Postmodernistyczny dworzec w Mikołowie zostanie wyburzony. Tak powstanowiło PKP S.A., które planuje w tym miejscu budowę nowego dworca projektowanego przez pracownię An Archi Group. Dlaczego w naszym kraju zastąpienie niewiele ponad trzydziestoletniego budynku nowym o tej samej funkcji wciąż jest możliwe? Ile jeszcze modernistycznych i postmodernistycznych dworców zniknie z Polski, zanim PKP S.A uświadomi sobie, że stanowią warty ochrony zasób powojennej architektury?
PKP S.A. nabiera rozpędu w ambitnej wizji dostosowania jak największej liczby polskich dworców do standardów XXI wieku. W komunikacie z 9 maja 2026 roku państwowa spółka zapowiedziała modernizację dworców kolejowych w Lublińcu oraz w Szamotułach, informując przy okazji o planach wyburzenia dworca w Mikołowie i zastąpienia go nowym budynkiem. Prace projektowe, jak czytamy na portalu spółki, już trwają, tymczasem w sieci zawrzało, bo postmodernistyczny dworzec w Mikołowie to unikat. Dlaczego mieszkańcom Mikołowa (i nie tylko!) tak bardzo zależy na budowli z początku lat 90.?
Dworzec kolejowy w Mikołowie
fot.: Kamil Czaiński © CC BY-SA 4.0 | Wikimedia Commons
dworzec w Mikołowie do wyburzenia
Dworzec w Mikołowie powstał w 1993 roku w miejscu wcześniejszego budynku z połowy XIX wieku, na północny-zachód od historycznego centrum miasta, w pobliżu niedawno wybudowanego Centrum Przesiadkowego. Zgodnie z postmodernistycznym duchem czasów, rozrzeźbiona, dwukondygnacyjna bryła czerpie garściami z historycznej zabudowy Mikołowa oraz jej słynnej reinterpretacji — Osiedla nad Jamną, zaprojektowanego nieco ponad 10 lat wcześniej przez Stanisława Niemczyka.
Dworzec kolejowy w Mikołowie
fot.: Travelarz © CC BY-SA 3.0 | Wikimedia Commons
Mikołowski dworzec ma więc elewacje starannie wykończone cegłą w dwóch odcieniach, wysoką wieżę, a z niektórych jego ścian odważnie wystają czoła belek stropowych. Mimo że kompozycja obiektu jest horyzontalna, to budynek udało się nakryć szeregiem spadzistych dachów, nawiązujących do kultowego osiedla Stanisława Niemczyka.
Dworzec kolejowy w Mikołowie
fot.: Travelarz © CC BY-SA 3.0 | Wikimedia Commons
dworzec w Mikołowie w dobrym stanie, ale pójdzie pod kilof
Stwierdzenie, że „nadaje się do remontu” byłoby eufemizmem w przypadku dworca w Mikołowie. Nie da się ukryć, że upływający czas pozostawił ślad na budynku, głównie pod postacią uszkodzeń tkanki elewacji oraz pokrywających ją napisów. Nie dziwota, że budynek zarósł i pokrył się, skoro od 2010 roku kasy są nieczynne, a poczekalnia nie widziała pasażerów od wielu lat. Jak jednak relacjonują w social mediach mieszkańcy Mikołowa, w tym osoby, które miały okazję oglądać dworzec w Mikołowie od środka, stan techniczny budynku jest dobry, między innymi dzięki stałemu podłączeniu do sieci ciepłowniczej. Nie bez znaczenia pozostaje zapewne jego wiek — w końcu dworzec w Mikołowie ma zaledwie 33 lata. W świetle tej liczby decyzja o rozbiórce budynku i zastąpieniu go nowym o tej samej funkcji wydaje się co najmniej zaskakująca.
