Mogilska, jedna z głównych arterii łączących centrum Krakowa z Nową Hutą, nie należy do najbardziej reprezentacyjnych ulic w mieście. Jej zachodni odcinek przypomina chaotyczną planszę w grze Tetris — to mieszanka przedwojennych kamienic, modernistycznych biurowców i współczesnych budynków usługowych, każdy w innym kolorze i o innej wysokości. Niektóre z nich usiłują współtworzyć pierzeję, inne stoją wycofane daleko w głąb działek. Od czasu do czasu powstają tam jednak obiekty, których usytuowanie i rozmiar zdają się wpisywać w plan ujednolicenia zabudowy na ulicy Mogilskiej. Jednym z nich będzie MOG31, nowy budynek mieszkalny, wznoszony przez Warimpex S.A. Co ciekawe, na jego budowie może skorzystać nie tylko inwestor, ale i piesi.
Austriacki deweloper Warimpex S.A. właśnie rozbiera narożną kamienicę przy ulicy Mogilskiej 31 w Krakowie, pochodzącą z pierwszej połowy XX wieku, podobnie zresztą jak znaczna część historycznej zabudowy w tej okolicy. Miejscowy Plan Zaspodarowana Przestrzeni wymienia ją jako obiekt ujęty w Gminnej Ewidencji Zabytków, charakteryzujący się jednak niskimi walorami architektonicznymi.
Rozbiórka kamienicy przy ulicy Mogilskiej 31 w Krakowie, w tle Mogilska Office 35
fot.: Przemek Ciępka
W jej miejscu ma stanąć 12-kondygnacyjny blok mieszkalny, w którym planowo znajdzie się prawie 150 mieszkań. Chociaż plan miejscowy przewiduje dla tej działki zabudowę usługową, to jednak dopuszcza lokalizowanie w tym obszarze obiektów o przeznaczeniu mieszkaniowym wielorodzinnym. Z tej możliwości skorzystał inwestor, zgłaszając zamiar rozbudowy i przebudowy pobliskiego budynku biurowego (Mogilska 35 Office) o dodatkową, mieszkaniową kubaturę. Autorem projektu jest Robert Legieć, założyciel krakowskiej pracowni Probinvest Architekci.
współczesny akcent w miejsce przedwojennej kamienicy
Nowy blok, który wyrośnie przy ulicy Mogilskiej nie zgorszy, ani nie zachwyci swoją architekturą. Jego projektant zaproponował prostą bryłę w kształcie litery L, z krótszym bokiem skierowanym w stronę ulicy Pułkownika Francesco Nullo. Elewacje frontowe w dolnych partiach pokryją ciemne okładziny, znaczna część fasad w wyższych kondygnacjach zostanie wykończona w jasnej barwie. Rolę akcentu kolorystycznego odgrywać mają zielone okładziny o zielonkawej barwie, przypominającej oksydowaną miedź.
I chociaż tuż obok, po drugiej stronie ulicy Pułkownika Francesco Nullo stoi modernistyczny biurowiec, zajmowany obecnie przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, który po termomodernizacji z 2020 roku urodą nie grzeszy, to jednak nowy projekt Warimpexu pozostawia pewien niedosyt, zwłaszcza w zestawieniu z pobliskim biurowcem tego samego inwestora.
MOG31 przy ulicy Mogilskiej 31 w Krakowie
© mat. prasowe
W środku znajdzie się 145 mieszkań o przyzwoitych metrażach — od niecałych 34 do nieco ponad 115 metrów kwadratowych. Ceny? Raczej zaporowe, bo wynoszące powyżej 25 tysięcy złotych za metr. Taką wycenę może usprawiedliwiać nie tylko atrakcyjna lokalizacja, ale też — typowe dla przedsięwzięć z wyższego segmentu — dodatkowe udogodnienia. W ofercie znajdzie się między innymi consierge, ale też dodatkowe przestrzenie wspólne, na przykład siłownia czy strefa mieszkańca.
piesi z korzyścią
Niedostrzeganą, ważną konsekwencją zastąpienia kamienic nowym blokiem będzie poprawa sytuacji pieszych przy skrzyżowaniu ulic Mogilskiej i Pułkownika Francesco Nullo. Obecnie historyczne budowle w znacznym stopniu ograniczają szerokość pasa ruchu pieszego w tym miejscu, a wyminięcie się dwóch osób prowadzących wózek może być wyczynem. Budynek Warimpexu ma być lekko cofnięty względem jezdni, pozostawiając nieco więcej miejsca dla pieszych. Najniższa kondygnacja wprowadzi również życie w to miejsce — zaprojektowano ją jako częściowo skrytą w podcieniach, zapełnioną nie mieszkaniami, a lokalami usługowymi.
Widok na ulicę Mogilską w stronę wschodnią
fot.: Mach240390 © CC BY-SA 4.0 | Wikimedia Commons
tetris na Mogilskiej
Mogilska, tuż obok Pawiej czy zachodniego odcinka Centralnej, od lat jest jedną z bardziej chaotycznie zabudowanych okolic w centrum Krakowa. Przed wojną jej północną pierzeję w dużej mierze wypełniały stosunkowo niskie, trzy- lub czterokondygnacyjne kamienice. Te z czasem zaczęto rozbierać, wiele z historycznych budowli w kwartale między ulicami Pułkownika Francesco Nullo i Cystersów zniknęło na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat — zastąpiły je kilkudziesięciometrowe gmachy biurowców i hoteli.
Widok na ulicę Mogilską w stronę wschodnią
fot.: Igor123121 © CC BY-SA 4.0 | Wikimedia Commons
Pomiędzy nowymi zabudowaniami wciąż jednak stoją relikty przeszłości o formach i wysokościach znacznie różniących się od współcześnie powstających budynków. Miejscowy Plan Zagospodarownia Przestrzeni narzuca lokowanie nowych obiektów w zabudowie pierzejowej, ustalając nie tylko maksymalną, ale i minimalną wysokość projektowanych budynków. "Wymiana" zabudowy może pomóc w ujednoliceniu pierzei zachodniego odcinka Mogilskiej — w praktyce wiązałoby się to jednak z zatarciem historycznego charakteru tego miejsca. Czy ład przestrzenny jest tego warty?





































