Dom może być osadzony w swoim otoczeniu na różne sposoby — dominować je, wzbogacać albo się w nie wtapiać. W zgodzie z tym ostatnim podejściem zaprojektowano Dom w krajobrazie, który powstał w pracowni SAN Architektura Rafała Oleksika. Wraz ze swoim mniejszym rodzeństwem, radomicki „monolit” przypomina głaz osiadły na stromym zboczu. Skąd architekt zaczerpnął inspirację dla tej nietypowej formy?
Radomice, dawniej Marynki, a nawet Wünschendorf — niewielka wieś w województwie dolnośląskim, o bogatej (dosłownie i w przenośni) historii. Chociaż dzisiaj jest miejscowością utrzymującą się z rolnictwa i agroturystyki, w przeszłości stanowiła ośrodek wydobywczy. Spod powierzchni ziemi wydobywano tu złoto, a później uran, ale również wapień, którego eksploatacja pozostawiła po sobie trwałe zmiany w panoramie okolicy. To właśnie ściana kamieniołomu i bliskość Pogórza Karkonoskiego stanowiły inspiracje dla nietypowej formy Domu w krajobrazie.
Dom w krajobrazie — proj.: SAN Architektura Rafał Oleksik
fot.: Michał Drapała
dom w krajobrazie
To nie pierwszy i z pewnością nie ostatni budynek, który określono takim mianem. W przypadku budynku zaprojektowanego w pracowni SAN Architektura nazwa nie jest jedynie pustym frazesem. Wszak dom w krajobrazie może funkcjonować na różne sposoby — może go sobie podporządkować, wzbogacić, uzupełnić, albo w sposób organiczny się z nim stopić. Tak właśnie było w przypadku radomickiej realizacji, która wykorzystała walory widokowe działki a przy tym niepostrzeżenie wpisała się w stromy stok jednego ze wzgórz otaczających Radomice.
Dom w krajobrazie — proj.: SAN Architektura Rafał Oleksik
fot.: Michał Drapała
Jednym z pierwszych odkryć podczas prac projektowych było sąsiedztwo nieczynnego kamieniołomu, znajdującego się tuż obok działki. Ten charakterystyczny element krajobrazu stał się impulsem do nadania budynkom wyróżniającej się formy. Dom — podobnie jak dwa wcześniejsze obiekty — otrzymał bryłę inspirowaną ciosanymi blokami skalnymi, sprawiających wrażenie swobodnie rozrzuconych na stromym zboczu.
— wyjaśnia architekt.
Dom w krajobrazie — założenia projektowe — proj.: SAN Architektura Rafał Oleksik
rys.: SAN Architektura
Od 2023 roku nieopodal stoją dwa wspomniane już, nieco mniejsze obiekty. Domki u Gai, jak nazwał je architekt, wykonano w technologii drewna klejonego, kształtując je w podobny sposób, co nowy budynek. Dom w Krajobrazie to nieco większa, murowana struktura o bardziej rozbudowanym programie funkcjonalnym. Podstawowe założenie — powiązanie domu z jego otoczeniem — pozostało jednak takie samo.
Dom w krajobrazie — proj.: SAN Architektura Rafał Oleksik
fot.: Michał Drapała
monolit w Radomicach
Dom w krajobrazie zaprojektowano jako podpiwniczoną bryłę na kwadratowym rzucie z wysoką kondygnacją naziemną, w której znalazła się strefa dzienna oraz antresola. Monolityczny charakter budowli dynamizuje rozwiązanie dwuspadowego dachu, którego kalenicę rozpięto po przekątnej, a nie wzdłuż boków budynku, jak ma to miejsce w bardziej typowych konstrukcjach.
Dom w krajobrazie — proj.: SAN Architektura Rafał Oleksik
fot.: Michał Drapała
Istotnym elementem projektu było podcięcie części podpiwniczonej, a jednocześnie wysunięcie jej poza obrys głównej bryły. Pozwoliło to na stworzenie tarasu dostępnego bezpośrednio z części dziennej na poziomie 0, a także drugiego, zadaszonego tarasu na poziomie –1. Przestrzeń ta łączy się z przylegającym ogrodem zimowym.
— czytamy o Domu w krajobrazie.