Dworzec kolejowy w Mikołowie
fot.: Travelarz © CC BY-SA 3.0 | Wikimedia Commons
Mikołów bez IDS
PKP S.A. najwyraźniej zrezygnuje z budowy Innowacyjnego Dworca Systemowego w Mikołowie, a dla inwestycji przygotowana zostanie autorska koncepcja. Jak czytamy na stronie spółki, projekt nowego dworca w Mikołowie stworzy pracownia An Archi Group, wybrana w postępowaniu przetargowym. To kolejny już projekt, który pracownia przygotowuje dla PKP — w 2023 roku An Archi Group opracowała koncepcję przebudowy dworca Łódź Kaliska, dziś już ukończonej z efektem pozostawiającym sporo do życzenia. Na rozstrzygnięcie, jak będzie wyglądał nowy dworzec w Mikołowie zapewne przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, ponieważ początek budowy planowany jest na 2027 rok.
Dworzec kolejowy w Mikołowie
fot.: Travelarz © CC BY-SA 3.0 | Wikimedia Commons
nihil novi
A może wcale do niej nie dojdzie? Wygląda na to, że budowie nowego dworca kolejowego w Mikołowie najmocniej kibicuje samo PKP S.A., chociaż chwalą się nią również niektórzy politycy, w tym senator Piotr Masłowski. Jest to o tyle ciekawe, że początkowo władze Mikołowa — zwracając się do spółki, ale też bezpośrednio do rządu — jednoznacznie stwierdzały, że to właśnie remont dworca z lat 90. jest działaniem, którego miastu potrzeba. Teraz kiedy PKP S.A. poinformowało o planowanych krokach, narracja jest zgoła inna, a wyburzenie ceglanego dworca i budowa nowego obiektu przedstawia się jako sukces, choć obarczony koniecznością rozbiórki. Innego zdania jest znaczna część mieszkańców, którzy krytykują plan rozbiórki w mediach społecznościowych. Dla państwowej spółki protesty w obronie kilkudziesięcioletnich budynków nie są jednak czymś nowym.
Dworzec kolejowy w Mikołowie
fot.: Travelarz © CC BY-SA 3.0 | Wikimedia Commons
wiek zapomnienia
Próbując wprowadzić polską kolej w XXI wiek, PKP S.A. zrównało z ziemią całkiem pokaźną liczbę dworców. Cel tych działań jest jednoznacznie szczytny — uczynić polską infrastrukturę kolejową nowoczesną, oszczędną, a przede wszystkim dostępną dla wszystkich użytkowników. Sposób jego realizacji może jednak budzić zastrzeżenia, przede wszystkim z dwóch powodów — natury środowiskowej oraz historycznej.
Dworzec kolejowy w Mikołowie
fot.: Travelarz © CC BY-SA 3.0 | Wikimedia Commons
czy czterdzieści lat dla dworca to dużo?
Chociaż w ostatnich latach wiele budynków dworcowych, przede wszystkim tych powstałych w XIX lub na początku XX wieku, zostało pieczołowicie odremontowanych, to trudno przymykać oko na dużą ilość stosunkowo młodych i sprawnych budowli, które PKP zastępuje nowymi obiektami. W przypadku niektórych, jak na przykład w budynku dworca Łódź Kaliska, modernizacja zachodzi przy wykorzystaniu oryginalnej tkanki architektonicznej. Znaczna część działań PKP S.A. wiąże się jednak z wyburzaniem kilkudziesięcioletnich budynków, na długo przed końcem ich architektonicznej przydatności.
Dawny budynek stacji kolejowej w Koluszkach
fot.: Lichen99 © CC BY-SA 3.0 | Wikimedia Commons
O tym, że czterdzieści, czy pięćdziesiąt lat to wcale nie aż tak dużo dla budynku dworcowego, świadczą remonty obiektów ponad stuletnich, które z dużym powodzeniem przeprowadza PKP S.A.. Wszystkie z tych budynków udało się dostosować do współczesnych wymagań dotyczących dostępności czy bezpieczeństwa. Większość, a przede wszystkim te najbardziej udane, objęta jest jednak ochroną konserwatorską. Kiedy dworzec jest młodszy, a zatem nie znajduje się w rejestrze czy gminnej ewidencji zabytków, „bariery” związane z adaptacją do współczesnych standardów często okazują się być nie do przejścia.
