wiaty garażowej oraz podstawy dla obszernego tarasu na piętrze.
Skinny Haus w Warszawie — dom na wąskiej działce
fot. Oskar Tuszyński, proj. Paweł Lis Architekci
Od południa udało się wygospodarować wąskie przejście prowadzące do niewielkiego ogródka ze strefą rekreacyjną. Ta strona domu została niemal w pełni przeszklona, wpuszczając niezbędne światło do strefy dziennej, zaprojektowanej w parterze budynku. To wpada również przez duże, narożne okno, które doświetla salon zaprojektowany w zachodniej części budynku.
Skinny Haus w Warszawie — dom na wąskiej działce
fot. Oskar Tuszyński, proj. Paweł Lis Architekci
Co ciekawe, przy tych wszystkich ograniczeniach, Skinny HAUS garściami czerpie z wyrażonych przez Le Corbusiera zasad architektury modernistycznej. Podcienia na pilotis? Są, do tego w nietypowej formie, układającej się w kształt litery „V”. Wolna elewacja i wolny plan to dzisiaj standard, podobnie jak funkcjonalne wykorzystanie dachu budynku, który w Skinny Haus pełni funkcję tarasu „okrążającego” piętrową nadbudowę z trzech stron. Pasowych okien zabrakło tylko dlatego, że w wielu miejscach szerokie przeszklenia sięgają od podstawy, aż po górną granicę kondygnacji.
Skinny Haus w Warszawie — dom na wąskiej działce
fot. Oskar Tuszyński, proj. Paweł Lis Architekci
dom dla rodziny 2+3
Chociaz warunki terenowe na działce są niekorzystne, a w odpowiedzi na nie Skinny HAUS przybrał nietypowy kształt, to architektom z pracowni Pawła Lisa udało się stworzyć funkcjonalny układ wnętrz, który zaspokaja potrzeby rodziny z trójką dzieci:
Strefę dzienną na parterze stanowi duży przeszklony salon z jadalnią i otwartą kuchnią. Jest miejsce na gabinet i kotłownie. Parter od piętra oddziela wysunięty balkon podkreślony murowaną barierą. Jego forma zakończona z obu stron wysokimi ścianami oddzielenia pożarowego stanowi wyrazisty element w kompozycji całego budynku. Na piętrze znajduje się sypialnia rodziców z łazienką i garderobą, trzy pokoje dla dzieci i łazienka. Wszystkie pokoje mają dostęp do tarasu biegnącego dookoła budynku.
— piszą autorzy projektu domu Skinny Haus.
Skinny Haus w Warszawie — dom na wąskiej działce
fot. Oskar Tuszyński, proj. Paweł Lis Architekci
post-punk w mieście-ogrodzie
Dom stanął na obrzeżach Nowych Włoch, części dzielnicy Włochy, położonej na zachodnich rubieżach Warszawy. To założenie urbanisytncze z okresu międzywojennego, powstałe wedle koncepcji miasta-ogrodu Ebenezera Howarda. Regularna siatka ulic, zakrzywiona w kształt podkowy, niska zabudowa i mnóstwo zieleni składają się na sielankową okolicę. W tym idyllycznym krajobrazie pojawia się jednak pewien dysonans, który zauważyli architekci:
SKINNY HOUSE stanął w surowym post punkowym krajobrazie nieuporządkowanej zabudowy dzielnicy Nowe Włochy. Ten unikalny fragment miasta zdążył zarosnąć składami zardzewiałych blach, starymi szklarniami, które kiedyś dla kogoś stanowiły wartość. Tutaj bardzo ważne stają się relacje tego co niedoskonale, prowizoryczne z tym co nowe. Na takim tle forma domu prezentuje się jak współczesna klinkierowa rzeźba.
— czytamy.
Skinny Haus w Warszawie — dom na wąskiej działce
fot. Oskar Tuszyński, proj. Paweł Lis Architekci
Chociaż koncepcja miasta-ogrodu powstała jako reakcja na gęstą, nieludzką zabudowę miast przemysłowych, to Włochy nie uchroniły się w pełni przed wpływem industrializacji. Na południe od Skinny Haus znajduje się centrum zielonej dzielnicy z urokliwym Parkiem Koziorożca i sporym stawem. Na północ — ogromna, opuszczona bocznica kolejowa Odolany, którą od granic osiedla domów jednorodzinnych oddziela pasmo zabudowy przemysłowej.
Skinny Haus w Warszawie — dom na wąskiej działce
fot. Oskar Tuszyński, proj. Paweł Lis Architekci
idealna niedoskonałość
Te dwa światy splatają się w wyrazie wizualnym „smukłego” domu w Warszawie. Chociaż modernizm, służący niewątpliwie za źródło inspiracji podczas projektowania Skinny Haus, kojarzy się przede wszystkim ze śnieżnobiałymi ścianami, to architekci postawili na bardziej zdecydowaną tonację, pokrywając elewacje budynku przy pomocy klinkierowych płytek.
Skinny Haus w Warszawie — dom na wąskiej działce
fot. Oskar Tuszyński, proj. Paweł Lis Architekci
Te nie są jednorodne kolorystycznie, nie mają też idealnie gładkich powierzchni i prostych krawędzi. Zróżnicowane barwy, szorstkie i niedoskonałe lica oraz grube spoiny z szarej zaprawy nadają elewacjom wyraźnie industrialnego charakteru. Klinkierową dominację gdzieniegdzie przełamują partie ścian pokrytych przy pomocy czarnej blachy. Intencjonalne rozmieszczenie tych dodatków przekształciło elewacje w geometryczne kompozycje prostokątnych, naprzemiennie czarnych i rdzawych pól.
Skinny Haus w Warszawie — dom na wąskiej działce
fot. Oskar Tuszyński, proj. Paweł Lis Architekci
mylne pozory
Chociaż Skinny Haus swoją formą nawiązuje do pobliskich zakładów przemysłowych, nie wpływa na środowisko w tak negatywny sposób, jak one. Paweł Lis Architekci zaprojektowali dom na Nowych Włochach w zgodzie z kierunkiem wyznaczanym przez pryncypia architektury zrównoważonej:
Podwyższone właściwości termiczne okien uzyskano stosując profile aluminiowe z pakietem 3-szybowym. Dodatkowo zastosowano płyty izolacyjne PIR o współczynniku przewodzenia ciepła Lambda 0,022 W/(mK) oraz montaż okien na konsolach w licu elewacji. W domu zaprojektowano rekuperacje, pompę ciepła i fotowoltaikę na dachu. W parterze i na piętrze zastosowano szkło bezpieczne. Przewidziano zbiorniki retencyjne na gromadzenie wody deszczowej i powtórne jej wykorzystanie do podlewania ogrodu.
— piszą architekci.
Skinny Haus w Warszawie — dom na wąskiej działce
fot. Oskar Tuszyński, proj. Paweł Lis Architekci
Skinny Haus to już kolejna próba jak najefektywniejszego zagospodarowania wąskiej działki, którą w swojej pracy projektowej podjął się Paweł Lis. Wcześniej w podobnym duchu zaprojektował Slim Haus na pobliskiej ulicy Kraszewskiego, gdzie szerokość posesji wynosiła jedynie 10 metrów. Coraz bardziej przekonujemy się, jaki wpływ na środowisko i gospodarkę ma zjawisko rozlewania się miast, za które częściowo odpowiada budowa domów jednorodzinnych. Jeśli więc je projektować, to właśnie w ten sposób — dogęszczając istniejącą tkankę urbanistyczną i optymalnie gospodarując wolną przestrzenią.











