Dom w krajobrazie — proj.: SAN Architektura Rafał Oleksik
fot.: Michał Drapała
Konsekwencję w projekcie radomickiego monolitu podkreśla także sposób wykończenia elewacji. Zarówno ściany, jak i dach Domu w krajobrazie wyłożono przy pomocy pomocy smukłych desek z modrzewia syberyjskiego, które dzięki oksydacji i działaniu światła słonecznego zdążyły się pokryć patyną, nadającą im lekko poszarzałej barwy. Jak przystało na „głaz wystający ze zbocza”, dolne partie budynku — przede wszystkim dwie ściany kondygnacji podziemnej, wystające ponad poziom gruntu, zostały wykończone kamieniem.
Dom w krajobrazie — proj.: SAN Architektura Rafał Oleksik
fot.: Michał Drapała
karkonoska panorama
Chociaż w domu w Radomicach najcenniejsze jest otoczenie, to z wyjątkową starannością zaprojektowano także jego wnętrze. Prawie 200 metrów kwadratowych powierzchni użytkowej pozwala komfortowo zamieszkać w Domu w krajobrazie czterem osobom. W kondygnacji naziemnej umiejscowiono strefę dzienną, na którą składają się salon połączony z kuchnią i jadalnią, a także dwie jednoosobowe sypialnie oraz łazienka. Z tego miejsca można również dostać się na zewnętrzny taras. Gdy pogoda nie dopisuje, domownicy wciąż mogą jednak korzystać z walorów urokliwego krajobrazu:
Kluczowym akcentem domu jest panoramiczne, sześciometrowe okno w części dziennej, z którego rozpościera się widok na Karkonosze. To właśnie w tej przestrzeni koncentruje się codzienne życie mieszkańców. Dzięki zastosowaniu głębokiego parapetu miejsce to stało się wielofunkcyjne – domownicy odpoczywają tu, a także pracują zdalnie. Część dzienna jest otwarta i połączona z antresolą.
— czytamy o Domu w krajobrazie.
Dom w krajobrazie — proj.: SAN Architektura Rafał Oleksik
fot.: Michał Drapała
Ponad strefą dzienną znajduje się antresola o powierzchni równiej mniej więcej połowie powierzchni kondygnacji. Antresola pełni funkcję sypialni z podwójnym łóżkiem oraz miejscem do pracy. Odpowiednio zagospodarowano również kondygnację podziemną, gdzie zmieściły się aż cztery pomieszczenia. Dwa z nich umożliwiają wyjście z budynku — jedno na podwórko, a drugie na taras, skryty częściowo nadwieszoną bryłą domu oraz poprzedzający ogród zimowy.
Dom w krajobrazie — proj.: SAN Architektura Rafał Oleksik
fot.: Michał Drapała
Wokół Domu w krajobrazie rosną kwiaty, krzewy i drzewa. Nie ma za to nachalnego oświetlenia, nieprzepuszczalnych, utwardzanych ścieżek i nadmiaru niepotrzebnych elementów małej architektury.
Ważnym aspektem projektu było odpowiednie potraktowanie otoczenia. Właścicielom zależało na zachowaniu w jak największym stopniu istniejącej roślinności oraz na naturalnym ukształtowaniu ścieżek i dojazdów, które wykończono drobnym kruszywem.
— wyjaśnia architekt.
Dom w krajobrazie — proj.: SAN Architektura Rafał Oleksik
fot.: Michał Drapała
forma i funkcja w ślad za krajobrazem
Słynna maksyma „forma podąża za funkcją” przez dekady sprawdzała się w projektowaniu budynków, które niejednokrotnie bezkompromisowo przedkładały efektywność ponad efektowność. I choć wiele spośród budowli powstałych w zgodzie z tą filozofią uznajemy dzisiaj za arcydzieła nowoczesnej architektury, to niezwykłe otoczenie — jak to, w którym znalazł się Dom w krajobrazie — wymaga niestandardowego podejścia:
W przypadku tej realizacji trafne okazało się stwierdzenie, że forma i funkcja podążają za krajobrazem. Forma podporządkowała się inspiracji i subtelnie wtapia się w naturalne otoczenie, natomiast funkcja – podążyła za widokiem.
— podsumowuje.












