Dawny budynek stacji kolejowej w Koluszkach — wnętrze
fot.: Lichen99 © CC BY-SA 3.0 | Wikimedia Commons
Wraz z tkanką architektoniczną, ze stacji znikają jednak również ważne przykłady architektury kolejowej. Modernistycznych dworców wciąż istnieje w Polsce całkiem sporo, chociaż niektóre — jak na przykład Warszawa Centralna — ostały się w swojej oryginalnej formie wyłącznie dzięki brawurowej reakcji służb konserwatorskich. Nie znaczy to, że powinniśmy bezmyślenie pozbywać się zasobu, który jest cennym świadectwem poprzedniego systemu oraz jego kultury architektonicznej. Nie chodzi tutaj bynajmniej wyłącznie o obiekty dużej skali — szkoda zarówno okazałego dworca w Olsztynie, jak i urokliwej stacji Koluszki pod Łodzią, wraz z modernistycznym napisem oraz wystrojem wnętrz.
Dawny budynek dworca kolejowego w Częstochowie
fot.: Neo [EZN] © CC BY-SA 3.0 | Wikimedia Commons
Jeszcze gorzej jest w przypadku dworców postmodernistycznych.
Lata 90. to czas dla kolei wyjątkowo trudny, nic więc dziwnego, że z tej dekady niewiele związanych z tym rodzajem transportu inwestycji. Spośród znaczących realizacji warto brać pod uwagę właściwie zaledwie dwa wzniesione wówczas dworce — główną stację kolejową w Częstochowie oraz dworzec Łódź Kaliska.
— pisze Anna Cymer w książce „Długie lata 90. Architektura w Polsce czasów transformacji ”, s.76.
Dzisiaj, zaledwie dwa lata po publikacji książki Anny Cymer, oba budynki należą do przeszłości. Dworzec kolejowy w Częstochowie jest już w zaawansowanej fazie rozbiórki. W drugiej połowie 2027 roku zastąpi go nowy obiekt, którego koncepcję wyłoniono w konkursie architektonicznym z 2019 roku. Nieco inna historia spotkała dworzec Łódź Kaliska. Budynek zaprojektowany przez przeznaczono do przebudowy i adaptacji. Z pierwotnej koncepcji architektonicznej zachowała się przede wszystkim konstrukcja wraz z trójnawowym układem, poza nimi Łódź Kaliska w swojej obecnej formie jest w zasadzie zupełnie nowym budynkiem. Chociaż Łodzianom i Łodziankom tęskno było przede wszystkim do secesyjnego dworca z 1902 roku, to przebudowa postmodernistycznej Łodzi Kaliskiej spotkała się z mieszanym odbiorem mieszkańców.
Rozbiórka dworca kolejowego w Częstochowie
fot.: Kamil Czaiński © CC BY-SA 4.0 | Wikimedia Commons
SOAP w obronie dworca w Mikołowie
W porównaniu z dwoma powyższymi przykładami postmodernistyczny dworzec w Mikołowie jest budynkiem o znacznie mniejszej skali i znaczeniu dla regionu. Nie oznacza to jednak, że decyzja o jego rozbiórce jest neutralna z punktu widzenia środowiska oraz historii architektury. Pomysł zastąpienia mikołowskiego dworca nową konstrukcją spotkał się z negatywnym odbiorem mieszkańców Mikołowa oraz środowisk związanych z architekturą. W obronie mikołowskiego dworca w social mediach stanęły między innymi Olga Drenda oraz Anna Cymer, a 15 maja bieżącego roku Stowarzyszenie Ochrony Architektury Powojennej zapowiedziało podjęcie kroków w sprawie wyburzenia. Czy PKP S.A. będzie tak samo nieugięte, jak w przypadku dworców Częstochowie, Koluszkach czy Olsztynie?












































